Samsung UBD-K8500 – test odtwarzacza Blu-ray 4K
Odtwarzacze

Samsung UBD-K8500 – test odtwarzacza Blu-ray 4K

Tomasz Chmielewski | Redaktor serwisu benchmark.pl
Autor: Tomasz Chmielewski
19 komentarzy Dyskutuj z nami

Dostępne w polskich sklepach od 16 sierpnia br. płyty Blu-ray 4K oferują zupełnie nową jakość obrazu. Oto test jednego z pierwszych odtwarzaczy Blu-ray 4K.

marketplace
Ocena benchmark.pl
  • 4/5
Plusy

znakomita, wysoka jakość obrazu; przeskalowywanie DVD do 4K; dobra współpraca z telewizorami różnych marek; świetna obsługa multimediów (w tym HDR); dobra obsługa NAS-a; niezłe funkcje Smart; szybkie i ciche działanie

Minusy

pilot niezbyt ergonomiczny; brak wyświetlacza; cena

Samsung UBD-K8500 to jeden z pierwszych na świecie komercyjnie dostępnych odtwarzaczy płyt Blu-ray 4K UHD. Jest także pierwszym odtwarzaczem tego typu, który pojawił się w polskich sklepach.

Wygląd

UBD-K8500 ma wymiary 40 x 22,5 x 4,5 cm. Obudowa składa się tylko z dwóch części: wykonanej z czarnego tworzywa pokrywy pełniącej też rolę ścianki przedniej i ścianek bocznych oraz wykonanej ze stalowej blachy podstawy montażowej. Podstawa nie została niestety pomalowana, tak więc w większości przypadków pod ścianką przednią można zauważyć goły metal, no chyba że odtwarzacz umieścimy nisko nad podłogą. Przednia ścianka jest nie tylko wklęsła, lecz także pochylona pod kątem.

Konstrukcja

Sercem Samsunga UBD-K8500 jest najprawdopodobniej układ MT8581 firmy MediaTek. Piszę „najprawdopodobniej” ponieważ nie udało mi się zdemontować radiatora umieszczonego na głównym procesorze. Pomimo tego wiarygodne źródła wskazują właśnie ten układ jako procesor zastosowany w Samsungu UBD-K8500. Oto dane techniczne układu MediaTek MT8581:

  • CPU – czterordzeniowy ARM Cortex A53
  • GPU – ARM Mali-820MP2
  • obsługa nośników optycznych – Blu-ray 4K UHD, Blu-ray Full HD (w tym BD-Live i BonusView), DVD, CD,
  • obsługa kodeków – H.265 10-bit (HEVC), H.264, VP9 profil 2, MPEG-1/2/4, VP8, VC-1
  • HDR – HDR10 oraz Dolby Vision
  • fonia – AAC, Dolby Digital, Dolby Digital Plus, Dolby TrueHD, DTS, DTS HD
  • sieć – gigabitowy Ethernet
  • USB – 2.0 i 3.0

Główny procesor umieszczono na płytce drukowanej umieszczonej w środku urządzenia. Układ ten chłodzi pomalowany na czarno aluminiowy radiator, obok którego znajduje się wentylator nadmuchujący nań chłodne powietrze. Gorące powietrze wyciągane jest na zewnątrz obudowy przez drugi, znacznie mniejszy wentylator umieszczony w tylnej ściance odtwarzacza. Oba wentylatory nie są zbyt głośne, a w pomieszczeniu o normalnej temperaturze (20-22 st. C) po dwóch godzinach ciągłej pracy odtwarzacza ledwo je słychać.

Po prawej stronie płyty głównej (patrząc od przodu) znajduje się żółta płyta z elementami układu zasilania, natomiast po lewej stronie napęd dysków optycznych. Pomimo wymontowania napędu nie udało mi się niestety ustalić jego producenta.

Z dwóch gniazd HDMI umieszczonych na tylnej ściance tylko jedno oznaczone jako Main (Anynet+) jest w stanie wysyłać sygnał wizji do urządzenia zewnętrznego; drugie wysyła tylko fonię. Kabel sieciowy jest odłączany, co zapewnia łatwą wymianę w przypadku jego uszkodzenia.

Menu i interfejs

Główny interfejs jest logicznie rozplanowany i łatwy w obsłudze.

Podobnie i menu ‒ trudno mu cokolwiek zarzucić, no może podobieństwo do menu z telewizorów z 2013 roku i wcześniejszych.

Pilot

Dołączony fabrycznie pilot jest piętą achillesową całego urządzenia: jest stanowczo zbyt mały i przez to raczej niewygodny, a przyciski (zwłaszcza centralnego wybieraka krzyżowego) są trudno wyczuwalne. Moim zdaniem obsługa bezwzrokowa (np. w ciemnym pomieszczeniu) nie jest w większości przypadków możliwa. W ogólnej ocenie pilot wymaga od użytkownika dużej dozy precyzji i cierpliwości.