SanDisk Extreme 900 – ekstremalnie wydajny dysk przenośny pod USB 3.1
Dyski zewnętrzne

SanDisk Extreme 900 – ekstremalnie wydajny dysk przenośny pod USB 3.1

Paweł Maziarz | Redaktor serwisu benchmark.pl
9 komentarzy Dyskutuj z nami

SanDisk Extreme 900 Portable SSD zawstydzi nawet najwydajniejsze dyski SSD pod SATA 6 Gb/s. Testujemy model o pojemności 480GB.

marketplace
Ocena benchmark.pl
  • 4,3/5
Plusy

- świetna wydajność przy operacjach na dużych plikach (USB 3.1),; - bardzo dobra wydajność operacji losowych przy większej głębokości kolejki (USB 3.1),; - eleganckie wzornictwo,; - dwa przewody w zestawie - USB A i USB C,; - przydatna aplikacja SanDisk SecureAccess.

Minusy

- nie najlepsza wydajność operacji losowych i testów na mniejszych plikach,; - bardzo wysoka cena.

Na rynku jest dostępna cała gama dysków zewnętrznych pod USB 3.0 (lub jak kto woli USB 3.1 Gen 1), ale nośniki korzystające z USB 3.1 (USB 3.1 Gen 2) nadal należą do rzadkości. Nie ma się jednak czemu dziwić, bo na dobrą sprawę interfejs ten pojawił się dopiero w ubiegłym roku i jak na razie jest dostępny tylko w najnowszych płytach głównych oraz laptopach. Główna różnica sprowadza się do 2-krotnie wyższej przepustowości – zamiast 5 Gb/s oferuje on już 10 Gb/s.

Firma SanDisk jako jedna z pierwszych postanowiła wykorzystać potencjał nowego USB i opracowała serię przenośnych dysków Extreme 900 Portable SSD. Postanowiliśmy więc sprawdzić na co stać najbardziej ekstremalne nośniki w ofercie producenta - w nasze ręce trafił model o pojemności 480 GB, ale oprócz tego dostępne są wersje o pojemności 960 i 1920 GB.

Czym wyróżnia się dysk SanDisk Extreme 900 Portable SSD 480 GB?

  • Elegancka obudowa o podwyższonej wytrzymałości
  • Interfejs USB 3.1 typu C
  • Bardzo wysoka wydajność (do 850 Mb/s)
  • Całkowicie bezgłośna praca

Trzeba przyznać, że całość zapowiada się bardzo interesująco – można powiedzieć, że mamy do czynienia z produktem premium. Cena też jest premium, bo za model o pojemności 480 GB trzeba zapłacić około 1450 złotych. Przekonajmy się na co stać Extreme 900 480 GB.

Model SanDisk Extreme 900 Portable SSD 480GB
Interfejs USB 3.1 (typ C)
Pojemność 480 GB
Deklarowany odczyt maks. 850 MB/s
Deklarowany zapis maks. 850 MB/s
Wymiary 133 x 82 x 18 mm
Waga 210 g
Zastosowane technologie SanDisk SecureAccess
Gwarancja 3 lata
Cena 1450 złotych

Pierwsze co rzuca się w oczy po odpakowaniu dysku to eleganckie wzornictwo – góra i dół obudowy zostały wykonane z aluminium, natomiast środek z plastiku powleczonego gumą. O aktywności nośnika informuje biała dioda wtopiona w górnym panelu (widać ją dopiero podczas świecenia). Trzeba przyznać, że całość prezentuje się naprawdę świetnie, a ponadto mamy do czynienia ze wzmocnioną konstrukcją.

SanDisk Extreme 900 Portable SSD 480GB dysk przenośny

Nośnik został wyposażony w złącze USB 3.1 typu C, więc nie ma tutaj problemu z wiecznie źle podłączaną wtyczką. W zestawie dodawane są dwa przewody: USB typu C – USB typu C oraz USB typu C – USB typu A. Drugi kabelek pozwoli więc podłączyć dysk również do starszych komputerów z portami USB 3.0 czy nawet USB 2.0 (wprawdzie oficjalnie nie potwierdzono tutaj obsługi, ale sprawdziliśmy i działało).

SanDisk Extreme 900 Portable SSD 480GB dysk przenośny

Producent deklaruje, że Extreme 900 Portable SSD (niezależnie od pojemności) oferuje transfery odczytu i zapisu sięgające nawet 850 MB/s – teoretycznie mamy więc do czynienia z najwydajniejszym dyskiem przenośnym na rynku. Jesteście ciekaw co zapewnia aż takie osiągi?

SanDisk Extreme 900 Portable SSD - budowa dysku przenośnego

Okazuje się, że w testowanym modelu znalazły się dwa 2,5-calowe dyski Ultra II 240 GB (Marvell 88SS9190 + SanDisk 19 nm TLC NAND) połączone w macierz RAID 0, a całość podłączono do mostka 2x SATA 6 Gb/s – USB 3.1. Uprzedzając ewentualne pytania - nie ma tutaj możliwości zmiany trybu pracy macierzy np. na RAID 1.

W dalszej części artykułu przyjrzymy się dodawanemu oprogramowaniu oraz oczywiście przetestujemy wydajność nośnika w praktyce – w końcu trzeba sprawdzić, czy rzeczywiście rozwija on aż takie transfery.