Gry

Jeśli nie The Sims, to co?

Odpowiedź jest prosta – w chwili obecnej chyba nic! The Sims 3 zawiesiło poprzeczkę tak wysoko, że nie istnieje gra z gatunku Sim, która byłaby w stanie w jakikolwiek sposób zbliżyć się poziomem i liczbą oferowanych opcji. Gdyby kogoś jednak odstraszała cena lub wymagania sprzętowe, warto przyjrzeć się bliżej tytułom takim jak:

The Sims & The Sims 2 (+ dodatki)

Simsy. To samo co w The Sims 3, choć na dużo mniejszą skalę. Budujemy dom, urządzamy go i dbamy o to, by nasz wirtualny stworek czuł się z nami dobrze.

Playboy: The Mansjon

Najciekawsza wariacja na temat Simów. Wcielamy się w postać Hugha Heffnera i budujemy imperium Playboya! Aspekt simowy znakomicie ubarwia ekonomiczno-tycoonowa kwestia prowadzenia czasopisma, zbierania artykułów i... pstrykania fotek na rozkładówkę.

7Sins

Mimo wszystko Simsy są dość ugrzecznioną grą. A wyobrażaliście sobie sima, w którym to „ja” i „moje hedonistyczne potrzeby” wysuwają się na pierwszy plan? Jeśli tak – zagrajcie w 7Sins. Jeśli nie – też zagrajcie.

Singles: Flirt Up Your Life

Kolejny sim, w którym jednak największy nacisk położono na wzajemne relacje pomiędzy dwójką (choć nie tylko!) ludzi.