Słuchawki BT

Jakość dźwięku

przeczytasz w 6 min.

Platforma testowa

Przed przystąpieniem do testu przetworniki wygrzewałem przez około 90 godzin. Muzyka pochodziła z plików skompresowanych bezstratnie (FLAC) lub zupełnie nieskompresowanych (WAVE) i odtwarzana za pomocą programu foobar2000. Co prawda łączność Bluetooth przesyła te dane z kompresją stratną, ale chciałem mieć pewność, że jakość nie będzie pogorszona już na wyjściu.

Poza wymienionymi niżej utworami na co dzień słuchałem też wielu innych gatunków i wykonawców głównie przez usługę TIDAL (HI-FI, FLAC).

Należy pamiętać, że ocena jakości i charakterystyki dźwięku jest subiektywna i zawsze uzależniona są od gustu osoby słuchającej.

Sudio Vasa Bla - słuchawki bezprzewodowe do telefonu

Lista utworów

  • Justice – Randy
  • Ducky – Bliss
  • Wojtek Mazolewski, Justyna Święs – Organizmy piękne
  • Wojtek Mazolewski – Świt (Instrumental)
  • Jean-Michel Jarre – The Heart of Noise, Pt. 2
  • Nils Petter Molvær - Hover
  • Nils Petter Molvær – Darker
  • Bovska – Kaktus
  • Banks – F*ck With Myself
  • Ingrid – Double Pedigree
  • Perturbator – She Is Young, She Is Beautiful, She Is Next
  • Perturbator – Vers / Us (Demo Version)
  • Brad Mehldau – Hungry Ghost
  • Brad Mehldau – Luxe
  • Gesaffelstein – Out Of Line
  • Gesaffelstein – Hate Or Glory
  • The Touré-Raichel Collective – Tidhar
  • The Touré-Raichel Collective – Alla
  • Megadeth – The Threat Is Real
  • Squarepusher - Stor Eiglass
  • Frequency & Soulcircuit feat. Diia - Lost
  • Dave Brubeck – Take Five
  • Curve - Falling Free (Aphex Twin Mix)
  • Subwave – Tonal
  • Faith No More – Evidence (2016 Remastered Version)
  • Ewald Demeyere – Lachrime Pavan
  • Judas Priest – Painkiller
  • Iron Maiden – Afraid To Shoot Strangers (1998 Remaster)
  • Iron Maiden – The Wicker Man
  • Artificial Intelligence – Uprising
  • David Bowie – The Hearts Filthy Lesson
  • Juno Reactor - Conquistador (I & II)
  • Martin Solveig, Sam White - +1 (Radio Edit)
  • Jamiroquai – Virtual Insanity
  • INXS - New Sensation
  • Coldcut - Cloned Again

Osoby nieco lepiej zaznajomione z tematyką słuchawek doskonale zdają sobie sprawę z tego, że różnica w jakości dźwięku między słuchawkami przewodowymi, a Bluetooth bywa duża. Zazwyczaj na korzyść tych pierwszych, ale nie zawsze. Dobre słuchawki Bluetooth będą lepsze od słabych przewodowych, mimo że oferują stratną kompresję dźwięku.

Sudio nie podaje czy słuchawki Vasa Bla wspierają kodowanie aptX, więc nie mam pewności z jaką technologią mam tutaj do czynienia. Nie będę skupiał się zatem na teorii, tylko na praktyce. Na tym co realnie dociera do moich uszu.

Brak szumów

Pierwszą rzeczą którą chciałbym wyróżnić jest brak szumów. Po sparowaniu ze smartfonem nie pojawiają się w słuchawkach żadne podejrzane dźwięki. Nic nie szumi i nie syczy, nawet gdy głośność jest ustawiona na maksimum. Mam dość wrażliwy słuch i często w słuchawkach BT denerwują mnie tego typu zakłócenia, ale tutaj nie było ich wcale (lub były tak słabe, że mój słuch nie był ich w stanie wychwycić). Po rozpoczęciu odtwarzania żadne nie szumy też nie „wyskakiwały”. Pod tym względem słuchawki Sudio Vasa Bla zasługują wyłącznie na pochwały.

Sudio Vasa Bla - słuchawki dokanałowe BT

Charakterystyka dźwięku

Wojtek Mazolewski, Justyna Święs – Organizmy piękne

Rozpoczynam pięknym wokalem, dynamiczną perkusją, delikatnym fortepianem i genialnym, optymistycznym nastrojem utworu Organizmy Piękne. Pierwsze wrażenia: zaskakująco dobra dynamika i czysty dźwięk. Serio. Jak na małe, dokanałowe słuchawki Bluetooth dostajemy tutaj kawał atrakcyjnego brzmienia. Częściowo jest to zasługa dobrego masteringu tego utworu, ale z drugiej strony trzeba się cieszyć, że Sudio Vasa Bla tej jakości nadmiernie nie psują.

Czy słychać kompresję stratną? Tak, ale w tym utworze akurat bardzo słabo. Dynamika stoi na poziomie zbliżonym do dobrych, dokanałowych słuchawek przewodowych. Nie jest to jakiś szczyt audiofilskich przeżyć, ale w klasie małych słuchawek bezprzewodowych Vasa Bla nie muszą wstydzić się niczego. Grają bardzo dobrze. Zachowana jest równowaga między poszczególnymi tonami. Scena jest dość szeroka, ale nie tak bardzo jak w utworze Banks - F*ck With Myself o którym za chwilę.

Ogólnie mamy tutaj klasyczną charakterystykę w kształcie litery „V” (mocne tony niskie i wysokie, a nieco wycofana średnica). Warto jednak dodać, że basy nie schodzą bardzo nisko. Są dość chłodne, ale za to mocne i bardzo sprężyste. Pasują idealnie do tego utworu. Nigdy nie dudnią i nie deformują się nawet po podkręceniu głośności do maksimum. Środek wypada przeciętnie. W tym przypadku jest trochę plastikowy. Tony wysokie mają swoje zalety i wady. Wiadomo, że cudów oczekiwać nie można – w końcu jest to kompresja stratna. Trochę kuleje rozdzielczość, ale pochwalić trzeba mocno ogólną kulturę – soprany nie kłują w uszy i nie syczą.

Jean-Michel Jarre – The Heart of Noise, Pt. 2

W tym utworze ojciec chrzestny muzyki elektronicznej wita nas nieco dziwnymi, metalicznymi odgłosami, które dość szybko przechodzą w przyjemny, nieco hipnotyzujący hymn. W porównaniu do poprzednio opisywanego utworu nie słychać tutaj idealnej czystości. Separacja dźwięków jest znacznie gorsza. Częściowo jest to wina słabszego masteringu (lub słabszej kopii którą dysponowałem). Dynamika jest skromniejsza, ale wciąż wystarczająco dobra. Tony niskie ponownie nie imponują mocą. Można je określić jako sprężyste, zwarte, dość miękkie, ale zdecydowanie nie dla”basshead’ów”. Średnica jest chłodna i niezbyt szczegółowa. Tony wysokie ponownie nie imponują rozdzielczością. Słychać, że górny koniec pasma jest odcięty. Gdyby słuchawki wspierały standard aptX HD to sytuacja wyglądałaby lepiej.

Szczerze – w tym utworze słuchawki wypadły przeciętnie. Zdecydowanie sytuacja nie wygląda źle, ale widać, że zostają wyraźnie w tyle za podobnie wycenionymi, a nawet tańszymi słuchawkami przewodowymi.

Sudio Vasa Bla - czarne i białe

Martin Solveig, Sam White - +1 (Radio Edit)

Jako, że w poprzednim utworze słuchawki wypadły przeciętnie, postanowiłem im dać jeszcze jedną szansę w elektronice. Włączyłem więc Martina Solveig’a i sytuacja od razu się poprawiła. Dźwięki są tutaj znacznie bardziej odseparowane. Nie ma ciągłej linii basowej, więc słuchawki radzą sobie o wiele lepiej. Grają tak jakby były w swoim żywiole. Dynamika okazuje się tutaj bardzo zadowalająca, dźwięk jest czysty i dość szczegółowy. Tony niskie ustępują pola sopranom. Wybrzmiewają dość krótko, brakuje im trochę mocy, ale są dynamiczne i bardzo dobrze radzą sobie z głośnością maksymalną. Soprany cieszą uszy dobrą szczegółowością (o wiele lepszą niż we wcześniejszym utworze Jean-Michel Jarre’a), ale w okolicach maksimum skali bywają odrobinę kłujące. Średnica wypada odrobinę lepiej niż wcześniej, ale wciąż daleko jej do ideału. Najprawdopodobniej jest to wina kompresji stratnej, która ma wpływ na obniżenie szczegółowości.

Banks – F*ck With Myself

Słucham „F*ck With Myself” od 20 sekund i już wiem, że jest dobrze. Zaraz obok „Organizmów pięknych” jest to najlepiej brzmiący utwór na słuchawkach Sudio Vasa Bla. Tutaj zdecydowanie nie mam powodów do narzekania. Dynamika jest świetna jak na tak małe słuchawki BT, a na jeszcze większe pochwały zasługuje szeroka i głęboka scena. W odtwarzanym dźwięku jest zadziwiająco dużo powietrza. Słuchawki brzmią na tyle dojrzale, że sprawiają wrażenie słuchawek wokółusznych, a nie małych dokanałówek. Nawet basom nie brakuje mocy, średnica brzmi akceptowalnie, a tony wysokie nie są za ostre. Cóż… wyrazy uznania.

Sudio Vasa Bla - opakowanie

Iron Maiden – The Wicker Man (i inne)

Uwielbiam album Brave New World. Wszystkie utwory, bez wyjątku. Problem jednak w tym, że już od pierwszego utworu „The Wicker Man” jest on przesycony dźwiękami, a słuchawki Sudio Vasa Bla w takich sytuacjach radzą sobie przeciętnie. Tutaj brzmienie ogranicza się do tonów średnich i wysokich, a separacja dźwięków jest mała. Słabo wypadają dolne częstotliwości, choć szczerze mówiąc mam wrażenie, że jest to wina uszczelek. Jak już wspomniałem wcześniej nie są one zbyt przyczepne. Ze względu na swoją sztywność nie przyklejają się do wnętrza ucha tak jak należy, a przez to bębny w perkusji wypadają słabiej niż powinny. Brzmienie wypada po prostu zbyt chłodno. Wokal jest całkiem niezły, ale wszystko od środka w górę nie powala rozdzielczością.

Postanowiłem sprawdzić czy sytuacja powtórzy się w innym „metalowym” utworze Judas Priest – Painkiller. Odpowiedź brzmi: tak. Ponownie gęste, nasycone brzmienie z mała separacją dźwięków nie pasuje do charakteru tych słuchawek. Dźwięk nie jest tak czysty jak bym tego oczekiwał. Króluje środek i góra pasma, a całość wydaje się zbyt chłodna. Wymieniłem uszczelki na inne (mniejsze), ale to tylko pogorszyło sytuację. Być może wymiana uszczelek na wykonane z cieńszej i bardziej miękkiej gumy by pomogła, ale nie na tym polega test słuchawek, bym słuchał na innych gumkach.

Już byłem bliski by odrzucić te słuchawki w muzyce składającej się głównie z gitary, perkusji i wokalu, ale… Włączyłem Faith No More – Evidence (2016 Remastered Version) i wszystko zmieniło się o 180 stopni. Dlaczego? No właśnie dlatego, że tutaj dźwięki są wyraźnie od siebie odseparowane, a tempo spokojniejsze. Słychać więcej powietrza, a muzyka sprawia wrażenie znacznie czystszej. Innymi słowy – gitara i perkusja tak, ale spokojna i czysta. Nie koniecznie od razu Behemoth czy Cradle of Filth. :)

Sudio Vasa Bla - uszczelki

Podsumowanie

Słuchawki Sudio Vasa Bla dają dużo frajdy. Ich żywiołem są takie gatunki jak jazz, rap i niektóre odmiany elektroniki. Gdy muzyka składa się z dość mocno odseparowanych dźwięków to jakość jest naprawdę wysoka. Słuchawki charakteryzują się dobrą dynamiką, bardzo sprężystymi tonami niskimi i nie generują niepożądanych szumów. W wielu przypadkach brzmienie jest zaskakująco dojrzałe i atrakcyjne.

Vasa Bla wyglądają dobrze, są lekkie i wygodne. W komplecie znajdziemy 5 par uszczelek, małe, skórzane etui ochronne i kilka innych drobiazgów. Bez problemu łączą się z każdym współczesnym smartfonem bezprzewodowo, przez Bluetooth.

Sudio Vasa Bla - słuchawki bezprzewodowe Bluetooth do telefonu

Promocja dla czytelników benchmark.pl!

Aktualnie słuchawki Sudio Vasa Bla można kupić za 379 zł, z darmową wysyłką do Polski. Chcecie rabat? Nie ma problemu :). Wejdźcie do sklepu www.sudiosweden.com i przy zakupie wpiszcie kod: BENCHMARK15, by otrzymać 15% rabatu. Wychodzi więc około 56 zł taniej. Kod można wykorzystywać wielokrotnie, przy kolejnych zakupach.

Miłego słuchania! :)

Ocena końcowa:

  • małe, lekkie i wygodne
  • 5 par uszczelek w komplecie (różne rozmiary)
  • dobra jakość dźwięku
  • uniwersalny kontroler z mikrofonem (iPhone, Android, Windows, BlackBerry)
  • dość długi czas pracy na jednym ładowaniu (ok. 10 godzin)
  • atrakcyjna, minimalistyczna stylistyka
  • łączność Bluetooth 4.1 (+ kompatybilność wsteczna)
  • darmowa dostawa do Polski
     
  • drobne problemy z jakością wykonania

90%

Super ErgonomiaDobry Produkt

Komentarze

11
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    labik
    5
    Granice między testami sprzętu a reklamą produktu zaczyna się niebezpiecznie zacierać na benchmarku.
    • avatar
      Skaza
      2

      Brzmi bardzo zachęcająco.

      Od jakiegoś czasu poszkuję dobrych słuchawek BT, których mógłbym używać wraz z smarftonem. Ale tutaj dość ciężko o dobrą jakość dźwięku, połączoną z dobrym (minimum 6h) czasem pracy na baterii.

      Natomiast jeżeli chodzi o niewygodne tipsy... Zawsze można skusić się na zamienniki, np. True-FIT od Westone.

      • avatar
        Yamaraj6
        1
        Niby spoko ale mają jedną poważną wadę. Skoro ktoś kupuje słuchawki bezprzewodowe to liczy na jak największą wygodę użytkowania. Jednak brak takiego plastikowego pałąka (jak w samsung level u) na którym mogą wisieć na szyi jak nie są używane kompletnie wyklucza jakąkolwiek wygodę, gdy nie są używane trzeba je ściągać i wkładać do kieszeni.
        • avatar
          Konto usunięte
          0
          Jeśli mają niewymienny aku to są to drogie jednorazówki, które za rok, dwa będzie trzebwa wywalić na śmietnik, bo aku pociągnie góra 30 minut.
          • avatar
            alien2023
            0
            Panie Tomaszu, a jak z komfortem podczas ćwiczeń. Czy te słuchawki nadają się do jazdy na rowerze, siłowni, bieżni ?
            • avatar
              mooop12
              0
              "Przez ok. 3 godziny poziom naładowania spadł o 30%, a to by oznaczało, że łącznie można słuchać przez ok. 10 godzin."

              Gratuluję logiki autorowi recenzji