Monitory

Testy LCD: 23" Philips Brilliance 230WP7

Wojciech Kiełt | Redaktor serwisu benchmark.pl
Dyskutuj z nami

Pierwsze trzy dni to czyste zachłyśnięcie się wielkością i rozdzielczością matrycy. 2,3 miliona pikseli na 23" ekranie! Wszystko wygląda zdecydowanie inaczej i lepiej. To mniej więcej tak, jak gdyby u

charakterystyka
   
typ matrycy
23" S-IPS
plamka 0.258 mm
powłoka ekranu
matowa
 
rozdzielczość
1920x1200
(16:10)
czas reakcji
12 ms
(realne ~16 ms)
Jasność / Kontrast
300 cd/m2 ; 700:1
 
paleta barw
16.7 mln
 
Kąty widzialności
poziom / pion
178°/178°
 
wyjścia/wejścia
D-Sub, DVI,
4 portowy hub USB
 
inne cechy
-
 
wyposażenie
instrukcja, kabel D-Sub, kabel DVI,
 
oprogramowanie
Smart Control
 
     
ergonomia
   
regulacja wysokości
regulacja nachylenia
Pivot
obrót w  poziomie
TAK
TAK: 15° przód, 20° tył
TAK
TAK
 
możliwość zawieszenia
TAK  
zasilacz
wbudowany
 
szerokość ramki
boki, góra = 20 mm, dół = 45mm
 
spełniane normy
ISO 13406-II, TCO03
 
inne przydatne
-
 
     
warunki gwarancyjne
3 lata
 
opakowanie
kartonowe pudło, styropianowe wypełnienia
 

Pierwsze trzy dni to czyste zachłyśnięcie się wielkością i rozdzielczością matrycy :] . 2,3 miliona pikseli na 23" ekranie! Wszystko wygląda zdecydowanie inaczej i lepiej. To mniej więcej tak, jak gdyby ulubiony film po raz pierwszy zobaczyć w kinie, na dużym ekranie, albo przeprowadzić się do większego, pięknego mieszkania. Pulpit Windowsa i aplikacje które na nim otwieramy - szczególnie graficzne, Photoshop, CorelDraw. Okna przeglądarki ze stronami www, które można ustawić obok siebie, albo dokumenty Excela i Worda.
Już w rozdzielczości 1600x1200, albo panoramicznej 1680x1050 można sobie na wiele pozowolić, ale na powierzchni WUXGA to już czysta 'rozpusta' wolnej przestrzeni.

Filmy DVD, huh, co tu dużo mówić, przecież to _23 cale_ ... no i w końcu GRY! :) Mało prawdopodobne, choć możliwe, aby ktoś kupował taki panel tylko do gier, ale niemal wszystkie pozycje, które obsługują panoramiczną rozdzielczość 1920x1200, wyglądają w tym trybie po prostu bajecznie. W 'PREY' gra się niemal jak w kinie i prawie można poczuć, że to sami biegamy po korytarzach tej olbrzymiej bazy, a 'Company of Heroes' po prostu zwala z nóg. Karta graficzna, która pociągnie taką rozdzielczość, to temat na osobny artykuł.
Nawet Quake4, w którym początkowo nie czułem fajnego klimatu, teraz po kilku minutach grania zaczął wciągać jak magnes. Przy takiej 'zabawce' autentycznie można wpaść w nałóg giercowania ;)

Dopiero po trzech dniach zachwycania się matrycą, zaczęliśmy zwracać uwagę na takie 'szczegóły' jak budowa i ergonomia samego monitora :)

To Philipsowi trzeba przyznać, pakuje matryce w naprawdę fajne i ładne obudowy. Każdy z testowanych przez nas modeli - a testowaliśmy już ich trzy, miały porządne i wysokiej jakości opakowania. 230W nie jest co prawda tak 'wymuskany' jak modele 190P i 200P, ani tak eksluzywny jak 170X6, ale widać, że firmie/projektantom zależy na tym, aby ich produkty nie były tylko przeciętne i banalne, jak większość monitorów LCD na rynku.

Brilliance 230WP7, to jak widzicie, tylko ramka wokół ekranu i przyciski - nic bardziej banalnego, a jednak monitor ma pewien charakter i nie wygląda nijako.

A z tyłu jest naprawdę śliczny. Wiele krzywizn, ścięcia, schodki, wnęki, cienie, maskownica, połączenie dwóch kolorów, to wszystko sprawia, że ten ogromny monitor nie wygląda na biurku jak wielka bryła plastiku. Brawa dla projektantów tej obudowy!

23 calowa matryca trochę sobie waży - około 7kg, dlatego projektanci do podnoszenia ekranu dodali specjalny uchwyt. Zapewne chcieli dobrze, ale trochę nie przemyśleli sprawy, bo teraz nie jeden użytkownik tego LCD'ka będzie chciał przenosić go za ten uchwyt, co niechybnie może zakończyć się katastrofą.

Podnoszenie ekranu do góry, oraz obracanie o 90° - czyli pivot - jest stosunkowo płynne i wygodne. Nie trzeba wkładać w to zbyt wiele siły, dzięki czemu korzystanie z nich jest bardzo przyjemne. Jedyną wadą na którą natrafiliśmy, to brak wyraźnego punktu idealnego poziomu ekranu. Mechanizm do funkcji pivot sprawia, że ekran nie zatrzymuje się idealnie pod kątem 90° do powierzchni na której stoi. Prawa strona ma tendencje do lekkiego 'zjeżdżania' w dół - 1 do 2°. Wtedy nie pozostaje nic innego, jak lekko popukać lewą górną obudowę, do momentu, aż uzyskamy optyczne wrażenie, że ekran stoi prosto. Ale to niestety częsta przypadłość monitorów LCD z funkcją pivota.