Płyty główne

Testy płyt AM2: Gigabyte GA-M57SLI-S4 (nForce 570 SLI)

Wojciech Kiełt | Redaktor serwisu benchmark.pl
Dyskutuj z nami

Procesory Core2 może i królują pod względem wydajności, ale do taniego zestawu dla gracza nie ma chyba w tej chwili lepszej propozycji jak Sempron 2800+ AM2 za śmieszne 190 zł lub Athlon 64 3000+ AM2

  najważniejsze cechy płyty testowana przy Bios F3
chipset
nVidia nForce 570 SLI
chłodzenie: pasywne
obsługiwane pamięci
DDR2 533, 667, 800
max 4 GB
zintegrowany dźwięk
Azalia 1.0 - Realtek ALC883
8 kanałowy
6x audio jack ( jack sensing)
2x cyfrowe
zintegrowany LAN
1 Gigabit - Marvell 88E1116
 
kontrolery ATA
1 x ATA 133 (2 kanały)
6 x SATA II

RAID 0/1 lub 0+1
wyjścia/wejścia
na tylnym panelu
2 x PS/2, LPT, COM, RJ-45
4 x USB 2.0, FireWire
audio cyfrowe coaxial, audio optyczne
na płycie
3 x USB 2.0 (dla 6 portów), FDD,
2 x FireWire, IrDA,
Front panel audio, CD-in, SPDIF
3x FAN (CPU / SYS / PWR)
wyposażenie
(w pudełku)
akcesoria
1 x płytka CD, instrukcja.
4 kabel SATA, 1 x ATA100, 1 x FDD
mostek SLI, śledź dociskający
dodatkowe śledzie
brak
oprogramowanie
EasyTune 5,
@ Bios, C.O.M.
Norton Internet Security
cechy szczególne
Xpress Recovery2,
Q-Flash, Virtual Dual BIOS
 
     
BIOS
zmiana mnożnika CPU: TAK
zmiana napięcia DDR: TAK
włączanie/wyłącznie C'n'Q: Auto
regulacja prędkości coolerka: TAK
 
 

Kolejna płyta którą 'wzięliśmy na warsztat', to dla odmiany wyższy model wyposażony w chipset nForce 570 SLI. Co dostajemy za 200 zł więcej? (porównując testowanego wcześniej MSI za 320 zł). Przede wszystkim obsługę dwóch kart PCI-Express w trybie SLI - ale pamiętajmy, że tylko kart z procesorami GeForce nVidii. No i do tego w trybie SLI PCI-E x8. Jak już pisaliśmy podczas premiery podstawki AM2, tylko najmocniejsza wersja chipsetu nVidii - nForce 590 SLI - potrafi obsługiwać dwie karty jednocześnie z pełną prędkością PCIE x16.

nForce 570 SLI polecalibyśmy Wam do łączenia kart max GeForce 7600GT. Jeśli ktoś planuje zainwestować w dwie 7900GT, albo nawet 7900GTX, nie ma już sensu oszczędzać na półśrodkach i lepiej postawić na 590 SLI dysponującym 'nVidia LinkBoost Technology'.

Oprócz SLI mamy o dwa porty SATA więcej, cyfrowe wyjścia audio - coaxial i optyczne... i to w zasadzie wszystko. W wyposażeniu dostaniemy cztery kabelki SATA zamiast jednego, ale tak samo nie ma żadnych dodatkowych śledzi z portami USB.

Osoby montujące płytę w klasycznej obudowie ATX będą nieco bardziej zadowolone z układu gniazda zasilającego ATX 24 pin. Z uwagi na dobrą rotacje powietrza, o wiele lepiej mieć to gniazdko na samym brzegu płyty niż tuż przy procesorze.

Pasywne chłodzenie chipsetu w nowej serii 5 to już standard. Duży aluminiowy radiator - niech Was nie zmyli jego 'miedziany' kolor - zapewnia wystarczająco dobre odprowadzanie ciepła. I tu od razu mamy pewną radę. Gigabyte zaczepił na tym radiatorze aluminiową blaszkę ze swoim logiem. Może i wygląda to 'cool'owo', ale jest kompletnie niepotrzebne i zmniejsza wypromieniowywanie ciepła. Polecamy ją zdjąć i zaczepić sobie np: na obudowie - więcej będzie wtedy z niej pożytku, niż na tym radiatorze.

Testowaliśmy już kilkanaście płyt marki Gigabyte i dochodzimy do wniosku, że projektanci/inżynierowe w tej firmie nie uznają tylnych wiatraków w obudowie - co mocno nas martwi. Jedyne gniazdka zasilające wiatraczki - trójbolcowe PWR-FAN i SYS-FAN - znajdują się na przednim brzegu płyty. Jeśli zechcemy wyciągać powietrze z obudowy, musimy taki tylny wiatrak podpinać bezpośrednio do zasilacza... albo mieć wystarczająco długi kablek, który sięgnie aż do rogu płyty. Może po ostatnim porozumieniu z firmą ASUS, panowie z tej firmy nauczą czegoś w tej materii ekipę z Gigabyte'a.

Standardem jest już także usztywnienie płyty w miejscu podstawki procesora. Zapobiega to wyginaniu się płyty przy mocnych zapięciach coolerów CPU.

Podczas startu płyty, dostępne są dwie funkcje: 'XpressRecovery2' (system oraz wybrane pliki można skopiować do specjalnego obszaru na dysku, z którego w kilku prostych krokach mogą być szybko w razie potrzeby odzyskane - taki mini Ghost), oraz 'Boot menu', dzięki któremu można wystartować z dowolnego wskazanego dysku lub napędu.

W biosie w zasadzie niczego nam nie brakowało. Co ciekawe, w najnowszej wersji F3 zniknęło kilka bardziej zaawansowanych ustawień pamięci. Widocznie w Gigabyte uznano, że nie są one potrzebne użytkownikowi i będzie dla niego bezpieczniej, jeśli zostaną ukryte. I słusznie. Pozostawiono natomiast te najbardziej popularne, więc nawet jeśli ktoś z Was będzie chciał 'pogrzebać' sobie w timingach, nie powinien mieć powodów do narzekań. (fotka 1)

W stosunku do wszystkich testowanych wcześniej płyt Gigabyte brakuje natomiast najbardziej charakterystycznej funkcji - M.I.B.2. - czyli automatycznego podkręcania pamięci. Widocznie specyfika modułów DDR2 wyklucza już takie funkcje. Całe podkręcanie sprowadza się teraz do ręcznego manipulowania 'timingami'.

W biosie Gigabyte nie znajdziemy też osobnej opcji do włączania/wyłączania funkcji 'Cool'n'Quiet'. Z naszych obserwacji wynika, że zostaje ona automatycznie włączona jeśli w sekcji 'PC Health' włączymy funkcje ' CPU Smart FAN Control'. (fotka 3)

Możliwości 'overclokerskie' są dobre. Możemy podnieść napięcie pamięci, chipsetu, PCIE, szyny HyperTransport, procesora. Jak zwykle te bardziej zaawansowane funkcje pojawiają się dopiero bo naciśnięciu CTRL+F1.