• benchmark.pl
  • Gry
  • Wiedźmin 3: Dziki Gon – Świat, który spłynie krwią
Gry

Mutant pod pełnymi żaglami

z dnia

Gdyby uczucie nudy można było przedstawić obrazem, jej świetną ilustracją byłaby cut-scenka z pierwszej części Wiedźmina, na której Geralt przeprawia się łódką na bagna. CD Projekt zawsze dbał o to, żeby rzeki i jeziora były malowniczymi elementami wiedźmińskiego krajobrazu, jednakże nigdy nie pozwalał nam na realne korzystanie z nich. Jak dotąd były to raczej naturalne przeszkody, niż obszary do eksploracji.

Ten stan rzeczy ma się zmienić diametralnie w Dzikim Gonie. Geralt ma nie tylko nurkować pośród mniej lub bardziej przyjaznych rybek i innych morskich stworów, ale też wreszcie samemu chwycić za ster łodzi. Ujęcia z nowej produkcji CD Projektu pokazują wiedźmina kierującego rozlatującą się łajbę w sam środek wzburzonych fal.

Ponoć regat braknie, ale już samo borykanie się z przewalającymi się bałwanami może być nie lada frajdą. Ponadto wiemy, że niektóre z występujących w grze lokacji będą dostępne jedynie w ten właśnie sposób.

Jednym z takich miejsc będą zapewne Wyspy Skellige. To tam przyjdzie nam podziwiać twierdze zaszyte w górskich kotlinach i majestatyczne fiordy. O ile wolne miasto Novigrad może nasuwać niejasne skojarzenia z Nowogrodem Wielkim i przedwojennym Gdańskiem, o tyle nazwy wysp wchodzących w skład archipelagu Skellige (Undvik, Hindarsfjall czy Spikeroog) jednoznacznie wskazują na źródło inspiracji Sapkowskiego.

Kultura wyspiarzy jest łudząco podobna do tej, jaką rozwinęli Wikingowie. Zatem Geralt nie będzie już jedynym jasnowłosym mięśniakiem w grze. To o tyle ciekawe, że do tej pory przychodziło mu borykać się głównie z pulchnymi gwardzistami i wychudzonymi elfami z komand Scoia'tael.

Jak nasz specjalista od mokrej roboty odnajdzie się w społeczności facetów tak samo stereotypowo samczych, honorowych i upartych jak on sam?

Wiemy, że jeden z questów rozpoczyna wtargnięcie niedźwiedzi na wystawną ucztę. Ta scena świetnie ukazuje surowość archipelagu Skellige, gdzie okrucieństwo lokalnej fauny idealnie współgra z bezwzględnością skonfliktowanych ze sobą rodów. Czy w tym miejscu Geralt odnajdzie się równie dobrze, jak w krainach o łagodniejszym klimacie i obyczajach?

 

Zapach zgliszczy o poranku

Jak gdyby nie dość było miejscowych intryg i knowań, świat Wiedźmina 3 spowija cień konfliktu globalnego. Finał Zabójców Królów zostawił nas w pełnej napięcia chwili, kiedy to wojska Emhyra var Emreisa przekroczyły graniczną rzekę Jarugę wdzierając się na tereny Królestw Północnych.

W wyniku tego najazdu znacznie ucierpiało Vellin, czyli Ziemia Niczyja, część północnej Temerii. Jest to jeden z głównych obszarów, jaki przyjdzie nam przemierzać w Wiedźminie 3. To właśnie w tym miejscu pełno spalonych wiosek, drzew, które obrodziły wisielcami czy też pól stratowanych kopytami kawalerzystów.

Przedsmak tego klimatu oferuje nam już sam początek Dzikiego Gonu, kiedy to po drodze do Białego Sadu Geralt i Vesemir przejeżdżają przez spustoszoną wioskę, gdzie czarne szkielety spalonych chałup skrywają zwęglone zwłoki ich właścicieli.

Co zabójca potworów znajdzie na ziemiach, gdzie częściej można spotkać trupa, niż żywego? Być może połączenia jednego i drugiego, a więc żywe trupy, takie jak chociażby wampiry. Nie braknie też ghuli, graveirów i innych trupojadów, które – jak zauważa Geralt w rozmowie z Vesemirem – o tyle są pożyteczne, że zapobiegają szerzeniu się epidemii.

Zdaje się, że ten olbrzymi i dosyć różnorodny obszar świata trzeciej części Wiedźmina będzie chyba najmroczniejszą lokacją, jaką przyjdzie nam odwiedzić. Starczy przypomnieć, że to w tych okolicach znajdują się bagna, na których spotkamy trzy upiorne wiedźmy znane nam z materiałów udostępnionych przez CD Projekt Red.

Novigrad może stać się dla nas bazą wypadową i centralnym punktem tak fabuły, jak i naszych społecznych kontaktów. W Skellige zostaniemy wplątani w sieć dworskich spisków i poczujemy na własnej skórze mroźny morski wiatr, który hartuje serca mieszkających tam wojowników. Natomiast Ziemia Niczyja będzie mrocznym matecznikiem tego zła, jakie niesie ze sobą wojna oraz ludzka nienawiść.

 

Studenckie libacje i książęce orgie

Rozgrywka w Dzikim Gonie ma być szczególnie wymagająca dla gracza. Może właśnie dlatego CD Projekt Red postanowił osadzić dwa dodatki do swojej najnowszej produkcji w miejscach, które bardziej kojarzą się z odpoczynkiem i zabawą, niż z nieustającym śmiertelnym zagrożeniem. Pierwszy z nich, Serca z Kamienia, zabierze nas do uniwersyteckiego miasta Oxenfurt. Już sama nazwa jasno nawiązuje do słynnej angielskiej uczelni.

Prozę Sapkowskiego charakteryzują aluzje i parodystyczne nastawienie, toteż możemy oczekiwać fascynującej karykatury studenckiego życia. Mówi się, że Oxenfurt to miejsce barwne, gdzie nauka dzieli swoje rządy z innym idolem żakow, jakim jest alkohol. Wiemy dobrze, że i Biały Wilk nie stroni od białej wódki, toteż nie będzie dla nikogo zaskoczeniem, jeśli niejednego questa przyjdzie nam wykonać w stanie upojenia.

Jednak nie samą siwuchą człowiek żyje. Warto czasem sięgnąć też po dobre wino. Tego trunku przyjdzie nam zasmakować w Touissant, gdzie przeniesie nas drugie z zapowiadanych rozszerzeń o tytule Krew i Wino. Ta urokliwa kraina, inspirowana tak królestwami z bajek dla dzieci, jak i francuską prowincją, pojawiała się w pięcioksięgu. To właśnie tam księżna Anna Henrietta romansowała z Jaskrem, a Geralt w międzyczasie, jak to Geralt, polował na potwory.

Jednak nawet te ostatnie wydawały się mniej straszne w tak malowniczym miejscu, jak słynące z winnic Touissant. Lokacje, w których osadzono oba rozszerzenia, wyglądają bardzo idylliczne, co powinno budzić naszą podejrzliwość. Bo chyba nie przypuszczamy, że akurat w tych dwóch przypadkach Redzi oszczędzą nam prawdziwej grozy?

Oczywiście, poza wymienionymi lokacjami, możemy spodziewać się wielu innych, a wśród nich również takich, które trudno nam sobie nawet wyobrazić. Twórcy Dzikiego Gonu półgębkiem wspominają o miejscach fantastycznych i nadnaturalnych, które przyjdzie nam odwiedzić w ich najnowszej produkcji. Od razu przychodzą na myśl śnieżne pustkowia będące wytworem umysłu Jakuba de Aldersberg z pierwszego Wiedźmina.

Czyżby te tajemnicze przestrzenie miały związek z grywalną postacią Ciri i jej zdolnością do teleportacji? Odpowiedź na to pytanie poznamy wraz ze zbliżającą się premierą, kiedy to każdy z nas osobiście będzie mógł wyruszyć do Białego Sadu, Novigradu lub po prostu w nieznane.

marketplace

Komentarze

29
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Konto usunięte
    słyszał ktoś czy bedzie można wersje pudełkową aktywować na gogu?
  • avatar
    Balrogos
    300zl z dodatkami troche drogo ;/
  • avatar
    kremowykac
    Mam już dosyć. Codziennie przypominacie mi o wiedźminie newsami i skacze mi ciśnienie, że sobie na moim sprzęcie nie pogram.
  • avatar
    matek103
    cena za podstawke 120 w miarę normalna ale mogła by być niższa
    -2
  • avatar
    darios
    Po tym downgrade grafiki jaki zrobili w ostatni roku w ogóle na tą grę nie czekam!
    -6
  • avatar
    lysycoprobo
    Wiedzmin Dziki Kot to nie najgorsza gra ale już ją dawno temu przeszedłem dość krótka jest niestety a właśnie skończyłem też Project CARS fajna gierka
    -8
  • avatar
    lysycoprobo
    Wiedzmin Dziki Kot już dawno przeszedłem całą grę dobra jest ale nie rewelacyjna
  • avatar
    lysycoprobo
    Wiedzmin Dziki Kot !
  • avatar
    Self Ignition
    4 i 6 screen od końca pochodzą z wersji VGX z 2013 roku i w ogóle nie reprezentują obecnej grafiki (znacznie jaśniejsza / pastelowa, niż realistyczna).

    @gutko oczywiście, że będzie można
  • avatar
    lemur20
    gutko -> Z tego co mówili to ponoć tak :)
  • avatar
    csr777
    Mam nadzieję, że ogrom tego świata mnie nie zanudzi na śmierć. Poprzednie Wieśki miały to do siebie, że nie powodowały ani grama nudy (rzadkość u mnie przy grach RPG) i miały nieziemski klimat. Oby moje obawy okazały się bezpodstawne. To jest moja pierwsza gra, którą kupiłem w preorderze w życiu, po doskonałych pierwszych 2 częściach nabrałem wystarczająco zaufania. No i oby mój Radek 280x Toxic to uciągnął...
  • avatar
    Dunny
    Jaskim cudem ta gra wymaga minimum HD 7870? Grafika momentami wygląda ok, chociaż ,żadnej rewolucji ani rewelacji nie widzę, ot stany średnie. Skoro taki HD7850 stykał do wymaksowanego Crysisa 1 na modach oraz wymaksowanego C2,stykał do wszystkich Battlefieldów, które wyglądają ładniej i realistyczniej no to czego Wiesław 3 wymaga minimum 7870? Nawet W2 szedł na max bez uberpróbkowania a w sumie wyglądał niemal jak W3. Dziwne to a najgorsze ,że aby zagrać płynnie i żeby to jako tako wyglądało ,trzeba wydać na kartę plus minus 1000 zł. Bezsens totalny.Mam nadzieję ,ze to tylko strachy na lachy i CDP zrobiło sobie żarty z wymaganiami.
  • avatar
    vruon
    Jeszcze 15 dni, jeszcze 15 dni, jeszcze 15 dni... i wyprowadzam się z łóżka na kanapę. Mam tylko nadzieję, że żona zrozumie :)
  • avatar
    mastro007
    czyli rozumiem, że do oxenfurt'u jak i do wyzimi bedzie mozna wejsć dopiero po zakupie dodatku, który wyjdzie w październiku?
  • avatar
    vruon
    Mam jedno pytanie, może ktoś coś wie. Czy Wiesiek będzie tylko w wersji digital i na bluray czy może też pojawi się jak gta 5 na płytkach dvd?