c.d.

przeczytasz w 2 min.

ZM-MFC2 wymaga podłączenia zasilania za pomocą standardowego molexa. Oprócz tego możemy do gniazdka oznaczonego CVS In wpiąć kabelek podający aktualny pobór mocy, a obok podłączyć czujniki temperatury oraz kabelki wentylatorów. Cała instalacja mierzenia poboru mocy jest nieco skomplikowana i niezbyt nam się spodobała - za komputerem przybędzie sporo kabli, powiększając panujący tam zawsze bałagan.

 

 

Do widocznego na zdjęciu pudełka wpinamy kabel zasilający nasz komputer, a do komputera wpinamy kabel wychodzący z pudełka. Do monitoringu służy kabelek zakończony standardową wtyczką USB, ale pod żadnym pozorem NIE WOLNO go wpinać do komputerowych gniazdek USB! Zalman dorzuca specjalną przelotkę, zamontowaną na śledziu, do której podłączamy ów kabelek, a gruby przewód (o długości 95 cm) wychodzący ze śledzia biegnie już prosto do kontrolera.

 

 

Nie wiemy czemu Zalman skorzystał ze standardowych wtyków i gniazd USB - może mieli w magazynach nadwyżkę albo kupili towar okazyjnie na chińskiej wyprzedaży? Nie wiemy też, co się stanie, kiedy ktoś nie znający angielskiego (instrukcji po polsku brak) albo ktoś z zasady nie czytający instrukcji podłączy zalmanowy miernik poziomu mocy do USB na płycie głównej. Jeśli taka operacja spowoduje uszkodzenie płyty, to Zalman powinien otrzymać za ten patent komputerową nagrodę Darwina.

Przewody zakończone czujnikami temperatury są na szczęście najzwyklejsze pod słońcem, podobnie jak kabelki służące do podłączania wentylatorów.

 

 

Okablowanie dla wentylatorów zostało bardzo dobrze zaplanowane. Mamy cztery wiązki, każda część przewodu ma długość 50 cm. Omówimy je po kolei, zaczynając od lewej strony zdjęcia.

  1. Kabel z gniazdkiem 3-pin, z którego wychodzi kabelek wpinany do płyty głównej, służący do monitoringu obrotów przez BIOS lub oprogramowanie diagnostyczne.
  2. Pojedynczy kabel zakończony gniazdkiem 3-pin
  3. Pojedynczy kabel zakończony gniazdkiem 4-pin dla wentylatorów PWM
  4. Kabel podwójny, zakończony gniazdkami o napięciu standardowym 12V oraz obniżonym 5V

Oczywiście możemy wentylatory podłączyć bezpośrednio do kontrolera, o ile to będzie możliwe, ale całe okablowanie ZM-MFC2 robi nam w obudowie niezłą plątaninę. Trzeba koniecznie postarać się o odpowiednie poprowadzenie kabelków i poprzypinanie ich do elementów konstrukcji obudowy, dlatego dodane przez Zalmana wiązki bardzo się przydają.

Całość połączeń bardzo dobrze ilustruje schemat zamieszczony w krótkiej instrukcji dodanej do kontrolera.

 

 

Zalman ZM-MFC2 umożliwia kontrolowanie parametrów pracy komputera z bardzo rozbudowanym systemem chłodzenia. W naszych testach udało nam się zgrać obroty dwóch wentylatorów obudowy oraz wiatraka CPU w ten sposób, że temperatura pod obciążeniem była relatywnie niska, a hałas utrzymał się na dopuszczalnym poziomie. Jednak po przejściu do pracy pod minimalnym obciążeniem trzeba było ręcznie zmniejszyć obroty wentylatorów, aby zredukować szum wydobywający się z wnętrza obudowy.

 

 

Dobrze byłoby mieć z tyłu obudowy wentylator z 4-pinową wtyczką, poza tym właściwe rozplanować rozmieszczenie czujników temperatury. Podgląd aktualnie pobieranej przez komputer mocy to niewątpliwie bardzo przydatna sprawa, zwłaszcza dla komputerowych majsterkowiczów, często modernizujących swój mocny sprzęt. Nam jednak Zalman ZM-MFC2 nie przypadł do gustu, ma więcej wad niż zalet. Przy wysokiej cenie nie oferuje równie dużo możliwości, zniechęca słabym wyświetlaczem, ubogą automatyką, plątaniną kabli. Mamy nadzieję, że ten lubiany i ceniony przez nas producent wypuści niebawem wersję ZM-MFC3, która okaże się pozbawiona owych wad.

Komentarze

1
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Konto usunięte
    0
    Ciekawy i oryginalny dodatek dla fanów zalmana lub dobranego moddingu.