Avatar użytkownika Michał

Michał

data dołączenia:

Moje komentarze (16)

    • Avatar użytkownika mic_dys
      mic_dys
      Używam linuxa od roku i z grubsza mogę potwierdzić sporą część komentarzy autora artykułu. Dodałbym jednak że:
      - Windows jednak wygląda ładniej
      - Na Windows jest więcej programów, których nie uświadczymy na linuxa (nie tylko programy Adobe)
      - ogólnie konfiguracja Linuxa jest trudniejsza niż Windows (nie polecałbym przesiadki, bez posiadania minimalnego wsparcia u kogoś, kto linuxa zna dobrze)
      Z drugiej strony
      - w kwestii obsługi drukarek i skanerów - wreszcie na linuxie mam możliwość używania mojego urządzenia wielofunkcyjnego jako tylko skanera (pod Windowsem skaner nie działał, jeśli nie włożyłem kartridży do drukowania (i tak zaschniętych, bo nie drukuję już niczego).
      Generalnie jednak: mając komputer z Linuxem czuję się właścicielem tego komputera. Komputer z Windowsem 10 odczuwam, jako "wypożyczony na chwilę od Microsoftu i stale przez Microsoft zarządzany, przypominający mi co chwila, że to cudzy komputer, a nie mój własny".
      • Avatar użytkownika mic_dys
        mic_dys
        Ja użytkuję Ubuntu (na razie w wersji 18.04) od czasu, gdy MS zablokował mi Windowsa 7. Piratować 10tki nie chcę, kupować systemu, który chce mną rządzić, zamiast mnie się słuchać nie zamierzam, więc już od ponad pół roku "ubuntuję". Z wyjątkiem gier "chodzi" mi to co chcę - przeglądarki internetowe ze wszystkim co normalnie, HBO i Canal+, poczta email, drukarka, skaner, kamerka internetowa, karty dźwiękowe, integracja ze smartfonem, Office jako Libreoffice. Praktycznie wszystko czego chcę.
        Jest to nieco mniej wygodne i nie tak ładne jak w przypadku Windows, ale przynajmniej wiem, że producent systemu nie wyłączy czegoś, czego potrzebuję do mojej pracy, a różnice nie są na tyle duże, aby się nimi martwić.
        • Avatar użytkownika mic_dys
          mic_dys
          @Virtus Mam tę klawiaturę. Po pół roku użytkowania zaczęły się ścierać litery na klawiszach. Po około roku mam już 16 klawiszy startych. Moja poprzednia klawiatura BTC służyła mi ponad 20 lat i żaden klawisz się nie starł. A tutaj, przecież naprawdę raczej drogi model, ma już starte klawisze po kilku miesiącach użytkowania. Dziś mocno bym się zastanawiał, czy kupić tę klawiaturę, choć mam ten problem, że bardzo mi zależy na ergonomicznym układzie, a ten model właściwie na rynku nie ma konkurencji.
          • Avatar użytkownika mic_dys
            mic_dys
            Ja "zachęcony" do instalacji 10tki zablokowaniem mi portów USB i możliwości instalowania sterowników przez Microsoft na moim starym, dobrym Windows 7, od pół roku używam Linuksa Ubuntu (Microsoft coś tam pozmieniał w systemie i przy próbie uruchomienia pliku wykonywalnego pojawiał się komunikat, że mój procesor Pentium 4560, "nie jest przeznaczony" do tego, systemu mimo że jeszcze tydzień temu działał...). I jakoś specjalnie nie narzekam, bo 90% tego co potrzebuję, na LInuksie mam. Windowsów (oczywiście 7kę) używam okazyjnie na starym laptopie, zaś solennie sobie przyrzekłem nie instalować 10tki (a ja raczej staram się słowa dotrzymywać).
            • Avatar użytkownika mic_dys
              mic_dys
              Aby coś zgłosić, trzeba mieć (chyba jakoś sprawdzone) informacje. Jak się takich nie posiada, a ma się tylko podejrzenia co do zamieszczonej treści, to zgłaszanie byłoby nieuczciwe.
              • Avatar użytkownika mic_dys
                mic_dys
                Producenci aparatów celują głównie w segment premium - ma być drogo. To i chętnych jest coraz mniej.
                Osobiście uważam, że niezły aparat jest wartościowym obciążeniem plecaka turysty, czy amatora fotografa. Aparatem fotografuje się jednak wygodniej, niż smartfonem. Ale też i taki aparat powinien oferować jakieś ewidentne bonus w porównaniu do smartfona i jeszcze za JAKO TAKO PRZYSTĘPNĄ CENĘ. Jeśli ceny aparatów będą dalej tak rosły, jak to się dzieje, to może być tylko gorzej. A że zdjęcia smartfonowe z drugiej strony są aktualnie całkiem niezłe jakościowo, to dobry powód, aby kupić aparat trudno jest znaleźć.
                • Avatar użytkownika mic_dys
                  mic_dys
                  Sorry, ale to jest tak nieprawdopodobne, że chyba przyjdzie sprostowanie.
                  -1
                  • Avatar użytkownika mic_dys
                    mic_dys
                    Świat zidiociał. Ale to wina przede wszystkim nadmiernego rozbudowania sektora prawnego. Sławetna wolnorynkowa zasada wolności umów ukazuje tu swoje ciemne oblicze (niejedno ciemne z resztą). Umowy są "wolne", tylko czytać je trzeba by bardzo szybko, aby w ogóle móc je stosować.

                    Aż prosi się pomysł jakichś takich umów i regulaminów wzorcowych - z rozdzielnika - sprawdzonych przez niezależnych prawników, potwierdzonych w zakresie uczciwości. A kto chce mieć umowę całkowicie indywidualną, to niech sobie zarezerwuje czas i z nią walczy.
                    • Avatar użytkownika mic_dys
                      mic_dys
                      Podobnie myślałem. Przypuszczam, że jeśli M$ zostanie przyciśnięty na dobre brakiem chęci ze strony użytkowników, to ma jeszcze tę opcję w odwodzie. Choć przypuszczam, że i tak sobie zostawi jakieś szpiegowskie backdoory.
                      • Avatar użytkownika mic_dys
                        mic_dys
                        Nie muszę pisać własnego systemu. Używam albo linuksa, albo win 7. Pewnie ten ostatni system tez ma zaszyte funkcje inwigilacji (mimo, że odinstalowywałem różne poprawki jawnie szpiegujące), ale przynajmniej wiem, że nie płacę tutaj za posiadanie systemu, który nie spełnia moich oczekiwań.
                        Gdzieś mam też na płycie stary Win95, a poza tym mogę komputer odłączyć od internetu. I wtedy M$ też może mi z inwigilacją...
                        nagwizdać.
                        • Avatar użytkownika mic_dys
                          mic_dys
                          Prawdziwym problemem z MS jest LICENCJA. Zastanawiam się, czy Microsoft sam nie tworzy/wspiera takich programów, aby zwiększyć sprzedaż, aby jakoś ulokować swój produkt ludziom, którzy nie lubią być inwigilowani. Ale dla Microsoftu nie będzie żadnego problemu - w sytuacji, gdy uzna to za stosowne - zablokować te dodatkowe programy "niezgodne z licencją". I nikt nie będzie mógł się czepiać, iż to jest zrobione niepoprawnie. Z resztą nawet jeśli MS będzie szpiegował jakoś użytkownika "tylnymi drzwiami" (czy ktoś zagwarantował, że owe programiki zablokowały na pewno wszystkie możliwości szpiegowania?...) to wciąż mu "wolno" (wg licencji, którą klepnął użytkownik podczas instalacji).
                          Tym, co ja bym oczekiwał, jest posiadanie systemu operacyjnego, którym JA RZĄDZĘ. I to powinno być napisane w licencji, abym MÓGŁ SIĘ DOMAGAĆ PRAWNIE praw do mojej prywatności, do poszanowania tego, że skoro to jest mój komputer, to ja tu decyduję.
                          Ale tego Microsoft mi nie da, bo najwyraźniej ma jakiś mocny powód, aby sprzedawać na cały świat system operacyjny, który ma zagwarantowaną możliwość inwigilowania użytkowników.
                          • Avatar użytkownika mic_dys
                            mic_dys
                            Jedyną satysfakcjonującą mne opcją byłaby z grubsza następująca: wyłącz wysyłanie JAKICHKOLWIEK danych o tym komputerze na zewnętrzne serwery.
                            W OSTATECZNOŚCI można by jeszcze dopuścić opcję: z DOKŁADNEJ LISTY DANYCH, jakie są wysyłane wybierz te, które uważasz za właściwe.
                            Dopóki użytkownik nie jest informowany są to za "podstawowe" informacje są wysyłane, dopóty może to być praktycznie wszystko, co sobie zażyczy MS. Dopiero PRECYZYJNA ŚCISŁA LISTA przypadków, jakie dane opuszczają mój komputer i KIEDY (powinienem móc odkliknąć każdy incydent takiej transmisji - jeśli tylko sobie tego zażyczę) jest satysfakcjonująca mnie - użytkownika nauczonego nieufności (nauczył mnie tej nieufności również sam Microsoft).