Wiceprezes Samsunga trafia, a właściwie wraca do więzienia

Jay Y. Lee został skazany na 2,5 roku pozbawienia wolności. Wydaje się, że jest to już finał toczącej się kilka lat sprawy z wątkami korupcyjnymi na najwyższych szczytach biznesu i władzy w Korei Południowej.

Image
Mateusz Tomczak

Jay Y. Lee skazany na 2,5 roku pozbawienia wolności

Być może niektórzy pamiętają, iż wszystko zaczęło się w 2017 roku, kiedy to wspomniany wiceprezes firmy Samsung został aresztowany. Przedstawiono mu poważne zarzuty korupcyjne i dość szybko skazano na 5 lat pozbawienia wolności. Można było jednak spodziewać się odwołania od wyroku i dało ono wymierny efekt, bo już po roku Jay Y. Lee wyszedł na wolność (kara w zawieszeniu). W sierpniu 2019 roku koreański Sąd Najwyższy uchylił jednak tę decyzję i zarządził nowy proces. W jego efekcie, dziś wydano wyrok skazujący Jay Y. Lee na 2,5 roku pozbawienia wolności. W więzieniu będzie jednak krócej, bo zostanie zaliczony mu już wcześniej spędzony tam czas.

Wszystko rozgrywa się tutaj wokół dużego skandalu korupcyjnego, w który zamieszana była oprócz Jay Y. Lee między innymi Park Geun Hie, była prezydent Korei Południowej (też odsiaduje już swoją karę pozbawienia wolności) z najbliższym otoczeniem. Formalnie Jay Y. Lee został skazany za wykorzystanie swojego majątku i korumpowanie władz w celu wpływania na interesy firmy, w tym korzystne połączenie dwóch jej oddziałów, a tym samym na umacnianie w niej swojej pozycji.

Akcje firmy Samsung w dół

Trudno twierdzić, że cała sprawa pociągnie producenta na dno, bo toczy się od kilku lat i jak widać nic takiego się nie wydarzyło. Z pewnością mu jednak nie pomoże, bo Jay Y. Lee był głównodowodzącym tego okrętu, zwłaszcza po tym, jak jego ojciec Li Kun Hi podupadł na zdrowiu, a w zeszłym roku zmarł. Na wyrok sądu zareagowała giełda. Nie dziwi, iż ceny akcji firmy spadły, o około 3,5%.

Samsung akcje

Źródło: cnn, foto: reuters

Warto zobaczyć również:

Wybrane dla Ciebie
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ