Dłuższy już czas nie było okazji do sprawdzenia tego, co też słychać u twórców chyba najbardziej oczekiwanej w świecie polskiej gry - Wiedźmin 3 - Dziki Gon. Teraz okazja ku temu się jednak nadarzyła i to od razu w związku z dość istotnymi kwestami.
Balázs Török, główny programista CD Projekt RED, udzielił ostatnio krótkiego wywiadu, w którym poruszona została kwestia konsolowych wersji gry. Z rozmowy najważniejszy wydaje się fragment dotyczący tego, z jaką płynnością będziemy mieli tutaj do czynienia. Okazuje się, że celem twórców jest osiągnięcie wartości 30 klatek na sekundę. Jednocześnie nie ujawniona została jeszcze rozdzielczość, ale wydaje się, że w tej sytuacji powinna być ona wysoka.
"Jak zawsze dążymy do osiągnięcia najwyższej jakości grafiki, a to naturalnie narzuca pewne ograniczenia. Nie osiągnęliśmy jeszcze momentu, w którym będziemy mogli ujawnić szczegóły dotyczące rozdzielczości na konsolach, ale w naszym celem jest płynność na poziomie 30 fps."
Elementów, przez które nowy Wiedźmin potrzebował będzie do działania mocnego sprzętu nie brakuje i wydaje się, że odczują to także nasze komputery. Swojego czasu głośno było o prezentacji realistycznej animacji futra wilków, ale na tym się oczywiście nie skończy. Balázs Török przypomniał, że gra wykorzystywać będzie technologie Nvidia PhysX i APEX, a ważnym elementem będzie tutaj interaktywne środowisko.
"Pracujemy nad tym, aby możliwość destrukcji otoczenia była ważną częścią gry. Nie chcemy, aby było to dodane ot tak sobie, ale aby w związku z tym wprowadzić do rozgrywki sytuacje, w których gracze będą mogli wchodzić w interakcje z obiektami ze świata gry."
Przypomnijmy, iż Wiedźmin 3: Dziki Gon zadebiutować ma przyszłym roku, ale dokładnej daty premiery wciąż nie znamy. Od dawna znane są za to platformy docelowe gry - PC oraz konsole PlayStation 4 i Xbox One.
Źródło: examiner, worldsfactory