Pomimo wcześniejszych zaprzeczeń studio CD Projekt RED oficjalnie potwierdziło to, co wielu graczy zauważyło na swoich ekranach – jakość oprawy wizualnej w grze Wiedźmin 3: Dziki Gon faktycznie została obniżona.
Od kilku tygodni już społeczność narzekała, że trzeci Wiedźmin wygląda dziś znacznie gorzej niż podczas pierwszych prezentacji. Przez długi czas studio CD Projekt RED nie komentowało tej sprawy. Marcin Iwiński w rozmowie z serwisem Eurogamer ujawnił jednak, że rzeczywiście doszło do pogorszenia jakości oprawy wizualnej.
Powodów takiej decyzji jest podobno kilka. Pierwszym jest multiplatformowość – twórcy nie ukrywają, że gdyby Wiedźmin 3 powstawał wyłącznie na PC, mógłby dziś wyglądać znacznie ładniej. Poza tym prezentowane podczas targów materiały były zapisami rozgrywki z niewielkich części gry, które mogą ładnie wyglądać, dopóki nie są elementem ogromnego otwartego świata – wówczas bowiem następuje ogromny spadek wydajności.
„Gdyby projekt nie obejmował konsol, nie byłoby takiego Wiedźmina 3 jaki jest. Będziemy szczerzy – po prostu nie mogliśmy sobie na to pozwolić. Konsole pozwalają nam bowiem osiągnąć lepszą sprzedaż, a ta oznacza dla nas większy budżet. Pieniądze te zaś możemy inwestować w tworzenie ogromnego, żywego świata. Gdyby gra powstawała tylko na PC, najpewniej mielibyśmy lepsze efekty graficzne. Tak samo, gdyby powstawała tylko na Xbox One lub tylko na PlayStation 4. Ale powtórzę – wtedy nie byłoby nas stać na taką grę” – wyjaśnił Iwiński.
Efekty, które robiły na nas tak duże wrażenie przez ostatnie miesiące, związane głównie z ogniem i dymem też musiały pójść w odstawkę. Podobno „zabiłyby one pecety”. Twórcy postanowili więc bardziej skoncentrować się na wydajności niż efektowności.
Dlaczego twórcy mówią o tym dopiero teraz? „Szczerze mówiąc nie postrzegaliśmy tego jako problem. Nie próbowaliśmy nawet niczego ukrywać” – powiedział Iwiński, a Adam Badowski dodał: „nie da się ukryć czegoś, co ludzie mogą w prosty sposób zobaczyć i porównać”. Obaj panowie przyznają zresztą, że nie czują się z tym dobrze, ale zapewniają, że zrobili, co mogli, by Wiedźmin 3 wyglądał możliwie najlepiej.
Przy okazji udostępniona została nowa łatka oznaczona numerem 1.03. Wprowadza ona usprawnienia związane ze stabilnością i wydajnością. Gracze otrzymują także dostęp do dodatkowych opcji graficznych. Kolejne patche powinny pojawić się już wkrótce, ten natomiast…
- Poprawia stabilność gry w trakcie rozgrywki oraz w panelach UI
- Poprawia wydajność, głównie podczas rozgrywki oraz w cutscenach
- Naprawia błędy z popowaniem roślinności, które mogą występować po zmianie parametru gęstości roślinności
- Poprawia wydajność funkcji Nvidia Hairworks
- Wzmacnia anizotropowy sampling tekstur do poziomu 16x na ustawieniach Ultra
- Naprawia błąd umożliwiający strzelanie z kuszy do przyjaznych NPC-ów
- Poprawia obsługę menu
- Naprawia błąd z regeneracją wytrzymałości podczas sprintu
- Naprawia błąd z blokowaniem się kursora podczas przesuwania mapy
- Usprawnia obsługę mapy świata
- Poprawia responsywność inputu podczas sterowania klawiaturą
- Poprawia brakujące tłumaczenia w panelach UI
- Naprawia błąd podczas wyboru opcji dialogowych
- Przywraca Rostana Muggsa
- Dodaje pomniejsze poprawki do SFX
- Ustawienia funkcji wyostrzania (sharpen) posiadają teraz trzy poziomy (Wyłączone/Niski/Wysoki)
- Ślady krwi wyświetlają się prawidłowo po zabiciu przeciwników w wodzie.
Nawet z nieco pogorszoną grafiką nowe przygody Geralta zdecydowanie są warte zagrania. Dlatego też przypominamy wam o naszym benchmarkowym centrum gry Wiedźmin 3: Dziki Gon, w którym znajdziecie wszystkie najważniejsze informacje związane z tym tytułem, jak i konkurs, w którym do wygrania egzemplarz tej właśnie gry.
Źródło: Eurogamer, CDP RED
[AKTUALIZACJA, 21.05, 17.00: dodana została wypowiedź Iwińskiego na temat konieczności podjęcia decyzji o multiplatformowości.]