Zabraknie rakiet od SpaceX? Nowa prognoza dla rynku kosmicznego

Według analiz firmy Quilty Space globalny rynek wynoszenia ładunków na orbitę może wejść w okres dotkliwych niedoborów dostępnych lotów. W wariancie bazowym już do 2030 r. ma zabraknąć około 150 startów potrzebnych operatorom satelitów i agencjom kosmicznym, a przy dodatkowym popycie m.in. ze strony wojska USA luka może okazać się znacznie większa.
CAPE CANAVERAL, FLORIDA – AUGUST 30: (EDITOR'S NOTE: This Handout image was provided by a third-party organization and may not adhere to Getty Images' editorial policy.) In this NASA handout, a SpaceX Falcon Heavy rocket launches with NASA'S Nancy Grace Roman Space Telescope onboard from Launch Complex 39A, at NASA's Kennedy Space Center on August 30, 2026 in Cape Canaveral, Florida. Roman will investigate dark energy and dark matter, conduct a statistical census of planetary systems, and enable a broad range of additional astrophysics research. Launch occurred at 7,26 a.m. EDT. (Photo by Joel Kowsky/NASA via Getty Images)Start rakiety Falcon Heavy
Źródło zdjęć: © GETTY | NASA
Radosław Kosarzycki

Z wyliczeń Quilty Space wynika, że w perspektywie najbliższych pięciu lat – z wyłączeniem Chin – branża startów rakietowych nie będzie w stanie zapewnić wystarczającej liczby misji. Analitycy szacują, że do 2030 r. zabraknie ok. 150 startów, aby pokryć zgłaszane potrzeby związane z wynoszeniem satelitów i realizacją misji agencji kosmicznych. Jeśli wziąć pod uwagę dodatkowe zapotrzebowanie amerykańskich sił zbrojnych oraz scenariusz, w którym SpaceX nie wydłuży programu eksploatacji Falcon 9 i Falcon Heavy, skala problemu może wzrosnąć nawet do poziomu dwukrotnie wyższego.

Caleb Henry, dyrektor ds. badań w Quilty Space, ocenił, że sytuacja jest poważniejsza, niż wcześniej zakładano, i nie ma oznak, by miała szybko ustąpić. W jego opinii jest to kryzys o większym zasięgu, który może nie zniknąć przed 2030 r., a niewykluczone, że potrwa dłużej.

Na narastające braki wpływa kilka równoległych czynników. Jednym z kluczowych było zniknięcie rosyjskich rakiet z zachodniego rynku po inwazji na Ukrainę. Równocześnie rośnie popyt generowany przez dużych graczy – w tym Amazon – a także przez liczne start-upy działające w segmencie nanosatelitów. Do tego dochodzą przesunięcia harmonogramów nowych konstrukcji, takich jak Neutron, Terran R czy Nova, a także perspektywa zakończenia komercyjnych lotów Falcona 9. Według prognoz największe napięcie ma przypaść na 2028 r., po czym rynek powinien stopniowo wracać do bardziej stabilnych warunków.


WIDEO
Szwajcarski luksus na Rok Kozy. Niesamowite ukryte detale nowego IWC

Osobnym problemem są ograniczenia dotyczące nowych systemów nośnych. Choć SpaceX rozwija Starshipa, który w założeniach ma oferować duży udźwig oraz szybkie tempo ponownego wykorzystania, firma nie przedstawiła jednoznacznego planu szerokiego udostępnienia tej rakiety klientom komercyjnym. W raporcie Quilty Space podkreślono, że SpaceX przestał również zapewniać, iż Starship będzie dostępny masowo dla rynku komercyjnego.

Dan Goldberg, prezes Telesat, wskazał, że możliwość skorzystania ze Starshipa może pojawić się wtedy, gdy przyszłe satelity będą przystosowane do obecnego sposobu wynoszenia stosowanego przez SpaceX. Jednocześnie zaznaczył, że według jego oceny w pierwszej kolejności Starship będzie wykorzystywany do misji własnych SpaceX i zadań państwowych, następnie kluczowym klientem ma być rząd Stanów Zjednoczonych, a dopiero dalej inni partnerzy.

Quilty Space zakłada, że poprawa dostępności startów może nadejść m.in. wtedy, gdy Blue Origin przyspieszy tempo lotów rakiety New Glenn. W konserwatywnym wariancie analitycy przyjęli osiem startów w 2028 r., dwanaście w 2029 r. oraz szesnaście w 2030 r. Caleb Henry zwrócił uwagę, że Blue Origin inwestuje w zwiększanie zdolności produkcyjnych, jednak dojście do pełnej wydolności w segmencie rakiet wielkoskalowych może zająć jeszcze kilka lat.

Dodatkową presję na rynek może wywołać wzrost zamówień ze strony amerykańskiego wojska, które planuje w najbliższych latach niemal potroić liczbę zamawianych misji. W ocenach pojawia się też założenie, że rząd USA może mieć narzędzia, by wymuszać realizację najważniejszych lotów przez SpaceX – również dlatego, że koncern już pracuje nad satelitami dla wojska. Co istotne, w analizach Quilty Space nie uwzględniono obecnie obserwowanego boomu na wynoszenie satelitów, co może oznaczać, że realne potrzeby rynku są w praktyce jeszcze większe od tych ujętych w prognozach.

Wybrane dla Ciebie
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI!