Android luka zero-day
W centrum uwagi znalazła się luka w jądrze systemu, która naraża użytkowników na naprawdę duże nieprzyjemności. Odpowiednio wykorzystana przez cyberprzestepców pozwala bowiem uzyskać uprawnienia root. Oznacza to w praktyce niemal pełen dostęp do smartfona i znajdujących się na nim plików.
Niestety, do ataków doszło zanim Google zorientowało się w sytuacji i zadbało o odpowiednią poprawkę (w większości przypadków wydawaną wraz z październikową aktualizacją zabezpieczeń). Jakie urządzenia są narażone na ataki? Wybrane smartfony pracujące pod kontrolą systemu Android 8.0 lub nowszego. Trudno o pełną listę, ale w potwierdzono, że dotyczy to modeli Google (Pixel 1, Pixel 1 XL, Pixel 2, Pixel 2 XL), a także Samsung (Galaxy S7, Galaxy S8 i Galaxy S9), Redmi 5A, Xiaomi Redmi Note 5, Xiaomi A1, Huawei P20, Oppo A3, Motorola Moto Z3 oraz niektórych LG. Liczba poszkodowanych pozostaje jednak zagadką.
DLA CIEBIESamsung - przegląd oferty lodówek
Małym pocieszeniem może być fakt, iż do zainfekowania urządzenia dochodzi poprzez instalację zarażonej aplikacji. Warto zatem być ostrożnym i instalować oprogramowanie ze sprawdzonych źródeł i od znanych producentów. To zresztą reguła, którą powinno się kierować zawsze. Pojawiają się też sugestie, iż w tym przypadku celem ataków nie byli indywidualni użytkownicy, nieoficjalnie mówi się, że lukę wykorzystywało izraelskie NSO Group.
W całej sprawie interesujące jest to, że Google miało już do czynienia z identycznym problemem. W 2017 roku udało się go rozwiązać, ale jak widać nowe wersje systemu ponownie wystawiły się na ten sam atak.
Źródło: zdnet
Warto zobaczyć również: