Na topie

„Klucz” do legalności - oficjalne stanowisko Microsoft

Autor:
redakcja

więcej artykułów ze strefy:
Oprogramowanie

Kategoria: Oprogramowanie Systemy operacyjne Ciekawostki Producenci: Microsoft

Oficjalne stanowisko Microsoft w sprawie legalności oprogramowania oferowanego w bardzo atrakcyjnych cenach m.in. na portalach aukcyjnych.

„Klucz” do legalności - oficjalne stanowisko Microsoft

A A

Gdy w grę wchodzą zakupy nierzadko liczy się tylko jedno – cena. To ona determinuje wybór i jakość kupowanego produktu. W przypadku oprogramowania, źródeł w których znajdziemy z pozoru tylko „atrakcyjne” oferty jest wiele. Osób, które dają złapać się na nie złapać, także nie ubywa. Choć nie zawsze tak musi być, to pakiet Office za niewiele ponad 100 zł albo Windows za 49,99 zł, powinien skłonić nas do pytania, czy ktoś nam nie chce  wcisnąć „lewy” produkt, który może okazać się realnym zagrożeniem dla komputera, firmy i portfela.

Handel nielegalnym oprogramowaniem to proceder znany od lat. Nie zmienia się zasada, zmienia się jedynie sposób działania tych, którzy handlują „piratami”. Dziś – inaczej jak w latach ’90 – nie spotkamy już sprzedawcy stojącego z podejrzanymi opakowaniami przy straganie. Nielegalna sprzedaż odbywa się w Sieci, a pirackie oprogramowanie – najczęściej spotkać można na aukcji internetowej.

Najlepszym sposobem na sprawdzenie ilości nielegalnego oprogramowania sprzedawanego w Sieci, są tzw. zakupy testowe. Firma Microsoft prowadzi je już od dwóch lat. W 2015 roku, od października do grudnia, 100 na 100 oferowanych na aukcjach produktów było nielegalnych. 

Skąd się biorą fałszywki?

Nielegalny Windows – najczęściej trafia do Polski z Chin. „Piraty” wpływają na nasz rynek także z Holandii i Niemiec. Tradycyjne fałszywki w formie płyt stanowią już margines. Teraz – cyberprzestępcy – oferują w sprzedaży po prostu kradzione kody produktów, dodawane do komputerów w fabrykach, a także sklepach.

Cyberoszuści poza wyrachowaniem i oferowaniem kradzionych produktów robią coś jeszcze. Powołując się na orzeczenie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej dotyczące odsprzedaży „używanego oprogramowania” – zapewniają, że ich produkty są właśnie z takiego źródła. Stąd atrakcyjna cena i oczywiście 100%-owa „legalność”. Rzeczywistość jest jednak zupełnie inna. Problem pojawia się bowiem przede wszystkim dlatego, że żaden cyberprzestępca – wcześniej – nie usuwa programu z komputera, na którym pierwotnie wgrano oprogramowanie. Po prostu – złodziej wziął sobie kod i sprzedał, a oprogramowanie – co jest niezgodne z prawem – działa na dwóch (lub więcej) komputerach.

Ściganie i karanie piratów jest niezwykle trudne. Bez twarzy, w zaciszu domów, często i sprytnie zmieniając dane adresowe swoich firm.

Poza kradzieżą i zamianą kluczy, przestępcy żerują także na uczelniach i małych firmach. Wykorzystują kody aktywacyjne, które pochodzą z oprogramowania dostępnego dla studentów i pracowników naukowych, którzy często mogą korzystać z rozmaitego oprogramowania w niższej cenie, lub w ogóle za darmo. Tego rodzaju licencje także padają ofiarą oszustów i pod przykrywką trafiają do komputerów zwykłych użytkowników.

Gdzie NIE spotkać pirata

Bezpieczne zakupy w Internecie nie są czymś nieosiągalnym. W Internecie można bowiem kupić oprogramowanie legalne, a przede wszystkim bezpieczne dla komputera i danych. Wystarczy przestrzegać kilku zasad:

  • korzystać z bezpiecznych metod płatności
  • nie płacić gotówką ani przelewem lub przekazem
  • zachować wydruki strony zamówienia, wiadomości e-mail, potwierdzenia oraz faktury dotyczące zakupu oprogramowania – na pewno przydadzą się w ewentualnym procesie zwrócenia oprogramowania

Najlepszym sposobem uchronienia się przed piracką kopią jest po prostu korzystanie z legalnych źródeł dystrybucji. Na stronie https://www.microsoft.com/pl-pl/howtotell można dowiedzieć się więcej o tym jak sprawdzić czy oprogramowanie jest oryginalne.

Zagrożenia oraz przykłady tego, jak kosztowne i problematyczne może być nielegalne oprogramowanie są opisane na niedawno otwartej stronie internetowej wybierajlegalne.pl.

Odsłon: 29820 Skomentuj newsa
Komentarze

57

Udostępnij
  1. shadowman333
    Oceń komentarz:

    19    

    Opublikowano: 2017-12-15 12:36

    Nadal jest niewyjaśniona kwestia jeżeli faktycznie klucz pochodzi z komputera, który "zutylizowano" i jest on aktywny tylko na jednym urządzeniu. Prawnie jest to dozwolone, więc sklepy będą się tym zasłaniać.

    Skomentuj

    1. BrumBrumBrum
      Oceń komentarz:

      19    

      Opublikowano: 2017-12-15 13:19

      zdanie przedstawione w artykule jest zdaniem microsoftu. problem w tym że microsoft tworzy tak skomplikowane zapisy licencyjne, że sam się w tym gubi, gubią się też klienci, i ...... oferuje odpłatne szkolenia z ....... licencjonowania microsoft. co za idiotyzm.

      naklejka to naklejka, to MS powinien zadbać o to, by były one unikalne. wtedy instalacja softu powinna być legalna. niestety do tej pory nikt się nie pokusił o zbadanie sprawy, i o prawomocny wyrok, aby na gruncie prawnym (a nie na gruncie straszaka) stwierdzić, czy taki soft jest legalny, czy nie. I tyle w temacie.

      a co do mnie, tam gdzie się da unikam oprogramowania microsoftu, ze względu na fatalną politykę licencyjną i zawyżone ceny. pewnie niejeden by się zdziwił ile kosztuje windows wraz z komputerem od dużego dostawcy, a ile jak się go kupi osobno. liczby wyglądają tak, że jak chce się odzyskać kasę za licencję windowsa w zestawie, odzyskuje się marne 100zł. ale jak trzeba kupić licencję osobno, to trzeba zapłacić 500 - 1000zł. dziwię się że komisja europejska nie przyjrzała się dotąd tej szkodliwej dla konsumenta praktyce.

      Skomentuj

      1. pablo11
        Oceń komentarz:

        4    

        Opublikowano: 2017-12-15 16:22

        Komisja kiedyś już się przyjrzała, problem polega przede wszystkim na tym, że jak komisja Europejska przyjrzy się wszystkim manipulacją i działaniom niezgodnym z prawem Europejskim Amerykańskich firm. Wtedy USA przygląda się np. wynikom spalania samochodów europejskich.
        I komisja sobie powystawia kilka Mld dolarów kar, amerykańskie firmy się dostosują, a Europejscy giganci dostaną też gigantyczne kary. Tak działa USA od dawna, to jeden wielki troll patentowy i zmowa producencka.
        Nie po to Microsoft, Google, Facebook, intel itp. udostępnia backdoory i Big Data armii amerykańskiej, by płacić za to i inne rzeczy kary w Unii.

        Skomentuj

          1. pablo11
            Oceń komentarz:

            1    

            Opublikowano: 2017-12-16 01:01

            No to mnie złapałeś, ostatnio mam poważne problemy z poprawnym pisaniem. Zdarza mi się czasem zatrzymać, przez co pół zdania jest niespójne z drugą częścią.
            Żeby nie było oba słowa są poprawne. Szkoda, ze jedno co innego znaczy, niz chciałem napisać :D

            Skomentuj

  2. Lord_NeReVaR
    Oceń komentarz:

    23    

    Opublikowano: 2017-12-15 12:44

    "nie płacić gotówką ani przelewem lub przekazem"
    czyli pozostaje handel wymienny :D ?

    Skomentuj

    1. shadowman333
      Oceń komentarz:

      8    

      Opublikowano: 2017-12-15 12:59

      Też się zdziwiłem. :) Jest sporo autoryzowanych partnerów Microsoftu, którzy przyjmują płatności przelewem lub wysyłają przesyłki pobraniowe, za które przecież płaci się gotówką.

      Skomentuj Historia edycji

    2. pwoznicki
      Oceń komentarz:

      7    

      Opublikowano: 2017-12-15 13:02

      Albo płatność w naturze

      Skomentuj

      1. BrumBrumBrum
        Oceń komentarz:

        4    

        Opublikowano: 2017-12-15 13:20

        dokładnie. przyjęło się że u apple płaci się nerką. ciekawe czego zażąda microsoft :)

        Skomentuj

        1. stach122
          Oceń komentarz:

          4    

          Opublikowano: 2017-12-15 15:15

          drugiej nerki ;)
          albo płuca :D

          Skomentuj

        2. Chiny_X
          Oceń komentarz:

          9    

          Opublikowano: 2017-12-15 16:23

          Z tego co zauważyłem to klienci apple płacą zwieraczem a nie nerką!!!

          Skomentuj

    3. xchaotic
      Oceń komentarz:

      0    

      Opublikowano: 2017-12-19 11:12

      tylko kryptowaluty zapewnia ci 100% legalnosc ;)

      Skomentuj

  3. Gatts-25
    Oceń komentarz:

    8    

    Opublikowano: 2017-12-15 12:45

    Szkoda ,że nie wyjaśniliście dlaczego klucz dla Polskiej wersji językowej musi być o wiele droższy od angielskiej czasami nawet o taką wartość gdy porównamy Polski jak 100% ceny a Angielski jako 15% ceny.
    Nie dość ,że w Polsce się mniej zarabia to jeszcze musisz sporo więcej płacić a najlepsze okazje zaczynają się już od dnia singla wtedy można tanio wyrwać klucze ale nie do Polskich wersji językowych.

    Skomentuj

    1. keisimjom
      Oceń komentarz:

      3    

      Opublikowano: 2017-12-15 15:07

      Podaj linka do tych angielskich wersji w cenie 15%.
      Chętnie kupię, a spolszczyć system to nie problem.

      Skomentuj

    2. pablo11
      Oceń komentarz:

      2    

      Opublikowano: 2017-12-15 16:27

      Ale przecież legalnie możesz w Polsce używać Angielskiego Windowsa. W czym problem?? Ja mam np. Włoskiego z tego co pamiętam. Przeróbka języka to 2 minuty roboty. Nie jest to nielegalne i wymaga jedynie ściągnięcia języka polskiego przy wyborze języka. (nie wiem jak w starszych wersjach systemu, ale one i tak już nie są w oficjalnej sprzedaży).

      Skomentuj

      1. musslik
        Oceń komentarz:

        1    

        Opublikowano: 2017-12-16 07:12

        Kolega chciał zabłysnąć ale wyszło jak wyszło ;)

        Skomentuj

  4. niedzwiedzx
    Oceń komentarz:

    -4    

    Opublikowano: 2017-12-15 12:46

    Najpierw sami promujecie nielegalne klucze na SCDkey z lewych źródeł i robicie ludzi w balona, a teraz ten artykuł. Niesamowite, tego jeszcze nie grali.
    https://ithardware.pl/aktualnosci/znany_polski_serwis_promowal_nielegalne_klucze_do_windows_i_office-4619.html

    Skomentuj

    1. chrisplbw
      Oceń komentarz:

      3    

      Opublikowano: 2017-12-15 13:12

      http://www.benchmark.pl/aktualnosci/ogloszenie-w-sprawy-sprzedazy-kluczy-w-sklepie-scdkey.html

      Pewnie nawet nie przeczytałeś

      Skomentuj

    2. nimitz
      Oceń komentarz:

      5    

      Opublikowano: 2017-12-15 13:14

      Właśnie dlatego muszą teraz wszystko pięknie wytłumaczyć bo się z SCDkey podłożyli dość mocno i podejrzewam, że MS się mocno wpienił :)
      Każdemu może się zdarzyć wpadka i liczę, że nie ważne jak zaczynasz, ważne jak kończysz będzie miało zastosowanie w przypadku tej afery na benchmark.pl

      Skomentuj

    3. Damian_jo
      Oceń komentarz:

      3    

      Opublikowano: 2017-12-15 13:18

      +1
      Samemu jak zobaczyłem jeszcze oryginalnego newsa miałem kupić ze 2 takie klucze do Windowsa ale coś nie spodobała mi się cena / oferta (byłem w tym czasie w pracy) - po godzinie 18 newsa już nie było...

      Skomentuj

      1. Chiny_X
        Oceń komentarz:

        -1    

        Opublikowano: 2017-12-15 16:25

        Kupuj!
        Ja mam 3 keye z ebay po 10 funtów od 2 lat.
        Nawet dzwoniłem kilka razy do supportu bo zmieniałem dyski i wszystko jest ok...

        Skomentuj Historia edycji

  5. Wiskas
    Oceń komentarz:

    2    

    Opublikowano: 2017-12-15 12:49

    Średni ten new, Coś w trawie piszczy ale co?

    Skomentuj

    1. BrumBrumBrum
      Oceń komentarz:

      13    

      Opublikowano: 2017-12-15 13:25

      ten news wygląda jakby był inspirowany przez poetów z microsoftu :)

      Skomentuj

  6. leon-san
    Oceń komentarz:

    12    

    Opublikowano: 2017-12-15 13:43

    "Najlepszym sposobem uchronienia się przed piracką kopią jest po prostu korzystanie z legalnych źródeł dystrybucji."

    Drogi Microsofcie, najlepszym sposobem na ograniczenie piractwa, jest dostosowanie ceny do możliwości finansowych klienta. Skoro potraficie dużo obniżyć ceny dla studentów, to zróbcie promocję też dla innych.

    Skomentuj

    1. pablo11
      Oceń komentarz:

      -1    

      Opublikowano: 2017-12-15 16:32

      Ceny dla studentow to inna brożka. Windows dla studentów jest za darmo, po to, by Ci przyzwyczajali się do używania windowsa. Podobnie jak sporo programów na rynku. Np. Oracle oferuje programy które są po kilkanaście tyś zł za free dla studentów. Z wyłączeniem użycia komercyjnego.

      Skomentuj

      1. leon-san
        Oceń komentarz:

        2    

        Opublikowano: 2017-12-15 16:56

        To co powiem, może zabrzmieć trochę śmiesznie: skoro studentom dają za darmo, albo taniej, to oznacza że reszta jest dyskryminowana, ze względu na wiek i nie przynależność do pewnej grupy społecznej.

        Skomentuj

        1. pablo11
          Oceń komentarz:

          -2    

          Opublikowano: 2017-12-16 01:09

          Czy bycie studentem to przynależność do grupy społecznej? Moim zdaniem to naciągane trochę jest. Podobnie wiekiem. Nikt Ci nie broni studiować w wieku 70lat.
          Większą dyskryminacją jest to, że Oracle udostępnia tylko studentom których domena uczelni zawiera edu, a Microsoft oferuje tylko tym, z których uczelniami ma podpisaną umowę. Czyli jak studiujesz na jakims PWSZ czy czymś takim to często za jedno i za drugie musisz zapłacić.

          Zresztą nie tylko w tych firmach to funkcjonuje. W Polskich też często tak jest.

          Skomentuj

          1. Yamaraj6
            Oceń komentarz:

            -1    

            Opublikowano: 2017-12-21 22:03

            Tylko nikt tu nie wspomniał o tym że windows dla studentów nie jest w wersji normalnej tylko Education która jest ograniczona i nie ma niektórych funkcjonalności. Sam pamiętam że go miałem ale nie mogłem czegoś zainstalować czy włączyć i tak byłem zmuszony do zakupienia normalnej wersji.

            Skomentuj

    2. kitamo
      Oceń komentarz:

      -2    

      Opublikowano: 2017-12-16 09:39

      najlepszym sposobem by uchronić się przed kradzieżą samochodów jest obniżenie ceny do granic nieopłacalnych dla złodzieja.
      taka sama logika.

      Skomentuj

  7. xprzemcio
    Oceń komentarz:

    5    

    Opublikowano: 2017-12-15 13:45

    Strasznie tendencyjny artykuł ...

    Skomentuj

    1. Fenio
      Oceń komentarz:

      7    

      Opublikowano: 2017-12-15 16:44

      Artykuł powiadasz...
      Wszystkie komentarze nazywające sprawę po imieniu poleciały do skasowania :)

      Skomentuj

  8. Abgan
    Oceń komentarz:

    14    

    Opublikowano: 2017-12-15 13:54

    Ja to może jestem amator i się nie znam, ale po to MS ma serwery aktywacyjne i proces aktywacji, żeby rozpoznawać klucze podczas instalacji na komputerze.

    Kupiłem (owszem dość tanio) klucz do MS Office na Allegro, czyli na legalnej platformie, na której w dodatku MS robi zakupy testowe, zalogowałem się na stronie MS, podałem klucz, pobrałem instalator MSO ze strony MS, przeprowadziłem aktywację produktu online i jeśli teraz by się okazało, że ten klucz jest "piracki" (cokolwiek to znaczy), to wg mnie MS dał ciała - ja nie mam sobie nic do zarzucenia.

    Skomentuj

    1. arnakus
      Oceń komentarz:

      3    

      Opublikowano: 2017-12-15 16:04

      No właśnie - po jaką cholerę jest aktywacja jeśli ten sam klucz (OEM) może być aktywowany na wielu kompach.

      Skomentuj

      1. Chiny_X
        Oceń komentarz:

        5    

        Opublikowano: 2017-12-15 16:28

        Jest legalny to się aktywuje. Proste.

        Skomentuj

        1. kitamo
          Oceń komentarz:

          1    

          Opublikowano: 2017-12-16 19:40

          nie legalny tylko "prawidłowy".
          Klucz nie sluzy temu by sprawdzać legalność tylko temu by umozliwic aktywowanie systemu.
          Samo aktywowanie systemu nie oznacza że jest on legalny.
          O tym czy licencja jest legalna decyduje więcej czynników niż tylko samo aktywowanie.

          Możesz kupic sobie offica do domowego użytku i aktywuje się on ale jak użyjesz go w firmie to użytkujesz go niezgodnie z licencją.
          Mimo ze za niego zapłaciłeś to nie jest to legalne użycie licencji na produkt.
          Tak wiec sam produkt jest legalny ale mimo wszystko w razie kontroli poniesiesz konsekwencje.

          Skomentuj

  9. sherocky
    Oceń komentarz:

    1    

    Opublikowano: 2017-12-15 14:43

    Ja mimo wszystko chciałbym wiedzieć czy cała sprawa to afera czy sprawnie nakręcony hejt. Mam maila od Benchmarka, gdzie potwierdzają że wszystko w tej promocji było ok. Zapłaciłem za klucz do Windows i Offica przez paypal, w razie czego wolałbym wiedzieć czy cofać transakcję...

    Skomentuj

  10. shoken
    Oceń komentarz:

    6    

    Opublikowano: 2017-12-15 15:13

    a ja tego nie rozumiem czemu MS który jest taką dużą korporacją przerzuca na użytkownika te wszystkie przepisy odnośnie licencji i kiedy jest legitna a kiedy nie.Jak klucz nie jest legitny to po prostu niepowinien być aktywowany,czemu to na użytkownika spada problem sprawdzania tego.Jak klucz jest aktywoiwny przez MS to tym samym MS potwierdza legitność klucza aktywacyjnego.

    Skomentuj

      1. shoken
        Oceń komentarz:

        0    

        Opublikowano: 2017-12-15 17:07

        No tak to ma sens ale czemu te oprogramowanie jest takie drogie,jak kupuje samochod to kupuje taki ile mam wolnej kasy na samochód ,moge kupić używany jak mam mało kasy.Ale jak sie kupuje Windowsa czy Offica to nie można kupić już używanego tylko nowy.WIęc ta analogia nie do końca jest poprawna.Bo powinienem miec możliwość kupienia orginału za niższa cene z drugiej reki i wtedy ta analogia by działała.

        No chyba że jest możliwość korzystania z linuxa który jest darmowy wtedy nic nie trzeba wydawać.Czyli tak jakby sie miało samochód za darmo.No i to mi sie podoba.

        Skomentuj Historia edycji

  11. Yaceek
    Oceń komentarz:

    -1    

    Opublikowano: 2017-12-15 15:24

    Ale smrodu z tymi keyami narobiliście. Teraz musicie się tłumaczyć.

    Skomentuj

    1. shoken
      Oceń komentarz:

      -1    

      Opublikowano: 2017-12-15 15:27

      Przecież te klucze to nie tylko w PL
      https://www.ebay.co.uk/sch/i.html?_from=R40&_trksid=p2380057.m570.l2632.R2.TR12.TRC2.A0.H0.Xwindows+10%2C.TRS0&_nkw=windows+10&_sacat=18793

      i tam masz keye po 4-5 funtów.No ale pewnie tam nie ma problemów że są nie legitne tylkow Pl są nie legitne.Skoro są nie legitne to po prostu MS powinien je blokowac przy aktywacji.A nie MS je akceptuje ale są nie legitne.Absurd

      Skomentuj

  12. DaviM
    Oceń komentarz:

    5    

    Opublikowano: 2017-12-15 18:22

    @chrisplbw, już usunęli swoje tłumaczenia (Twój link do newsa benchmarka o tych kluczach nie działa - przekierowuje do... tego newsa). Microsoft tych tłumaczeń nie zaakceptował.

    A było to tak:

    "W związku z licznymi zapytaniami dotyczącymi artykułu, w którym prezentowana była oferta sprzedaży kluczy do Windows 10, chcieliśmy wyjaśnić całą sytuację, aby uniknąć dalszych nieporozumień.


    Dlaczego zdjęliśmy publikację ze strony

    Rzeczona publikacja była artykułem sponsorowanym, prezentującym ofertę SCDKey, a nie benchmarka. Z zasady nie ingerujemy w treść takich artykułów. Nie mieliśmy też podstaw, aby zakładać złą wolę zleceniodawcy. Artykuł cieszył się sporą popularnością, mimo to zdecydowaliśmy się go usunać. Dlaczego? Skontaktował się z nami przedstawiciel Microsoft Polska z prośbą o zdjęcie publikacji z portalu, informując nas, że oferowane za pośrednictwem tej strony oprogramowanie, nie jest legalne.

    Niezwłocznie skontaktowaliśmy się z naszym zleceniodawcą, aby to zweryfikować i otrzymaliśmy od niego następującą informację:

    Our Microsoft products come from Hong Kong Microsoft company and all are legal software. Maybe there is some regional restrictions of Poland.

    (Nasze oprogramowanie Microsoft pochodzi z odziału Microsoft w Hong Kongu i jest to legalne oprogramowanie. Być może występują jakieś regionalne restrykcje.)

    Nie mogąc w inny sposób zweryfikować źródła pochodzenia kluczy, podtrzymaliśmy decyzję o zdjęciu artykułu, nie chcąc narażać naszych użytkowników na ewentualne problemy z aktywacją zakupionych kluczy.


    Legalność oprogramowania

    Tutaj jednak należy się słowo wyjaśnienia. Nie od dziś wiadomo, że na rynku są dostępne klucze do Windowsa w wersji OEM, czyli pochodzące m.in. z laptopów poleasingowych, których zarówno podzespoły jak i oprogramowanie są odzyskiwane i sprzedawane w promocyjnych cenach. Microsoft zdecydowanie sprzeciwia się takim praktykom, ale nie można też pominąć faktu, że zapadały wyroki sądów (także unijnych), które dopuszczają legalność takiej sprzedaży i ponownej aktywacji systemu na innym komputerze.

    Problem pojawia się dopiero w momencie, kiedy ten sam klucz sprzedawany jest wielokrotnie, przez co Microsoft blokuje jego aktywację."

    1/2 (c.d.n)

    Skomentuj Historia edycji

    1. DaviM
      Oceń komentarz:

      3    

      Opublikowano: 2017-12-15 18:24

      2/2 (c.d)


      "Kontakt z redakcją

      Jeśli jednak taka sytuacja nastąpiła, a klucz zakupiony w SCDKey nie działa u Was, prosimy o o kontakt. Postaramy się jak najszybciej sprawić, aby SCDKey skontaktował się z Państwem w celu rozwiązania problemu.

      Możemy jednocześnie przeprosić naszych czytelników, za ewentualne problemy, czy niejasności związane z tą publikacją.

      Zwróciliśmy się także o oficjalne stanowisko najbardziej zainteresowanej strony, czyli Microsoft. Publikujemy je w całości.



      Oficjalne stanowisko Microsoft

      Gdy w grę wchodzą zakupy nierzadko liczy się tylko jedno – cena..."

      dalej leci treść tego tutaj newsa.

      Skomentuj Historia edycji

      1. Leadrien
        Oceń komentarz:

        0    

        Opublikowano: 2017-12-20 11:52

        Ja cały czas szukam treści tego oficjalnego stanowiska Microsoft - czytałam newsa, jak chciałam do niego wrócić, przerzucało mnie już tutaj. Czy ktoś kojarzy czy gdzieś jeszcze jest opublikowane?

        Skomentuj

    2. stasiek
      Oceń komentarz:

      -1    

      Opublikowano: 2017-12-16 11:06

      Redakcja benchmarka nie była jedyną, artykuł widzialem również na in4.pl. Ciekawą kwestią w tej sprawie jest fakt iż SDKey nie jest jedynym źródłem tanich kluczy. Od lat na allegro oraz ebay można kupić klucze od "rasowych" sprzedawców w ilościach hurtowych. Sądzę że Microsoft Polska zdaje sobie z tego sprawe i jeśli faktycznie cały proceder jest nielegalny to dawno by im wytoczył sprawe.

      Problem jest moim zdaniem wyłącznie problemem Microsoftu ponieważ firma zmierzyłą się z sytuacja w której istnieje podejrzenie iż w Hong Kongu pracuje wiele maszyn aktywowanych na sprzedawanych kluczach. A jak wiadomo klucze OEM np. dla komputerów HP, Dell, Lenovo są instalowane z przypisaniem jednego i takiego samego klucza niezależnie od faktycznego numeru przyklejonego na obudowie. Dlatego zablokowanie maszyn od których odklejono lub wogóle nie naklejono klucza jest praktycznie niemożliwe.

      Problem Microsoftu jego polityki sprzedażowej, aktywacyjnej oraz polityki promowania nowych produktow. To że ludziom nadal pasuje Windows 7 to jest ich problem. To że firma nie jest w stanie zapełnić luki produktowej to jest ich problem. Dysproporcje w cenie sprzedaży dla producentów OEM oraz klientów indywidualnych - to jest problem Microsoftu z którym firma powinna się zmierzyć zamiast zamiatać pod dywan i straszyc. To że nie ma parcia jak dawniej na przesiadki z 95->98->ME->2000->XP a wręcz przeciwnie - to jest problem polityki Microsoftu. Mało tego przez absurdalne zmiany w produktach, używanie systemu z 2009r nawet po 10 latach ma swoje zalety. To jest problem polityki sprzedażowej Microsoftu. Firma zmierzyłą się z sytuacją gdy nie ma oferty dla ludzi chcących zaktualizować swoje oprogramowanie, albo przystosować tani uzywany komputer i użytkować Windows. Luke na rynku wypełnili chinczycy. Firma ma w ofercie Windows 10 który przykładowo - przez uzywanie SSE3, braki sterowników itp. nie działa na niektórych starszych maszynach. Pojawia się zapotrzebowanie rynku luka która została wypełniona przez chinczyków. Legalnie czy nie to kwestia wtórna. Ot co.

      Ewentualne konsekwencje prawne uzywania nielegalnego softu moze mieć ich sprzedawca - jeśli używa komputera bez klucza licencji. Moim zdaniem poddanie sie szantarzowi MS nie sprzyja nikomu. Macie silne plecy, licze że chwycicie byka za rogi zasięgając porady prawnej w tej sprawie, analizy oraz rzeczowy artykuł.

      Skomentuj Historia edycji

  13. patol1984
    Oceń komentarz:

    0    

    Opublikowano: 2017-12-15 18:43

    Dlaczego nie banują tych "pirackich" kluczy, które to rzekomo są instalowane na wielu stanowiskach, to by rozwiązało całą sprawę, praktycznie każdy komp jest podłączony do sieci, czyli wystarczyłaby jedna łatka z weryfikacją klucza i po sprawie.

    Skomentuj

    1. stasiek
      Oceń komentarz:

      0    

      Opublikowano: 2017-12-16 11:35

      Nie ma możliwości żeby to sprawdzić zdalnie. Systemy z nośników OEM nie pytają o klucz podczas instalacji. Wszystkie komputery z Windows 7 zakupione hurtowo np. w HP, Dell, Lenovo, Acer etc. instalowane są na ten sam klucz przypisany do producenta. Komputer bez indywidualnej naklejki albo bez pendrajwa z naklejką i kluczem(w nowszych systemach) będzie działał normalnie. Jeśli w firmie jest 100 komputerów to wszystkie są identyfikowane na ten sam numerek. Bez fizycznej wizyty, Microsoft nie ma możliwości zweryfikować czy klucz faktycznie jest naklejony na obudowie, ile z nich w szufladzie ma przypisany pendrajw z systemem (dell takie dołącza) ani czy faktycznie w szafie są przechowywane nośniki z kluczami. Microsoft musiałby zlecać kontrole organom ścigania w sytuacji "podejrzenia popełnienia przestępstwa". Tym sposobem, błędem Microsoftu że komputer firmowy nie wymaga podania indywidualnego klucza! firmy prześlizgują się przez kilka lat uzywając defacto nielegalnego oprogramowania. Najpierw admini odsprzedając systemy(dorabiając na boku), póxniej odsprzedaja sprzęt już bez klucza.

      Skomentuj Historia edycji

  14. kombajn
    Oceń komentarz:

    4    

    Opublikowano: 2017-12-15 19:13

    MS bredzi jak potłuczony. Tracą realne pieniądze na orzeczeniu o odsprzedaży używanych kluczy i próbują jak koń pod gore to zatrzymać. Tak się składa że tanie są klucze na starsze systemy jak Win 7 czy 8.1 pochodzące z rożnych biur itp gdzie się wymienia komputery kupując gotowe zestawy z wgranym fabrycznie Windowsem, wiec stare klucze można sprzedać. Już uwierzę że 100% sprzedawanych kluczy była kradziona. Jeśli tak to powinni je blokować prawda? To dlaczego na kolejnych komputerach które składałem dla siebie i znajomych takie tanie klucze działają bez problemu od lat? I przede wszystkim dlaczego można je zakupić na Amazonie i w innych sklepach z oprogramowaniem? Normalnych sklepach, a nie takich pokroju Kinguin czy G2A.

    Skomentuj

    1. kombajn
      Oceń komentarz:

      4    

      Opublikowano: 2017-12-15 19:22

      P.S. Czy wy w ogóle sprawdziliście co znajduję się pod podlinkowanym adresem https://www.microsoft.com/pl-pl/howtotell? Przecież to zbiór banialuków, ogólników i twierdzenia że jakiekolwiek klucze nie sprzedane przez Microsoft lub nie dostarczone wraz z nowym komputerem są skradzione lub pirackie. Nie ma tam słowa o odsprzedaży używanego oprogramowania. Myślałem ze będzie jakiś program który sprawdza nasz klucz produktu albo coś, a to tylko stek bzdetów.

      Skomentuj

  15. klosz007
    Oceń komentarz:

    7    

    Opublikowano: 2017-12-15 19:40

    Ten "artykuł" jest tak samo inteligentny i tendencyjny jak "artykuły" HP nazywające każdy zamiennik atramentu/tonera podróbką.

    Te tanie klucze nie są pirackie w sensie że są fałszywe i nielegalne z punktu widzenia prawa a tak to przedstawia ten "artykuł". Pochodzą z Microsoftu (ponieważ się normalnie aktywują), są to klucze OEM prawdopodobnie brane ze złomowanych laptopów lub laptopów gdzie ktoś zdecydował się używać innego systemu operacyjnego lub w innej wersji, nalepka została oderwana i klucz jest odsprzedawany dalej.

    Nie jest możliwe aby ten sam klucz był używany/aktywowany na dwóch różnych komputerach na raz (wówczas było by to piractwo) jeśli klucz nie jest kluczem na wiele stanowisk (klucze OEM takie nie są). I śmieszne że Microsoft to mówi bo sam jakby sam sobie zaprzeczał sensowi całego mechanizmu aktywacji. Jeśli ktoś myśli że jest inaczej to niech zaktywuje Windows tym samym kluczem OEM na dwóch komputerach. Jeśli zrobi to w małym odstępie czasu to będzie musiał przejść procedurę aktywacji telefonicznej (to się często zdarza przy tych tanich kluczach bo były już raz aktywowane i stosunkowo niedawno). Jednak gdy to się już uda to po jakimś czasie jeden z komputerów (ten gdize aktywowano klucz po raz pierwszy) się sam zdeaktywuje gdyż zostanie wykryte, że ten sam klucz jest już przypisany do innego komputera.

    Te klucze są "pirackie" w taki sensie jak zamiennik toner HP jest podróbką tj. łamią EULA Microsoftu bo ono zabrania używania klucza OEM na innym komputerze niż na tym z którym klucz był sprzedany. Tu jednak wchodzą różne wyroki sądów, w tym ETS które mówią że taka zakazująca praktyka jest nielegalna i sprzedawca licencji po jej sprzedaniu traci nad nią kontrolę, nie może blokować odsprzedaży.

    Więc tak - są to klucze "pirackie" w rozumieniu Microsoftu bo używane niezgodnie z EULA. Nie są pirackie w rozumieniu prawa. Co najwyżej użytkownika takiej licencji może cywilnie pozwać Microsoft ale w świetle ww. wyroków ETS miałby gwarantowaną przegraną więc tego nie robi. Z tego samego powodu nie może także zablokować ponownej aktywacji kluczy OEM na innym sprzęcie.

    Sam mam kilka OEMowych licencji na 7-kę (kupionych po "uczciwej" w rozumieniu Microsoftu cenie) i wielokrotnie przenosiłem je między komputerami bez problemu. Jedyny problem że gdy robi się to zbyt często (wg. mnie częściej niż raz na 6 miesięcy) to to trzeba aktywować telefonicznie.

    Z tymi "tanimi

    Skomentuj

    1. klosz007
      Oceń komentarz:

      1    

      Opublikowano: 2017-12-15 19:43

      Z tymi "tanimi" kluczami na Win 10 też się zetknąłem i wszystkie zadziałały i działają (więc nikt tego klucza nigdzie równolegle nie używa), w najgorszym wypadku była konieczna aktywacja telefoniczna.

      Skomentuj

    2. klosz007
      Oceń komentarz:

      1    

      Opublikowano: 2017-12-15 19:49

      Natomiast jeśli ktoś ma ochotę na te "tanie" licencje to przede wszystkim zwracał bym uwagę kto je sprzedaje bo nieraz są to firmy działające od wielu lat a nieraz firmy krzaki działające od niedawna. I wiadomo od kogo wtedy łatwiej coś wyegzekwować gdyby klucz faktycznie okazał się "lewy" (nie chciał się aktywować itp.).

      Skomentuj

    3. kitamo
      Oceń komentarz:

      0    

      Opublikowano: 2017-12-16 09:43

      Nie rozumiesz.

      nielegalność tych kluczy polega na tym że są sprzedawane dla wielu maszyn jednocześnie.
      NIe dostajesz swojego unikalnego na wlasnosc.

      Legalnie ktoś sprzedaje Ci ciąg znaków i ale nie licencję na windowsa.

      Skomentuj

      1. klosz007
        Oceń komentarz:

        -1    

        Opublikowano: 2017-12-16 15:48

        Technicznie nie możesz używać tego samego klucza który jest przeznaczony dla jednego komputera na wielu (pomijam kwestię legalności). Przynajmniej do niedawna to tak działało - na jednym komputerze wcześniej czy później Windows się zdeaktywuje, no chyba, że jednego komputera nie będziesz podłączać go do Internetu.
        Więc jeśli taki "tani" klucz się aktywuje i działa to można założyć że jest używany na jednym komputerze.
        Natomiast jeśli to tak nie działa (i tak to wynika z "artykułu") to nikt nie może mieć pewności że jego klucz jest używany tylko na jednym komputerze, nieważne ile zapłacił. Więc może w dobrej wierze używać każdego klucza który kupił i za który zapłacił.

        Co do licencji. A jak ta licencja wygląda ? Co jest dowodem jej posiadania ?
        W przypadku Windows 7 Microsoft wymagał dwóch z trzech rzeczy aby uznać kopię za legalną (nalepka z kluczem, oryginalna płyta z hologramem, dowód zakupu). Te tanie klucze na Windows 7 są sprzedawane z dowodem zakupu i to faktycznie nie wystarczy, trzeba mieć jeszcze nalepkę z kluczem ale wielu sprzedawców je sprzedaje...

        W przypadku Windows 10 klucze są sprzedawane nie tylko poprzez pudełko ale także elektronicznie (ESD) więc wystarczy klucz i dowód zakupu bo w wersji ESD nalepek już nie ma. Każda licencja jest de facto OEM ale można ją samodzielnie przenieść na inny posiadany sprzęt.

        Skomentuj

        1. kitamo
          Oceń komentarz:

          0    

          Opublikowano: 2017-12-16 19:34

          Od czasów win8 oficjalnie nie musisz już posiadać żadnej nalepki - wersja ESD jest ważna za okazaniem dowodu zakupu.
          Dodatkowo podpowiem że wersje ESD są z zupełnie innej puli niż wydania pudełkowe, można wiec okreslic po samym kluczu z którego wydania pochodzi. Jeśli wiec ktoś sprzedaje klucze spisane z nalepki w formie ESD to znak że coś tu jest nie tak.

          Druga kwestia - MS jeszcze nie podchodzi tak restrykcyjnie do sprawdzania czy za pomocą jednego klucza jest aktywowanych więcej maszyn w przypadku win10. Bardziej zależy im by użytkownik pozostał na win10 więc go nie "każą"
          Co więcej - nawet pirackie windowsy które zostały aktywowane na lewo a następnie zostałzrobiony upgrade do win10 mają autentyczny klucz utworzony na serwerze MS (i tez zachowuje się w płycie głównej - w niektórych można go odczytać później).
          To że udało się aktywować takiego windowsa nie oznacza też z automatu ze w razie kontroli jesteśmy czyści bo windows pokazuje że się aktywował. Nic bardziej mylnego. Aktywacja nie oznacza że posiadamy go legalnie.
          I to jest sedno całej tej legalności - samo aktywowanie windowsa nie mówi o tym że posiadamy licencję legalnie i że nabyliśmy ją legalnie.
          To jest także odpowiedź na Twoje pytania.

          Wg mnie najlepiej jak już to kupować windowsa ze sprawdzonego źródła - wszelkie turbo promocje i nagłe obniżki ceny 50% to zawsze jest coś lewego no chyba że chwilowe akcje na stronie MS.
          Ja kupiłem licencję na win8 w super promocji na stronie MS za 49zł. Była dostępna bardzo krótko i udało mi się z niej skorzystać.

          System kupuje się raz na kilka lat i to praktycznie wychodzi ze to nie jest majątek. Z roku na rok wydajemy często większe pieniądze na mniej wartościowe rzeczy.
          Win 10 można kupic za 470zl i to boxa który zawiera dwie wersje 32/64bit

          Skomentuj

  16. HardCorak
    Oceń komentarz:

    1    

    Opublikowano: 2017-12-15 21:46

    MS tyle tego narobił taka licencja tak można tak nie można. sami się w tym gubią.

    Skomentuj

  17. stasiek
    Oceń komentarz:

    2    

    Opublikowano: 2017-12-16 10:51

    W odpowiedzi na treść arta:

    1. To broszka sprzedawcy że sprzedaje klucz nadal używając oprogramowania do którego stracił prawo. To on będzie miał problem w razie kontroli. Nowy nabywca klucza ma dowód posiadania prawa do użytkowania systemu.

    2. Wyjątkiem jak sądzę są klucze OEM, odklejane od obudów albo sprzedawane z kawałkiem plastiku gdyż licencja OEM określa iż klucze są przypisane do płyty głównej tak jak dawniej silnik był przypisany do samochodu "na stałe", dodatkowo na kluczach OEM podawana jest marka, wszelkie odstępstwa można uznać za łamanie prawa do użytkowania. W odpowiedzi na ten problem jest wymieniony przepis UE który zezwala na odsprzedaż oprogramowania tym samym przekreśla widzimisie firmy.

    3. Licencje OEM z zastrzeżeniem "do dystrybucji wyłącznie z nowym komputerem" przeznaczone dla sprzedawców komputerów. W myśl licencji prawnym dowodem na jej instalacje i użytkowanie jest posiadanie faktury sprzedaży wraz z komputerem. Dla sprzedawców to obostrzenie oznacza że produkt nie jest przeznaczony do odsprzedaży. Ponieważ został im sprzedany z rabatem. Na podobnych zasadach odmienności jak płyty DVD/BluRay w dystrybucji vs płyty przeznaczone do wypożyczalni.

    Microsoft może cmoknąć się pupcie. Oczywiście zabezpieczyli się wprowadzajac klucze zapisane w UEFI, trudno taki klucz odsprzedać bez odsprzedawania płyty głównej. Natomiast dla kluczy Windows 7 próbują zaklinać rzeczywistość. Jeśli klucz przechodzi aktywacje to poprawna aktywacja jest oficjalnym stanowiskiem firmy. Straszenie ludzi na portalach po prostu nie przystaje! Po to np. wydawcy gier na płytach stosowali zabezpieczenia by mieć pewnosć że po sprzedaży będzie ona używana wyłącznie na jednym komputerze. Podobne ryzyko istnieje w przypadku płyt CD. Microsoft zabezpieczył się poprzez stosowanie aktywacji i to ich problem że pozwalają na użytkowanie. Moim zdaniem ten artykuł jest aktem desperacji, napisany przez wierszokletów z MS. Szkoda bo liczyłem na rozstrzygnięcie w tej kwestii - inspirowane przez prawników!

    Skomentuj

  18. Szaman_Kielbas
    Oceń komentarz:

    0    

    Opublikowano: 2017-12-16 13:16

    Proszę mi wyjaśnić co to za dziwne rzeczy są tutaj wypisywane?
    Co innego wersja OEM a co innego wersja OEM ale na dany typ komputera, np tylko na komputery DELL albo HP.
    WINDOWS OEM jest do kupienia legalnie i luzem. Jedynie co to można go mieć po zainstalowaniu tylko na jednym komputerze i nic więcej. Po zainstalowaniu oraz po aktywacji. Wtedy stanowią jedno i tyle. OEM nie są nie legalne i proszę przeczytać warunki LICENCJI OEM. i nie mylić OEM z OEM przypisanym do typu komputera. Jeżeli się mylę to proszę o korektę. Tłumaczenie Microsoftu to moim zdaniem słowne manipulacje. Zamiast napisać konkretnie.

    https://answers.microsoft.com/pl-pl/windows/forum/windows_10-windows_install/licencja-oem/7ab0d0d2-f7e8-4b6c-85a7-cd6792ddf6a2

    Pozdrawiam :)
    Microsoft Polska za Manipulacje słowne powinno się podać do głównej siedziby MS. Ciekawe co by oni na to odpowiedzieli.

    Skomentuj

  19. Fiona
    Oceń komentarz:

    1    

    Opublikowano: 2017-12-16 14:14

    Microsoft sobie może mieć stanowisko jakie chce. W UE obowiązuje go prawo UE.

    Koniec kropka.

    Staną w w sprzeczności z prawodawstwem UE - przegrywają w każdym sądzie. I płacą....

    Polska to póki co dziwna kraina, taka teoretyczna co nieco, ale i u nas wchodzi normalność.

    Skomentuj

Dodaj komentarz

Przy komentowaniu prosimy o przestrzeganie netykiety i regulaminu.

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany!