Laptopy

Wydajność, ekran, czas pracy na baterii

z dnia 2017-10-16

No dobrze, wiecie już jak ten cały Kiano wygląda, jak jest wykonany, ale co z jego wydajnością? Co potrafi laptop za niespełna 900 złotych? Co można na nim zrobić?

Kiano SlimNote 14.2+ wyposażony jest w procesor Intel Atom x5-Z8350. To czterodzeniowy układ o bazowym taktowaniu 1.44 GHz, które może się zwiększać do 1,92 GHz. Jest on zazwyczaj stosowany w tabletach i prostych urządzeniach konwertowalnych. Nie cechuje się zbyt dużą wydajnością - w teście Cinebench uzyskałem wynik 1.23 pkt., ale do podstawowych zastosowań wystarczy.

Sytuację znacząco poprawia 4 GB pamięci RAM. Na rynku dostępna jest też wersja SlimNote wyposażona zaledwie w 2 GB, co jest ilością niewystarczającą do zapewnienia płynnej pracy komputera. Cztery giga to już natomiast ilość zadowalająca.

Aby sprawiedliwości stało się zadość, odpaliłem też 3D Marka, a oto uzyskane wyniki.

3D Mark

Oczywiście nie mogą się one równać z nawet z niskonapięciowymi procesorami Intel Core M (wynik w IceStorm jest ok. 3x niższy), ale znów podkreślę jedną rzecz – SlimNote nie służy do obsługi skomplikowanych i wymagających aplikacji, ale do podstawowych zastosowań.

Co dokładnie mam na myśli. Już spiszę z wyjaśnieniem. Laptopa używałem przez kilka dni i w tym czasie służył mi jako podstawowy komputer do pracy redakcyjnej. Oznacza to, że pisałem głównie na nim korzystając z pakietu Libra Office. Do tego Google Chrome w dwóch oknach, po kilka kart w każdym. W tle uruchomiona aplikacja Spotify – oczywiście na słuchawkach (z wbudowanych głośników nie da się korzystać).

Do przycinania zdjęć używałem podstawowego programu, czyli Paint.net (nic bardziej wymagającego nie było sensu uruchamiać). Tutaj już zauważyłem zwolnienia w działaniu systemu, ale nie na tyle znaczące, aby uniemożliwiać pracę. Trzeba po prostu mierzyć siłę na zamiary i nie zarzucać Slimnote zbyt dużą porcją zadań jednocześnie.

Aby dokończyć test uruchomiłem też benchmark w Resident Evil 5. Wynik 18 klatek na sekundę przy rozdzielczości 1280x720 i w najniższych możliwych ustawieniach mówi sam za siebie. SlimNote nie jest sprzętem, na którym można grać.

Ekran

Jak sama nazwa laptopa wskazuje, SlimNote wyposażony jest w ekran o przekątnej 14 cali. Dzięki wąskim ramkom sprawia ona wrażenie nawet większego niż w rzeczywistości. Zastosowano tutaj matrycę o rozdzielczości 1366x768 pikseli.

Kiano SlimNote 14.2+

Ze względów ekonomicznych nie można się spodziewać super jakości obrazu i tak jest w istocie. Kąty widzenia są wąskie (szczególnie w pionie), a jasność maksymalna to zaledwie 200 cd/m2 (standard w laptopach to ok. 300 cd/m2). Ma to przełożenie na czytelność obrazu w mocno oświetlonym pomieszczeniu oraz przy korzystaniu z laptopa na zewnątrz.

Sytuację poprawia obecność matowej matrycy, która zapobiega odbijaniu się otoczeniu na powierzchni wyświetlacza.

Generalnie jakość obrazu jest akceptowalna, ale jeśli szukasz wiernie odwzorowanych kolorów oraz głębokiego kontrastu, to tutaj tego nie znajdziesz. 

Czas pracy na baterii

Tym, czym Kiano SlimNote zyskuje w oczach jest bateria. Laptop wyposażony jest w akumulator o pojemności 10000 mAh, który dzięki energooszczędnym podzespołom wystarczy na 8 godzin pracy. Nie przesadzam. Korzystałem z niego pisząc pisząc m.in. tę recenzję, mając uruchomione wiele kart w przeglądarce i słuchając Spotify na słuchawkach, więc ten czas jest jak najbardziej do osiągnięcia przez innych użytkowników.

Kultura pracy

SlimNote pracuje bezgłośnie, co jest dużym plusem. Oczywiście wynika to z zastosowania procesora Intel Atom, który bez problemu może być chłodzony pasywnie. Dzięki temu pracując na Kiano, żadne dźwięki dochodzące z wnętrza obudowy nie będzie nas rozpraszać.

Jeśli chodzi o temperatury, to jest równie dobrze. W najcieplejszym (!) miejscu wyniosła ona zaledwie 34 stopnie Celsjusza (okolice klawisza CapsLock). W pozostałych obszarach temperatury zazwyczaj nie przekraczają 30 stopni Celsjusza.