Na topie

Metro Exodus – o Artiomie co jeździł koleją

Autor:

Szef strefy Gry

więcej artykułów ze strefy:
Gry

Oczekiwania wobec Metro Exodus były olbrzymie. Już samo opuszczenie klaustrofobicznych korytarzy metra zwiastowało sporą rewolucję. Do tego dojść miała jeszcze świetna grafika. I co finalnie z tego wyszło? Przekonacie się w naszej recenzji.

  • Metro Exodus – o Artiomie co jeździł koleją | zdjęcie 1

90%

Ocena benchmark.pl

 

Plusy

- intrygująco opowiadana historia,
- angażujące misje i eksploracja świata,
- styl rozgrywki i podejmowane przez nas decyzje odnośnie brutalnej walki potrafią mieć spore przełożenie na życie bohaterów,
- ciekawy system craftingu,
- mocne elementy survivalowe…
…przez które rozgrywka potrafi stanowić spore wyzwanie,
- fantastyczny klimat,
- niezła polska wersja językowa (napisy).

Minusy

- dość nierówna oprawa wizualna – od naprawdę udanych modeli postaci, po całą masę słabiej wyglądających obiektów,
- denerwujący system celowania i dość losowy hitbox,
- milczący bohater i brak bardziej świadomej interakcji z postaciami pobocznymi,
- długość „spontanicznych” dialogów pomiędzy postaciami może z czasem nieco irytować,
- sporadycznie występujące błędy techniczne.

A A

Kiedy w 2017 roku podczas konferencji Microsoftu zorganizowanej z okazji targów E3 po raz pierwszy pokazano nową część Metro spora część graczy z pewnością szukała szczęki na podłodze. Nie da się zaprzeczyć, że ów pierwotny zwiastun zrobił nam wszystkim potężnego smaka. I nie chodzi tu tylko o świetną oprawę wizualną, ale także fakt, iż Metro Exodus miał wreszcie wyprowadzić nas na powierzchnię daleko poza musy moskiewskiego metra. Czegoś takiego w tej serii jeszcze nie było.

Po tak klimatycznej zajawce nie sposób nie nakręcić się na Metro Exodus. Ale przecież wszyscy wiemy, że pierwsza filmowa zapowiedź to bardziej pobożne życzenia twórców niż faktyczny pokaz elementów rozgrywki, prawda?

Ba, ja sam, wspominając niedawno Metro Exodus przy okazji zestawienia najgorętszych gier 2019 roku, nie za bardzo wierzyłem w prawdziwość tego co pokazano na pierwszym filmiku. Najwyraźniej jednak byłem dla twórców tej gry zbyt surowy, bo, o dziwo, całkiem sporo z tych zapowiedzi znalazło się w finalnym produkcie.

Czy więc Metro Exodus spełniło pokładane w niej nadzieje? Jak najbardziej tak. Nie wszystko jednak jest tu tak rewelacyjne jakby się chciało. Znajdzie się też kilka powodów do narzekań.  

Metro Exodus - polowanie na suma

Symbole rewolucji – otwarty świat i Aurora

O ile tylko śledziliście kolejne zapowiedzi Metro Exodus to pewnie ów „otwarty świat” nie będzie dla Was wielką niespodzianką. Artiom wraz z Młynarzem, Anną i ekipą spartan wychodzą wreszcie z podziemnych korytarzy moskiewskiego metra i zabierają nas w podróż po zniszczonej atomową wojną Rosji. 

Dla jasności jednak, nie jest to typowy otwarty świat po brzegi wypełniony różnymi aktywnościami, coś jak w najnowszych odsłonach serii Far Cry. Metro Exodus ma na to nieco inne spojrzenie. Owszem, lokacje, które odwiedzamy podczas gry, posiadają szereg „punktów zainteresowań”, ale mają one tu działać niczym magnes, przyciągając naszą ciekawość. No bo kto nie chciałby dowiedzieć się co też kryje się na mapie pod znakiem zapytania?

Jeśli więc baliście się, że Metro zmienia się w strzelaninę jakich obecnie wiele, uspokajam – nic z tych rzeczy. Konstrukcja gry niemal stale przypomina o tym, że jesteśmy w podróży. Naszym środkiem lokomocji jest tutaj kolej pod postacią starego wysłużonego parowozu Aurory (nieprzypadkowo nazwanego tak przez bohaterów tej opowieści). Raczej trudno więc byśmy oddalali się od niego na setki kilometrów. Stąd też każda kolejna lokacja stanowi jakby zamkniętą całość, przystanek ma drodze naszej podróży.

Metro Exodus - wagon pasażerski w Aurorze
Metro Exodus - korzystanie z tyrolki

Zdradzanie jakichkolwiek zawiłości fabularnych Metro Exodus byłoby tutaj sporym świństwem, bo tytuł ten opowieścią stoi i tylko wówczas przyciągnie nas do monitora/telewizora gdy zacznie zaskakiwać od samego początku. Dlatego wyjaśniając ową rewolucje Metro Exodus ograniczę się do jednego przykładu, który zresztą często przewija się na zwiastunach.

Pierwszy przystanek to podmokłe tereny z mostem, zajezdnią kolejową i małą wioską pewnych fanatyków religijnych. Wszystko niemal na wyciągnięcie ręki, a mimo to można spędzić tu kilka dobrych godzin na samej eksploracji i poszukiwaniu najróżniejszych śmieci, które później wykorzystamy czy to do stworzenia apteczki i amunicji, wyczyszczenia broni czy też rozbudowy posiadanego arsenału.

Gra nie zmusza nas do rozpoznania wszystkich punktów, które wcześniej niejako automatycznie zaznaczymy sobie na mapie powoli lustrując okolicę lornetką. Lokacje są jednak na tyle ciekawe, że właściwie przychodzi to samo. Co ciekawe jednak, nie raz znajdziemy się tu w typowych korytarzowych sceneriach z miejsca przywołujących na myśl poprzednie odsłony serii.

W pogoni za klimatem

Nie jest łatwe tak podkręcać atmosferę podczas rozgrywki by niemal stale czuć się zagrożonym. A już szczególnie, gdy mamy do czynienia z otwartym światem. O dziwo jednak twórcom Metro Exodus ta czarcia sztuczka całkiem nieźle wyszła. 

Klimat budują tu nie tylko same lokacje czy czające się w nich potwory (których zazwyczaj aż tak wiele nie ma), ale także cykl dobowy (mający wpływ na ilość mutantów), znajdowane nagrania, które ujawniają często ponurą prawdę oraz podsłuchiwane rozmowy pomiędzy różnymi napotykanymi postaciami. Te ostatnie bywają całkiem rozbudowane. Nie raz nie mogłem wyjść z podziwu dla twórców gry, że chciało im się tworzyć aż tak długie konwersację. 

Takich rozmów zresztą jest znacznie więcej. Prowadzi je nawet nasza własna ekipa podczas podróży do kolejnej miejscówki. Aż szkoda, że jesteśmy w nich zawsze biernym słuchaczem. Nie macie więc co liczyć na jakiekolwiek wybory czy kierowanie rozmowy na interesujące Was wątki. Artiom to wciąż taki sam niemowa jak wcześniej. Trochę to dziwne zważywszy na fakt, że podczas ekranów ładowania zawsze przybliża nam obecne wydarzenia.

Metro Exodus - po ataku kanibali
Metro Exodus - dziennik Artioma

Największy zastrzyk klimatu dają w Metro Exodus dwie rzeczy – skradanie się i maska przeciwgazowa. O ile jednak sama mechanika przemykania w cieniu, by jak najdłużej pozostać niezauważonym, nie jest szczególnie imponująca (ale ważna, o czym za chwilę), o tyle już maska to „cud malina”. 

Patent z jej przecieraniem już pewnie znacie, ale konieczność szybkich napraw w razie jej uszkodzenia podczas walki (plaster zawsze w cenie), które może skutkować powolnym zgonem, to coś świeżego. Szczególnie, gdy tak sugestywnie widać to teraz na ekranie. Dzięki takim, niby drobnym, patentom bycie Artiomem staje się tu dużo bardziej namacalne.

Metro Exodus - legowisko suma mutanta

Być człowiekiem

Jak na postapokaliptyczny świat przystało Metro Exodus pełne jest najróżniejszej maści potworów, bandytów i kanibali. Stąd i całkiem bogaty arsenał broni, które dodatkowo możemy teraz samemu modyfikować dodając doń różne, przydatne elementy. Wystarczy raz je znaleźć, by później, gdy są potrzebne, założyć je w naszym pistolecie, strzelbie czy karabinie korzystając z jednego z wielu rozsianych po mapach prowizorycznych warsztatów.

I dotąd w zasadzie wygląda to jak w wielu innych strzelaninach. Bo to, że Metro Exodus jest strzelaniną FPS nie podlega dyskusji. Czasami jednak, by przeżyć w tym świecie lepiej zdjąć palec ze spustu i starać się pozostać niezauważonym. O dziwo bowiem gra zlicza wszystkie niepotrzebne śmierci i niejako ocenia nasz styl rozgrywki prowadząc do niekoniecznie pozytywnego finału niektórych historii. 

Nasze uczynki wywołują w Metro Exodus określone skutki – czy to w postaci zmieniającego się nastawienia do nas współpodróżników, czy też, w ekstremalnych sytuacjach, do śmierci niektórych z nich. Co więcej, możesz nawet nie przewidywać, że twoje nonszalanckie traktowanie rozkazów dowódcy skończy się tragedią.

Metro Exodus - rozmowy w wagonie pasażerskim
Metro Exodus - przejęcie holownika

Pomysł na takie prowadzenie rozgrywki, w którym dużo zależy od naszego zachowania, jest świetny. Szkoda jednak, że twórcy nie dali nam nieco mocniej zarysowanego wyboru. Czasami niektórzy delikwenci aż proszę się o kulkę, a my znając ewentualne koszty braku powściągliwości niepotrzebnie się hamujemy.

Co ciekawe, tę osobliwą mechanikę poznałem tylko dlatego, że starałem się unikać konfliktów z napotykanymi mieszkańcami ze względów na ciągłe braki amunicji i…denerwujący hitbox. Człowiek celuje w głowę, a trafia nie wiadomo gdzie. W zasadzie to czysta loteria. Ten element Metro Exodus z pewnością przydałoby się poprawić. 

Patrz, słuchaj i przeżywaj

Oprawa graficzna to dla wielu graczy słowo klucz, otwierające drogę nie tylko do serca, ale i portfela. To teraz śmiało, przyznać się – ilu z Was liczyło, że grafika w Metro Exodus przyćmi wszystkie wydane dotąd strzelaniny? No sądząc po zwiastunach, nawet tych które znalazły się w niniejszej recenzji, ten tytuł ma się czym pochwalić.

I faktycznie, sporo z pierwszej filmowej zapowiedzi znalazło się w finalnym produkcie. Nie myślcie jednak, że wszystko wygląda tu równie fenomenalnie. Ogrywając Metro Exodus na Xbox One X parokrotnie łapałem się na tym, że pstrykam fotki urzeczony absolutnie fantastycznym klimatem danej miejscówki. 

Z czasem jednak zaczyna się dostrzegać niedoróbki, słabe tekstury i doczytywanie obiektów. Nie oznacza to oczywiście, że im dalej w las tym Metro Exodus traci swoją widowiskowość. Oj co to to nie. Szczególnie, gdy mamy dopałkę w postaci HDR. Po prostu jak każda gra także i ten tytuł ma swoje lepsze i słabsze momenty.

Metro Exodus - atak na most

Najważniejsze jednak jest to, że w Metro Exodus chce się grać nawet jeśli zbieractwo zaczyna nużyć, brak celności broni coraz bardziej irytuje, a podsłuchiwane rozmowy dłużą się w nieskończoność. Ba, chce się grać nawet gdy przez głupi błąd techniczny trzeba powtórzyć ostatnie kilka minut. Magnetyzm tego tytułu jest niesamowity. Po prostu musimy koniecznie poznać zakończenie tej opowieści.

Metro Exodus – czy warto kupić?

W zasadzie odpowiedź na to pytanie macie już akapit wyżej. Powtórzę to może jednak nieco innymi słowami.  Mówi się, że podróże kształcą. Wszak poznajemy nowych ludzi, ich kulturę, obyczaje i wynalazki. I da się to zauważyć również w Metro Exodus. Nasi bohaterowie dojrzewają, odzierani są ze złudzeń, ale też zyskują nadzieje. My zaś to wszystko przeżywamy wraz z nimi. I to naprawdę przeżywamy, martwiąc się o członków naszego oddziału i losy poszczególnych spotykanych na drodze postaci. Lepszej rekomendacji chyba nie potrzeba.

Metro Exodus - w podróży

Ocena końcowa Metro Exodus:

  • intrygująco opowiadana historia
  • angażujące misje i eksploracja świata
  • styl rozgrywki i podejmowane przez nas decyzje odnośnie brutalnej walki potrafią mieć spore przełożenie na życie bohaterów
  • ciekawy system craftingu
  • mocne elementy suvivalowe...
  • ...przez które rozgrywka potrafi stanowić spore wyzwanie
  • fantastyczny klimat
  • niezła polska wersja językowa (napisy)
     
  • dość nierówna oprawa wizualna - od naprawdę udanych modeli postaci, po całą masę słabiej wyglądających obiektów
  • denerwujący system celowania i dość losowy hitbox
  • milczący bohater i brak bardziej świadomej interakcji z postaciami pobocznymi
  • długość "spontanicznych" dialogów pomiędzy postaciami może z czasem nieco irytować
  • sporadycznie występujące błędy techniczne
     
  • Grafika:
    dobry plus
  • Dźwięk:
     dobry plus
  • Grywalność:
     dobry plus

Ocena ogólna:

90% 4,5/5

Dobry Produkt

Grę Metro Exodus na potrzeby niniejszej recenzji otrzymaliśmy bezpłatnie od firmy Techland

Odsłon: 7193 Skomentuj artykuł
Komentarze

36

Udostępnij
  1. xchaotic
    Oceń komentarz:

    -6    

    Opublikowano: 2019-02-14 10:45

    I tak nie kupuje ze walki z Epic Games.
    Troche szkoda ze tyle dobrej pracy programistow zaprzepascil jakis menedzerski burak

    Skomentuj

    1. rlistek
      Oceń komentarz:

      -6    

      Opublikowano: 2019-02-14 11:04

      Ja kupię jak usuną denovo. Nie będę instalował jakiś szpiegowskich śmieci na swoim komputerze.
      I w sumie to tylko dla RTX, bo sama gra mnie raczej nie ekscytuje.

      Skomentuj Historia edycji

      1. xbk123
        Oceń komentarz:

        -2    

        Opublikowano: 2019-02-14 12:19

        Nie ma żadnego potwierdzenia na to, że denuvo szpieguje. Nie powtarzaj głupot, bo to szkodzi wszystkim.

        Skomentuj

        1. rlistek
          Oceń komentarz:

          -1    

          Opublikowano: 2019-02-14 14:39

          Nie ma też dowodu na to, że tego nie robi.
          To na co za to jest dowód to, że jest nieskuteczne i jedyne co robi to utrudnia życie legalnym nabywcom gier.

          Ja za to jedyne co robię to głosuję portfelem i kupuję jedynie gry, które tego nie mają, bo mogę. Jak cię to boli, to wiedz, że mnie to nie boli, że ciebie to boli.

          Skomentuj Historia edycji

          1. xbk123
            Oceń komentarz:

            0    

            Opublikowano: 2019-02-14 15:33

            Nie obraź się, ale bez sensu piszesz. Jak się coś przedstawia zdecydowanie to trzeba to czymś poprzeć, a nie odwracać kota ogonem. Gdyby denuvo szpiegowało to IMO już dawno by to wypłynęło, bo ludzie i redakcje lubią dzisiaj sprawdzać takie rzeczy i są wyczuleni jak jakiś soft łączy się z podejrzanymi serwerami. Denuvo ze względu na swoją kontrowersyjność na bank był prześwietlany. Idąc Twoim tokiem rozumowania można powiedzieć, że każdy człowiek na świecie przynajmniej raz w życiu coś ukradł i jest złodziejem, bo przecież nikt nie przedstawił dowodów, że tak nie jest. Na szczęście żyjemy w Państwie prawa i najpierw trzeba coś udowodnić żeby powiedzieć, że coś jest lub nie jest, a nie odwrotnie.

            Skomentuj

          2. rlistek
            Oceń komentarz:

            -4    

            Opublikowano: 2019-02-14 16:15

            Nie zmienia to faktu, że nie potrzeba niczego nikomu udowadniać, żeby mu nie ufać.

            Załóżmy optymistycznie, że jedyną funkcją denovo jest pilnowanie czy aby na pewno ty nie jesteś złodziejem i czy twoja kopia jest legalna. Czyli instalujesz na swoim komputerze coś co w żaden sposób nie jest ci potrzebne, a służy jednynie do tego, żeby ktoś inny mógł kontrolować ciebie. I to i tak pod warunkiem, że nie jesteś kimś kto sobie ściągnął grę z neta z crackiem czy co tam się robi teraz, bo takiego to i tak nie sprawdzi. Czyli mamy coś co jest najczęściej całkowicie nieskuteczne w tym co ma robić a i tak instaluje się razem z grą i coś tam sobie robi, nie wiadomo po co.
            Mi się to nie podoba, dlatego nie jako konsument nie wspieram swoimi pieniędzmy tego rodzaju praktyk. Proste. Są inne gry które bez problemu się sprzedają i bez tego i ja wybieram takie gry. Jak masz inne zdanie na ten temat i tobie instalowanie takich do niczego nie przydatnych śmieci nie przeszkadza to spoko, ja cię przecież do niczego nie zmuszam, ani nawet nie namawiam. Po prostu mówię, że wolę wspierać tych wydawców, którzy traktują mnie poważnie, a nie z góry zakładają, że chcę ich okraść i muszą stać nade mną z batem i pilnować. Jak ktoś mnie nie traktuje poważnie to z jakiej racji ja mam jego poważnie traktować.

            Skomentuj

          3. bizum
            Oceń komentarz:

            2    

            Opublikowano: 2019-02-15 09:08

            rlistek jest idiotą, i nie mówcie że nie, bo nie ma na to dowodów

            Skomentuj

    2. Doctor
      Oceń komentarz:

      8    

      Opublikowano: 2019-02-14 11:37

      No tak, to menadżer jest burakiem że wybrał lepszą ofertę, nie klienci którzy nie pobiorą nowego launchera "bo nie".

      Skomentuj

      1. Xivos
        Oceń komentarz:

        -2    

        Opublikowano: 2019-02-14 12:47

        Epic store nie ma lokalnych cen więc jest po prostu droższy niż na steamie, a poza tym brakuje mu setek funkcji jakie ma steam. Sam fakt że Epic należy do Tencent, czyli chińskiej korporaci wystarczy abym nie kupował od nich nic.

        Skomentuj

        1. xbk123
          Oceń komentarz:

          2    

          Opublikowano: 2019-02-14 13:01

          Z tego co pamiętam, bo nie ma już, na steam ta gra kosztowała w podstawowej wersji 214,00pln. Na epic store jest po 209,00pln. Setek funkcji... ; - ) Przyznaj się, z czego korzystałes przy singlu?

          Skomentuj

        2. kitamo
          Oceń komentarz:

          -3    

          Opublikowano: 2019-02-14 14:00

          Ale tu nie chodzi o to by Tobie było taniej - chodzi o to by wydawcy było taniej i lepiej. Jesli epic store ma dla nich lepsze warunki niz steam (pomimo ze steam ma olbrzymi zasięg) to jednak musiały byc one na tyle kuszace ze wydawca zdecydowałsię na Epic Store.
          Z tego co zdradzili developerzy - kasa która zaproponował epic store jest na tyle potężna ze może być bezposrednim argumentem na być albo nie być w developera w przyszłosci.
          Mozliwe ze podpisali bardzo dobra oferte.

          Jedyne co jest nie tak w tym wszystkim to fakt ze najpierw była mowa o tym ze gra bedzie na steam a pozniej sie z tego wycofano (tymczasowo).
          To akurat nie jest w porządku wobec gracza ale winny tu jest za to akurat nie epic store, nie developer a sam wydawca.

          Skomentuj

          1. rlistek
            Oceń komentarz:

            -9    

            Opublikowano: 2019-02-14 14:49

            Okay, ale co ma mnie obchodzić, że wydawca ma taniej jeśli nie prowadzi to do obniżki ceny dla klienta końcowego?

            Skomentuj

        3. Tomasz Słowik
          Oceń komentarz:

          3    

          Opublikowano: 2019-02-14 14:04

          Tencent ma 40% udziałów w Epic (2 z 5 osób w zarządzie firmy). To trochę za mało, żeby powiedzieć, że należy.

          Skomentuj

    3. xbk123
      Oceń komentarz:

      7    

      Opublikowano: 2019-02-14 11:39

      A na czym te wałki polegają? Steam zdzierał za dużo to wydawca przeniósł się do innego sklepu.

      Skomentuj

      1. kitamo
        Oceń komentarz:

        3    

        Opublikowano: 2019-02-14 14:06

        Ludzie juz zapomnieli że na steam tez kiedys narzekano i to długimi latami. A dzis? dzis ludzie wrecz bronią steama przed każdą inną platforma.
        Normalnie syndrom sztokholmski.

        Skomentuj

        1. Chong-li
          Oceń komentarz:

          6    

          Opublikowano: 2019-02-14 16:59

          @kitamo to są ci sami ludzie którzy narzekali wtedy i narzekają teraz,inaczej nie potrafią jak na coś nie będą szczuć.Mentalności nie zmienisz.

          Skomentuj Historia edycji

  2. wojtek_pl
    Oceń komentarz:

    3    

    Opublikowano: 2019-02-14 10:56

    Być może kupię na PC, jeżeli cena spadnie sporo poniżej 100 zł. Ale nie jestem specjalnie fanem tej serii.

    Far Cry 5 kupiłem ostatnio w promocji za 67 zł i to była adekwatna cena do gry.

    Skomentuj

    1. xbk123
      Oceń komentarz:

      0    

      Opublikowano: 2019-02-14 11:28

      No jak na FC to nawet za drogo ; - )

      Skomentuj

  3. xxx.514
    Oceń komentarz:

    -1    

    Opublikowano: 2019-02-14 11:43

    Ogrywane na konsolecie i zdziwienie, że tekstury się doładowują na widoku, a hitbox jest losowy. Zainwestujcie w PCta i wtedy sprawdźcie, czy występują te same problemy.

    Skomentuj

    1. Maciej Piotrowski
      Oceń komentarz:

      4    

      Opublikowano: 2019-02-14 13:02

      Wybacz, ale są gry z otwartym światem na konsolach, które nie mają problemu wyraźnie widocznych doczytujących się tekstur. A co do hitboxa, to już kwestia samej mechaniki, a nie ograniczeń konsoli i z tego co czytałem ten problem występuje też na PC.

      Skomentuj

    2. kitamo
      Oceń komentarz:

      3    

      Opublikowano: 2019-02-14 14:02

      losowy hitbox w tej grze wystepuje na kazdej platformie. Ładujące się tekstury będa także na PC. To kwestia silnika i najmocniejszy PC nie wpłynie tutaj na polepszenie tego aspektu.

      Skomentuj

  4. steelek
    Oceń komentarz:

    1    

    Opublikowano: 2019-02-14 13:41

    Dobrze kombinujac z tureckimi albo argentynskimi zdrapkami do Xboxa mozna kupić ten tytuł za około 120 zł.

    Skomentuj

    1. rlistek
      Oceń komentarz:

      -3    

      Opublikowano: 2019-02-14 14:47

      Myślę, że jak już ktoś chce się bawić w takie kombinatorstwo, żeby parę złotówek oszczędzić to i torrentami się nie pobrzydzi.

      Skomentuj

  5. Juan Sanchez Villa-Lobos Ramir
    Oceń komentarz:

    3    

    Opublikowano: 2019-02-14 16:20

    Bardzo dobrze że jest Denuvo w tej grze to teraz piraci nie pograją przez kilka godzin po premierze!

    Skomentuj

    1. szymcio30
      Oceń komentarz:

      -4    

      Opublikowano: 2019-02-14 17:16

      he he kto Ci takich głupot nagadał!!! Myślisz, że są tacy głupi skoro szybko padł Resident Evil 2 to raczej zrobili stosowne poprawki aby utrudnić obejście Denuvo. Ace Combat 7 jest na tej samej wersji i już 12 dni się broni. Żal Ci kupić to czekaj dni albo miesiące.

      Skomentuj

      1. abukiewicz
        Oceń komentarz:

        0    

        Opublikowano: 2019-02-14 20:22

        Ace Combat 7 nie brzmi jak znana i wyczekiwana gra przez ludzi... a to ma potężny wpływ na chęci złamania zabezpieczenia...

        Skomentuj

      2. YoshiTorranga
        Oceń komentarz:

        1    

        Opublikowano: 2019-02-15 12:14

        szymcio30 właśnie dziś CPY złamało Ace Combat 7.

        Skomentuj

    2. miedzianek
      Oceń komentarz:

      0    

      Opublikowano: 2019-02-25 11:40

      M:E już padło-pięć dni po premierze :) także tego...

      Skomentuj

  6. SzpiegShoguna
    Oceń komentarz:

    1    

    Opublikowano: 2019-02-14 17:29

    Twoja wiedza szymcio30 na temat łamania gier z Denuvo jest bardzo malutka,Ace Combat 7 zapewne nie zostało złamane tylko dlatego że gra nie jest w pełni połatana na PC i są w niej problemy z myszkami i klawiaturami niedługo ma wyjść łatka która to naprawi jak i wiele innych błędów.
    Takie CPY czy CODEX czeka aż gra będzie nadawała się do grania i wtedy łamią zabezpieczenie żeby nie robić tego dwa razy ponieważ każda łatka to mus łamania Denuvo od nowa więc logiczne jest że wolą poczekać i złamać już połataną wersję gry.
    CPY robi z Denuvo co mu się podba nie jest ono dla nich żadną przeszkodą tak samo jak dla CODEX i udowodnili to nie raz i nie dwa.
    Grupy scenowe potrafią też olać przez dłuższy czas niektóre gry bo im się po prostu nie podobają i nie są dla nich priorytetem.Wbij sobie do głowy że Denuvo nie jest już żadną przeszkodą dla krakerów gdzie spora ilość osób ma wiedzę taką samą albo i większą niż ci co tworzą zabezpieczenia.

    Skomentuj Historia edycji

    1. xbk123
      Oceń komentarz:

      0    

      Opublikowano: 2019-02-14 18:08

      Oni nie kierują się tym, czy im się gierka podoba, czy nie. Chodzi o rywalizację i prestiż... kto szybciej i lepiej to zrobi. To nie gimnazjaliści śliniący się na nowe metro za darmo. Reloaded już dawno dawali w txt, że nie cierpią torrentów i zdecydowanie nie łamią gier i softu dla czekających na darmochę użytkowników torrentów, tylko dla członków The Scene, którzy coś do tej grupy wnoszą.

      Skomentuj

  7. solasoft
    Oceń komentarz:

    0    

    Opublikowano: 2019-02-14 18:03

    Jesli nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniadze.
    Swiat jest taki do bani bo tylko teraz chodzi o kase a reszta sie nie liczy a jezeli komus sie wydaje ze jest inaczej to musi byc bajko pisarzem. To nie ten swiat ktory znamy 30 lat temu..

    Skomentuj

    1. xbk123
      Oceń komentarz:

      2    

      Opublikowano: 2019-02-14 18:11

      No firmy, od straganu z warzywami do dużych korporacji, działają dla zysku. Jak kogoś to przeraża to powinien przemyśleć, czy nie spędzić życia w zakonie. Ale nie, czekaj... i tam tylko czekają na grunty za złotówkę.

      Skomentuj

  8. PC_race
    Oceń komentarz:

    1    

    Opublikowano: 2019-02-15 10:55

    Czemu nie dajecie oceny do OPENCRITIC i metacritic ?
    podniosloby to range waszego portalu !!!

    Skomentuj

  9. Damian Szymański
    Oceń komentarz:

    0    

    Opublikowano: 2019-02-16 19:23

    Może i kupię ale jak przynajmniej jeden z poniższych warunków będzie spełniony.
    - wyjdzie na Steam lub GOG.
    - będzie w promocji -50/70%.
    - usuną uprzykrzające rozrywkę legalnym graczom zabezpieczenie DRM Denuvo.
    - wyjdzie port na Linuksa.

    Skomentuj Historia edycji

  10. PITUCH3
    Oceń komentarz:

    0    

    Opublikowano: 2019-02-21 01:37

    gdzie to Denuvo ?

    Skomentuj

  11. awatargod66470
    Oceń komentarz:

    0    

    Opublikowano: 2019-03-07 19:02

    Czy ma ktoś może jakieś informacje odnośnie ewentualnego patcha do metro? Niestety od dnia zakupu nie mogę uruchomić grę. Najpierw przerobiłem wszystko z suportem Epic aby przekierowali mnie do Techlandu. Po czym techland przez 2 tygodnie bawił się ze mną w podmianki pliku cfg i jakieś pierdoły po czym stwierdzili, że nie mogą nic zrobić i mam czekać na patcha. ehh czego ja się spodziewałem po metro. Z tego co kojarzę to przy ostatniej części też był milion problemów.

    Skomentuj

Dodaj komentarz

Przy komentowaniu prosimy o przestrzeganie netykiety i regulaminu.

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany!