• benchmark.pl
  • Ciekawostki
  • Rząd chciał dobrze, a wyszło… jak zawsze. Inni mogą się uczyć od Polski, jak utrudnić życie kierowcom
Ciekawostki

Rząd chciał dobrze, a wyszło… jak zawsze. Inni mogą się uczyć od Polski, jak utrudnić życie kierowcom

przeczytasz w 2 min.

Nowy system poboru opłat e-TOLL funkcjonuje w Polsce już od miesiąca. Założenie było proste - zbudować rozwiązanie, które będzie pozbawione wad poprzednika, viaTOLL. Zdaniem Rządu - cel zrealizowano. Zdaniem kierowców - to całkowita porażka.

System e-TOLL jest następcą viaTOLL

Jeśli jeszcze nie obiło Wam się o uszy, że w Polsce od 1 października obowiązuje nowy system elektronicznego poboru opłat - to już możecie poczuć się poinformowani. Do tej pory płatność za przejazd wybranymi odcinkami dróg był realizowany za pośrednictwem viaTOLL - to właśnie jego elementem były bramki budowane na całą szerokość jezdni w wielu miejscach.

Elektroniczne systemy poboru opłat (poprzedni viaTOLL i nowy e-TOLL) dotyczą pojazdów (i zestawów), których dopuszczalna masa całkowita przekracza 3,5 t. Zwykłe osobówki są zwolnione z rejestracji w systemie e-TOLL.

W czym przeszkadzał viaTOLL, że potrzebne były zmiany?

Ano, konieczne było stawianie tych metalowych konstrukcji, a poza tym każdy kierowca musiał posiadać fizyczne urządzenie przymocowane do szyby. Trudnością było sprawdzanie stanu jego konta, a i ewentualna zmiana samochodu była problematyczna.

Największą zaletą było właściwie tylko to, że urządzenie wystarczyło zamontować na szybie i uruchomić przed jazdą.

Poprzednik miał wiele wad, zatem nowy e-TOLL miał być ich pozbawiony. A jaka jest rzeczywistość?

Odpowiedź Rządu na wady zgłaszane przez kierowców w postaci nowego systemu e-TOLL miała być niemal perfekcyjna. Intuicyjna w obsłudze, wygodna dla każdego i umożliwiająca dostęp do wszystkich najważniejszych informacji z ekranu smartfona.

W teorii brzmi to naprawdę obiecująco. Z poziomu jednej aplikacji można doładować konto, sprawdzać koszt przejazdu i przede wszystkim - nie trzeba posiadać specjalnego urządzenia do montażu na szybie. Wystarczy smartfon.

Rzeczywistość niestety zweryfikowała plany rządzących, a kierowcy po pierwszym miesiącu nie przebierają w epitetach, jak fatalnym rozwiązaniem jest e-TOLL.

Opinie o e-TOLL są tak dalekie od dobrych, jak stąd do Nowego Jorku. Aplikację okrzyknięto całkowicie bezużyteczną

Aby przekonać się o tym, jak fatalna w obsłudze jest aplikacja e-TOLL oferowana przez Ministerstwo Finansów wystarczy odwiedzić sklep Google Play. Wcale nie trzeba jej instalować (bo po co - mało to nerwów na tym świecie?) - komentarze mówią wszystko na temat tego “dzieła”.

Aplikacja e-TOLL opinie

Ponad 3 tysiące opinii, których średnia ocen kształtuje się na poziomie 1,6 gwiazdki. Czy trzeba mówić więcej? Nie trzeba, ale można. I w słowach nie przebierają również komentujący, którzy zarzucają aplikacji, że jej “konfiguracja przechodzi ludzkie pojęcie”, konieczne jest używanie telefonu w trakcie jazdy, pobieranie są błędne klasy emisji spalin oraz danych pojazdu z CEPiK, czy też kalkulacje kosztów przejazdu są dalekie od rzeczywistych.

Użytkownicy zarzucają aplikacji absolutny brak intuicyjności obsługi. e-TOLL uruchamia się długo, szybko rozładowuje baterię, a proces rejestracji często wymaga poświęcenia kilku godzin z uwagi na częste awarie systemu.

Czy aplikacja e-TOLL kiedyś zyska w oczach użytkowników?

Z czasem pewnie tak. Jednak moim zdaniem sytuacja, kiedy aplikacja oferowana przez Ministerstwo Finansów, a więc instytucję rządową trafia do publicznego użytku z błędami, które zdaniem większości wykluczają ją z użytku powinna być niedopuszczalna.

Całkowicie rozumiem zbieranie opinii wśród użytkowników “na żywym organizmie” - tak w końcu działają programy beta w sektorze IT, ale… to nie jest aplikacja w wersji beta. Została dopuszczona do publicznego użytku na takim etapie rozwoju, który z góry skazuje ją na niepowodzenie.

Można zatem czekać na poprawki u usprawnienie systemu, ale z pewnością potrwa to kolejne miesiące (oby nie lata), a w tym czasie kierowcy zamiast używać starego, ale dopracowanego systemu, muszą irytować się z nowym, całkowicie niedopracowanym.

Dajcie znać w komentarzach, co sądzicie o e-TOLL, jeśli mieliście już (nie)przyjemność z niego korzystać.

Źródło: Google Play

Komentarze

23
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Dekard
    23
    Taki CyberPunk 2077 w wydaniu Szefa Krajowej Administracji Skarbowej
    • avatar
      Kenjiro
      10
      Ta aplikacja jest kompletnie źle zaprojektowana, a ten kto wymyślił, że aplikacja musi być na pierwszym planie jest idiotą do kwadratu. Ten sam osobnik zapewne później wymyślił, że aplikacja w trakcie jazdy powinna wymagać uwagi kierowcy nie na drodze, ale na aplikacji.
      Przecież same założenia u podstaw leżą i kwiczą, że nawet do implementacji nie ma co sięgać...
      • avatar
        steelek
        10
        Zarządzam flota w dużej firmie transportowej i problemów z etoll mógłbym wymieniać na pęczki. Najlepsze z nich to:

        -w naszym przypadku do konta na etoll.gov można się zalogować tylko przez profil zaufany szefa. Na stronie jest opcja dodawania użytkowników, ale po prostu nie działa juz że 4 miesiące. Na infolinii po zapytaniu udają głupków.
        - początkowo problemy z dostępnością urządzeń i działaniem tego portalu skutecznie utrudniały jakiekolwiek działania jak rejestracja urządzenia i pojazdów do tego na początku października brakowalalo urządzeń a instalatorzy w ogóle nie umawiali się na montaże.
        - dla małego przewoźnika różnica między urządzeniem do viatoll za kilka czy tam kilkanaście złotych to był pomijalny koszt. Aktualnie jest kilka opcji. Albo moduł podpinany pod GPS (kosztuje 400zl za jeden + z racji że to GPRS to zwykle płaci się około 20zl miesięcznie za użytkowanie.). Druga opcja to tzw combo box EETS. W tym wypadku boxa dostaje się od jednego z operatorów na zasadzie wynajmu. Ale koszt to około 5 euro miesięcznie plus około 3% od opłat jako prowizja. Trzecia opcja jest aplikacja na telefon ktra jak wyżej zostało napisane jest tragiczna ale o tym w oddzielnym punkcie. Żadne z urządzeń nie komunikuje się z kierowcą czy działa ok czy nie. Jedynie eets w przypadku problemów zmieni kolor ringa z zielonego na żółty lub czerwony. Reszta ani diody ani koloru ani dźwięku nic.
        - Aplikacja po uruchomieniu generuje mobilny identyfikator biznesowy który trzeba spiąć z numerem rejestracyjnym przez portal (szef) potem prices konfiguracji to podanie kodu PIN do odblokowania apki potem ustawienie hasła zabezpieczającego potem (najlepsze) ustawienie w ustawieniach braku optymalizacji zużycia baterii. I to nie tak że przełącza cie do widoku apki i tylko pstryczek zmienić. Wchodzi do listy tylko nieoptymalizowanych. Trzeba zmienić na wszystkie aplikacje, potem wybrać która konkretnie (etoll) potem wejść w ustawienia i wybrać nie optymalizuj zużycia baterii (powodzenia wytłumaczyć to przez telefon zdenerwowanemu człowiekowi który ledwo obsługuje telefon - bez tego apka się nie włączy) I na koniec włączenie dostępu do lokalizacji.
        • avatar
          carbo888
          8
          ta nie wyszło, heh, to jest celowe, tak samo jak kombinacje i patologiczne zapisy jaki przygotował nam "Nowy wał" / "Polski wał"
          • avatar
            mrocznysedes
            6
            Rząd chciał dobrze... chyba cię zdecydowanie poniosło. ;-)
            • avatar
              Dragonik
              4
              Kogoś to jeszcze dziwi? Z resztą naród wybrał w mniejszości, ale wybrał więc ma
              • avatar
                piterk2006
                3
                Przecież to jest jakiś debilizm żeby wymagać lokalizacji. Wystarczy odhaczenie się na wjeździe i wyjeździe. Ciekawe kiedy zaczną przychodzić mandaty za przejechanie odcinka o 10km/h za szybko... Teraz nagle mamy obowiązek kupować uchwyt i ładowarkę do telefonu żeby utrzymać gps przez 4 godziny jazdy? Paranoja!
                • avatar
                  LubieMakaron
                  1
                  Również uważam, że ***** *** ale proponuję najpierw sprawdzić a później krytykować. Konfiguracja etoll jest faktycznie upierdliwa i zbyt rozbudowana, ale jak się już przez to przebrnie to działa to sprawnie. Jechałem na tym już kilka razy i generalnie działa. Aplikacja wcale nie wymaga uwagi w czasie jazdy i nie musi działać na pierwszym planie. Uruchomić przejazd można przy wsiadaniu do samochodu nawet i na drugim końcu świata a naliczanie opłaty rozpocznie się dopiero po wjechaniu na płatny odcinek. Aplikacja działa bez problemu w tle. Na pierwszym planie miałem nawigację. Szlabany się otwierają. Wszystko śmiga. Inna sprawa, że według mnie system z odczytem tablic jaki jest na prywatnych odcinkach autostrad jest wygodniejszy i nie wymaga aplikacji.
                  • avatar
                    Nagash
                    1
                    Mnie tam działa (niepopularna opinia).
                    • avatar
                      StuffX
                      1
                      1 listopada 2021 jechałem z Poznania do Lodzi. Postanowilem uruchomic etoll, ktorego mam od dluzszego czasu skonfigurowanego. Konfiguracja jak dla zwyklego kierowcy wydaje sie zbyt skompikowana. Nie mniej, uruchomilem apke, ktora wymagala jedynie nadania uprawnien do lokalizacji (a nie bylo zapytania, tylko instrukcja jak to zrobic w ustawieniach (samsung galaxy s10plus)). No to w droge - wszystko dziaialo WYSMIENICIE DOBRZE. Podjezdzajac na skrajny pas, szlaban sie automatycznie otwiera, i to bez zbednego opoznienia - co mnie zaskoczylo. Ogolnie POLECAM mimo utrudnionej konfiguracji.
                      • avatar
                        Starzik 70
                        1
                        Ja mam aktywowaną apkę e-toll i wcale nie jest przekonany że to jest nic nie warte trzeba było się trochę nagłówkować ale już wszystko działa. Nie zawsze jest wszystko podawane na tacy!
                        • avatar
                          Szarak0
                          -18
                          Znowu polaczki narzekają w komentarzach. Pokupowali Chińskie złomy siaomi i mają problemy.
                          • avatar
                            Borówka
                            0
                            Aplikowałam to w tamtym tygodniu przez parę godzin jeszcze dodatkowo przez skichany profil zaufany, jak już było wszystko ok dałam mężowi telefon pojechał w trasę, wrócił sprawdziłam czy podziałało to wyszedł komunikat włącz przejazd okazało się że jechał bez opłat i teraz problem bo mogą naliczyć jakąś karę. Napisałam meila do gov e toll a te dziady napisały że nie odpowiedzą na mojego maila dziady to niech se robią co chcą. Ułatwienie chyba.. Śmiech na sali
                            • avatar
                              Starzik 70
                              0
                              Mam aktywowaną apkę na swoim smartfonie, w prawdzie na początku był z tym trochę problem ale wszystko w końcu działa poprawnie i póki co nie narzekam
                              • avatar
                                Starzik 70
                                0
                                Mam aktywowaną apkę na swoim smartfonie i póki co działa poprawnie, w prawdzie na początku był trochę problem z rejestracją ale już wszystko działa poprawnie i póki co jestem zadowolony
                                • avatar
                                  Xavrasw
                                  0
                                  To dołożę coś od siebie, bo niestety zainstalowałem to gówno przed przeczytaniem opinii i zasiliłem nawet konto. Wszystko nawet szło sprawnie do momentu, gdy chciałem zarejestrować przejazd (wcześniej zainstalowałem apkę, założyłem konto, dodałem pojazdy, powiązałem ID apki z kontem). No więc zarejestrować przejazdu się nie da, gdyż (uwaga fanfary) nie ma przycisku Konfiguruj przejazd (że taki powinien być wiem z tutoriala na YT). Mam iPhone 7, iOS 14.8.1, więc raczej popularna kombinacja. No nic, każdemu devowi zdarza się mieć w dupie jakieś urządzenia i systemy, więc jako usłużny obywatel zgłaszam błąd. I tu zaczyna się prawdziwy Tarantino.
                                  Najpierw dzwonię na infolinię, bo lubię rozmawiać z ludźmi, Pani na infolinii nie do końca jakby kojarzy o co mi chodzi, podaję urządzenie i wersję systemu - słychać, że nawet nie notuje. W zasadzie to wiadomo, że nie notuje, bo zaraz mi mówi, żebym utworzył zgłoszenie na koncie. No dobra, OK, po co zbierać feedback przez telefon i szkolić ludzi na infolinii, przecież nie na to się dostało publiczną kasę - głupi ja.
                                  No więc rozdział 2 - loguję się jeszcze raz na koncie i tworzę zgłoszenie, opisuję sprawę, wstawiam nawet link do tego tutoriala z YT i dostaję 3 plaskacze:
                                  Plaskacz nr 1 - niedozwolone znaki w tekście zgłoszenia (kurwa, naprawdę - to pewnie :// z adresu YT, bo jak usuwam to komunikat znika), trzeba też dołączyć screen - bez screenu spierdalaj
                                  Plaskacz nr 2 - po kliknięciu Wyślij wyskakuje (tak, tak) "Wystąpił błąd komunikacji", nie poddaję się, kopiuję co napociłem, odświeżam i dodaję jeszcze raz po czym dostaję
                                  Plaskacza nr 3 - "Wystąpił nieokreślony błąd", już wiem definitywnie, że operator systemu ma głęboko w dupie moje zgłoszenie.

                                  Teraz 3 rzeczy, które są w tym najsmutniejsze:
                                  1) że już za to wszyscy zapłaciliśmy
                                  2) że ciule nawet nie udają, że im zależy na jakimkolwiek poprawianiu tego gówna
                                  3) że od 1 grudnia albo trzeba będzie popierdalać po tych stacjach i kupować bileciki off-line albo rejestrować te przejazdy post factum, strach tylko pomyśleć co się stanie jak zgubisz hasło do konta...