Internet

Polacy ruszyli do pomocy. Nowe badanie pokazuje skalę sukcesu akcji Łatwoganga

przeczytasz w 2 min.

Zbiórka Łatwoganga „Diss na raka” przejdzie do historii polskiego internetu. Wyniki badania przeprowadzonego dla Wirtualnej Polski na panelu Ariadna wskazują, że aż 28 proc. badanych wpłaciło pieniądze na akcję wspierającą Fundację Cancer Fighters.

Akcję „Diss na raka” zorganizował Piotr „Łatwogang” Garkowski. Youtuber nieprzerwanie prowadził transmisję zatytułowaną „Słucham 9 dni dissu na raka, żeby pomóc dzieciom z Fundacji Cancer Fighters”. Internetowe wydarzenie błyskawicznie zamieniło się w jedną z najgłośniejszych akcji charytatywnych ostatnich lat. 

Zbiórka zakończyła się ogromnym sukcesem – finalnie udało się zebrać ponad 282 mln zł. Choć wysokie kwoty wpłacały również firmy i sponsorzy, fundamentem całej akcji okazali się zwykli ludzie, którzy masowo dorzucali mniejsze sumy.

Co czwarty badany wpłacił pieniądze

Ogólnopolski Panel Badawczy Ariadna sprawdził, jak wielu Polaków zaangażowało się w akcję. Respondentów zapytano, czy wpłacili pieniądze podczas zbiórki "Diss na raka” prowadzonej przez Łatwoganga na rzecz Fundacji Cancer Fighters.

Ariadna - Diss na raka

Z badania wynika, że aż 28 proc. ankietowanych zadeklarowało udział finansowy w akcji. To wynik, który pokazuje ogromny społeczny zasięg przedsięwzięcia. W praktyce oznacza to, że z akcją zetknęły się nie tylko osoby śledzące internetowych twórców, ale również odbiorcy spoza świata influencerów. 

Największa grupa badanych – 63 proc. – odpowiedziała, że nie wpłaciła pieniędzy. Nie oznacza to jednak braku zainteresowania akcją. Wiele osób mogło śledzić wydarzenie, udostępniać materiały czy pomagać w inny sposób. Co istotne, jedynie 9 proc. respondentów przyznało, że w ogóle nie słyszało o całej inicjatywie. To bardzo niski wynik jak na akcję wywodzącą się przede wszystkim z internetu. 

Internetowa akcja, o której usłyszała niemal cała Polska 

"Diss na raka” pokazał, że internet potrafi nie tylko dostarczać rozrywki, ale także skutecznie jednoczyć ludzi wokół ważnego celu. A wyniki badania Ariadny potwierdzają, że była to jedna z najbardziej rozpoznawalnych i angażujących akcji charytatywnych ostatnich lat. 

Wyniki badania pokazują przede wszystkim skalę rozpoznawalności "Dissu na raka”. Jeśli tylko co dziesiąty badany nie słyszał o akcji, oznacza to, że kampania dotarła praktycznie do całego społeczeństwa. Jeszcze kilka lat temu podobne zbiórki funkcjonowały głównie w obrębie konkretnych społeczności internetowych. Tym razem wydarzenie wyszło daleko poza świat influencerów. O akcji mówiły media, internauci i sami uczestnicy, a kolejne wpłaty napędzały efekt kuli śnieżnej. 

Dużą rolę odegrała też forma całego przedsięwzięcia. Dynamiczne materiały, internetowe wyzwania i udział popularnych twórców sprawiły, że akcja była szeroko komentowana i regularnie wracała do trendów w mediach społecznościowych.

Komentarze

0
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.

    Nie dodano jeszcze komentarzy. Bądź pierwszy!

Witaj!

Niedługo wyłaczymy stare logowanie.
Logowanie będzie możliwe tylko przez 1Login.

Połącz konto już teraz.

Zaloguj przez 1Login