Ciekawostki

Polak ma telefon (prawie) zawsze pod ręką

z dnia
Wojciech Kulik | Redaktor serwisu benchmark.pl
16 komentarzy Dyskutuj z nami

Z badania zrealizowanego przez Ipsos na zlecenie firmy Huawei wynika, że Polacy aktywnie korzystają z komórek w swoich mieszkaniach, a gdy z nich wychodzą, koniecznie muszą zabrać je ze sobą. Zobaczcie, jak odpowiadali respondenci.

Wygląda na to, że nie potrafimy lub nie chcemy już normalnie funkcjonować bez komórek – tak najkrócej można podsumować wyniki badania, które Ipsos przeprowadził na zlecenie firmy Huawei

Dla 95 proc. respondentów wyjście z domu bez telefonu komórkowego byłoby czymś dziwnym, a gdyby zdarzyło się go zapomnieć przy wyjściu do pracy, 43 proc. wróciłoby po niego nawet kosztem „zaliczenia” spóźnienia. 

Więcej niż połowa badanych ma to urządzenie pod ręką przez więcej niż 13 godzin na dobę, a co czwarty aktywnie używa go przez co najmniej 4 godziny w ciągu dnia. Korzystamy z telefonu przede wszystkim do komunikacji i robienia zdjęć, ale też do przesiadywania na portalach społecznościowych.

W miarę możliwości nie rozstajemy się ze smartfonami – z nimi zaczynamy i z nimi też kończymy każdy kolejny dzień (a przynajmniej tak wskazało więcej niż dwóch na trzech respondentów). Jedynie 5 proc. badanych osób stwierdziło, że w ich sypialniach nie ma miejsca dla komórki.

51 proc. respondentów przyznało, że korzysta z telefonu w kuchni, a 32 proc. – w łazience. Wyniki zostały podsumowanie w formie czytelnej infografiki:

Huawei Ipsos

Wnioski mogą być dwa – ten pesymistyczny jest taki, że jako społeczeństwo kompletnie uzależniliśmy się od smartfonów, bez których czujemy się już praktycznie jak bez rąk. 

Optymistyczny zaś (którego trzyma się Huawei) jest taki, że potrafimy wykorzystywać potencjał drzemiący w tych urządzeń i dzięki temu utrzymujemy i pogłębiamy relacje z tymi, na których najbardziej nam zależy. 

Źródło: Huawei. Foto: rawpixel/Pixabay (CC0)

Komentarze

16
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    taki_jeden
    Mógłbym nie korzystać z telefonu... nie płaczę jak zapomnę albo bateria padnie w ciągu dnia. Ale też z drugiej strony nie rozumiem czemu miałbym nie korzystać skoro jest przydatny...
    10
  • avatar
    Ladros
    Bez telefonu nie ma co się poruszać po świecie. Choćby podstawowa funkcja wezwania pomocy już usprawiedliwia noszenie go wszędzie ze sobą (przy wyjściu z domu oczywiście).
  • avatar
    Extisy
    Uważam, że jest to szukanie problemu "na siłę". Należę do tych osób, które telefon noszą zawsze przy sobie (no może nie latam z nim do toalety). Przyczyną tego stanu rzeczy jest przede wszystkim chęć pozostania w stałym kontakcie ze światem. Nie sądzę, aby z tego powodu ucierpiały na jakości moje stosunki z innymi osobami, wręcz przeciwnie. Ponadto częstokroć telefon stanowi dla mnie pomoc naukową w przypadku, gdy nie mam pod ręką komputera. O pozostałych oczywistych względach typu zapewnianie rozrywki wspominać już nie będę. Innymi słowy, według mnie głupotą byłoby nie wykorzystywanie potencjału, jaką oferuje współczesna technologia ułatwiająca/umilająca nam życie na wielu różnych, coraz to nowszych szczeblach. Mam kilka pytań, związanych z pojawieniem się pod koniec artykułu pesymistycznego wniosku o wszechobecnym uzależnieniu od technologi - co mamy w takiej sytuacji począć jako społeczeństwo? Zacząć praktykować ascezę technologiczną poprzez rezygnację z dobrodziejstw oferowanych przez współczesną myśl techniczną z obawy przed wspomnianym wcześniej uzależnieniem? Czy da się wytyczyć jakąś sztywną granicę, kiedy możemy mówić o uzależnieniu od technologii, a kiedy nie? Jeżeli tak - to na jakiej podstawie owa granica ma zostać ustalona?
  • avatar
    Konto usunięte
    Kiedyś w autobusie telefon to był lans, a książka wiocha. Teraz telefon to wiocha, a księga to oznaka lansu. Świat zatoczył koło.
  • avatar
    Konto usunięte
    A nie taka była idea telefonu komórkowego? Mobilność? To, że możesz go wziąć ze sobą z domu? Te statystyki to potwierdzanie faktu już dokonanego. To nie smartfon odgrywa tutaj rolę "tego najważniejszego". To mobilność. Równie dobrze mogę zamienić tego ich smartfona huławeja na staruszka K510i, który jeszcze siedzi u mnie w szafce.
  • avatar
    velo95
    I pomyśleć że jeszcze nie tak dawno telefon STACJONARNY w domu to był luksus - i powód zazdrości sąsiadów.
    -1
  • avatar
    Gregor-34
    Zajmujemy się takimi pierdołami a Żydostwo chce nas z kasy wydoić.
    Przez ostatnie 1000 lat Żydów przeganiali ponad 40 razy ze wszystkich krajów europy , wystarczy tylko zadać sobie pytanie dlaczego ?
    -2
  • avatar
    dariozpata
    Lizałbym te dwie jak reksio szynkę:)
    -6
  • avatar
    mutissj
    Bez fejsbuka nie da rady, trzeba 16 rdzeniuff do telefonu
    -11
  • avatar
    Kiciulek
    Warto zawsze nosić ze sobą telefon. W sytuacji, gdy będzie nam potrzebna pomoc, kontakt telefoniczny może być bardzo istotny. Nie zawsze znajdzie się osoba, która będzie mogła nam pomóc na miejscu.
  • avatar
    Himoto
    Akurat u mnie najgorsze jest to, że wcale nie dlatego chwytam po przebudzeniu za smartphona, iż muszę kontrolować kontakty na FB czy innych guanostronach. Łapie po phona, bo robi mi za budzik xD [inne budziki zawodzą ten, na szczęście jeszcze ani razu xP]

    Kolejna sprawa.
    Zapomnij phona idąc do roboty, wracasz po 8h a tu kilka-kilkanaście nieodebranych połączeń, oddzwaniasz, a te persony od razu wsiadają na ciebie że "dlaczego [dowolny epitet] nie odbierasz".
    Najlepsze jest to, że w tygodniu możesz mieć 0-20 różnych połączeń, a akurat gdy nie masz phona przy sobie cały świat chce naglę do ciebie się dodzwonić.
  • avatar
    jaredj
    Te panie na zdjęciu - co one trzymają? Telefony bez aparatów czy do góry nogami?