Smartfony

Galaxy S20 Fan Edition miał przyciągnąć antyfanów Samsunga, ale raczej tego nie zrobi

z dnia
Mateusz Tomczak | Redaktor serwisu benchmark.pl
5 komentarzy Dyskutuj z nami

Informacje na temat nowego smartfona z logo Samsung początkowo brzmiały świetnie. Im bliżej premiery tym zapowiada się on niestety gorzej.

Specyfikacja Galaxy S20 FE ostatecznie może nieco rozczarować

Kojarzycie Galaxy S10e? Być może niektórzy z Was nawet z niego korzystają, bo okazał się dobrym i jak na obecne standardy stosunkowo kompaktowym smartfonem. Galaxy S20 Fan Edition (chociaż ostatecznie powinniśmy mieć do czynienia z nazwą Galaxy S20 FE) był awizowany jako następca tego modelu. Pierwsze przecieki mówiły nie tylko o niższej cenie w porówaniu do podstawowych wariantów Galaxy S20, ale też ekranie poniżej 6 cali i wysokiej wydajności zapewnianej przez procesor Qualcomm Snapdragon 865.

Wraz ze zbliżającą się premierą przecieków jest więcej, są ze sobą bardziej zgodne i niestety kształtują inny obraz. Galaxy S20 FE ma oferować ekran o przekątnej około 6,5 cala i częstotliwości odświeżania niższej niż 120Hz obecne w serii Galaxy S20. Co więcej, procesor Qualcomm Snapdragon 865 ma pojawić się tylko na niektórych rynkach, na innych smartfon będzie napędzany przez Exynos 990. W tym pewnie także u nas. Owszem, to też bardzo wydajny procesor, ale nie brakuje osób, które wolą układy przygotowywane przez Qualcomm.

Galaxy S20 FE

Podobny do droższych braci, ale plastikowy

Pojawiające się w sieci rendery sugerują, że Galaxy S20 FE nie zaskoczy wyglądem, będzie wyraźnie nawiązywał do droższych braci. Tyle tylko, że cięcie kosztów przełoży się między innymi na obudowę wykonaną z tworzywa sztucznego. I trudno tu o zdziwienie, skoro producent zdecydował się na taki krok nawet w Galaxy Note 20. Możliwe jednak, że nachodzący model zachowa wodoszczelność IP68, ale zarazem przyniesie mniej zaawansowany aparat fotograficzny i baterię bez obsługi bezprzewodowego ładowania.

Data premiery Galaxy S20 FE nie została jeszcze ogłoszona, spekuluje się o październiku. Smartfon powinien być dostępny w dwóch wersjach (LTE lub 5G), a także wielu różnych kolorach. Ceny mają zaczynać się od 640 euro.

Źródło: gsmarena

Warto zobaczyć również:

Komentarze

5
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    bomber2
    Szkoda, kiedyś robili telefony dobre i w miarę w rozsądnej cenie...teraz próbują naśladować jabłko..zwłaszcza cenami
  • avatar
    Dragonik
    Samsung fool edition chyba.
  • avatar
    dzejsonista
    Choćby samsung się posrał i zesrał i promował jak się tylko da - dopóki traktuje Europę jako rynek drugiej kategorii i ładuje tu exynosy tak chwdsamsungowi
  • avatar
    PIRAT_PL
    Przy tak sugerowanej cenie jeśli zostać w stajni Samsunga lepiej kupić S10
  • avatar
    Konto usunięte
    W zasadzie, to mnie żadna firma specjalnie telefonami nie zachęca. Kupowałem Sony z przyzwyczajenia, ale oni teraz średnio z telefonami stoją. A jak patrzę na tego Samsunga, to widzę ogromny ekran, który a) łatwo zbić, b) żre baterię jak pies kiełbasę. Kolorowe obudowy jakoś mało wpływają na mnie :'(