Gry

Komisja Europejska współfinansuje rozwój gry Wiedźmin 3: Dziki Gon

przeczytasz w 1 min.

Komisja Europejska zdecydowała się pokryć 7% kosztów przygotowania dodatku Krew i Wino.

Wiedźmin 3: Dziki Gon gra

Gracze, którzy zdecydowali się na zakup gry Wiedźmin 3: Dziki Gon z pewnością nie żałują wydanych pieniędzy. Dodatkowo cieszyć mogą się z faktu, że jest ona rozwijana po premierze i jeszcze długo się to nie zmieni. Właśnie odnośnie tej kwestii pojawiły się bardzo ciekawe informacje.

W sieci opublikowane zostały dokumenty, z których wynika, iż rozwój gry współfinansuje Komisja Europejska. Będąc bardziej konkretnym chodzi tutaj o jeden z dwóch dużych dodatków szykowanych obecnie przez polskiego producenta.

Komisja Europejska zdecydowała się pokryć 7% kosztów przygotowania dodatku Krew i Wino, co oznacza kwotę 150 000 euro. Łatwo zatem wyliczyć, iż ogólny koszt produkcji przekroczy 2 miliony euro.

Naturalnie nie jest to przypadek odosobniony, ponieważ Komisja Europejska przy pomocy Agencji Wykonawczej ds. Edukacji, Kultury i Sektora Audiowizualnego przekaże różnej wielkości sumy także innym twórcom. Na liście wszystkim wspieranych tytułów to jednak Wiedźmin 3: Dziki Gon jest tym zdecydowanie najgłośniejszym.

Pamiętajcie, że w przygotowanym dla was benchmarkowym centrum gry Wiedźmin 3: Dziki Gon znajdziecie wszystkie najważniejsze informacje związane z tym tytułem.

 
 

 

Źródło: gamespot, europa.eu

Komentarze

23
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Q'bot
    16
    Fajnie i... nie fajnie.
    Z kieszeni podatników, (nawet tych nie grających) idzie kasa na produkcję gry... Rozumiem na ochronę przyrody, na edukację, na rozwój nauki, ale na grę?

    Żeby nie było, jestem nacjonalistą i chętnie wspieram to co krajowe, ale to dość podejrzany pomysł przelewać forsę na konto CDP :P
    • avatar
      zawisus69
      7
      Jestem graczem....ale jednak myślę że to nie jest w porządku...W3 o ile faktycznie jest polską produkcją i posiada elementy z naszej "kultury" nie jest w żadnym wypadku dziełem ją rozpowszechniającym. Tylko grą (rozrywką). Takim tokiem myślenia niedługo będą płacić piosenkarzom (z pieniędzy publicznych) za to że śpiewają w takim języku a nie w innym
      • avatar
        baran
        2
        Jeśli tylko Redzi nie pójdą w "polityczną poprawność" będzie ok. Z jakiegoś powodu zawsze się boję, że jak coś jest robione z pieniędzy podatników, to będzie lipne...
        • avatar
          Fiona
          2
          To po prostu pokazuje jak patologiczną organizacją jest UE

          (niczego nie ujmując grze)
          • avatar
            Konto usunięte
            0
            Tyle kasy na dodatek, nieźle.