Nauka

Najpotężniejszy w znanej historii rozbłysk gamma zdarzył się w październiku. Odczuliście jego wpływ?

przeczytasz w 2 min.

Na początku października przez naszą planetę przetoczyła się fala promieniowania z rozbłysku gamma. Jak śmierć odległej gwiazdy wpłynęła na atmosferę Ziemi?

Śmierć gwiazdy w sąsiedztwie... znaczy w sensie kosmicznym

Rozbłysk gamma i powstała po nim fala promieniowania to ślad po śmierci bardzo masywnej gwiazdy. Jest to bez wątpienia jedno z najbardziej katastrofalnych i gwałtownych zdarzeń na jakie można natknąć się w kosmosie, bo uwalnia zarówno twórczy jak i niszczycielski potencjał całej gwiazdy w jednej chwili. Pozostałość po takim kosmicznym katakliźmie na początku października przelała się przez układ słoneczny i skąpała naszą planetę w promieniowaniu gamma (ale luz, zostanie Hulkiem nikomu z nas raczej nie grozi). Rozbłysk ten został nazwany GRB 221009A.

Naukowcy jak to naukowcy, zostawić sprawy nie mogli i jak najszybciej zbadali sprawę. Teraz mamy wyniki tego do czego doszli. Otóż źródło tego najsilniejszego jak dotąd zaobserwowanego rozbłysku było również najbliższym dotąd zarejestrowanym w naszej kosmicznej okolicy. Miało miejsce zaledwie dwa miliardy lat świetlnych od Ziemi (obserwowalny przez nasz wszechświat ma średnicę 92 miliardów lat świetlnych, więc 2 miliardy to rzeczywiście bardzo blisko)

Rozbłysk będący tak blisko nas został bez trudu wykryty przez całą flotę obserwatoriów zlokalizowanych na ziemskiej orbicie oraz przez te na powierzchni. Dane jakie zostały przez nie zgromadzone będą analizowane jeszcze bardzo długo dostarczając cennej wiedzy naukowej astronomom i meteorologom. Błysk emitujący zarówno promienie rentgenowskie, jak i gamma był tak intensywny, że można było go dostrzec nawet przez amatorskie teleskopy. 

Zdjęcie zrobione godzinę po rozbłysku zrobione z Obserwatorium Neila Gehrelsa Swifta (Źródło: Uniwersytet w Leicester)

Promieniowanie Gamma

Rozbłyski gamma (GRB) to gwałtownie uwalniane impulsy promieniowania o energii najwyższego rzędu. Ilość uwalnianej przez nie mocy równa się tej jaką przez okres całego swojego życia zdołało wyprodukować nasze Słońce, a cały ten potencjał uwalniany jest w czasie od kilku milisekund do kilku godzin.

Rozbłysk ma miejsce gdy masywna gwiazda eksploduje jako supernowa przekształcając się w gwiazdę neutronową, kwarkową albo w czarną dziurę. W takiej sytuacji mamy doczynienia z rozbłyskiem długotrwałym, trwającym minuty albo i godziny. Z kolei błyski krótkotrwałe, obserwowane przez sekundy lub ich ułamki pochodzą zazwyczaj z przypadków zderzenia ze sobą dwóch supergęstych gwiazd neutronowych. Taki impakt skutkuje zazwyczaj wystrzeleniem przez nie impulsu energii w przestrzeń.

Wpływ na pogodę

Astrofizyk Rami Mandow zwrócił uwagę jaki wpływ miał rozbłysk na ziemską atmosferę. Okazuje się, że detektory piorunów w Indiach i Niemczech wskazały, że sposób powstawania impulsów elektromagnetycznych pochodzących z wyładowań atmosferycznych uległ zmianie dokładnie w momencie kiedy energia GRB przelała się ponad naszą planetą. Podmuch ten gwałtownie wyrwał elektrony z ich macierzystych atomów zmieniając warunki w górnych partiach atmosfery. Fizyczny wpływ rozbłysku na naszą atmosferę jest więc niezaprzeczalny, jednak na szczęście zmiany te są nieznaczne i krótkotrwałe.

Czego jeszcze możemy się dowiedzieć?

Fakt, że wybuch supernowej miał miejsce tak blisko daje wiele możliwości astronomom. Zazwyczaj światło z takiego rozbłysku nie jest na tyle jasne by na jego podstawie dało się dokładnie przebadać szczegóły kosmicznego zdarzenia, które go spowodowało. Tym jednak razem naukowcy będą mogli lepiej zrozumieć warunki jakie panują wokół umierającej gwiazdy i zastanowić się nad niezwykle złożoną naturą zachodzących w niej procesów fizycznych.

Badania zarejestrowanego przez obserwatoria światła pozwolą nam też lepiej poznać Drogę Mleczną. Na drodze rozbłysku stanęły różne kosmiczne obiekty, jak na przykład chmury pyłu, które podświetlone przez GRB  dają nam doskonałe pole do obserwacji. Badania te będą trwały jeszcze przez dłuższy czas i z niecierpliwością czekamy na wieści jakie kosmiczne tajemnice uda się rozszyfrować naukowcom dzięki zaobserwowaniu GRB 221009A.

Źródło: scientificamerican.com

Komentarze

6
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    januszb
    11
    Tak coś czułem, że to rozwolnienie to nie był przypadek… Teraz już znam powód.
    • avatar
      Abigail
      5
      Orkowy szmelc spadał z nieba. To się liczy?
      • avatar
        Kenjiro
        3
        Dziwne mroczki przed oczami miałem, teraz już wiem, że to przelatujące neutrina mi skakały po siatkówce ;-).
        • avatar
          antytalent
          0
          Blisko? 2 mld lat świetlnych to odległość niewyobrażalna. Przyrządy pomiarowe ledwo to wykryły a tu pytanie czy ludzie odczuli. Trochę to niepoważne.
          • avatar
            pawluto
            -2
            Nic nie odczułem czyli że co ??? Spałem czy byłem pijany ??? Albo jedno i drugie...
            • avatar
              CrazyKidd
              0
              Z moich obserwacji wynika że maziarz aka przeciek zmniejszył liczbę wypisywanych głupot.