Ciekawostki

Przypomnienie o polityce prywatności Google zablokuje Ci dostęp do Gmail

Wojciech Kiełt | Redaktor serwisu benchmark.pl
6 komentarzy Dyskutuj z nami

Być może nie wejdziesz do skrzynki Gmail, do póki nie klikniesz przycisku "Zgadzam się" z polityką prywatności.

Przypomnienie o polityce prywatności Google pojawiało się już podczas korzystania z wyszukiwarki. Dla tych, którzy jeszcze nie zaakceptowali tego regulaminu, lub raz na jakiś czas czyszczą cookies, przypomnienie może pojawić się podczas logowania do gmail i nie wpuści ich do skrzynki, jeśli nie klikną w przycisk "Zgadzam się".

Cały sens "Zgadzania się" i polityki prywatności (www.google.pl/intl/pl/policies/privacy/), być może najlepiej oddaje rozdział w regulaminie "Informacje udostępniane przez Google"

Informacje udostępniane przez Google

Logika tego zapisu niestety jest dość pokrętna, bowiem użytkownik musi wyrazić zgodę na korzystanie z usług Google, a więc formalnie zgadza się na udostępnianie swoich danych osobowych firmom spoza Google.

Udostępnianie niektórych danych nie jest z założenia złe i nie odziera nas z prywatności. Kluczem jest w tym przypadku termin "Wrażliwe dane osobowe". Niestety właściwy regulamin Polityki prywatności nie zawiera informacji czym są "Wrażliwe dane osobowe".
Informacje na ten temat znajdziemy na całkowicie osobnej stronie Google "Kluczowe terminy" (www.google.pl/intl/pl/policies/privacy/key-terms/#toc-terms-sensitive-info). Dopiero tam, dość ogólnie, przeczytamy co Google rozumie przez "Kategorie o charakterze wrażliwym" i "Wrażliwe dane osobowe".

Trudno mieć Google za złe, że chce mieć "porządek w papierach". W końcu to jej usługi, do tego bezpłatne, a tym bardziej, zmuszają ją do tego przepisy z Parlamentu Europejskiego. Szkoda tylko, że niektóre komunikaty są niekonsekwentne, co u niektórych użytkowników może wywołać podejrzenia o prawdziwe intencje tego "zgadzania się".

Przykład. W oknie "Przypomnienie o polityce prywatności Google" czytamy, że "nie jest to spowodowane wprowadzeniem zmian – to tylko okazja...".

Przypomnienie o polityce prywatności Google

Tymczasem fakt jest taki, że ostatnia modyfikacja polityki miała miejsce 25 marca 2016. Formalnie więc nie jest to przypomnienie, lecz przedstawienie regulaminu po zmianach.

Polityka prywatności

 

Czy przeciętny użytkownik ma szanse dowiedzieć się, jakie zmiany wprowadzono i czy nadal chce "Zgadzać się"? Praktycznie tak, porównać ze sobą dwa 10 stronicowe regulaminy. Czy Google mogłoby to zrobić prościej i bardziej "user friendly"? Praktycznie ...

Zadaliśmy sobie odrobinę trudu i porównaliśmy wersje z 19 sierpnia 2015 i 25 marca 2016.

W punkcie "Transparentność i wybór" dodano wpis o treści:

Można również sprawdzić te ustawienia, które pozwalają określić, czy dana aktywność ma być zapisywana w pliku cookie lub podobną metodą na urządzeniu w przypadku korzystania z naszych usług bez zalogowania się na swoje konto.

Transparentność i wybór

 

W punkcie "Procedury dotyczące konkretnych usług" przybyły nowe wpisy:

•    Project Fi
•    Google Apps dla Szkół i Uczelni

 

Na koniec mamy dla czytelników, a może nawet samego Google, ciekawą zagadkę do rozstrzygnięcia. Jeśli na jednym komputerze (lub smartfonie), użytkownik korzysta równocześnie z prywatnego Gmail i płatnego Google Apps, które dane Google ma prawo przechowywać i udostępniać firmom spoza Google?

Komentarze

6
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Konto usunięte
    Z konstytucji RP (Dz.U.1997.78.483) Art. 53&2
    "Wolność religii obejmuje wolność wyznawania lub przyjmowania religii według własnego wyboru oraz uzewnętrzniania indywidualnie lub z innymi, publicznie lub prywatnie, swojej religii przez uprawianie kultu, modlitwę, uczestniczenie w obrzędach....."
    W oczy sie rzuca "lub prywatnie" w kontekscie tego co zapisano w poprawce do regulaminu google.
    "Wrażliwe dane osobowe
    Jest to szczególna kategoria danych osobowych obejmująca poufne dane medyczne, informacje o pochodzeniu rasowym lub etnicznym, poglądach politycznych, wierzeniach religijnych czy seksualności."
    Idac dalej, tym tokiem rozumwania, nasza skrzynka na gmailu nie jest juz prywatna (jesli kiedykolwiek ktos w to wierzyl), ale prawnicy zapewne beda mieli wiecej do powiedzenia.
    2
  • avatar
    Fiona
    MrGohut

    Choćby jak wypłynie gdzieś iż w Twojej rodzinie choroby nowotworowe są częste nikt Cię nie ubezpieczy od nich...

    Jak zachorujesz, a nie będziesz miał swoich pieniążków - sam wiesz...

    A to jeden z tysięcy możliwych przykładów drogi najedzony niewolniku....
    1
  • avatar
    MrGohut
    Nie rozumiem tej spiny o tą prywatność... Co mnie to obchodzi co oni z tym robią? Przecież nie planuje zamachu żeby się bać że będą mnie śledzić czy coś >.>
    Niech se przetwarzają co chcą...
    -1