• benchmark.pl
  • Ciekawostki
  • Smog w Polsce - nie jest dobrze. Jak sprawdzić poziom zanieczyszczeń w swoim mieście?
Ciekawostki

Smog w Polsce - nie jest dobrze. Jak sprawdzić poziom zanieczyszczeń w swoim mieście?

z dnia
Wojciech Kulik | Redaktor serwisu benchmark.pl
35 komentarzy Dyskutuj z nami

Smog zaczyna być ogromnym problemem w Polsce. Polecamy aplikacje mobilne, które pozwolą wam sprawdzić zanieczyszczenie powietrza w waszych miastach.

Jeśli nie spędziliście ostatnich dni w jaskini, to pewnie słyszeliście, że smog zaczyna być w Polsce ogromnym problemem. Dość powiedzieć, że 33 spośród 50 najbardziej zanieczyszczonych miast w Unii Europejskiej znajdują się w naszym kraju, a mieszkańcy Warszawy, Krakowa, Wrocławia, Poznania czy Rybnika oddychają powietrzem, w którym stężenie smogu w szczytowych momentach dnia przekracza normę o kilkaset albo nawet kilka tysięcy procent. Nie ma żartów.

Powodów występowania smogu na taką skalę jest kilka. To między innymi wzmożony ruch drogowy oraz korzystanie z przestarzałych pieców węglowych lub wrzucanie do pieców śmieci. Wszystkie te problemy dają się rozwiązać – można skorzystać z komunikacji miejskiej lub umówić się ze współpracownikami, że do pracy pojedzie się razem, a także (co jednak wymaga już pewnych inwestycji): kupić nowy piec i przykładać wagę do tego, co się do niego wrzuca. 

Niestety zmiana nie nastąpi ot tak. Eksperci ostrzegają: gdy jest taka możliwość warto zostać w domu (a jeśli trzeba wyjść, to w masce), szczególnie gdy stężenie pyłów w powietrzu jest nad wyraz duże. Przede wszystkim chodzi tutaj o pyły zawieszone PM2,5 (drobny, przenikający do krwi i najdalszych miejsc płuc) oraz PM10 (większy, ale wciąż bardzo szkodliwy). Mogą one powodować choroby układu oddechowego i krążenia, nasilenia astmy, a nawet przedwczesną śmierć.

Poziomy dopuszczalne w Polsce wynoszą 25 µg/m3 dla stężenia średniorocznego PM2,5 i 40 µg/m3 dla PM10. Poziom informowania w przypadku tego drugiego wynosi 200 µg/m3, a alarmowania – 300 µg/m3. Polskie prawo zakłada więc, że mamy żelazne płuca – dla przykładu we Francji poziom alarmowania wynosi 80, w Czechach – 100, we Włoszech – 75, a na Słowacji – 150 µg/m3. W największych polskich miastach alarm obowiązywałby więc od kilku do nawet 100 (w Krakowie) dni rocznie, ale tak się nie dzieje, dlatego też trzeba samodzielnie troszczyć się o swoje zdrowie.

Skąd jednak wiedzieć, czy powietrze faktycznie jest tak bardzo zanieczyszczone w naszej miejscowości? Z pomocą przychodzą aplikacje mobilne, które przekazują dane ze stacji monitorujących, informują o przekraczaniu norm, a czasem też wyświetlają prognozy na najbliższe godziny. Jedne z nich są bardziej rozbudowane, twórcy innych stawiają na minimalizm. Każdy więc powinien znaleźć coś dla siebie:

Źródło: Dziennik, Nauka. To lubię, polski alarm smogowy, inf. własna

Komentarze

35
Zaloguj się, żeby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    palą czym popadnie w piecach i się dziwią że zanieczyszczone powietrze.
    26
  • avatar
    W tekście jest błąd.
    Gość z filmiku mówi, że 33 spośród 50 miast w Europie, a nie na świecie. Nawet poprawnie informacji "przepisać" nie umiecie.
  • avatar
    Ja mam stary piec węglowy SAS z 2014 roku. A raczej starej generacji górnego spalania, ale trzeba umieć w tym palić.

    www.czysteogrzewanie.pl

    I już nie ma smogu.
  • avatar
    Czy jest jakaś strona gdzie po zakupie testera można podpiąć się i udostępniać wyniki pomiarów. Chodzi mi coś ma wzór flightradar24.com
  • avatar
    Nagle we wszystkich mediach panika. Prawda jest taka, że przemysłu ju prawie nie mamy w stosunku do tego co było 20 lat temu, samochody są bardziej ekologiczne, może ich więcej, ale mają te wszystkie katalizatory i DPFy(filtry cząstek stałych, nawet jak część jest wycięta to reszta zostaje), nieporównanie mniej osób korzysta z węgla jako źródła ogrzewania, w elektrowniach węglowych zbudowano za ogromne pieniądze specjalne systemy filtracji. Więc skąd te zatrważające dane i wywoływanie paniki? Wczoraj np. paniczne dane były z godziny 7:00 rano np. 752% Warszawa al. Niepodległości, a zgadnijcie ile było w tym samym miejscu o 12:00? Jedynie 12%, tym już się paniki nie wywoła, ludzi nie przestraszy. Proszę spojrzeć na dokument, nie wiem czy mogę go wkleić, to podam jego nazwę, łątwo znaleźć: "krajowy program ochrony powietrza do roku 2020", widać tam, że powietrze nam się stale poprawia! Ale w 2016 roku UE przyjęła uchwałę o zaostrzeniu norm. Wniosek z tego taki, ze cały ten spam medialny ma przestraszyć ludzi aby jeszcze podziękowali jak im się dowali wyższe koszty życia, które będą konsekwencją realizacji tej uchwały w Polsce. Do tego normy dotychczasowe dotyczą wartości średniorocznych, oczywiście występują krótkie "piki" o niektórych godzinach lub porach roku, ale to tak jakby siać panikę: "dzisiaj było o 7:00 rano -15 stopni nadchodzi epoka lodowcowa to o 22 stopni(około) mniej niż norma dla naszego klimatu, nie pisząc oczywiście, że średnioroczna", mój wniosek, brudna polityka i lobbing UE
  • avatar
    Nie da się ukryć ekologia kosztuje, wiem to po swoim przykładzie przez kilka lat paliłem w nie najgorszym piecu węglem i drzewem (nie byle jakim,górna półka) Koszt cały rok CO+CWU wychodził mi ok.2-2.5 tys zł. Przeszedłem na pelet i teraz muszę za cały rok dać 3.5 tys zł. Ale pracy przy kotle tyle co nic, dymu praktycznie nie widać no i czysto w okolicy i nie śmierdzi. Takie są fakty. I nigdy już bym nie wrócił do węgla.
  • avatar
    Akurat wczoraj sasiad palil w piecu od rana i zadymiona byla cala okolica jak by byla mgla caly dym z jego komina rozlewal sie po okolicy prawdopodobnie pali mialem z ciekawosci spojzalem na komin sasiada po drugiej stronie domu on tez palil od rana ale tam z komina bylo widac tylko falujace czyste powietrze on pali weglem i drewnem ,wydaje mi sie ze to kwestia temperatury wegla wyzsza temperatura mniej spalin moge sie mylic.
  • avatar
    A tyle się mówi o odnawialnych źródłach energii a gdy przychodzi co do czego to PAŃSTWO i prywatne inwestycje podstawiają ci nogę i kopią gdy próbujesz wstać!
    Po kilka groszy skupują od ciebie energię aby za kilkadziesiąt mogli ją sprzedać. A ty nawet za darmo nie możesz sąsiadom nic użyczy!
    Mafia!
    Wystarczy poczytać fora skupiających ludzi siedzących w fotowoltaice.


    PS Oddałem podczas remonty starą dębową podłogę (nie było sensu cyklinować, bo szpary były zbyt duże) zerwałem ją dla łepka, który zabierał wszystkie szafy, zlewy, kible, wanny itd przyznał się że będzie palił ją w piecu. Wszystko fajnie - super drewno, dębowe... tylko że z drugiej strony miała SMOŁĘ! Tak dawniej przyklejano dębowy parkiet do ziemi. Szafę też porąbał na opał. A resztę na skup powiózł. Kamienicę ma niemal w centrum Białegostoku.
  • avatar
    Ehh ten filmik to scam, sam mam na dzialce duzy odkurzacz zelmera i po 5 min wacik nadal byl czysty. (no chyba ze gosciu odkurzal podloge :) )

    Po 2 duze czastki ktore osadzaja sie na tym waciku nam zagrazaja najmniej, po 1 nie wciagamy jak odkurzacz, i mamy metody filtracji, nos, wloski gile w nosie, najbardziej niebezpieczne sa te najmniejsze ktore zlatwoscia penetruja ten wacik bo to one przenikaja do organizmu przez pecherzyki plucne.

    Takze ten rownie dobrze mogliscie wstawic filmik typu free energy z magnesami stałymi.
  • avatar
    Dokładnie.
    Rodacy nie jeżdżą szrotami 10-20 letnim sprowadzanymi zza Odry bo je lubią. A tak myślą politycy którym za nic nie robienie płacimy dziesiątki tysięcy co miesiąc na głowę.
    (nie ważne czy z PO, czy PIS)
    Ale dlatego iż większości Polaków nie stać na nowe nawet miejskie auta.
    Podobnie z paleniem w piecach. Palą tym na co ich stać.

    Owszem są wyjątki który nawet mając miliony będą palić butelkami pet, ale patologia jest wszędzie....
  • avatar
    dalej wycinajcie DPFy w niemieckich szrotach...
    -11
  • avatar
    Sposób na smog jest bardzo prosty. Niech słoiki którym notabene ten smog najbardziej przeszkadza które przyjeżdżają na studia i do pracy zostaną w swoich małych miejscowościach ze swoim czystym powietrzem to i w dużych miastach będzie się lepiej oddychało.
    -28
  • avatar
    Ja mam stary piec węglowy SAS z 2014 roku. A raczej starej generacji górnego spalania, ale trzeba umieć w tym palić.

    www.czysteogrzewanie.pl

    I już nie ma smogu.
  • avatar
    Używanie antycznych pieców węglowych i spalanie w nich czego popadnie, zamiast budowy ekologicznych elektrowni jądrowych to przyszłość tego kraju.