Chieftec Flyer FS-02BC-350 czyli małe jest piękne :)
Rozochocony swoją pierwszą recenzją chciałem pójść za ciosem i napisać kolejną. Natrafiłem jednak na nie lada problem, ponieważ aby napisać recenzję wypadałoby posiadać produkt, który jest tejże recenzji godzien. Kiedy już miałem zamiar poddać się i napisać jakiś nudny poradnik o instalacji Windowsa na pendrivie, z pomocą przyszedł mi benchmark i użyczył mi tytułową obudowę do testów.
1. Opis pudełka i zawartości.
Bohater recenzji dotarł do mnie w dobrze zabezpieczonym pudle, które zawierało obudowę wraz z zasilaczem, kabel do tegoż zasilacza i woreczek ze śrubeczkami. Zaskoczyło mnie to. W pudełku nie było żadnej książeczki z instrukcją obsługi. Ktoś albo wiedział, że pierwsze co robię to wyrzucam instrukcję, albo montaż podzespołów w obudowie jest tak banalnie prosty, że instrukcja jest niepotrzebna.
2. Parametry obudowy
| Rodzaj płyty głównej: | mATX |
| Wymiary: | 420mm x 175mm x 360mm |
| Waga: | 5,8 kg z zasilaczem |
| Zewnętrzne zatoki.: | 1x 5,25" |
| Wewnętrzne zatoki.: | 2x 3,5" |
| Zasilacz: | 350W (GPA-350S) |
| Panel I/O: | 2x USB2.0, Mic-in, Audio-out (AZALIA / HD-Audio) |
| Gniazda rozszerzeń: | 4 |
| Materiał: | 0,6 mm |
| Chłodzenie (opcjonalne): | 80mm, 90mm lub 120mm na froncie / 1x 80mm z tyłu |
| Gwarancja | 24 miesiące |
3. Kilka słów o zasilaczu
Do obudowy został załączony zasilacz Chieftec Arena GPA-350S.
Według tabliczki znamionowej może on dostarczyć maksymalnie 300 watów energii na obu liniach 12V. To całkiem niezły wynik jak na zasilacz 350W. Zasilacz spełnia normy RoHS i posiada aktywne PFC przez co nie powinien pobierać znacznych ilości energii. Wyposażony jest w wentylator 120mm, o bardzo wysokiej kulturze pracy. Głośniejsze od niego są nawet dyski twarde.
Kabli jest niedużo i nie są one oplecione. Zasilacz posiada następujące końcówki:
- 1 x 20/24 Pin ATX
- 1 x 4 Pin PIV
- 2 x Molex
- 1 x Floppy
- 3 x SATA
Niestety zasilacz nie posiada żadnego certyfikatu, zatem nalezy założyć, że jego sprawność znajduje się poniżej 80%.
4. Wygląd zewnętrzny obudowy
Monolit. Pierwsze słowo jakie przyszło mi do głowy gdy przód obudowy ukazał się spod folii. Cały front pokrywa fortepianowa czerń. Pomimo iż przedni panel nie jest matowy, praktycznie w ogóle się nie „paluchuje” co jest bardzo miłym zaskoczeniem. Pedanci mogą odetchnąć spokojnie i schować bawełnianą ściereczkę. Na poniższym filmiku przedstawione zostało działanie tacki:
Po za ciekawie odsuwającą się tacką skrywającą napęd optyczny oraz delikatnym, srebrnym akcentem na dole obudowy przód zdobią jeszcze: przycisk uruchamiający komputer, niebieska dioda sygnalizująca pracę procesora oraz czerwona dioda dysku twardego. Obudowa nie posiada przycisku reset, za którym z resztą chyba nikt nie będzie tęsknił. Wszystko to sprawia, że front wygląda niezwykle minimalistycznie i rozpływał bym się z zachwytu nad nim gdyby nie pewien mankament. Jest nim dioda znajdująca się na szczycie obudowy. Jej blask sprawia, że chyba sam Ray Charles trafiłby do komputera. W dodatku aby włożyć jakąkolwiek kartę do czytnika zamontowanego na szczycie obudowy trzeba spojrzeć w nią niczym w mroczne oko Saurona. Po za odstraszaniem pająków dioda ta ma jednak jedną niezaprzeczalną zaletę: da się ją wyłączyć. Wystarczy nie podpinać kabelka molex odpowiedzialnego za nią do zasilacza. W świetle dnia jednak dioda wygląda dosyć sympatycznie więc, jeśli ktoś nie jest nocnym markiem nie powinna mu przeszkadzać.
Poza tacką zasłaniającą napęd DVD, na przedzie obudowy nie znajdziemy żadnej dodatkowej zatoki - ani 3,5”, ani 5,25”. Oczywiście nikt już nie montuje stacji dyskietek, jednak wiele osób korzysta z regulatorów obrotów lub czytników kart montowanych w te zatoki. Czytnik kart na szczęście znajduje się na topie obudowy jednak posiadacze regulatorów obrotów będą musieli obejść się smakiem. Piękno musi kosztować. Jeśli te zatoki są nam niezbędne można zainteresować się bliźniaczą konstrukcją testowanej obudowy czyli Chieftec Flyer FS-01B-350, która różni się od testowanej siostry jedynie przednim panelem.
Oprócz czytnika kart na szczycie obudowy ulokowane są jeszcze dwa porty usb oraz wtyczki do mikrofonu i słuchawek. Wszystko spisuje się bez zarzutu, niemal intuicyjnie można sięgnąć ręką i podpiąć dysk flash czy dowolną kartę pamięci.
Cała reszta obudowany pomalowana została czarną matową farbą, której nie udało mi się porysować podczas montażu podzespołów, co dość dobrze o niej świadczy zważywszy na moje zdolności manualne, a w zasadzie na ich brak.
- 5. Wnętrze obudowy
O wnętrzu można powiedzieć tylko tyle, że jest klasyczne. Zasilacz montowany jest na górze. Koszyk na dyski przynitowany jest zaraz pod kieszenią na napęd optyczny. Plusem są od razu przykręcone śrubki-dystanse do montażu płyty głównej. Oszczędza to trochę pracy przy jej montowaniu. Jedyne co odrobinę odróżnia wnętrze obudowy od innych to fakt, że mimo iż można zamontować wyłącznie płytę formatu matx lub mniejszą to w środku znajduje się naprawdę sporo miejsca na pokaźny zestaw chłodzący procesor. W dodatku w podstawce na płytę wycięty jest otwór umożliwiający montaż backplate’a bez konieczności odkręcania płyty głównej.
Nie będzie również problemu z zamontowaniem mocnej (czytaj: długiej) karty graficznej, ponieważ jej długość ogranicza w zasadzie tylko długość samej obudowy. Na froncie obudowy można zamontować wentylator o rozmiarze 120,80 lub 70mm, który będzie wiał prosto w kartę graficzną. Dodatkowy wentylator 80mm można zamontować za coolerem procesora, tak aby wyciągał gorące powietrze z obudowy. Bok obudowy jest dziurkowany na wysokości chłodzenia procesora i zapewnia dodatkowy przewiew. Niestety obudowa nie posiada żadnych filtrów ani dodatkowych wentylatorów ale to raczej zrozumiałe w tej klasie cenowej, zważywszy, że w zestawie z obudową znajduje się dobrej klasy zasilacz i wbudowany czytnik kart. Blachy są dość sztywne i wydają się być dobrej jakości. Wszystkie krawędzie zostały zaokrąglone i nie udało mi się na nich rozciąć palca. Obudowa jest stabilna i nie wpada w wibracje.
Dyski twarde i napęd optyczny montujemy wkładając je w odpowiednie miejsca i zwalniając zatrzask. Cała czynność trwa dosłownie kilka sekund.
Aby zamontować karty rozszerzeń trzeba niestety wyłamać zaślepkę. Jest to jedyny minus tego montażu ponieważ później należy już jedynie zacisnąć zatrzask. Zaletą zaślepek jest ich „dziurkowatość”, która ponownie pozytywnie wpływa na obieg powietrza. Sporym minusem obudowy jest cable management, a w zasadzie jego brak. Jedynym miejscem gdzie można ukryć trochę kabli jest fragment zasłaniający koszyk na dyski. Szkoda, bo obudowa jest na tyle szeroka, że spokojnie można było przepuścić kilka kabli za płytą główną. Na szczęście kable można ułożyć na tyle aby nie zakłócały cyrkulacji powietrza w obudowie.
6. Testy
Testy zostały przeprowadzone na następującej platformie:
| Procesor | A6-3500 |
| Płyta główna | Gigabyte GA-A55M-S2V |
| Karta graficzna | Radeon HD 6530D |
| Pamięć ram | Patriot 2 x 2GB 1333Mhz CL9 |
| Dysk twardy 1 | Samsung Spinpoint F1 750GB |
| Dysk twardy 2 | Seagate 320 GB Barracuda 7200.10 |
| Chłodzenie procesora | AC Freezer 64 |
| Karta WLAN | Ralink RT61 |
| System operacyjny | Windows 7 Home Premium x64 |
| Zasilacz | Chieftec CTP-400-12G |
Na froncie obudowy został zainstalowany wentylator Revoltec Airguard 80mm. Obroty ustawiane były za pomocą regulatorów Pentagram Freezone. Oba wentylatory w każdym teście były ustawiane na taką samą prędkość obrotową. Wszystkie pomiary były dokonywane po półgodzinnym obiążeniu komputera testem OCCT PSU. Temperatura w pomieszczeniu wynosiła 19 stopni Celsjusza.
Za pomocą miernika użytego również w mojej poprzedniej recenzji postanowiłem przetestować sprawność zasilacza dołączonego do obudowy. Pomiary w idle były dokonywane po 15 minutach wyświetlania pulpitu, natomiast pomiar stress dotyczył uruchomionego benchmarka OCCT PSU TEST.
Zasilacz jest odrobinę mniej sprawny od swojego starszego brata ale różnice są nieznaczne.
7. Podsumowanie
Komu mógłbym polecić tą obudowę? Wszystko zależy od osobistych preferencji. Jeśli komuś zależy najpierw na wyglądzie zewnętrznym, a dopiero potem na wnętrzu to jest to obudowa wprost dla niego. Mimo iż wnętrze odstaje już trochę od najnowszych standardów, jest ono dosyć pojemne jeśli chodzi o możliwość zamontowania chłodzenia na CPU i użycie dłuższych kart graficznych. Chociaż producent deklaruje, że w środku jest miejsce tylko dla dwóch dysków twardych to przy odrobinie pomyślunku da się zamontować trzy, a nawet cztery dyski. Zdecydowanie najbardziej zadowolone z obudowy będą osoby posiadające średnie konfiguracje. Sam zasilacz spokojnie poradzi sobie z konfiguracją z łącznym TDP do około 200W nie przemęczając się przy tym zbytnio. Jeśli ktoś składa komputer dziewczynie, nie musi zastanawiać się już nad obudową i zasilaczem :) Ode mnie leci czwóreczka za brak mozliwości aranżacji okablowania i czarnego wnętrza.
Serdecznie dziękuję Redakcji Benchmarka za użyczenie obudowy do testów.