Druk 3D dla każdego? Bambu Lab P2S pokazuje, że to dziecinnie proste

Czy druk 3D to rozrywka dla każdego? Czy można wkroczyć w świat druku 3D bez umiejętności projektowania z Bambu Lab P2S Combo? Czy drukarka 3D może być urządzeniem nie tylko okazjonalnie przydatnym, ale potrzebnym w roku szkolnym, pomagającym tak uczniom, jak studentom? Czas na krótką opowieść o tym, jak łatwo i przyjemnie zacząć swoją przygodę z drukiem 3D.

Bambu Lab P2SBambu Lab P2S
Źródło zdjęć: © benchmark.pl
Przemysław Jankowski

Kilka chwil i gotowe, czyli druk 3D to dziś zabawa dla każdego

O druku 3D wciąż myśli się jak o czymś bardzo skomplikowanym, ale jest to myślenie błędne. Zabawę można zacząć bowiem w kilka chwil, o czym przekonałem się, gdy tylko dorwałem się do kartonu z drukarką Bambu Lab P2S Combo. Jest to sprzęt nieprawdopodobnie intuicyjny do skonfigurowania, a cały proces od uruchomienia drukarki do pierwszego własnego wydruku to dosłownie kilka chwil – choć to oczywiście zależy od tego, co będziemy drukować.

Jak to wygląda w praktyce? Oto kilka kroków, które czasem trzeba, a kiedy indziej zwyczajnie warto wykonać.

  • Na wstępie warto zeskanować kod QR z instrukcji i obejrzeć wideo, które pomaga w rozpakowaniu, zmontowaniu i przygotowaniu drukarki do pracy. Rozpakowanie trochę trwa, bo to sprzęt, który ma mnóstwo ruchomych elementów.
  • Zasadniczo ręcznie podpinamy tu wszystko, od rurek, którymi popłynie filament, po ekran dotykowy.
  • Po rozpakowaniu i podłączeniu maszyny musimy ją włączyć, poustawiać wszystko na dotykowym ekranie, np. język polski, podłączyć sprzęt do sieci Wi-Fi i pozwolić mu na kalibrację. Co ważne, drukarka kalibruje się samodzielnie, a cały proces trwa jakieś 30 minut.
  • Co dalej, czy już możemy drukować? Prawie. Wystarczy wstawić filament do drukarki, która automatycznie rozpoznaje jego rodzaj i możemy działać.
Bambu Lab P2S
Bambu Lab P2S © benchmark.pl

Jak wygląda proces drukowania i czy to trudna zabawa? Całość jest superintuicyjna i przyjemna. Wystarczy wybrać, co chcemy wydrukować. Gotowe modele znajdziemy w mobilnej aplikacji Bambu Handy, którą instalujemy na telefonie i w której zakładamy konto. Drukować możemy też z poziomu poziomu komputera jak i ekranu dotykowego przyczepionego do drukarki, na którym, analogicznie jak na ekranie smartfona, wybieramy, co chcemy wydrukować.

Do Bambu Lab P2S możemy też podpiąć pamięć USB, by np. przechowywać historię wydruków, co wydaje się bardzo przydatne.

Jak wygląda sam proces drukowania w 3D?

Ciekawość z oglądania drukowania zaspokajamy już po kilku minutach, a później tylko czekamy na końcowy efekt. Tak to działa w druku 3D, że technologia wydaje się skomplikowana na początku, a prędzej czy później (zwykle prędzej) okazuje się, że całość jest tak zautomatyzowana, tak dobrze przemyślana, że obsługa urządzenia wiele nie różni się od obsługi klasycznych drukarek atramentowych. No dobra, różnica jest taka, że tu nie drukujemy wypracowań, a najróżniejsze bryły, figury, breloki, gadżety, co tylko sobie wymyślimy, w 3D.

Bambu Lab P2S
Bambu Lab P2S © benchmark.pl

Drukując i bawiąc się przednio, trzeba pamiętać w zasadzie tylko o dwóch sprawach. Po pierwsze, płytka magnetyczna, na której wykonywany jest druk, musi być czyściutka przed rozpoczęciem drukowania. Po drugie, gdy drukowanie się zakończy, trzeba poczekać kilka chwil, aż wszystko się wystudzi. Dopiero gdy nasz wydrukowany obiekt będzie chłodny, możemy oddzielić go od płytki i położyć na biurku, pokazać znajomym, wstawić w relacji w mediach społecznościowych czy zabrać do szkoły. Mnogość zastosowań ogranicza tylko nasza wyobraźnia.

Bambu Lab P2S
Bambu Lab P2S © benchmark.pl

Wrażenia na szybkości

Na potrzeby testów podrukowałem sobie kilka prostszych i bardziej skomplikowanych projektów. Kilka praktycznych gadżetów i coś, co praktyczności nie ma w sobie za wiele, ale za to świetnie wygląda na półce. Pytanko zatem, z tej mojej "doświadczeniowej" perspektywy – czy drukarka 3D faktycznie przyda się w szkole? Pomoże w nauce? Tak. Bez dwóch zdań.

Drukarka 3D nie sprawi, że zapałamy miłością do nauki, że każdy uczeń stanie się pilny i zaangażowany, ale usprawni proces, uprzyjemni naukę, pomoże w organizacji notatek, przygotuje wielce przydatne pomoce naukowe czy biurkowe gadżety, które każdy uczeń doceni. Nie jest to sprzęt, bez którego nie można się obejść, ale przekonałem się, że to także nie zabawka i nie urządzenie rodem z NASA, a coś nad wyraz praktycznego, z czego każdy uczeń czy student naprawdę skorzysta.

Bambu Lab P2S
Bambu Lab P2S © benchmark.pl

Samo drukowanie jest z kolei nieziemsko wygodne. Ot, wybieramy projekt z aplikacji, następnie filament i urządzenie rusza. Na bieżąco, w aplikacji i na ekranie dotykowym drukarki widzimy postęp prac. Wiemy też, jak długo potrwa drukowanie, ile filamentu pochłonie etc. To jest dosłownie tak wygodne, jak drukowanie na drukarce atramentowej, tylko radości z tego więcej.

Drukarka 3D dla ucznia?

Bawiłem się z Bambu Lab P2S Combo przednio. Drukarka dała mi mnóstwo radości, ale wiecie, ja nie jestem uczniem. Nie jestem już nawet studentem, więc pytanie, w czym komuś, kto dziś uczy się dynamicznie, nabywa kompetencje i ma być przyszłością tego kraju, drukarka 3D może pomóc?

Bambu Lab P2S
Bambu Lab P2S © benchmark.pl

Bazując na przykładzie Bambu Lab P2S Combo, uważam, że jest to sprzęt przede wszystkim pozwalający na zmianę abstrakcyjnej teorii książkowej w fizyczne przedmioty, pomagający lepiej zrozumieć materiał szkolny i rozwinąć umiejętności praktyczne. Weźmy sobie np. taką matematykę, szeroko rozumianą. Tu drukarka może pomóc w zwizualizowaniu brył przestrzennych, przekrojów walców, ostrosłupów czy siatek wielościanów, które na kartce bywają trudne do wyobrażenia. Ot, magia przestrzenności i realnego trójwymiaru. Co z biologią? Na Bambu Lab P2S można sobie np. wydrukować szczegółowe modele komórek, cząsteczek DNA, a nawet organów wewnętrznych. Możemy drukować modele cząsteczek chemicznych, dźwignie i bloczki, by uczyć się zasad mechaniki.

Bambu Lab P2S
Bambu Lab P2S © benchmark.pl

Co z humanistyką? Mapy przestrzenne – fajna sprawa, prawda? Druk map przestrzennych pozwala wyobrazić sobie np. przebieg historycznych bitew i to, jakie znaczenie ma rzeźba terenu.

Nie zapominajmy też o podstawowych rzeczach jak zakładki do książek. Klipsy do spinania luźnych kartek, różne gadżety do sortowania notatek, stojaki na długopisy, podstawki pod smartfony… No wszystko w zasadzie co tylko fantazja podpowie.

Bambu Lab P2S
Bambu Lab P2S © benchmark.pl

Drukować każdy może. Dosłownie

Zabawa z Bambu Lab P2S Combo uzmysłowiła mi, że człowiek nie potrzebuje jakichś kosmicznych kompetencji, by wejść do świata druku 3D. Nie musimy uczyć się obsługi skomplikowanych programów, nie musimy samodzielnie klepać projektów 3D. Wystarczy, że wiemy, co chcemy wydrukować i nauczymy się korzystać z gotowych szablonów i projektów. To praktycznie jedyna wiedza, którą musimy posiąść. Reszta bowiem dzieje się sama.

Dzięki zamkniętej komorze, wyciszonej konstrukcji i automatycznej kalibracji P2S Combo jest prawie gotowa do pracy po wyjęciu z pudełka, co pozwala skupić się na nauce i tworzeniu, a nie na serwisowaniu sprzętu. To bezsprzeczna zaleta!

Jasne, można samodzielnie zasiąść przy kawie i projektować skomplikowane modele, które drukarka 3D pomaga przenieść do naszego świata. Można się zagłębić, tak projektowo, jak i materiałowo, i sprawdzać różne połączenia, realizować własne fantazje. Można się inżynieryjnie rozwijać z własną drukarką i stale zwiększać swoje kompetencje. Moja przygoda z Bambu Lab P2S Combo pokazała mi dość wyraźnie, że ten sprzęt ma niesamowity potencjał, a to, co pozwala stworzyć, przydaje się na co dzień. Tak, w szkole też!

Taka myśl na koniec tej sekcji. Taka ode mnie dla was. Dopóki na poważnie nie pobawiłem się drukarką 3D, nie wiedziałem, że to urządzenie może stworzyć rzeczy, których okazjonalnie potrzebuję. Podstawki, gadżety pomocne w segregowaniu dokumentów, wisiorki, stemple, breloki… Wszystko to, co czasem zamawiam z sieci pod wpływem impulsu, mogłem sobie podczas testów wydrukować. Dosłownie, nie wiedziałem, że potrzebuję drukarki 3D, dopóki się nią poważnie nie pobawiłem.

Bambu Lab P2S
Bambu Lab P2S © benchmark.pl

Trochę technikaliów, czyli co potrafi Bambu Lab P2S?

Na szybko, bo wiecie, że wielkim fanem specyfikacji technicznych nie jestem. Co potrafi Bambu Lab P2S Combo? To, co warto wiedzieć, to przede wszystkim:

  • Auto-kalibracja: urządzenie wykorzystuje automatyczne poziomowanie i czujnik prądów wirowych do regulacji przepływu filamentu. Innymi słowy, nie musimy urządzenie kalibrować i ustawiać.
  • Moduł AMS 2 Pro: system automatycznie podaje do 4 kolorów filamentu, a po rozbudowie, nawet do 24. Innymi słowy – drukujemy w kolorze. W kontekście nauki pozwala to idealnie zaznaczyć np. poszczególne części komórki, narządy w anatomii czy podziały geograficzne bez konieczności późniejszego malowania.
  • W pełni zamknięta komora oraz filtr z węglem aktywnym i system wentylacji sprawiają, że nieprzyjemne zapachy czy pył nie snują się po pokoju.
  • Podgląd AI: kamera urządzenia wykrywa błędne wydruki i powiadamia nas o tym, co eliminuje marnowanie materiału, gdy projekt pójdzie nie tak.
  • Dla ambitnych mamy też wsparcie dla trudniejszych materiałów, ponieważ dysza i ekstruder ze stali hartowanej pozwalają na użycie wytrzymalszych tworzyw (PETG, ABS, filamenty z domieszką włókna węglowego), co przyda się przy bardziej zaawansowanych projektach technicznych.
Bambu Lab P2S
Bambu Lab P2S © benchmark.pl

Poza tym mamy tu pole robocze o wymiarach 256×256x256 mm, wygodną obsługę poprzez 5-calowy ekran dotykowy z intuicyjnym interfejsem, łączność WiFi oraz szeroką gamę filamentów, co w połączeniu z systemem AMS 2 Pro umożliwia łatwe drukowanie wielokolorowe i wielomateriałowe, ale o tym już wspominałem, prawda?

Bambu Lab P2S
Bambu Lab P2S © benchmark.pl

Chcecie wejść w świat druku 3D?

Tak? To polecam zerknąć sobie na ofertę sklepu Botland, który posiada m.in. największą w Polsce ofertę drukarek 3D i filamentów. Wiadomo, mógłbym po prostu rzucić, że Bambu Lab P2S Combo to odpowiedź na wszystkie problemy początkujących entuzjastów druku 3D, ale wydaje mi się, że lepiej będzie zerknąć na ofertę dystrybutora i zapoznać się z tematem dogłębnie. To szalenie rozbudowany świat, w którym każdy znajdzie coś dla siebie.

Reasumując, bawiłem się z Bambu Lab P2S Combo świetnie i uważam, że to sprzęt, który zaspokoi potrzeby znacznej, ale to znacznej większości entuzjastów druku 3D (również tych, którzy dziś nie wiedzą jeszcze, że druk 3D to coś, co mogłoby im się spodobać). Powiem więcej, wiele bym dał za możliwość korzystania z takiej technologii w szkole, czy później na studiach, gdyż możliwość samodzielnego tworzenia własnych pomocy naukowych może być prawdziwym gamechangerem.

Płatna współpraca z marką Botland
Wybrane dla Ciebie
Wyłączono komentarze
Jako redakcja Wirtualnej Polski doceniamy zaangażowanie naszych czytelników w komentarzach. Jednak niektóre tematy wywołują komentarze wykraczające poza granice kulturalnej dyskusji. Dbając o jej jakość, zdecydowaliśmy się wyłączyć sekcję komentarzy pod tym artykułem.
Redakcja serwisu Benchmark
NIE WYCHODŹ JESZCZE! MAMY COŚ SPECJALNIE DLA CIEBIE