Dwie kamery w jednym. Insta360 Luna Ultra zagrozi DJI i... smartfonom?
Insta360 Luna Ultra trafia na rynek jako kieszonkowa kamerka z dwoma obiektywami, nagrywaniem 8K 30 kl./s i odczepianym ekranem, który może pełnić rolę pilota. Producent celuje w twórców social mediów, ale specyfikacja ma wystarczyć także do bardziej wymagających ujęć.
Insta360 przygotowało model, który ma rywalizować z najpopularniejszymi kieszonkowymi kamerami do vlogowania, ale dać jeszcze większą swobodę pracy. Widać to po akcesoriach, a wśród nich słuchawka, która pozwala też na wykonywanie ruchów gimbala podobnych do ruchów głowy.
Największy wyróżnik stanowi jednak drugi moduł aparatu, czyli teleobiektyw, którego brak bywał ograniczeniem w podobnych urządzeniach. Wiedziało o tym DJI, które planuje wypuścić na rynek Osmo Pocket 4P, także z dwoma aparatami. Jednak Insta360 Luma Ultra jest pierwsza.
Możemy kupić ją w Polsce w dwóch wariantach:
- Wersja Standard Bundle za 3199 zł daje etui, konwerter dla gwintu statywowego 1/4", smycz i osłonę na obiektyw.
- Wersja Creator Bundle za 4099 zł dodaje do tego baterię zewnętrzną, mikrofon Insta360 Mic Pro z kolorowym ekranem e-ink oraz konwerter dla obiektywu ultraszerokokątnego.
Insta360 Luna Ultra przyda się w wielu scenariuszach
Luna Ultra ma sprawdzić się nie tylko przy krótkich materiałach do Instagrama i TikToka, lecz także przy ujęciach wymagających precyzyjniejszego kadru. Co oferują dwa obiektywy w Insta360 Luna Ultra? Główny moduł korzysta z szerokiego kąta 20 mm f/1.8 i 1-calowej matrycy. Drugi aparat dostał obiektyw 60 mm f/2.8 oraz sensor 1/1.3 cala, czyli rozmiar zbliżony do wielu głównych aparatów we flagowych smartfonach. Taki zestaw pozwala nagrywać w 8K przy 30 kl./s oraz w 4K przy 120 kl./s.
Producent dorzuca też 10-bitowy profil I-Log oraz tryb PureVideo, który ma poprawiać obraz w słabszym świetle przy zapisie do 4K 60 kl./s. Jesteśmy w stanie osiągnąć 6-krotny bezstratny zoom i 12-krotny zoom hybrydowy. W praktyce ma to dawać zakres odpowiadający ogniskowym 20-360 mm.
Do tego dochodzą profile kolorystyczne Leica, zgodność z systemem ACES, synchronizacja time-code'u oraz możliwość przekazywania ustawień obrazu innym urządzeniom przez kod QR.
Jak działa odczepiany ekran i gimbal 3-osiowy?
Jednym z najciekawszych rozwiązań jest odłączany 2-calowy ekran dotykowy z panelem sterowania. Po odpięciu może działać jako pilot i zdalny podgląd z odległości do 20 m, co ma ułatwić samodzielne nagrywanie. Wśród dodatkowych akcesoriów przewidziano też tracker śledzący głowę filmowanej osoby.
System automatycznie koryguje pracę wbudowanego gimbala, dzięki czemu łatwiej przygotować portretowe ujęcia w ruchu bez pomocy drugiej osoby. Sam gimbal pracuje w trzech osiach i po złożeniu chowa się w zintegrowanej osłonie będącej częścią uchwytu, więc producent nie wymaga osobnego futerału do bezpiecznego przenoszenia.
Na pokładzie znalazły się też osłona przeciwwiatrowa, łączność bezprzewodowa z mikrofonami marki, 47 GB pamięci z możliwością rozszerzenia kartą microSD do 1 TB oraz akumulator wystarczający na 4 godziny pracy.
Z technologią za pan brat od najmłodszych lat. Od smartfonów po odkurzacze rozglądam się za przełomami i analizuję, jak nowości zmieniają świat. Przy tym wszystkim zachowuję krytyczne spojrzenie i żadnemu sprzętowi nie odpuszczam w trakcie testu. Wcześniej w Chip.pl