Szukasz niezawodnego zegarka sportowego do 1500 złotych i gubisz się w gąszczu specyfikacji? W 2026 roku ten budżet pozwala już na zakup niezwykle zaawansowanego technicznie sprzętu, wyposażonego w precyzyjny GPS, całodobowy pomiar tętna, szczegółową analizę snu oraz rozbudowane funkcje treningowe. W naszym najnowszym rankingu topowych modeli w tej klasie cenowej znalazły się takie smartwatche jak: Huawei Watch Fit 5 Pro, pancerny Amazfit T-Rex 3, lekki i biegowy Coros Pace 3, stworzony do outdooru Suunto Run, lifestylowy Garmin Venu 3, elegancki Amazfit Balance 2 oraz miejski Samsung Galaxy Watch 8. Każdy z nich wyróżnia się czymś szczególnym – od niesamowitego czasu pracy na jednym ładowaniu baterii, przez zaawansowaną nawigację z mapami, aż po rozbudowane ekosystemy aplikacji zdrowotnych. Ostateczny wybór zależy więc od Twojej ulubionej aktywności, niezależnie od tego, czy biegasz maratony, jeździsz na rowerze, czy zdobywasz górskie szczyty.
Moim zdaniem bezdyskusyjnie najmocniejszą pozycją w tym zestawieniu jest Huawei Watch Fit 5 Pro, który genialnie łączy sportowe zacięcie z codzienną elegancją. Zegarek jest niesamowicie lekki, super wygodny i świetnie układa się na nadgarstku, dzięki czemu nie przeszkadza nawet podczas bardzo intensywnych sesji treningowych. Oferuje setki zróżnicowanych trybów sportowych oraz wyjątkowo wiarygodne czujniki monitorujące parametry życiowe, w tym zaawansowany pomiar EKG oraz sztywności tętnic. Gdy dodamy do tego rewelacyjny czas pracy na jednym ładowaniu, który pozwala zapomnieć o ładowarce na długie dni, otrzymujemy bezkonkurencyjnego lidera na rynku średniopółkowych smartwatchów.
Doktor nauk humanistycznych, antropolog kulturowy, związany z serwisem benchmark.pl od 10 lat, wykładowca w Wyższej Szkole Kształcenia Zawodowego. Dawniej współpracujący m.in. z serwisami Komputer Świat, WhatNext, Gamezilla, GameFaction oraz mediami lokalnymi. Po pracy kolarz amator, miłośnik koszykówki (fan San Antonio Spurs), zaczytany w literaturze faktu i epickim fantasy (im bardziej epickie, tym lepiej), fan klasycznego rapu i jeszcze bardziej klasycznego rocka, choć w mniejszym wymiarze. Zakochany we wszystkim, co stworzył Quentin Tarantino i wszystkim, co działo się z Gwiezdnymi Wojnami przed erą Disneya.