Jak donosi Bloomberg, tegoroczny iPad mini (kodowo oznaczony jako J510) otrzyma wyświetlacz OLED, zarezerwowany dotychczas dla linii Pro. Jego premiera zaplanowana jest ponoć na październik.
Wymiana matrycy LCD na OLED powinna się przełożyć na sporą poprawę jakości wyświetlanego obrazu, głębi czerni oraz - po włączeniu trybu ciemnego - energooszczędności. Byłaby to tym samym największa zmiana w linii iPad mini od 2021 roku, bo w międzyczasie tablet doczekał się jedynie drobnego uaktualnienia, sprowadzającego się głównie do wymiany czipu.
iPad mini z ekranem OLED jako alternatywa dla składanego iPhone'a?
Oczekuje się, że składany iPhone otrzyma ekran 7,8 cala o proporcjach 3:2. Tymczasem najnowszy iPad mini z 2024 roku ma ekran 8,3 cala o proporcjach 3:2. Można więc oczekiwać, że oba urządzenia zapewnią porównywalny komfort pracy i oglądania wideo.
Jak jednak zauważa Bloomberg, za iPadem mini przemawia cena. Składany iPhone potencjalnie będzie kosztował ponad 10 000 zł, podczas gdy aktualny tablet po niedawnych podwyżkach kosztuje 2999 zł. Nawet jeśli wymiana ekranu na panel OLED odbije się na cenie, to i tablet i tak powinien być znacznie tańszy od nadchodzącego "składaka".
Z doniesień serwisu wynika, że Apple pracuje jednocześnie nad kilkoma innymi tabletami.
- Podstawowy iPad (J581). Ma zadebiutować w pierwszym kwartale przyszłego roku i zachować dotychczasowy wygląd i ekran LCD, a główną zmianą ma być zastosowanie szybszego procesora.
- iPad Air (J807 i J837). Nowe wersje w rozmiarach 11 i 13 cali zaplanowano ponoć na wiosnę przyszłego roku. Apple ma pracować nad wprowadzeniem paneli OLED do tej serii w przyszłości, ale ponoć nie nastąpi to jeszcze teraz.
- iPad Pro oraz Apple Pencil. Kolejne wersje flagowych tabletów z nowymi czipami oraz odświeżony rysik również mają pojawić się wiosną.