Notebook ma też jednak swoje wady, wśród których najważniejszą jest stosunkowo słaba bateria, pozwalająca na zaledwie 2-3 godziny pracy. Biorąc pod uwagę, że zastosowany w komputerze procesor Atom wraz z chipsetem pobierają go bardzo niewiele (kilkakrotnie mniej, niż w standardowych notebookach), taka wydajność baterii nie zachwyca.
Nowe MSI Wind mają mieć dwa razy pojemniejszy akumulator, a także większy, 160 GB dysk twardy. Premiera udoskonalonej wersji ma odbyć się na początku października. Dzięki niej powinny spaść ceny obecnych modeli Wind, które póki co są spore i wynoszą 1400-1500 złotych.