WAŻNE
TERAZ

Rakieta pod Lublinem. MSZ wzywa rosyjskiego ambasadora

Niby słuchawki, a prawie jak kolczyki. Test Huawei FreeClip 2 S 

Huawei postanowił udowodnić, że otwarte słuchawki typu clip-on wcale nie muzą wyglądać jak zwykły gadżet. Pół roku po debiucie FreeClip 2 na rynku pojawia się kolejna odsłona - FreeClip 2 S. Jak te słuchawki - wyglądające trochę jak kolczyki - sprawdzają się na co dzień?

Huawei FreeClip 2 SHuawei FreeClip 2 S
Źródło zdjęć: © Licencjodawca
Norbert Garbarek

Huawei FreeClip 2 S trafiły do sprzedaży w cenie 899 zł, czyli o 100 zł drożej niż podstawowa wersja w dniu premiery. Czym więc producent uzasadnia tę cenę? Względem podstawowej wersji - zmiany dotyczą głównie opakowania i wykończenia, ale to właśnie one sprawiają, że nowe FreeFlip 2 S można postawić obok biżuterii.

Sam zestaw podzespołó audio pozostał w tym modelu bez zmian: to te same co we FreeClip 2 10,8-milimetrowe przetworniki z podwójną membraną, kodeki AAC, SBC i L2HC oraz z łącznością Bluetooth 6.0. Każda słuchawka waży 5,1 g, a bateria w etui pozwala na niemal 40-godzinny czas pracy. Do tego oczywiście klasa wodoszczelności IP57. Innymi słowy - kupujemy ten sam sprzęt audio w nowym opakowaniu.

Etui, które wygląda jak puderniczka

Największą i praktycznie jedyną realną różnicą względem zwykłego FreeClip 2 jest zupełnie przeprojektowane etui. Zamiast poprzedniej, dość prostej bryły, dostajemy zaokrągloną formę przypominającą nieco ekskluzywną puderniczkę do makijażu. Powierzchnia tej "puderniczki" jest błyszcząca - świeci się niczym wypolerowany metal czy szkło - i robi to spore wrażenie już przy pierwszym kontakcie ze sprzętem.


WIDEO
Czy ten obiekt to pierwszy odkryty egzoksiężyc? Jest pewien problem


To jednak nie tylko kwestia estetyki. W standardowym FreeClip 2 chowanie słuchawek do etui wymagało odrobiny wprawy - w styki magnetyczne trzeba było trafić dość precyzyjnie. W wersji 2 S wnętrze etui zorganizowano tak, by słuchawki nie zachodziły na siebie, dzięki czemy odkładanie i wyjmowanie ich jest zauważalnie szybsze, a magnesy same prowadzą pchełki na miejsce.

Same słuchawki dostępne są w kilku wariantach kolorystycznych, a łączący je mostek zyskał gładszą fakturę. Do konstrukcji można też doczepiać dodatkowe ozdoby upodobniające FreeClipy do kolczyków.

Huawei FreeClip 2 S
Huawei FreeClip 2 S © Licencjodawca

Komfort noszenia i konstrukcja

Konstrukcja pozostaje trzyelementowa: część z akumulatorem umieszczana za uchem, głośnik w kształcie kulki oraz elastyczny mostek łączący oba elementy. Brak podziału na lewą i prawą słuchawkę to spore ułatwienie, które Huawei wprowadził w tej serii słuchawek już od pierwszej generacji. Słuchawki same rozpoznają, w którym uchu się znalazły i automatycznie dopasowują ustawienia dźwięku. Ten aspekt wskazywałem jako zaletę przy recenzji FreeClipów "jedynek" - i w tym modelu niezmiennie uważam, że to świetne rozwiązanie.

FreeClipy 2 S trzymają się ucha zaskakująco pewnie, nawet podczas intensywniejszego ruchu czy treningu. Jedyne sytuacje, w których słuchawka może przesunąć się lub wypaść, to kontakt z ubraniem zdejmowanym przez głowę - wówczas łatwo o zahaczenie pchełki w uchu.

Huawei FreeClip 2 S
Huawei FreeClip 2 S © Licencjodawca

Jak grają Huawei FreeClip 2 S?

Otwarta konstrukcja z założenia nie konkuruje z modelami dokanałowymi względem izolacji otoczenia - i nie taki jest jej cel. Dla osób trenujących na siłowni czy biegających na świeżym powietrzu to raczej zaleta, bo pozwala zachować pełną orientację w otoczeniu. W komunikacji miejskiej czy pociągu lepiej jednak sprawdzą się słuchawki douszne z aktywną redukcją szumów - choć nie oznacza to, że FreeClipy 2 S będą w takich miejscach sprawdzać się źle. Absolutnie nie. Należy jednak mieć świadomość, z jaką konstrukcją mamy do czynienia - i że brak pełnej izolacji od otoczenia to nie wada tego sprzętu, tylko cecha pożądana.

Sam dźwięk przy ustawieniach fabrycznych jest czysty i dobrze zbalansowany, choć naturalnie nie tak "gęsty" jak w konstrukcjach dokanałowych. Zarówno w utworach popowych, jak i cięższych, gitarowych brzmieniach słuchawki radzą sobie bardzo dobrze, a equalizer w aplikacji pozwala dociążyć bas i podbić górne pasmo. Warto pilnować głośności w okolicach 80-90 proc. maksimum, bo powyżej pojawiają się delikatne przesterowania - choć w codziennym słuchaniu rzadko zachodzi potrzeba sięgania po tak wysoki poziom.

Huawei FreeClip 2 S
Huawei FreeClip 2 S © Licencjodawca

Duży plus należy się za ograniczenie "wycieku" dźwięku na zewnątrz, co w konstrukcjach otwartych bywa sporym problemem. Huawei zastosował tu rozwiązanie ograniczające emisję dźwięku poza uchem użytkownika, dzięki czemu ktoś stojący obok usłyzy muzykę dopiero przy naprawdę wysokiej głośności - takiej, która i tak byłaby niekomfortowa dla samego słuchającego.

Aplikacja i łączność

Konfiguracja Huawei FreeClip 2 S przebiega identycznie jak w standardowych FreeClip 2 -po otwarciu etui słuchawki od razu przechodzą w tryb parowania. Do pełnej personalizacji potrzebna jest aplikacja Huawei Audio - działa zarówno na Androidzie, jak i na iOS.

Sama aplikacja jest przejrzysta i stabilna. Nie ma w niej żadnych zbędnych "przeszkadzajek" i reklam. Znajdziemy w niej podgląd naładowania poszczególnych elementów zestawu, obsługę połączeń multipoint, rozbudowany equalizer z możliwością zapisania własnego profilu oraz personalizajcę gestów dotykowych. Do tego oprogramowania trudno mieć jakiekolwiek zastrzeżenia - bo nie dość, że wygląda dobrze, to jest po prostu intuicyjne.

Bateria spiuje się na medal

Czas pracy na baterii pozostaje jedną z mocniejszych stron całej serii FreeClip. Same słuchawki, bez etui, wytrzymują ok. 8 godzin ciągłego odtwarzania muzyki (przy głośności ok. 60-70 proc.) Etui wydłuża ten czas do niemal 40 godzin. Przy typowym użytkowaniu, a więc dojeżdżaniu do pracy, siłowni, spacerze - o doładowaniu można zapomnieć na długo.

Huawei FreeClip 2 S
Huawei FreeClip 2 S © Licencjodawca

Czy warto kupić Huawei FreeClip 2 S? Opinia

Tak, jak w przypadku FreeClipów pierwszej generacji, które uważałem za naprawdę udane słuchawki - tak z nową wersją 2 S zaprzyjaźniłem się bardzo szybko. To słuchawki bardzo specyficzne ze względu na swoją konstrukcję, ale też bardzo użyteczne. Choć w wielu sytuacjach lubię "odciąć się" od otoczenia w słuchawkach dokanałowych, to po FreeClipy 2 S bardzo często sięgam w miejscach, kiedy zależy mi na tym, aby mieć konktat z tym, co dzieje się dookoła. Siłownia, spacery, biegi - uważam, że to miejsca, w których Huawei FreeClip 2 S spisują się genialnie.

Czy jednak są to słuchawki do każdego? Myślę, że niekoniecznie. Choć jakość dźwięku, którą oferują, jest na wysokim poziomie, to mimo wszystko słychać, że jest to konstrukcja inna niż większość słuchawek na rynku. Oznacza to więc, że aby docenić FreeClipy 2 S - musisz mieć konkretne wymagania. Musisz być świadomy, czego oczekujesz od słuchawek. Huawei FreeClip 2 S to nie słuchawki, które wybiera się "bo chcę dobry sprzęt", tylko słuchawki, które wybiera się mając bardzo precyzyjne wymagania. I jeśli te wymagania znasz - FreeClip 2 S z pewnością ci się odwdzięczą.

Plusy
  • Efektowny, biżuteryjny design i lustrzane wykończenie etui
  • Wygodne i szybkie odkładanie słuchawek do etui
  • Bardzo długi czas pracy na baterii
  • Dobrze leżą w uchu, nie wypadają podczas aktywności fizycznych
  • Nie trzeba pilnować, która słuchawka trafi do którego ucha
  • Solidne brzmienie - dobra jakość dźwięku
  • Dźwięk nie "ucieka" na zewnątrz do otoczenia
Minusy
  • Przy maksymalnej głośności pojawiają się przestery i otocznie może słyszeć, czego słuchasz
  • Błyszcząca powierzchnia etui może szybko zbierać rysy
Dobry produkt
Super Design

Produkt do przeprowadzenia testu został użyczony przez firmę Huawei. Firma użyczająca nie miała wpływu na treść ani wglądu w nią przed publikacją. Jest to niezależna recenzja dziennikarska.

Wybrane dla Ciebie
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY