Zmarł mając 33 lata. Geoffrey "iNcontroL" Robinson był postacią kultową dla środowiska StarCrafta. Zawodnik, komentator, analityk – po prostu ekspert i mistrz w swoim fachu. Nikt nie wie, co się naprawdę stało. Amerykanin jeszcze kilka godzin przed swoją śmiercią nadawał transmisję na żywo. W oświadczeniu wspomina się jedynie o nagłej chorobie, nikt jednak nie przypomina sobie, by mężczyzne trapiły poważne problemy zdrowotne.
DLA CIEBIESamsung - przegląd oferty lodówek
„iNcontroL” związany był ze światem StarCrafta od ponad 20 lat. Od samego początku osiągał znaczne sukcesy w kraju, by w końcu stać się reprezentantem Ameryki na międzynarodowych rozgrywkach. Za granicą jego dokonania nie były tak imponujące, ale nabrał doświadczenia i jeszcze przed premierą II części kosmicznej strategii przeobraził się z gracza w komentatora i analityka.
Był on jednym z pionierów streamingu z rozgrywek. W 2009 roku związał się z Evil Geniuses – jedną z najlepszych w tamtych czasach organizacją e-sportową. Komentował spotkania na najwyższych szczeblach, regularnie streamował na twitchu. Był po prostu legendą StarCrafta.
Prywatnie miłośnik buldogów. Koneser whisky. Człowiek wiecznie uśmiechnięty, pozytywnie nastawiony, z ogromnym dystansem. Świat StarCrafta bez niego nie będzie już taki sam.