Wstęp. Wyposażenie i ergonomia
- Orientacyjna cena:
Belinea o.book: ~1750 zł
Belinea to marka dobrze znana ze swoich tanich i dobrych monitorów komputerowych. Od niedawna można w Polsce kupić także notebooki Belinea, które mają szanse odnieść sukces na naszym specyficznym rynku. Środkami do tego niełatwego celu są w założeniu producenta najważniejsze dla użytkownika cechy: niska cena, ciekawy wygląd, dobra konfiguracja oraz zachęcające warunki gwarancji. Zapraszam więc do opisu najprostszego laptopa marki Belinea o.book1, kosztującego obecnie w wersji bez systemu 1750 zł.
Kolejny testowany na benchmark.pl laptop w cenie poniżej 2000 zł wyróżnia się z tłumu - biała obudowa to rzadkość, czy to dobry pomysł, czy laptop nie będzie wyglądać zbyt zabawkowo?
Strona producenta
| | Belinea o.book |
| procesor | Intel Celeron M 530 (1.73 GHz, 533 MHz FSB, 1 MB Cache L2) |
| płyta główna/chipset | VIA P4M900 (VIA VN896/8237A) |
| przekątna ekranu | 15.4 (WXGA, 1280x800) |
| typ ekranu | glare (odblaskowy) |
| pamięć RAM | 1024 MB DDR2 |
| dysk twardy | 160 GB SATA (Toshiba, 5400 rpm) |
| napęd optyczny | DVD+/-RW DL |
| karta graficzna | VIA Chrome 9 HC Integrated, przydzielana pamięć graficzna - 256 MB |
| karta dźwiękowa | Realtek ALC 268 @ VIA VT8237A |
| komunikacja | LAN: Intel 100 MBit; WiFi: RT73 802.11g; Modem analogowy 56k |
| interfejsy | USB 2.0 - 4 sztuki, złącze D-Sub, audio, Express Card 1x typ 54 |
| zasilanie | bateria: Li-Ion 4500mAh, czas pracy do 2h |
| dodatkowe wyposażenie/funkcjonalność | dodatkowe oprogramowanie: Bullguard (antywirus), Power DVD Player, Nero 7 Essentials, Microsoft Office 2007 Professional (Preload - wersja testowa na 60 dni) |
| zainstalowany system operacyjny | w zależności od wersji |
| wymiary | 358 x 255 x 37 mm |
| waga | 2.7 kg |
| gwarancja | 2 lata door-to-door |
Jak widać ten tani laptop byłby całkiem dobrze wyposażony w interfejsy - gdyby nie rażący brak Bluetooth, jakże dzisiaj przydatnego w codziennym użytkowaniu. Szkoda, że już na wstępie muszę postawić minus temu notkowi, i to wcale nie najmniejszy.
Wyposażenie i ergonomia
Pierwszy kontakt nastraja raczej pozytywnie - zaskakujący biały kolor nie razi, ozdobne pomarańczowe wstawki nawet nieźle się z nim komponują. Cała dolna część wraz z bokami to z kolei czarny plastik, solidny i tradycyjny.
Przednia krawędź pozbawiona jest gniazd i przycisków, a to bardzo lubię. Zatrzask zabezpieczający pokrywę działa dobrze, po jego przesunięciu matryca odskakuje lekko, umożliwiając jej łatwe otwarcie.
Nie mam żadnych zastrzeżeń co do solidności wykonania laptopa w położeniu zamkniętym. Co prawda plastik nad matrycą troszkę się ugina, ale nie bardziej niż w innych, porządnych notkach. Cieszą grube i sztywne osłony podzespołów na dolnej powierzchni, narażonej często na uszkodzenia.
Wyposażenie i ergonomia - c.d.
Rozmieszczenie gniazd wydaje się bardzo dobre, może poza gniazdkiem zasilania - stercząca z boku wtyczka nie jest ozdobą, a czasem może przeszkadzać.
Od lewej widzimy gniazdko zasilania, USB, kratkę wentylacyjną, gniazdka audio oraz slot Express Card
Drugi bok laptopa to tylko tacka napędu optycznego, reszta gniazdek znajduje się z tyłu notka.
Z tyłu od strony lewej: zabezpieczenie Kensington, gniazdko modemu oraz LAN, dwa porty USB, wyjście D-Sub i jeszcze jeden port USB
Po otwarciu pokrywy laptop jakby trochę mniej mi się już podoba - czarna klawiatura bardzo ostro kontrastuje z białą obudową, podobnie jak i czarna matryca (kiedy jest wyłączona). Również czarny jest niewielki touchpad - chyba za dużo tych kontrastów...
Sama klawiatura jest dobra, ma duże klawisze, lekko profilowane i wyraźnie opisane. Podczas pracy szybko przyzwyczaimy się do układu liter i funkcji, może za wyjątkiem zamienionych miejscami klawiszy Ctrl i Fn - po co niektórzy producenci to robią, naprawdę nie mam pojęcia.
Zastrzeżenia mam natomiast do touchpada - jego powierzchnia jest mała, szorstka i na dłuższą metę jest to urządzenie niewygodne w użyciu, ale w podróży lub w warunkach polowych powinno wystarczyć. Sama precyzja wskazań stoi na wysokim poziomie, można sobie w ustawieniach dobrać odpowiednią czułość i touchpad byłby nawet wysoko oceniony, gdyby nie fatalna strefa scrolla. Przewijanie działa źle - i nic tu nie dają dostępne regulacje, trzeba korzystać z bocznych pasków aplikacji, co jak wiadomo jest lekko upierdliwe.
Przyciski touchpada są umiarkowanie twarde, mają krótki skok, klikają dość głośno, ale używa się ich bez problemów - mogłyby być tylko nieco większe, aby łatwiej było w nie trafić.
W rogach zostały umieszczone dwa małe głośniczki, osłonięte dyskretnymi siatkami. Nie są ani silne, ani nie oferują dobrej jakości - zero basów, dobiegający z nich dźwięk przypomina dźwięk z telefonu, choć wysokie tony słychać nawet wyraźnie.
Nad klawiaturą mieści się zestaw lampek sygnalizacyjnych i przycisków dodatkowych ułatwiających obsługę. Oprócz głównego włącznika zasilania mamy przycisk uruchamiający przeglądarkę, pocztę i jeden programowalny przez użytkownika.
Oprócz tego przycisk funkcyjny Fn wywołuje wiele przydatnych poleceń w kombinacji z różnymi klawiszami.
Lampki sygnalizują stan karty bezprzewodowej, baterii, dysku twardego oraz CapsLock i NumLock. Wadą takiego umiejscowienia lampek jest to, że nie będą one widoczne po zamknięciu pokrywy laptopa.
Sprawdziłem dokładnie jakość wykonania i solidność notka po otwarciu pokrywy, i podobnie jak wcześniej - żadnych większych wad nie znalazłem. Owszem, plastik czasem lekko poddaje się naciskowi palców, a w jednym miejscu nawet nieco trzeszczy, ale ogólnie elementy są dobrze spasowane i wystarczająco sztywne. Można więc mieć nadzieję, że za rok lub dwa o.book będzie nadal nam dobrze służyć i nie rozleci się w dłoniach po upływie okresu gwarancji.
Jeśli już wspomniałem o gwarancji, to pod tym linkiem umieszczone są szczegółowe warunki. Wspomnę tylko, że na laptopy z serii o.book producent udziela gwarancji 24-miesięcznej, co stanowi sporą zaletę w tym segmencie cenowym.
Wyposażenie dodatkowe o.booka jest ubogie (tylko płyty z oprogramowaniem i zasilacz), ale na tle konkurencji firma Belinea postanowiła się wyróżnić - użytkownik otrzymuje bowiem pokrowiec w soczystym, pomarańczowym kolorze. Na pewno będzie widoczny i rozpoznawalny, nawet z bardzo dużej odległości...
Wydajność oraz wrażenia z użytkowania. Podsumowanie
Pod maską o.booka znajduje się mobilny Celeron oraz karta graficzna VIA Chrome - trudno więc się spodziewać nadzwyczajnej mocy obliczeniowo - graficznej. Ale system Vista mając do dyspozycji 1 GB pamięci RAM działa całkiem przyjemnie wraz z podstawowymi aplikacjami. Index wydajności nie odstaje od tego, co prezentują tanie notki z intelowską grafiką.
Stary i dobry PCMark 05 pozwoli nam sprawdzić wydajność ogólną laptopa i porównać ją do innych modeli, nawet takich sprzed dwóch lat.
Jak widać laptop nie był w stanie przejść testu grafiki, toteż nie jest dostępny wynik ogólny. Najnowszy PCMark Vantage również na wstępie ostrzegał przed niepełną kompatybilnością grafiki, ale test został zaliczony w całości, z wynikami raczej przeciętnymi, mówiąc delikatnie.
Zobacz wyniki z PCMark Vantage. (pod FireFox kliknij prawym przyciskiem myszy i wybierz Zapisz odnośnik)
Okazuje się, że karta graficzna VIA Chrome zapewnia bardzo płynną pracę w Windows Vista, ale już do gier nie nadaje się, niestety - podobnie jak i zintegrowane karty Intela.
W czasie testów nie miałem żadnych problemów ze stabilnością działania o.booka, nie było ani jednego wymuszonego resetu. Karta bezprzewodowa również bardzo stabilnie trzymała połączenie, wykrywając bezbłędnie dostępne sieci.
Ekran to ważna część laptopa - jakość wyświetlanego obrazu jest nieraz decydująca podczas podejmowania decyzji o zakupie. O.book 1 wypada tutaj różnie - na plus można zaliczyć ładne nasycenie kolorami, dobre podświetlenie, niskie smużenie, piękną czcionkę. Największym minusem są bardzo małe kąty widzenia, zarówno w pionie, jak i w poziomie. Wystarczy niewielkie pochylenie się użytkownika w bok i już pojawiają się znaczne przekłamania kolorów, spadek kontrastu, obraz robi się nieczytelny. Jeszcze gorzej jest w osi pionowej, tutaj trzeba ustawić ekran tak, aby jego środek był na wprost oczu i w dodatku prostopadle do osi wzroku. No cóż, laptop prawdziwie jednoosobowy.
Bateria w o.book1 jest raczej przeciętna - wytrzymuje w trybie wysokiej wydajności i przy umiarkowanym obciążeniu mniej więcej 110 minut. Wymagające aplikacje skrócą ten czas do około 75 minut, a oszczędzając maksymalnie ogniwo (ciemny ekran, wyłączona karta WLAN, praca tekstowa) możemy dociągnąć do 140 minut. Natomiast naładowanie baterii do pełna trwa długie 3 godziny.
Podczas użytkowania o.book 1 jest w miarę cichym laptopem, dysku niemalże nie słychać, wiatraczek CPU szumi spokojnie w tle dźwiękowym otoczenia. Jednakże co jakiś czas włączają się wyższe obroty wentylatora, a wtedy robi się już trochę głośniej - do 42 dBA, zmierzonych z odległości 30 cm od wylotu powietrza. Ten hałas może przeszkadzać, zwłaszcza że pod dużym obciążeniem wentylator cały czas kręci się maksymalnie. Ma to też jedną zaletę - dobrze chłodzone są powierzchnie, na których opieramy nadgarstki, nagrzewa się jedynie kawałek dolnej powierzchni, pod procesorem, osiągając odczuwalnie ciepłe 43 stopnie Celsjusza.
Pod względem zużycia energii o.book1 nie wyróżnia się wśród podobnych modeli. Normalnie pobiera około 42W, pracując w środowisku Windows, po obciążeniu pobór skacze do poziomu 56W - czyli standard.
- Podsumowanie
Patrząc na cenę o.booka bez systemu operacyjnego (1750 zł) i porównując ją do tanich Acerów 5220 (1500 zł) można się zastanowić, czy opłaca się dołożyć trochę kasy i wybrać produkt firmy Belinea? Pamiętajmy, że o.book ma w standardzie 1 GB pamięci RAM (Acer 5220 tylko 512 MB), dwa razy większy dysk twardy oraz dwukrotnie dłuższą gwarancję - to niebagatelne przewagi. Jeśli więc komuś podoba się biała obudowa, wówczas może śmiało decydować się na o.booka, a znając jego wady i zalety nie powinien być zawiedziony.