Rozpoczęcie wojny na Ukrainie spotkało się ze stanowczą decyzją zachodu i blokadą dostępu do nowoczesnych technologii. Rosja została odcięta od zagranicznych procesorów Intel i AMD, czyli najpopularniejszych modeli z rankingów wydajności. Rozwiązaniem problemu miały być autorskie chipy Elbrus i Baikal, ale też tutaj pojawiły się komplikacje.
Rosja odcięta od procesorów. Brakuje też rosyjskich chipów
Jak informuje dziennik Kommersant, tajwańskie zakłady TSMC zablokowały dostawy autorskich chipów Elbrus i Baikal – to autorskie konstrukcje, które zostały zaprojektowane przez rosyjskich inżynierów, ale ich produkcja została zlecona tajwańskiemu przedsiębiorstwu.
Wszystko przez nowe prawo. W czerwcu Tajwan zablokował eksport zaawansowanych technologii do Rosji – wprowadzone restrykcje obejmują układy o mocy obliczeniowej powyżej 5 GFLOPS i taktowaniu 25 MHz (w praktyce ogranicza ono eksport praktycznie wszystkich współczesnych układów).
Według Ministerstwa Rozwoju Cyfrowego, Komunikacji i Środków Masowego Przekazu, w tym roku rosyjscy producenci dostarczyli zaledwie 15 000 komputerów i 8000 serwerów z takimi układami. To dużo mniej niż potrzeby rosyjskiego rynku (szczególnie po ograniczeniu dostępności zachodnich układów).
Mielibyśmy znacznie więcej (komputerów i serwerów opartych na rosyjskich procesorach) w tym roku, gdyby wysłano zamówione i wyprodukowane partie rosyjskich procesorów Bajkal i Elbrus. Własność intelektualna i cała dokumentacja jest rosyjska, ale Rosja nie ma zakładów produkcyjnych, które mógłby wyprodukować te procesory, wiec zlecono ich produkcję w innych krajach.
- powiedział Maksut Szadajew, szef ministerstwa.
Rosyjskich procesorów podobno nie chcą produkować też inne zakłady. Według Szadajewa, zagraniczni producenci odmówili realizacji zamówień w 2022 roku, w tym wysyłki już wyprodukowanych chipów. Taka sytuacja może technologicznie cofnąć Federację Rosyjską o kilkanaście lub kilkadziesiąt lat. Pytanie, jak szybko zmotywuje to społeczeństwo do przeciwstawienia się zbrodniczym elitom na Kremlu.
Źródło: Tom’s Hardware, Twitter @ Fritzchens Fritz (foto)