Do 2025 roku po polskich drogach jeździć ma milion samochodów elektrycznych (według zapewnień Ministerstwa Energii), z czego część wyjechać ma z polskich fabryk polskiego producenta. Jednak żeby elektryczna rewolucja mogła się wydarzyć, kierowcy muszą mieć też gdzie te samochody ładować. I tutaj z pomocą przychodzi PGE.
Polska Grupa Energetyczna w przyszłym roku wystartuje z pilotażowym projektem budowy i rozbudowy publicznych stacji szybkiego ładowania pojazdów elektrycznych. Pierwszy etap obejmie sześć punktów na mapie Łodzi i okolic. Stacje będą zapewniać prąd stały o mocy 50 kW, a ładowanie akumulatora do 80 proc. pojemności powinno zająć na nich od 20 do 30 minut (w zależności od modelu). Klienci flotowi będą mogli natomiast skorzystać z wolnych stacji ładowania w trzech wersjach 3,3 kW, 11 kW i 22 kW. Czas ładowania – 4-8 godzin.
Łódź została wybrana ze względu na „potencjał komunikacyjny miasta” – jak tłumaczy wiceprezes zarządu PGE ds. innowacji Paweł Śliwa. Jednak to tylko pierwszy etap. Z biegiem czasu Grupa ma nadzieję na rozbudowanie sieci stacji na terenie całego kraju. Docelowo mówi się o co najmniej kilkuset takich punktach. Do korzystania z nich (i kupowania samochodów elektrycznych w ogóle) zachęcać ma atrakcyjny cennik i korzystny dla klienta system rozliczania – nie za kilowatogodziny, lecz czas korzystania z ładowarki.
Źródło: Money, PAP