Smartfony ewoluują szybciej niż niemal jakakolwiek inna elektronika. Każdego roku producenci pokazują nowe modele z lepszymi ekranami, szybszymi procesorami, bardziej zaawansowanymi aparatami i kolejnymi funkcjami opartymi na sztucznej inteligencji. Przy okazji tej ewolucji wiele rozwiązań zostało jednak usuniętych lub zastąpionych innymi.
Nie zawsze dlatego, że były złe. Część z nich po prostu przestała pasować do kierunku, w którym rozwijał się rynek. Cieńsze obudowy, większe baterie, wodoodporność czy minimalizm sprawiły, że z telefonów zaczęły znikać elementy, które wcześniej wielu osobom wydawały się oczywiste.
O tym, której wycofanej funkcji smartfonów najbardziej brakuje, zapytał użytkowników użytkowników Reddita – Zorojuro099. Odpowiedzi szybko pokazały, że lista pożegnanych rozwiązań jest wyjątkowo długa.
Zamknęli iPhone'a w "kapsule czasu". Wyjmą go z ziemi za 250 lat
Dioda powiadomień mówiła wszystko jednym spojrzeniem
Jedną z najczęściej wymienianych funkcji była niewielka dioda LED powiadomień. Przez lata znajdowała się w wielu smartfonach i pozwalała sprawdzić podstawowe informacje bez odblokowywania telefonu.
Kolorowa dioda mogła oznaczać nieodebrane połączenie, nową wiadomość, niski poziom baterii albo ładowanie urządzenia. Wystarczyło spojrzeć na telefon leżący na biurku.
Dziś jej rolę częściowo przejęły ekrany always-on-display, ale wielu użytkowników uważa, że prosta dioda była szybsza i mniej inwazyjna.
Gniazdo słuchawkowe zniknęło, choć wielu go nie chciało oddawać
Usunięcie złącza 3,5 mm stało się jednym z najbardziej kontrowersyjnych trendów ostatnich lat. Producenci argumentowali to oszczędnością miejsca, możliwością tworzenia cieńszych konstrukcji i rozwojem słuchawek bezprzewodowych.
Użytkownicy widzieli jednak przede wszystkim utrudnienie. Klasyczne słuchawki działały zawsze, nie wymagały ładowania i nie trzeba było martwić się o kompatybilność.
Karta microSD była najprostszym rozwiązaniem problemu pamięci
Kiedyś zakup telefonu z mniejszą ilością pamięci nie oznaczał dużego problemu. Wystarczyło dokupić kartę microSD i rozszerzyć przestrzeń na zdjęcia, muzykę czy filmy.
Dziś wiele flagowców całkowicie zrezygnowało z tego rozwiązania. Producenci przekonują, że szybka pamięć wewnętrzna jest wydajniejsza i bezpieczniejsza, ale część użytkowników nadal ceniła sobie możliwość samodzielnego zwiększenia miejsca.
Wymienna bateria oznaczała telefon, który można było naprawić w minutę
Dawne smartfony pozwalały zdjąć tylną klapkę i wymienić zużytą baterię bez wizyty w serwisie.
Po kilku latach użytkowania telefon nie musiał trafiać na emeryturę — wystarczyło kupić nowy akumulator i działał dalej.
Obecnie baterie są zazwyczaj zamknięte w obudowie, co poprawia odporność na wodę i pozwala tworzyć bardziej zwarte konstrukcje, ale odbiera użytkownikom prostą możliwość naprawy.
Czytnik linii papilarnych z tyłu był dla wielu idealny
Choć obecnie dominują czytniki w ekranie lub przyciski zintegrowane z bocznym przyciskiem zasilania, wielu użytkowników nadal wspomina skanery umieszczone na tylnej obudowie.
Ich zwolennicy twierdzą, że palec naturalnie trafiał w odpowiednie miejsce, gdy podnosiło się telefon. Odblokowanie urządzenia było szybkie i intuicyjne.
Port podczerwieni zmieniał telefon w pilota do wszystkiego
Niektóre smartfony potrafiły zastąpić domowy pilot dzięki nadajnikowi podczerwieni.
Telewizor, klimatyzacja, dekoder czy wieża audio — telefon mógł sterować wieloma urządzeniami. Funkcja nigdy nie stała się standardem, ale jej użytkownicy do dziś wspominają ją jako niezwykle praktyczną.
3D Touch Apple’a był pomysłem, który nie dostał drugiej szansy
Wśród odpowiedzi pojawiła się także technologia 3D Touch stosowana w wybranych iPhone’ach. Pozwalała wykrywać siłę nacisku na ekran i oferowała dodatkowe skróty oraz funkcje.
Rozwiązanie było ciekawe, ale Apple ostatecznie zastąpiło je prostszym mechanizmem długiego przytrzymania ekranu. Dla części użytkowników był to przykład funkcji, która miała potencjał, ale nigdy nie została w pełni rozwinięta.
Fizyczna klawiatura? Niektórzy nadal za nią tęsknią
W czasach przed dominacją ekranów dotykowych wiele telefonów oferowało fizyczne klawiatury. Kojarzyły się głównie z urządzeniami biznesowymi, ale miały swoich wiernych fanów.
Niektórzy użytkownicy twierdzą, że pisanie na prawdziwych klawiszach było szybsze i bardziej precyzyjne niż korzystanie z klawiatury ekranowej.
Małe smartfony stały się rzadkością
Kolejną często powtarzaną odpowiedzią była tęsknota za niewielkimi telefonami.
Dzisiejsze urządzenia mają coraz większe ekrany, a kompaktowe modele są coraz rzadsze. Dla wielu osób duży wyświetlacz jest zaletą, ale część użytkowników chciałaby mieć możliwość kupienia małego telefonu bez rezygnowania z flagowych parametrów.
Lista zapomnianych funkcji jest znacznie dłuższa
Nie wszystkie odpowiedzi były równie popularne, ale wiele z nich pokazywało, jak bardzo zmieniły się smartfony.
Użytkownicy wspominali między innymi o:
- radiu FM działającym bez internetu,
- fizycznych suwakach do wyciszania telefonu,
- dedykowanych przyciskach aparatu,
- alarmach działających nawet po wyłączeniu urządzenia,
- wysuwanych aparatach przednich, które pozwalały tworzyć ekrany bez żadnych otworów,
- gestach Motoroli, takich jak potrząśnięcie telefonem uruchamiające latarkę,
- czujnikach tętna montowanych w smartfonach,
- ekranach pozbawionych wysp i otworów na aparaty,
- technologii płatności Samsunga działającej nawet na starszych terminalach z paskiem magnetycznym,
- fizycznych przyciskach Home,
- płaskich obudowach aparatów zamiast coraz większych wysp i garbów.
Czy producenci zabrali nam najlepsze pomysły?
Część z tych funkcji zniknęła z powodów technicznych, inne zostały zastąpione przez nowe rozwiązania. Nie oznacza to jednak, że były niepotrzebne.
Historia smartfonów pokazuje, że rozwój często oznacza kompromisy. Telefony są dziś wydajniejsze i bardziej zaawansowane niż kiedykolwiek, ale przy okazji straciły wiele drobnych udogodnień, które sprawiały, że korzystanie z nich było po prostu wygodne.
Jak pokazują odpowiedzi użytkowników Reddita, czasem największe emocje wywołują nie przełomowe technologie, ale małe funkcje, które działały dobrze i których nikt nie planował żegnać.