Test 20 kart Radeon za 200-600 zł

Druga część testu tanich kart graficznych! Tym razem testujemy 20 Radeonów i porównujemy je z 14 kartami GeForce, jakie przetestowaliśmy wcześniej. Łącznie 34 karty graficzne z segmentu 200-600 zł.

Czas na czerwonych!

Zgodnie z zapowiedziami, przygotowaliśmy drugą część zbiorczego testu kart graficznych. Tym razem na biurku testowym znalazło się 20 akceleratorów Radeon. Założenia zestawienia były identyczne jak w artykule poświęconym kartom graficznym GeForce, czyli zebrać jak najwięcej różnych układów graficznych i je ze sobą porównać. Dokonaliśmy pomiarów wydajności w grach, poboru energii w spoczynku oraz pod obciążeniem, osiąganych temperatur, jak również opisaliśmy możliwości systemów chłodzących.  Na wykresach umieściliśmy również wyniki kart GeForce z poprzedniego porównania. Artykuł zawiera więc łącznie wyniki 34 kart graficznych.

Image

Nasze laboratorium odwiedziły karty graficzne wykorzystujące następujące układy:

  • Radeon HD 4650
  • Radeon HD 4770
  • Radeon HD 4850
  • Radeon HD 4870
  • Radeon HD 5570
  • Radeon HD 5750
  • Radeon HD 5770

Celem niniejszego porównania było: zebrać najpopularniejsze i cały czas dostępne akceleratory graficzne, jakie można zakupić w segmencie cenowym 200-600 zł. Przez nasze ręce przewinęły się urządzenia takich firm, jak MSI, Gigabyte, ASUS, HIS i Sapphire.

Staraliśmy się wybrać takie akceleratory, w których producent dokonał zmian. Mogły one obejmować sam system chłodzący, płytkę drukowaną lub parametry pracy karty graficznej. Prawie się udało. Na 20 produktów, tylko kilka było referencyjnych. I jak się przekonacie, "referencyjny" wcale nie znaczy gorszy.

O ile w przypadku akceleratorów opartych na GeForce często mieliśmy do czynienia z "ekologicznymi" produktami, które odznaczały się niższymi parametrami pracy, o tyle w Radeonach nie spotyka się czegoś takiego. Wszystkie modele mają standardowe lub podniesione częstotliwości taktowania. Tylko w przypadku pasywnie schładzanych akceleratorów może wystąpić taka ewentualność. Nie oznacza to jednak, że Radeony nie oferują trybów "eko". Wręcz przeciwnie: większość przetestowanych kart ma funkcję PowerPlay, która odpowiada za automatycznie obniżanie częstotliwości taktowania, gdy dany układ nie potrzebuje maksymalnej wydajności. Przekłada to się zarówno na niższy pobór energii, jak i niższe temperatury całej karty graficznej. Ponadto wpływa na zmniejszenie prędkości obrotowej wentylatora. Niebywałą zaletą wszystkich Radeonów z serii HD 4000 (55 nm oraz wyjątkowo 40 nm dla HD 4770)  i HD 5000 (40 nm) jest niski proces technologiczny. W porównaniu z kartami GeForce z tego samego segmentu cenowego, Radeony mogą wypadać korzystniej pod względem poboru energii.

Image

Kolejną zaletą Radeonów HD 4000 i HD 5000 jest przewaga technologiczna nad konkurencyjnymi kartami GeForce. HD 4000 obsługują DirectX 10.1, który jak wiadomo nie jest zbyt popularny i gier wykorzystujących to API jest jak na lekarstwo, ale jednak występuje i daje realne zyski. W przypadku HD 5000 mamy do czynienia z obsługą DirectX 11, gdzie NVIDIA ze swoimi akceleratorami dopiero wkracza (GTX 470 i GTX 480).

Zanim przejdziemy do opisów każdej karty graficznej, zapraszamy do zapoznania się ze specyfikacją techniczną.

Radeon HD 4650

karta Gigabyte 4650 OC
segment low-end
rdzeń RV730Pro
proces wykonania 55 nm
liczba tranzystorów 514 mln
obsługiwany DX 10.1
obsługiwany SM 4.1
jedn. procesorowe 64/320
jedn. ROP 8
jedn. TMU 32
taktowanie:  
rdzeń 650 MHz
pamięć 400 MHz
pamięć efektywnie 800 MHz
szyna pamięci 128 bit DDR2
ilość pamięci 1024 MB

Najwolniejszy układ graficzny z tego zestawienia. Radeon HD 4650 został oparty na rdzeniu RV730Pro (55 nm). Od samego początku kierowany na najniższe segmenty wydajnościowe. W głównej mierze zasilał komputery z supermarketu. Architektura karty obsługuje zunifikowane procesory strumieniowe, których w HD 4650 jest 64. Początkowo HD 4650 oferowany był z pamięciami GDDR3 i DDR2 na szynie 128 bit. Obecnie spotyka się głównie z tym drugim rodzajem RAM.

Radeon HD 4770 -

karta Sapphire 4770
segment mainstream-mid
rdzeń  RV740
proces wykonania  40 nm
liczba tranzystorów  826 mln
obsługiwany DX  10.1
obsługiwany SM  4.1
jedn. procesorowe  
jedn. ROP 16
jedn. TMU  32
taktowanie:  
rdzeń 750 MHz
pamięć  800 MHz
pamięć efektywnie  3200 MHz
szyna pamięci  128 bit GDDR5
ilość pamięci  512 MB

Miał być wielkim przebojem AMD. Premierowe testy wykazały, że HD 4770 będzie czarnym koniem w stajni czerwonych. Niestety ogromnie słaba dostępność układu w sprzedaży, która była spowodowana problemami z procesem technologicznym 40 nm, sprawiły że kupno tego Radeona przez wiele miesięcy było utrudnione. Co więcej, wydało go tylko kilku producentów. My mieliśmy okazję zapoznać się produktem Sapphire. Radeon HD 4770 został oparty na 128-bitowych pamięciach GDDR5, które pod względem przepustowości wiele nie ustępowały nisko taktowanym GDDR3 256 bit. W sercu układu RV740 pracuje 128 jednostek wykonawczych, a częstotliwość taktowania to 750/800 MHz.

Radeon HD 4850 -

karta  ASUS 4850 Glaciator  Gigabyte 4850 Zalman Gigabyte 4850 MultiCooling  MSI 4850
segment  mainstream-mid mainstream-mid mainstream-mid  mainstream-mid
rdzeń RV770Pro RV770Pro RV770Pro RV770Pro
proces wykonania 55 nm 55 nm  55 nm 55 nm
liczba tranzystorów 956 mln 956 mln 956 mln  956 mln
obsługiwany DX  10.1 10.1  10.1  10.1
obsługiwany SM 4.1 4.1 4.1 4.1
jedn. procesorowe  160/800 160/800 160/800 160/800
jedn. ROP 16 16 16 16
jedn. TMU  32 32 32 32
taktowanie:        
rdzeń  625 MHz 625 MHz  640 MHz 625 MHz
pamięć  1004 MHz  993 MHz  960 MHz  993 MHz
pamięć efektywnie 2008 MHz  1986 MHz  1920 Mz  1986 MHz
szyna pamięci 256 bit GDDR3  256 bit GDDR3  256 bit GDDR3 256 bit GDDR3
ilość pamięci  1024 MB  512 MB  1024 MB 512 MB

Radeon 4850 to już prawie klasyka. Układ jest już dawno wycofany z masowej produkcji, ale nie ma jeszcze trudności z jego zakupem. HD 4850 jest w tej chwili pożądanym produktem głównie za sprawą dobrego stosunku ceny do wydajności. W GPU zaszyto 160 SP (800 SPU), które wraz z 256-bitowymi pamięciami GDDR3 o taktowaniu 933 MHz wystarczają do grania w większość gier w 1280x1024 i wysokich detalach.

Radeon HD 4870 -

karta Gigabyte 4870 Zalman HIS 4870 iCooler x3
segment mainstream mainstream
rdzeń RV770XT RV770XT
proces wykonania 55 nm 55 nm
liczba tranzystorów 956 mln 956 mln
obsługiwany DX 10.1 10.1
obsługiwany SM 4.1 4.1
jedn. procesorowe 160/800 160/800
jedn. ROP 16 16
jedn. TMU 32 32
taktowanie:    
rdzeń 750 MHz 750 MHz
pamięć 900 MHz 900 MHz
pamięć efektywnie 3600 MHz 3600 MHz
szyna pamięci 256 bit GDDR5 256 bit GDDR5
ilość pamięci 1024 MB 1024 MB

Niegdyś ten układ graficzny powodował szybsze bicie serca każdego gracza. Zachwycał możliwościami oraz wydajnością w grach. Obecnie jest coraz słabiej dostępny. Nie mogło go jednak zabraknąć, choćby dla punktu odniesienia dla nowszych akceleratorów z serii HD 5000. Pod względem architektury wewnętrznej w niczym nie różnił się od wolniejszego HD 4850. AMD jednak w HD 4870 zastosowała nowszą generację modułów RAM – GDDR5. Oprócz tego układ, jak na swoje czasy, miał wysoką częstotliwość taktowania: 750/900 MHz.

Radeon HD 5570

karta Gigabyte 5570 OC  Sapphire 5570
segment mainstream-low  mainstream-low
rdzeń  Redwood Redwood
proces wykonania  40 nm 40 nm
liczba tranzystorów  627 mln 627 mln
obsługiwany DX  11 11
obsługiwany SM  5.0 5.0
jedn. procesorowe  80/400 80/400
jedn. ROP  8 8
jedn. TMU 16 16
taktowanie:    
rdzeń  670 MHz  650 MHz
pamięć 800 MHz 900 MHz
pamięć efektywnie 1600 MHz  1800 MHz
szyna pamięci  128 bit GDDR3  128 bit GDDR3
ilość pamięci  1024 MB 1024 MB

Jeden z najwolniejszych układów graficznych wśród najnowszej generacji Radeonów. Na pokładzie ma tylko 80 procesorów strumieniowych, 8 ROP i 16 TMU oraz 128-bitowe pamięci GDDR3. Kosztuje ok. 300 zł, co stawia go naprzeciw tańszych kart GeForce 9600 GT i GeForce GT 240.

Radeon HD 5670

karta MSI 5670 Sapphire 5670 AC
segment mainstream-mid mainstream-mid
rdzeń Redwood XT Redwood XT
proces wykonania 40  nm 40  nm
liczba tranzystorów 627 mln 627 mln
obsługiwany DX 11 11
obsługiwany SM 5.0 5.0
jedn. procesorowe 80/400 80/400
jedn. ROP 8 8
jedn. TMU 20 20
taktowanie:    
rdzeń 775 MHz 775 MHz
pamięć 1010 MHz 1000 MHz
pamięć efektywnie 2020 MHz 2000 MHz
szyna pamięci 128 bit GDDR5 128 bit GDDR5
ilość pamięci 1024 MB 1024 MB

Mogliśmy przetestować dwie karty Sapphire i MSI. Radeon 5670 cechuje się procesem technologicznym 40 nm, 80 procesorami strumieniowymi i dość wysoką częstotliwością taktowania, która wynosi 775 MHz dla rdzenia i aż 1000 MHz dla pamięci GDDR5. Ogromną zaletą Radeona 5670 są niski pobór energii i niewielkie temperatury. Ceny najtańszych modeli rozpoczynają się od ok. 310 zł.

Radeon 5750 -

karta  Gigabyte 5750 HIS 5750 IceQ+  HIS 5750 IceQ+  PowerColor 5750 Sapphire 5750 Vapor-X
segment mainstream-mid
rdzeń  Juniper Pro  Juniper Pro Juniper Pro  Juniper Pro Juniper Pro
proces wykonania 40 nm  40 nm  40 nm 40 nm 40 nm
liczba tranzystorów 1040 mln  1040 mln 1040 mln 1040 mln 1040 mln
obsługiwany DX 11 11 11 11 11
obsługiwany SM 5.0 5.0 5.0 5.0 5.0
jedn. procesorowe 144/720 144/720  144/720  144/720 144/720
jedn. ROP  16 16 16 16 16
jedn. TMU 36 36 36 36 36
taktowanie:          
rdzeń 700 MHz 700 MHz 700 MHz 700 MHz 710 MHz
pamięć 1150 MHz 1150 MHz 1150 MHz 1150 MHz 1160 MHz
pamięć efektywnie 4600 MHz 4600 MHz 4600 MHz 4600 MHz 4600 MHz
szyna pamięci 128 bit GDDR5 128 bit GDDR5 128 bit GDDR5 128 bit GDDR5 128 bit GDDR5
ilość pamięci 1024 MB 1024 MB 1024 MB 1024 MB 1024 MB

Nie miał zbyt udanego startu z powodu wysokiej ceny. Stawiała go naprzeciw mocnych konstrukcji GeForce, z którymi średnio sobie dawał radę. Obecnie ceny osiągnęły akceptowalny poziom, przez co Radeon 5750 dla wielu osób jest atrakcyjnym produktem. W sercu układu znajdują się 144 SP. Na pokładzie karty umieszczono 128-bitowe pamięci GDDR5.

Radeon 5770 -

karta  ASUS 5770 Cooper Cooler    HIS 5770 MSI 5770
segment mainstream-high mainstream-high  mainstream-high
rdzeń  Juniper XT Juniper XT Juniper XT
proces wykonania 40 nm 40 nm  40 nm
liczba tranzystorów  1040 mln 1040 mln  1040 mln
obsługiwany DX  11 11 11
obsługiwany SM  4.1  4.1 4.1
jedn. procesorowe  160/800 160/800 160/800
jedn. ROP 16 16 16
jedn. TMU  40  40  40
taktowanie:      
rdzeń 850 MHz  850 MHz  850 MHz
pamięć  1200 MHz 1200 MHz  1200 MHz
pamięć efektywnie  4800 MHz  4800 MHz 4800 MHz
szyna pamięci  128 bit GDDR5 128 bit GDDR5 128 bit GDDR5
ilość pamięci  512 MB  1024 MB 1024 MB

Oparty na zbliżonej architekturze wewnętrznej, co wolniejszy HD 5750. W tym wypadku, HD 5770 został wyposażony w 160 zunifikowanych procesorów strumieniowych. Karta ta wypiera starsze układy HD 4870. Jak jej to wychodzi – przekonacie się w dalszej części artykułu.

Gigabyte Radeon 4650 OC

Image
Obraz
Obraz
Obraz
Obraz
Obraz

Najniższym modelem w teście jest układ graficzny Radeon 4650. W nasze ręce wpadł produkt firmy Gigabyte. Częstotliwość testowanej karty graficznej wynosiła 650/400 MHz. Nie jest to standardowa wartość - zalecana częstotliwość wynosi 600/500 MHz. Na pokładzie zainstalowano aż 1 GB pamięci DDR2 o interfejsie 128 bitów, której teoretyczna przepustowość wynosi 12,8 GB/s.

Do karty producent dołącza jedynie instrukcję obsługi oraz sterowniki zawarte na płycie CD.

Gigabyte Radeon 4650 OC jako jedna z niewielu kart graficznych, które testowaliśmy, miała jednoslotową konstrukcję. Do samego układu graficznego nie można mieć zastrzeżeń. Prosta budowa Radeona HD 4650 sprawia, że nie trzeba mieć mocnego zasilacza w komputerze, jak też super wydajnej cyrkulacji powietrza. HD 4650 nigdy demonem wydajności nie był i już nie będzie, ale mimo to producent zastosował overclocking rdzenia graficznego

Cooler na Gigabyte Radeon 4650 OC nie ma za dużo pracy do wykonania. Karta nie wytwarza dużych ilości ciepła, stąd też Gigabyte użył niewielkiego chłodzenia składającego się z niskiego radiatora i wentylatora. Chłodzi on tylko rdzeń, a układy pamięci oraz sekcja zasilająca jest pozostawiona bez dodatkowego schładzania.

Komfort pracy z tym układem graficznym można uznać za średni. Wentylator jest słyszalny pod obciążeniem, jak i bez niego, pomimo autoregulacji. Według nas, jak na low-endową konstrukcję, chłodzenie jest zbyt głośne.

Przedstawiony Radeon 4650 miał na śledziu trzy wyjścia: DVI, D-Sub i pozłacane HDMI.

Obok zamieszczamy parametry pracy oraz temperatury uzyskiwane przez kartę podczas obciążenia.

  Moja ocena: Gigabyte Radeon 4650 OC
  plusy:
niewielkie wymiary
niskie temperatury karty
niewielki pobór energii
przystępna cena
  minusy:
głośny układ chłodzący
niska wydajność
Orientacyjna cena w dniu publikacji testu: 200 zł

 

Sapphire Radeon 4770

Image

W naszym teście nie mogło zabraknąć modelu HD 4770. Egzemplarz przyjechał do nas prosto z Sapphire. To konstrukcja referencyjna o standardowym taktowaniu 750/800 MHz na kościach pamięci GDDR5 128 bit (Qimonda). Nasz egzemplarz dysponował pamięcią o pojemności 512 MB.

Producent wyposażył swój układ HD 4770 w całkiem bogate wyposażenie dodatkowe. W jego skład wchodziły: kabelek zasilający, przejściówka DVI->HDMI, przewód HDTV, przejściówka DVI->D-Sub, mostek CrossFire, instrukcję obsługi, sterowniki oraz aplikacja DVD Suite firmy CyberLink do multimediów.

Radeony HD 4770 występowały w dwóch wersjach referencyjnych. My mieliśmy okazję testować tą drugą, przez niektórych uważaną, że gorszą z powodu uboższej sekcji zasilania oraz mniej rozbudowanego chłodzenia. Długość płytki drukowanej wynosiła 21 cm, czyli trochę mniej niż np. starszy brat HD 4850. Sama karta jednak jest dwuslotowa. Ponadto wymaga dostarczenia jej dodatkowej energii. Według danych AMD, teoretyczny maksymalny pobór przez HD 4770 wynosi 80 W.

System chłodzący kartę HD 4770 nie wygląda zbyt apetycznie. Najważniejsze jednak, że spełnia swoje zadanie bez zastrzeżeń. Użyty wentylator o średnicy 75 mm pracuje cicho zarówno pod obciążeniem karty, jak i w czasie jej spoczynku. Prędkość obrotowa pozostaje praktycznie bez zmian i wynosi 35%. Samo chłodzenie jest bardzo proste w budowie i przypomina trochę „orbowe” produkcje sprzed lat.

HD 4770 chłodzi aluminiowy radiator w złotym kolorze z centralnie zamontowanym wentylatorkiem. Cooler ten schładza również wszystkie osiem modułów pamięci, które są umieszczone wokół GPU. Sekcja zasilania otrzymała natomiast płaski aluminiowy radiator z logiem producenta.

Sapphire Radeon 4770 ma trzy wyjścia na śledziu: dwa DVI, jedno TV-Out.

Pomimo niezbyt rozbudowanego coolera, temperatura wysoko taktowanego Radeona 4770 wynosiła maksymalnie 64 stopni C.

  Moja ocena: Sapphire Radeon 4770
  plusy:
niewielkie wymiary
cichy układ chłodzący
niewielki pobór energii
wyposażenie
podkręcanie
  minusy:
słaba dostępność w sklepach
Orientacyjna cena w dniu publikacji testu: 360 zł

 

ASUS Radeon 4850 Glaciator

Image

Pomimo wycofania z produkcji układu graficznego HD 4850, nadal z powodzeniem możemy go nabyć w wielu sklepach. My przetestowaliśmy Radeona 4850 Glaciator marki ASUS. Akcelerator ten pracował z częstotliwością taktowania 625/1003 MHz i miał na pokładzie 1 GB pamięci. Były to kostki GDDR3 na magistrali 256 bitów wyprodukowane przez Samsunga.

W wielkim pudełku można by zmieścić nawet płytę główną. Wewnątrz jednak znaleźliśmy akcelerator graficzny, sterowniki, książeczkę z opisem instalacji karty w komputerze, przewód zasilający, mostek CrossFire, przejściówkę DVI->HDMI i przejściówkę DVI->D-Sub dla osób posiadających starsze monitory, które nie obsługują sygnału cyfrowego.

Nasz bohater został pokryty krwistym kolorem, jak oczywiście na Radeona przystało. Wszystkie moduły pamięci (8 sztuk) zostały upchane na awersie płytki drukowanej, wokół rdzenia. ASUS Radeon 4850 Glaciator jest standardowej długości - mierzy 23 cm. W komputerze zajmuje dwa sloty. Przed rozruchem peceta nie wolno zapomnieć o dodatkowym przewodzie zasilającym.

O ile referencyjne Radeony 4850 potrafią się bardzo nagrzewać, o tyle prezentowany ASUS nie był już tak gorący. Zasługą tego jest autorski cooler o nazwie Glaciator. Prosty w budowie i wydajny.

Niestety, w przypadku opisywanego egzemplarza, wentylator pracował na bardzo wysokich obrotach, przez co szum powietrza był nie do zniesienia! Jesteśmy tym faktem zaskoczeni, ponieważ kilka miesięcy temu mieliśmy w rękach takie ASUS-y i chłodzenie pracowało bardzo cicho. Czyżby ASUS różnie programował BIOS-y w swoich kartach i ustawiał wysokie obroty wentylatorom? Sam Glaciator, oprócz schładzania rdzenia, dmucha przy okazji na wszystkie osiem kości pamięci RAM. Szkoda, że nie pomyślano o jakimś nawet prostym radiatorze na sekcji zasilania. Osiąga ona wysokie temperatury.

ASUS Radeon 4850 Glaciator ma tylko dwie wtyczki DVI do podłączenia monitorów. Na szczęście w zestawie karty znalazły się odpowiednie przejściówki na wypadek, gdyby ktoś miał inne złącze monitora.

Z powodu szybko pracującego wentylatora karta osiąga niewielkie temperatury. Pod obciążeniem rdzeń osiągał tylko 49 stopni C.

  Moja ocena: ASUS Radeon 4850 Glaciator
  plusy:
1 GB na pokładzie
wyjątkowo niskie temperatury karty (jak na HD 4850)
wydajne chłodzenie
  minusy:
głośna praca chłodzenia
cena
wysoki pobór energii w 3D
Orientacyjna cena w dniu publikacji testu: 440 zł

 

Gigabyte Radeon 4850 Zalman

Image

Do testów trafił egzemplarz z pierwszej rewizji (Rev: 1.0). Producent nie zdecydował się na overclocking. Gigabyte Radeon 4850 Zalman miał częstotliwość taktowania 625/993 MHz. W porównaniu ze standardowymi kartami HD 4850, zmianie uległ system schładzający na cooler firmy Zalman VF830. Karta ma na pokładzie 512 MB pamięci GDDR3 (Hynix).

Gigabyte Radeon 4850 Zalman miał w swoim wyposażeniu takie dodatki, jak: przejściówkę DVI->HDMI, przejściówkę DVI->D-Sub, przewód zasilający kartę, sterowniki i instrukcję obsługi.

Jedna z bardziej poszukiwanych obecnie kart graficznych wykorzystujących układ HD 4850. Gigabyte wykorzystał w tym wypadku zmienioną płytkę drukowaną, która mierzy aż 23,5 cm. Jest to długość odpowiadająca referencyjnym kartom HD 4850. Akcelerator jest jednoslotowy, ale musimy zapewnić mu więcej miejsca w komputerze ze względu na wysoki cooler. Układ wymaga podłączenia dodatkowego źródła zasilania. W tym celu w końcowej części karty umieszczono wtyczkę 6 PEG.

Jak już wspomnieliśmy, za utrzymanie odpowiednio niskich temperatur procesora graficznego odpowiada układ chłodzący firmy Zalman. W wypadku karty Gigabyte Radeon 4850 trafił model VF830. Wykorzystuje on kolisty, aluminiowy radiator w złotym kolorze (z 52 blaszkami) oraz dwie niewielkie rurki cieplne. Moduły pamięci nie mają założonych radiatorów, ale są w niewielkim stopniu schładzane przez wentylator karty. Natomiast sekcja zasilająca została pozbawiona sama sobie – kto myśli o agresywnym podkręcaniu, powinien pomyśleć też o dodatkowym chłodzeniu.

W samym środku radiatora znajduje się wentylator (średnica 80 mm), który został pozbawiony autoregulacji. Pracuje z jednostajną prędkością obrotową. O ile w spoczynku karty, gdy pracujemy w systemie, szum powietrza jest wyraźnie słyszalny i według nas trochę przeszkadzający, o tyle w grach się o nim zapomina. Wniosek z tego taki, że na Gigabyte Radeon 4850 Zalman trzeba grać, a nie oglądać filmy bądź przeglądać internet. ;-)

Śledź akceleratora ma wyjścia: 2x DVI i jedno TV-Out. Obecnie już z tego drugiego praktycznie nie spotyka się na kartach graficznych – zostało zastąpione przez HDMI. Z drugiej strony, jeśli ktoś chce podłączyć duży telewizor pod ten układ graficzny, może skorzystać z przejściówki DVI->HDMI, która jest w zestawie.

System chłodzący jest na tyle wydajny, że temperatura GPU nie osiągała więcej niż 45 stopni C.

  Moja ocena: Gigabyte Radeon 4850 Zalman
  plusy:
wydajny system chłodzący
dobry stosunek ceny do wydajności
podkręcanie
  minusy:
głośna praca wentylatora
wysoki pobór energii w 3D
Orientacyjna cena w dniu publikacji testu: 390 zł

 

Gigabyte Radeon 4850 MultiCooling 1 GB

Image

Do testów trafił również pasywnie schładzany Radeon 4850. Karta została wyprodukowana przez firmę Gigabyte. Specyfikacja techniczna lekko odbiega od standardowej – producent podniósł częstotliwość taktowania rdzenia z 625 do 640 MHz, natomiast obniżył pracę pamięci z 993 do 960 MHz. Podejrzewamy, że wydajność pozostanie na poziomie standardowego HD 4850. Producent umieścił na pokładzie karty 1 GB pamięci GDDR3 marki Samsung.

W niedużym pudełku znalazł się podobny zestaw wyposażenia, co w wersji z aktywnym chłodzeniem Zalman. Oprócz układu graficznego znajdziemy: instrukcję obsługi, sterowniki, przewód zasilający i przejściówkę DVI->D-Sub.

Gigabyte Radeon 4850 MultiCore ma standardową długość, która wynosi 23,5 cm. Rozmiary systemu chłodzącego sprawiają, że dla tego akceleratora również trzeba udostępnić więcej miejsca w komputerze - dwa sloty. Ponadto, jak to w przypadku pasywnie chłodzonych urządzeń, należy zadbać o jak najlepszy przewiew obudowy. Jeśli tego nie zapewnimy, bezgłośny Radeon 4850 MultiCore może osiągać na tyle wysokie temperatury, że dojdzie do utraty stabilności pracy. Instalując kartę nie zapomnijmy podpiąć wtyczkę 6 PIN z dodatkowym zasilaniem. W zamian za to mamy zupełny brak hałasu pochodzący z akceleratora graficznego.

Pora zająć się najważniejszą cechą prezentowanego akceleratora – chłodzeniem. Jest jednym z najciekawszych w całym teście porównawczym. Gigabyte nazywa je MultiCore Cooling. Zbudowano je wykorzystując połączenie aluminiowych radiatorów z rurkami cieplnymi. Podstawą jest miedziany blok, który przykrywa rdzeń graficzny. Z niego wychodzą cztery rurki cieplne na dwa radiatory. Pierwszy z nich usytuowano w centralnej części akceleratora, tuż nad układem graficznym. Drugi zaś mieści się w przy śledziu. Kilkadziesiąt pojedynczych finów jest wyprowadzonych poza śledź, co ma przyspieszyć odprowadzanie energii cieplnej. Gigabyte nazywa najważniejsze punkty systemu chłodzącego "rdzeniami".  Widać je doskonale na zamieszczonym schemacie.

W odróżnieniu od pozostałych HD 4850, które trafiły do testu, Gigabyte Radeon 4850 MultiCore ma inne wyjścia na śledziu, a mianowicie: DVI, D-Sub i HDMI.

Jak widać, karta ta bez większych problemów osiąga temperatury bliskie 100 stopni Celsjusza. Po zainstalowaniu nadmuchu w postaci 120 mm wentylatora, temperatura rdzenia spada o kilkanaście stopni.

  Moja ocena: Gigabyte Radeon 4850 MultiCooling 1 GB
  plusy:
bezgłośna
atrakcyjny wygląd
1 GB na pokładzie
  minusy:
bez dodatkowego nawiewu osiąga ogromne temperatury w grach
cena
pobór energii w 3D
Orientacyjna cena w dniu publikacji testu: 470 zł

 

MSI Radeon 4850 512 MB

Image

Firma MSI dostarczyła do referencyjny układ graficzny HD 4850 wyposażony w 512 MB pamięci. W testach ten akcelerator to już prawie dinozaur. Mimo to, nadal możemy go kupić i to w dość niskich cenach, a więc idealnie nadaje się do niniejszego zestawienia. Prezentowany układ graficzny pracował zgodnie z zaleceniami AMD, czyli 625/993 MHz.

W dużym pudle producent umieścił dość sporą liczbę przeróżnych przejściówek. Oprócz często spotykanych adapterów DVI->D-Sub i DVI->HDMI znajdziemy kabel HDTV i przejściówkę S-Video->Composite. Nie zapomniano także o instrukcji obsługi oraz sterownikach. Zabrakło natomiast przewodu zasilającego kartę.

MSI Radeon 4850 niegdyś powodował szybki dech w piersiach u osoby, która właśnie otworzyła pudełko z nową kartą do gier. Dziś zarówno możliwości, jak i sam wygląd nam się opatrzyły. Mimo to, Radeon 4850 to świetna karta dla mniej wymagających graczy.

Konstrukcja układu, którą otrzymaliśmy do testów jest jednoslotowa, a więc nie ma potrzeby rezerwować dużo wolnej przestrzeni w komputerze. Płytka drukowana została pokryta czerwonym laminatem (bardzo charakterystycznym dla Radeonów) i mierzy 23,5 cm.

Cooler, jaki trafił na układ MSI Radeon 4850, to standardowa konstrukcja AMD. Nie jest to niestety chłodzenie ani ciche, ani jakoś specjalnie wydajne. Bez obciążenia wentylator pracuje względnie cicho i spokojnie, ale tuż po uruchomieniu jakiejś gry ostro bierze się do pracy. Szum powietrza jest wyraźnie słyszalny i wiele osób może się na to skarżyć.

Zastosowany system chłodzący składa się z dużego radiatora wykonanego z aluminium oraz miedzi, co niestety wpływa niekorzystnie na wagę całej karty.

Jednoslotowy śledź karty ma wyjścia: dwa DVI i jedno TV-Out. Ponadto z tyłu układu graficznego umiejscowiono gniazdo 6 PEG do podłączenia dodatkowego zasilania.

Maksymalne temperatury niewiele ustępują pasywnemu rozwiązaniu na Gigabyte Radeon 4850 MultiCooling.

  Moja ocena: MSI Radeon 4850 512 MB
  plusy:
stosunek ceny do wydajności
zajmuje tylko jeden slot
  minusy:
wysokie temperatury karty
pobór energii w 3D
dość głośna praca wentylatora w 3D
Orientacyjna cena w dniu publikacji testu: 380 zł

 

Gigabyte Radeon 4870 Zalman

Image

Jeden z dwóch układów HD 4870 w naszym zestawieniu. Nasz komputer testowy gościł kartę wyprodukowaną przez Gigabyte. Opisywany układ miał standardowe parametry pracy, zarówno rdzenia graficznego, jak i pamięci RAM, które wynosiły odpowiednio 750 MHz i 900 MHz. Gigabyte Radeon 4870 był wyposażony w 1 GB pamięci GDDR5 (Qimonda).

Wewnątrz kartonowego opakowania umieszczono najpotrzebniejsze dodatki do karty graficznej. Znalazły się: instrukcja obsługi, sterowniki, mostek CrossFire do łączenia kart w pary, jeden przewód zasilący i przejściówka HDMI->DVI.

Gigabyte Radeon 4870 Zalman w całej swej okazałości. Trzeba przyznać, że niegdyś był nie tylko potężnie wydajnym układem grafiki, ale i był olbrzymi. To ostatnie jest zresztą nadal aktualne. Długość płytki drukowanej to 24 cm, czyli dość dużo. Ponadto karta w komputerze potrzebuje dwóch wolnych slotów. Należy również dysponować odpowiednio mocnym zasilaczem, bo Radeon HD 4870 nie należał nigdy do najbardziej oszczędnych. Stąd też na końcu płytki PCB znajdują się dwa złącza 6 PEG. Niestety karta miała pewną niedogodność, a mianowicie piszczały jej cewki pod obciążeniem. Po tym producencie byśmy się tego nie spodziewali.

System chłodzący kartę składa się z dwóch chłodzeń. Pierwsze to cooler o nazwie Zalman VF830, którego instalowano na wielu kartach Gigabyte. U jego podstawy znajduje się blok, z którego wychodzą dwie rurki cieplne transportujące ciepło na blaszki kulistego radiatora. Nad całością czuwa 80 mm wentylator bez możliwości autoregulacji. Dlatego też pracuje on ze stałą prędkością, obojętnie czy karta graficzna jest obciążona, czy też nie. Wiąże to się niestety z emitowanym hałasem. Praca wentylatora jest dość głośna.

Drugim chłodzeniem jakie znalazło się na Gigabyte Radeon 4870 Zalman jest aluminiowy, płaski radiator na sekcji zasilania. Bez niego elektronika szybko by się przegrzewała. Nawet z dodatkowym radiatorem cały akcelerator jest bardzo ciepły.

Opisywany akcelerator dysponował trzema wyjściami na śledziu; DVI, Display Portem i HDMI.

Temperatury, jak na układ HD 4870 – znakomite.

Image

HIS Radeon 4870 iCooler x3

Image

Drugi Radeon HD 4870, którego udało się wypożyczyć do testów, pochodził z fabryki HIS. Model został przez producenta zmodyfikowany pod względem projektu PCB, jak też chłodzenia. Prędkości z jakimi pracował HIS Radeon 4870 iCooler x3 wynosiły 750 MHz dla GPU i 900 MHz dla pamięci operacyjnej. Na karcie zainstalowano 1 GB RAM.

Do pudełka HIS wrzucił absolutne minimum, czyli dwa kabelki zasilające, instrukcję obsługi, mostek CrossFire i sterowniki zapakowane w ładne, tekturowe etui.

Ale znacznie lepiej od wyposażenia prezentuje się układ graficzny. Jak przystało na firmę HIS, zadbała o najmniejsze szczegóły przy projektowaniu swojego HD 4870. Pod okiem inżynierów zmodyfikowano część płytki drukowanej. Sekcja zasilania znajduje się po dwóch stronach PCB, a nad odpowiednio niskimi temperaturami czuwa autorski cooler. Radeon HD 4870 nigdy do małych nie należał. HIS nie skrócił karty i jej długość to około 24 cm. Po wpięciu tego potworka do złącza PCIE x16 trzeba jeszcze dostarczyć dodatkową moc, co uczynimy po podłączeniu dwóch wtyczek 6 pin.

Według nas najważniejszym czynnikiem wyróżniającym ten akcelerator spośród innych HD 4870 jest układ chłodzący iCooler x3. Jest potężny! Zwłaszcza gdy spojrzymy na pozostałe karty graficzne w  zestawieniu Radeonów. Niestety, Radeony 4870 to niezłe „grzałki” i producenci musieli trochę pogłówkować, aby ich chłodzenie było w stanie schłodzić ten układ graficzny. iCooler x3 pod tym względem wypada dobrze.

Wentylator, który współpracuje z trzema miedzianymi rurkami cieplnymi oraz dwoma aluminiowymi radiatorami wystarczają, by zachować względnie nie wysokie temperatury rdzenia. Pewnym minusem iCoolera x3 jest niezbyt cicha praca wentylatora. O ile w spoczynku jest słyszalny tylko wtedy, gdy zbliżymy się do działającego komputera, o tyle w czasie grania do naszych uszu dociera duży szum powietrza.

Śledź karty graficznej HIS Radeon 4870 iCooler x3 miał trzy wyjścia: DVI, HDMI i D-Sub.

Chłodzenie było mniej wydajne niż na Gigabyte Radeon 4870 Zalman, ale za to o wiele cichsze. Mimo to i tak 69 stopni na Radeonie HD 4870 można uznać za dobry wynik.

Gigabyte Radeon 5570 OC

Image

Firma Gigabyte podkręca akceleratory zarówno z górnej półki cenowej, jak te z niższej. W wypadku karty Gigabyte Radeon 5570 OC podkręcaniu poddano tylko rdzeń graficzny z 650 na 670 MHz. Obniżono natomiast pracę pamięci RAM z 900 do 800 MHz. Opisywana karta miała na wyposażeniu 1 GB RAM GDDR3 (Samsung).

Do budżetowego Radeona 5570 firma Gigabyte nie dorzuca bogatego wyposażenia dodatkowego. Pudełko zawierało tylko akcelerator graficzny, sterowniki i książeczkę z instrukcją obsługi.

Z wyglądu prezentowana karta graficzna przypomina inne produkcje Gigabyte. Nawet konstrukcje wykorzystujące GeForce. Dzieje się tak za sprawą stosowania podobnego designu - niebieskiego laminatu karty i autorskiego coolera. Gdyby nie napisy z nazwą modelu, trudno byłoby odgadnąć, jaki chipset znajduje się pod chłodzeniem. Sam Radeon 5570 ma bardzo niewielkie wymagania w kwestii zasilacza. Wystarczyłby mu nawet markowy zasilacz o mocy 350 W.

Gigabyte Radeon 5570 OC to układ graficzny o niewielkiej długości, mierzy tylko 17,5 cm. Niestety zajmuje dwa sloty w obudowie komputera.

Układ chłodzący jest nam już znany. Jeśli czytaliście poprzedni artykuł ze zbiorczym testem akceleratorów GeForce, to już wiecie na co go stać. Wyróżnia go wyjątkowo wysoka kultura pracy oraz w przypadku opisywanego HD 5570 – świetna wydajność. Karta graficzna w czasie testów była co najwyżej ciepła. Szkoda jednak, że aluminiowy radiator znajduje się dziesiąte części milimetra nad modułami pamięci operacyjnej. Pozostają one bez chłodzenia.

Gigabyte Radeon 5570 OC oferuje trzy wyjścia na swym śledziu: pozłacane HDMI, DVI i D-Sub.

Pod względem osiąganych temperatur nic nie można prezentowanej karcie zarzucić. 

  Moja ocena: Gigabyte Radeon 5570 OC
  plusy:
bardzo cichy system chłodzący
niewielkie wymiary karty
niski pobór energii
podkręcanie
DirectX 11
  minusy:
niskie taktowanie pamięci obniża wydajność
Orientacyjna cena w dniu publikacji testu: 300 zł

 

Sapphire Radeon 5570

Image

Sapphire Radeon 5570 to najmniejsza karta graficzna w naszym porównaniu. Produkt jest niskoprofilowy, co umożliwi jego montaż w nietypowych obudowach. Parametry pracy układu HD 5570 wynoszą 650/900 MHz i dokładnie z taką prędkością pracował prezentowany Sapphire. Na pokładzie akceleratora zainstalowano 1 GB pamięci GDDR3 128 bitów (Samsung).

Pomimo faktu, że Sapphire Radeon 5570 to niskobudżetowy produkt, producent dołącza do niego pełną wersję aplikacji SimHD firmy ArcSoft. Oprócz tego w pudełku znajdowały się sterowniki, instrukcja obsługi, naklejka z logiem Sapphire oraz dwa niskoprofilowe śledzie, gdybyśmy zechcieli zainstalować kartę w nietypowej obudowie, bądź użyć w komputerze media center.

Sam układ graficzny nie wygląda zbyt ciekawie z punktu widzenia zapalonego gracza. Niskoprofilowa konstrukcja karty świadczy o tym, że Sapphire Radeon 5570 powinien trafić do domowego centrum filmowego, aniżeli do komputera służącego do gier. Mimo wszystko na łamach benchmark.pl nie badaliśmy pod względem wydajności układu HD 5570, stąd chcemy sprawdzić jak sobie poradzi w kilku grach.

Oprócz niewielkiej płytki drukowanej (tylko 17 cm długości), opisywana karta ma również niewielki cooler. Rdzeń graficzny schładza malutki aluminiowy radiator i niewielki wentylatorek 50 mm. Chłodzenie to okazuje się znacznie słabsze od tego, które zastosowano na Gigabyte Radeon 5570 OC. Jest też głośniejsze.

Układ graficzny Sapphire Radeon 5570 został wyposażony w wyjścia: DVI, D-Sub i Display Port.

Wydajność systemu chłodzącego w porównaniu z konkurencyjną kartą Gigabyte'a nie stoi na najwyższym poziomie.

  Moja ocena: Sapphire Radeon 5570
  plusy:
niewielkie wymiary
niski profil karty
DirectX 11
wyposażenie
niski pobór energii
podkręcanie
  minusy:
przeciętna wydajność chłodzenia
słyszalna praca wentylatora
Orientacyjna cena w dniu publikacji testu: 305 zł

 

MSI Radeon 5670

Image

Kolejnym układem graficznym opartym na Radeonie jaki dotarł do naszego laboratorium był HD 5670. MSI wysłało egzemplarz wyposażony w 1 GB szybkiej pamięci GDDR5 (128 bitów), za których produkcję odpowiada Samsung. Akcelerator ten odznaczał się standardowymi parametrami pracy, zgodnymi z zaleceniami AMD – 775/1000 MHz.

Zestaw dodatkowego wyposażenia jaki znajdował się w niewielkim pudełku obejmował: instrukcje obsługi, sterowniki oraz aplikację MSI AfterBurner, która służy do zmiany częstotliwości taktowania.

Producent karty poczynił kilka modyfikacji względem referencyjnego układu HD 5670. Przede wszystkim zastosował stałe cewki SSC 9Solid State Choke), które w odróżnieniu od standardowych  mają zapobiec piszczeniu podczas obciążenia układu graficznego. Sam laminat karty został pokryty brązowym kolorem. Długość całej karty wynosi zaś 17 cm i zajmuje dwa miejsca na slotach płyty głównej. MSI Radeon 5670 to układ graficzny, który nie wymaga mocnego zasilacza – nie trzeba nawet podłączać dodatkowego zasilania.

Na rdzeniu graficznym umieszczono niewielkie chłodzenie zbudowane z aluminiowego radiatora i wentylatora 55 mm. Konstrukcja została tak zaprojektowana, że schładza również cztery kości pamięci na awersie. Niestety pozostałe 512 MB umieszczone po drugiej stronie akceleratora pozostają bez dodatkowego chłodzenia. Wiatraczek Radeona 5670 pracuje mniej kulturalnie, ale wydajniej niż cooler na karcie Sapphire Radeon 5670 AC. Nie ma on autoregulacji i pracuje ze stałą prędkością.

MSI Radeon 5670 na swym śledziu ma takie wyjścia, jak: DVI, HDMI i Display Port.

Na koniec przedstawiamy wydajność systemu chłodzącego. 48 stopni to bardzo niewiele, jak na układ graficzny o dość niezłej wydajności.

  Moja ocena: MSI Radeon 5670
  plusy:
podkręcanie
DirectX 11
niski pobór energii
niewielkie wymiary karty
niskie temperatury karty
  minusy:
dość wysoka cena
Orientacyjna cena w dniu publikacji testu: 390 zł

 

Sapphire Radeon 5670 AC

Image

Układ graficzny wyposażony został w 1024 MB pamięci operacyjnej (Hynix) w modułach GDDR5 o szerokości 128 bitów. Częstotliwość taktowania z jaką pracował ten egzemplarz wynosiła 775 MHz w przypadku procesora graficznego i 1000 MHz dla pamięci RAM.

Sapphire stara się dbać o swoich klientów dostarczając im nie tylko możliwie najwyższej jakości karty graficzne, ale również ciekawe dodatki. W tym przypadku oprócz sterowników, przejściówki DVI->D-Sub oraz mostka CrossFire, znaleźliśmy również przejściówkę HDMI->DVI na krótkim przewodzie i aplikację o nazwie SimHD.

Prezentowany akcelerator graficzny stanowi autorską konstrukcję firmy Sapphire. Karta ta pomimo jednoslotowego śledzia zajmuje w obudowie komputera 2 sloty - z powodu gabarytów coolera. Długość niebieskiego laminatu karty wynosi 17 cm, czyli dość skromnie. Ważnym odnotowania jest brak wtyczki zasilającej – nie musimy dostarczać żadnej dodatkowej energii.

Zmiany objęły system chłodzący. Za odprowadzanie ciepła odpowiada cooler firmy Arctic Cooling. Konstrukcja ta wykorzystuje średnich rozmiarów wykonany z aluminium radiator i wentylator o średnicy 75 mm. Osiem modułów pamięci RAM, które rozmieszczono po obu stronach karty graficznej (po cztery na stronę) nie miały dodatkowego chłodzenia. Cieszy fakt, że wentylator Artic Cooling spisuje się świetnie nie tylko pod względem wydajnościowym (karta jest co najwyżej ciepła), ale i również jest bardzo ciche. W sam raz dla osób ślęczących wiele godzin przed komputerem.

Jednoslotowy śledź karty Sapphire Radeon 5670 ma trzy wyjścia: DVI, HDMI i Display Port. Aby podłączyć monitor ze złączem D-Sub, trzeba skorzystać z dostarczonej przejściówki DVI->D-Sub.

Wydajność chłodzenia jest słabsza niż cooler na MSI Radeon 5670, ale za to pracuje znacznie ciszej. I to się liczy.

  Moja ocena: Sapphire Radeon 5670 AC
  plusy:
niezła wydajność
niewielkie wymiary karty
DirectX 11
podkręcanie
  minusy:
relatywnie wysoka cena
Orientacyjna cena w dniu publikacji testu: 340 zł

 

Gigabyte Radeon 5750

Image

Do czynienia mieliśmy z autorską wersją Radeona 5750. Gigabyte zmodyfikował system chłodzący, ale częstotliwość taktowania pozostawił bez zmian. Wynosi ona 700 MHz dla GPU i 1150 MHz dla RAM. Układ graficzny miał do dyspozycji 1 GB pamięci.

Producent nie poszedł w ślady np. firmy HIS i nie uwzględnił w wyposażeniu żadnej gry. Wewnątrz średnich rozmiarów pudła znaleźliśmy instrukcję obsługi karty, płytę CD ze sterownikami, przewód zasilający i przejściówkę DVI-D-Sub.

Układ graficzny jest daleki od tego, co widzieliśmy w czasie premiery Radeona HD 5750. Gigabyte dokonał niewielkich modyfikacji płytki drukowanej oraz chłodzenia. Z tego powodu Gigabyte Radeon 5750 zajmuje w obudowie komputera dwa sloty. Należy więc przeznaczyć odpowiednią ilość miejsca wewnątrz peceta. Podobnie jak w innych Radeonach HD 5750, również i tutaj trzeba podpiąć dodatkowe zasilanie. Jeśli nasz zasilacz nie ma wtyczki 6 PIN, to odpowiednia przejściówka znajduje się na wyposażeniu karty. Długość akceleratora wynosi 18,5 cm.

Gigabyte w przypadku swego Radeona HD 5750 zastosował autorski cooler, który pojawia się również na kartach graficznych GeForce. Jego zaletą jest wyjątkowo cicha praca oraz dobra wydajność. Wentylator o średnicy 80 mm obraca się z niewielkimi prędkościami. Jego głównym zadaniem jest schłodzenie dość dużego aluminiowego radiatora, który niestety znajduje się kilka setnych milimetra nad kościami pamięci. Szkoda, bo jakim problemem było nałożenie pasty bądź taśmy termoprzewodzącej? Na pewno pozwoliłoby to na osiągniecie niższych temperatur, a co za tym idzie - być może lepszego overclockingu. Ciepłe powietrze jest w niewielkim stopniu usuwane na zewnątrz komputera poprzez śledź.

Gigabyte Radeon 5750 został wyposażony w dwa wyjścia DVI, i po jednym HDMI oraz Display Port.

Układ graficzny rozgrzewał się do 67 stopni C. System chłodzący był przy tym cichy.

Image

HIS Radeon 5750 IceQ+

Image

Następnym Radeonem HD 5750, którego udało się wypożyczyć, był produkt należący do firmy HIS. Testowany egzemplarz szczycił się wyjątkowo ciekawie zaprojektowanym coolerem, o którym za chwilę. Akcelerator pracował z częstotliwością taktowania 700/1150 MHz. Karta do dyspozycji miała 1 GB pamięci RAM.

Niewielkie pudełko mieściło wyjątkowo ciekawy zestaw wyposażenia. Producent dla swoich klientów funduje pełną wersję gry CMR: Dirt2. Należy jedynie dysponować odpowiednio szybkim łączem internetowym, bowiem gra nie znajduje się na nośniku DVD, a należy ją ściągnąć. Oprócz gry otrzymujemy mostek CrossFire, sterowniki, przejściówkę DVI->D-Sub, przewód zasilający i instrukcję obsługi.

HIS Radeon 5750 IceQ+ według producenta jest kierowany dla grupy odbiorców, którzy życzą sobie od układu graficznego niezbyt wysokich temperatur oraz cichej pracy systemu chłodzącego. Z tego względu HIS zainstalował swój autorski cooler o nazwie IceQ. Chłodzenie to instalowane jest na Radeonach od wielu lat i cały czas jest rozwijane. HIS pokrył płytkę drukowaną niebieskim laminatem – charakterystycznym dla tego producenta. Na rewersie umieszczono cztery z ośmiu kości pamięci, za których produkcję odpowiada Samsung.

Układ graficzny ma długość 18,5 cm i zajmuje dwa sloty na płycie głównej. Nie ma więc żadnych przeciwwskazań, aby zainstalować tą kartę nawet w starszych obudowach – zmieści się bez obaw.

Za schładzanie akceleratora odpowiada autorski cooler. Zbudowany został z ogromnego aluminiowego radiatora, sporej turbiny umieszczonej w tylnej części karty i plastikowej osłony. Chłodzeniu podlegają również cztery moduły pamięci operacyjnej i sekcja zasilająca, na którą dmucha wentylator karty. Zaletą chłodzenia IceQ+ jest to, że ciepłe powietrze zostaje usuwane poza obudowę komputera. W ten sposób nie są podgrzewane pozostałe komponenty. Oprócz tego IceQ+ cechuje cicha praca wentylatora, bez względu na to, czy w środowisku 2D, czy 3D.

Kartę można polecić osobom, które nie tylko dużo grają, ale i używają komputera do np. pracy w biurowej.

HIS Radeon 5750 IceQ+ ma wyjścia: DVI, D-Sub i HDMI.

Karta pod obciążeniem osiągała 61 stopni C. Wentylator odznaczał się wyjątkową kulturą pracy.

PowerColor Radeon 5750

Image

Jedyny PowerColor w teście opierał się na modelu HD 5750. Podstawowe parametry tej karty to: taktowanie 700/1150 MHz i 1 GB pamięci GDDR5 128 bitów (Samsung). Konstrukcja akceleratora jest niereferencyjna.

Producent bardzo ubogo wyposażył układ HD 5750. W pudełku oprócz karty graficznego znajdowały się jeszcze instrukcja obsługi i sterowniki na płytce CD.

PowerColor Radeon 5750 tuż po wyjęciu z opakowania wygląda dość ciekawie. Czerwony laminat płytki drukowanej przypomina, że mamy do czynienia z chipsetem graficznym z fabryk ATI/AMD. Oko przykuwa spory system chłodzący oraz, podobnie jak w wypadku innych HD 5750, niewielkie gabaryty.

Opisywany układ graficzny jest dwuslotowy, ale w obecnie stosowanych obudowach z pewnością się pomieści. Długość płytki drukowanej w przypadku karty graficznej PowerColor Radeon 5750 wynosi 18 cm.

Jak już wspominaliśmy, system chłodzący jest niereferencyjny. Znaczy to tyle, że producent karty graficznej użył innego coolera, niż początkowo przedstawiła firma AMD. Podstawową częścią chłodzenia jest tutaj dość duży radiator wykonany z aluminium. Na nim posadzono wielołopatkowy wentylator, którego średnica to aż 85 mm. Chłodzenie podczas testów spisywało się bardzo dobrze. Zarówno wydajność coolera, jak i jego komfort pracy należy uznać za znakomite. Schładzane są zarówno GPU, jak też cztery kości pamięci. Pozostała czwórka modułów Samsunga, którą zainstalowano po drugiej strony akceleratora nie ma żadnego chłodzenia. Dodamy jeszcze, że bardzo podobne chłodzenie montuje również Leadtek na swoich układach GeForce GT 240.

Prezentowany układ graficzny został wyposażony w trzy wyjścia: HDMI, DVI i D-Sub.

Podobnie jak w przypadku innych Radeonów 5750, temperatura rdzenia karty jest stosunkowo niewielka, a głośność pracy chłodzenia – niska.

Sapphire Radeon 5750 Vapor-X

Image

Do przeglądu niedrogich kart graficznych trafił również Sapphire Radeon 5750 Vapor-X. Cechuje gonietuzinkowy wygląd zewnętrzny, który zawdzięcza układowi chłodzącemu, a także minimalnie podniesione częstotliwości taktowania. Standardowe parametry pracy modelu HD 5750 wynoszą 700/1150 MHz, natomiast opisywany Sapphire miał częstotliwość 710/1160 MHz. Nie spodziewajmy się jednak przyspieszenia względem nominalnie taktowanego układu. Sapphire Radeon 5750 Vapor-X miał 1 GB pamięci GDDR5, które zostały wyprodukowane przez Hyniksa.

Sapphire wyposażył swój układ graficzny wyjątkowo ciekawie. Nieczęsto się zdarza, aby w tańszej karcie graficznej znajdowała się pełna wersja gry. W tym wypadku producent umieszcza kupon na grę CMR: Dirt 2. Oprócz tego dostajemy aplikację SimHD, sterowniki, przewód zasilający, instrukcję obsługi, mostek CrossFire i przejściówkę DVI->D-Sub.

Przedstawiany Radeon 5750 stanowi autorską konstrukcję Sapphire. Oprócz zmiany kolorystyki płytki drukowanej z czerwonej na niebieską, trudno doszukać się większych zmian na jej powierzchni. Długość akceleratora to zaledwie 18 cm. Warto jednak zaznaczyć, że karta jest dwuslotowa oraz wymaga dostarczenia dodatkowego zasilania poprzez wtyczkę 6 PEG. Jeśli zasilacz nie ma odpowiedniego przewodu, musimy skorzystać z przelotki molex->6 pin, która znajduje się w pudełku karty graficznej.

Układ graficzny jest schładzany przez system o nazwie Vapor-X. Składa on się z kilku części: miedzianej komory vapor, kulistego aluminiowego radiatora, wentylatora o średnicy 75 mm z odpowiednio wyprofilowanymi łopatkami oraz plastikowej osłony. Sama komora vapor stosowana jest przez Sapphire od długiego czasu, a niedawno skorzystało z tej niej również AMD. Zasada jej działania opiera się na technologii rurek cieplnych.

Użyty wentylator bez obciążenia układu graficznego był ledwie słyszalny. W grach, po rozgrzaniu karty, przyspieszał, ale jego praca wciąż nie była zbyt głośna. Chłodzenie Vapor-X jest ciche i z pewnością nie będzie uprzykrzało pracy z kartą.

Zadbano również o pozostałe najcieplejsze elementy elektroniki znajdującej się na powierzchni płytki drukowanej, jak np. sekcja zasilania. Na niej umieszczono niewielkie radiatorki. Ponadto wszystkie cztery kości pamięci na awersie układu są schładzane przez wentylator.

Sapphire Radeon 5750 Vapor-X ma wyjścia: Display Port, HDMI i dwa złącza DVI. Ponadto na górnej krawędzi umieszczono CrossFire służące do łączenia kart w pary.

Trudno zarzucić coś temperaturze układu. Jest na poziomie pozostałych kart z HD 5750.

  Moja ocena: Sapphire Radeon 5750 Vapor-X
  plusy:
ciche chłodzenie
niezła wydajność
DirectX 11
podkręcanie
niski pobór energii
niskie temperatury układu
  minusy:
cena mogłaby być niższa
Orientacyjna cena w dniu publikacji testu: 530 zł

 

MSI Radeon 5750

Image

Kolejnym Radeonem 5750, któremu mieliśmy okazję przyjrzeć się z bliska, był produkt MSI. Karta została oparta na referencyjnej konstrukcji. Parametry pracy wynosiły 700 MHz dla rdzenia i 1150 MHz dla pamięci operacyjnej. Na pokładzie zainstalowano 1 GB pamięci GDDR5 marki Hynix.

Zawartość pudełka to: sterowniki wraz z aplikacją MSI AfterBurner, przewód zasilający, przejściówka DVI->D-Sub, instrukcja obsługi oraz układ graficzny. Całość mieściła się w niewielkim kartoniku.

MSI Radeon 5750 wygląda podobnie jak inne karty graficzne z HD 5750. Dzieje się tak za sprawą referencyjnego chłodzenia, które zakrywa większą część awersu karty. Również sama płytka drukowana nie została objęta żadnymi zmianami. Jej długość to 18 cm, a wysokość – 3 cm. Należy zatem przygotować dwa sloty w obudowie komputera.

MSI Radeon 5750 wymaga dostarczenia więcej energii elektrycznej, niż umożliwia złącze PCI-E x16. A zatem każdy posiadasz Radeona 5750 musi podpiąć do niego wtyczkę 6 pin.

Referencyjny cooler przypomina duże jajko. MSI w swoim akceleratorze wykorzystało „orbowaty” radiator z centralnie umieszczonym wentylatorem (75 mm) i plastikową osłonę. Trzeba przyznać, że wentylator potrafi narobić trochę hałasu. Bywa słyszalny zwłaszcza po rozgrzaniu układu graficznego. Również pod względem wydajności nie jest faworytem. Chłodzeniu nie podlegają natomiast sekcja zasilania i cztery układy pamięci operacyjnej, umieszczone po drugiej stronie PCB.

Śledź karty graficznej MSI Radeon 5750 dysponował takimi wyjściami jak: HDMI, Display Port i dwoma DVI.

W przypadku akceleratora MSI 5750 system chłodzący wykazywał mniejszą wydajność od pozostałych układów z HD 5750, a poza tym nie grzeszy kulturą pracy. 

  Moja ocena: MSI Radeon 5750
  plusy:
niezła wydajność
DirectX 11
niski pobór energii
cena
  minusy:
przeciętna wydajność oraz głośna praca chłodzenia
Orientacyjna cena w dniu publikacji testu: 480 zł

 

ASUS Radeon 5770 Cooper Cooler

Image

Jeden z Radeonów HD 5770, jaki otrzymaliśmy do testów, został przygotowany przez firmę ASUS. Producent opracował po swojemu płytkę drukowaną oraz system chłodzenia. Bez zmian natomiast pozostawił parametry pracy karty. Częstotliwość taktowania wynosiła 850/1200 MHz. Ciekawostką jest ilość zainstalowanej pamięci operacyjnej – 512 MB GDDR5 (Samsung). Najczęściej spotkać możemy modele z 1 GB pamięci. Mniejsza ilość RAM-u wpływa korzystnie na cenę, ale czy nie wypłynie na niższą wydajność? Przekonamy się na następnych stronach artykułu.

Każdy nabywca tej karty znajdzie w pudełku, oprócz akceleratora graficznego, takie dodatki jak: książeczkę z instrukcją obsługi, nośnik CD z instrukcjami w formie elektronicznej (PDF), sterowniki, przewód zasilający, mostek CrossFire i przejściówkę HDMI->DVI.

ASUS często zwraca uwagę na specyficzny wygląd zewnętrzny swoich produktów. Tak jest również w przypadku opisywanego Radeona 5770. Płytka drukowana jest czarna i matowa. Dodaje to z pewnością uroku – szkoda natomiast, że nie podnosi wydajności lub możliwości karty. ;-)

Co więcej, płytkę drukowaną przebudowano i to dość znacznie. Miejsce montażu GPU przesunięto ku końcowi karty, a sekcja zasilania powędrowała tuż za śledź. Trudno stwierdzić, czy to ma jakieś plusy dla użytkownika danego układu graficznego, ale dla konstruktorów – zapewne tak, skoro zaszły takie zmiany.

Długość karty graficznej ASUS Radeon 5770 wynosi dokładnie 23 cm. Ze względu na wysoki radiator, karta zajmuje dwa sloty na płycie głównej. Dodatkowo ASUS w celu usztywnienia całej konstrukcji użył aluminiowej ramki na górnej krawędzi płytki. Swoją rolę spełnia doskonale – karta ani trochę się nie wygina.

W celu schłodzenia Radeona 5770, ASUS zamontował na nim swój własny cooler o nazwie Glaciator. W przypadku prezentowanej karty, nie jest on złoty, a czarny. Chłodzenie pod względem konstrukcyjnym jest proste w budowie. Radiator w środku ma miedziany rdzeń, który bezpośrednio styka się z procesorem graficznym. Dzięki temu energia cieplna jest szybciej przekazywana na radiator. Użyty wentylator o średnicy 75 mm pracuje bardzo cicho, gdy układ graficzny jest nieobciążony. W grach po osiągnięciu wyższej temperatury przez akcelerator budzi się do życia, ale mimo wszystko jego pracę należy uznać za cichą.

Chłodzeniu podlegają również moduły pamięci RAM, które są owiewane przez wentylator. Bez jakiegokolwiek chłodzenia pozostaje zaś sekcja zasilania.

Przedni panel ASUS-a został wyposażony w wyjścia DVI, D-Sub i HDMI. Układ graficzny wymaga dodatkowego zasilania, stąd też musimy podpiąć wtyczkę zasilającą.

74 stopnie C pod obciążeniem to nie mało, ale w zamian zyskujemy na cichej pracy coolera.

HIS Radeon 5770

Image

Następną kartą wykorzystującą układ graficzny HD 5770 był model firmy HIS. Tym razem dysponowaliśmy wersją karty o referencyjnej budowie i trybach pracy. Naszą redakcję odwiedził układ, który pracował z częstotliwością 850/1200 MHz i miał na pokładzie 1 GB pamięci GDDR5 firmy Hynix.

Jeśli patrzeć na sam wygląd karty, HIS Radeon 5770 przypomina  referencyjne modele HD 5870 i HD 5850. Dla tego akceleratora przyszły nabywca musi udostępnić dwa wolne miejsca na płycie głównej oraz dostarczyć dodatkowe zasilanie złączem 6 PEG.

Na rewersie akceleratora umieszczono cztery z ośmiu modułów pamięci operacyjnej – nie podlegają one żadnemu schładzaniu. HIS nie ingerował w płytkę drukowaną, a zatem konstrukcyjnie cała karta wygląda i jest w zasadzie tym samym, co widzieliśmy w czasie premiery.

Awers przykryło dwuslotowe chłodzenie, które wyrzuca ciepłe powietrze poza obudowę komputera. Pod plastikową osłoną kryje się aluminiowy radiator z miedzianym blokiem. Nie zabrakło także dodatkowego chłodzenia dla pamięci operacyjnej. W tym celu przeznaczono niewielki aluminiowy radiator. Zainstalowany wentylator w tylnej części układu graficznego odznacza się relatywnie cichą pracą. Trzeba uznać, że referencyjny cooler należy do cichych konstrukcji.

Długość karty graficznej HIS Radeon 5770 wynosi 21,5 cm. Nie powinna więc sprawiać problemów z montażem w naszych tradycyjnych obudowach. Jeśli chodzi o wyjścia, to opisywana karta ma dwa DVI, HDMI i Display Port.

Układ zdołaliśmy rozgrzać w grze Crysis do 64 stopni C. Radzi sobie całkiem nieźle, jak na referencyjne chłodzenie.

  Moja ocena: HIS Radeon 5770
  plusy:
dobra wydajność
DirectX 11
niewielki pobór energii
niska temperatura karty
pełna wersja gry CMR: Dirt 2
dobra wydajność chłodzenia
  minusy:
słaba dostępność
Orientacyjna cena w dniu publikacji testu: 580 zł

 

MSI Radeon 5770

Image

MSI udostępniło swoją odpowiedź na układ HD 5770. Karta odbiega od standardowej, jaką widzieliśmy podczas premiery. Układ pracował z częstotliwością 850 MHz dla GPU i 1200 MHz dla pamięci RAM. MSI Radeon 5770 miał do dyspozycji 1 GB pamięci GDDR5 (Samsung).

W pudełku, oprócz akceleratora, znaleźliśmy takie dodatki jak: przewód zasilający, przejściówkę DVI->D-Sub, instrukcje obsługi i sterowniki wraz z programem MSI AfterBurner. Szkoda, że zabrakło jakiejś gry.

MSI Radeon 5770, którego widzicie na zdjęciach jest kartą znacznie różniącą się od standardowej konstrukcji. Karta ma podobnie rozmieszczony układ elektroniki na PCB, jak w układzie ASUS Radeon 5770. Tuż za śledziem znajduje się sekcja zasilania, a procesor graficzny przemieszczono ku końcowi płytki drukowanej. Długość prezentowanego Radeona 5770 wynosi 21 cm. W obudowie zajmie natomiast dwa miejsca. Jak każdy inny HD 5770, również i ten wymaga podpięcia wtyczki z dodatkowym zasilaniem.

System chłodzący już na pierwszy rzut oka wygląda interesująco. Trochę szpeci „chromowana” obwódka coolera, ale naszym zdaniem najważniejsze jest to, co znajduje się pod nią. MSI do chłodzenia Radeona 5770 wykorzystało radiator z miedzianym rdzeniem, który lepiej odbiera ciepło z elementu grzewczego niż aluminium. Natomiast wydajność jest raczej przeciętna. Całość spisuje się słabiej, niż referencyjny układ, zarówno pod względem wydajności, jak i kultury pracy. Szum powietrza powodowany przez wentylator jest dobrze słyszalny i trochę rzuca cień na całą, dość ciekawą konstrukcję karty.

Na śledziu akceleratora znajdziemy wyjścia DVI, Display Port i HDMI.

Wydajność na niższym poziomie niż na referencyjnym coolerze. A szkoda.

  Moja ocena: MSI Radeon 5770
  plusy:
wydajność
DirectX 11
niski pobór energii
  minusy:
głośna i przeciętna wydajność chłodzenia
Orientacyjna cena w dniu publikacji testu: 580 zł

 

Sterowniki, system operacyjny i programy

  • Windows 7 Ultimate 32 bit PL   
  • Catalyst 10.3

Testy

3DMark 06

Tryb: domyślny, 1280x1024.

3DMark Vantage

Tryb: Performance, 1280x1024

Podajemy tylko wynik GPU Score.

Crysis

Tryby: 1280x1024, 1680x1050, 1280x1024 + FSAA x4/AF x16. Detale jakości grafiki: High Detail.

Testy wykonywaliśmy przy pomocy wbudowanego narzędzia testującego.

Call of Duty: MW2

Tryby: 1280x1024, 1680x1050, 1280x1024 + FSAA x4/AF x16. Detale jakości grafiki: Max Detail.

Test polegał na przejściu z punktu A do punktu B. W tym czasie była wyliczana średnia oraz minimalna ilość klatek/s przy pomocą programu Fraps.

CMR: Dirt 2

Tryby: 1280x1024, 1680x1050, 1280x1024 + FSAA x4/AF x16. Detale jakości grafiki: Ultra Detail, DX 9.0c

Test polegał na przejechaniu kawałka odcinka trasy. Zawsze w identyczny sposób. Pomiar ilości klatek/s dokonywaliśmy za pomocą Frapsa.

STALKER – Zew Prypeci

Tryby: 1280x1024, 1680x1050, 1280x1024 + FSAA x4/AF x16. Detale jakości grafiki: Max Detail (wybrane z profilu), DX 10 i DX 11

Pomiaru dokonywaliśmy przechodząc z punktu A do punktu B. W tym czasie była wyliczana średnia oraz minimalna ilość klatek/s przy pomocą programu Fraps.

Dawn of War 2

Tryby: Tryby: 1280x1024, 1680x1050, 1280x1024 + FSAA x4/AF x16. Detale jakości grafiki: Max Detail.

Testowaliśmy karty przy pomocy wbudowanego benchmarka. Doskonale odwzorowuje to, co się dzieje podczas rzeczywistej rozgrywki.

3DMark 06 i 3DMark Vantage

Image

Powyżej pierwszy z testów, który bada wydajność karty graficznej. Przeważająca część układów graficznych jest w stanie osiągnąć wynik powyżej 10 tysięcy punktów. Pamiętajmy jednak, że benchmark pochodzi sprzed 4 lat. Najsłabsze układy z całej plejady to Radeony 5570 i 4650.

Image

Nowszym i o wiele bardziej wymagającym testem jest 3DMark Vantage. Wyniki są klarowne i lepiej widać różnice na poszczególnych układach GeForce i Radeon. Stawkę otwierają Radeony HD 5770 oraz HD 4870. Różnice pomiędzy nimi są naprawdę niewielkie. W dalszej kolejności usytuowały się modele HD 5750 i HD 4850, a następnie GeForce GTS 250.

W tym syntetycznym teście widać wyraźną przewagę Radeonów. Czy w grach będzie podobnie?

Call of Duty: MW2

Image

Najnowsza część jednej z najpopularniejszych gier wojennych. Tym razem akcja nie toczy się w czasach II wojny światowej, a mniej więcej w czasach obecnych. Gra działa sprawnie nawet na starszych kartach graficznych.

Image
Image
Image

Najszybsze wśród Radeonów są modele HD 4870 i HD 5770. Różnice pomiędzy nimi dostrzeżemy tylko podczas dokładnego pomiaru z Frapsem. Podobnie sprawa wygląda z kartami graficznymi Radeon 4850 i Radeon 5750 – ich wydajność jest na tym samym poziomie.

Mniej więcej po środku stawki pojawiają się karty NVIDII. Widać, że wypadają w tym teście trochę słabiej, ale mimo to pozwalają na wysoki komfort grania.

Brak natomiast widocznych różnic w wydajności pomiędzy układami HD 4850 z 512 i 1024 MB, jak też z HD 5770 z 512 i 1024 MB.

CMR: Dirt2

Image

Najnowsza część z serii Colin McRae. Podrasowany silnik z Grida jest elastyczny, dzięki czemu możemy pograć na starszych i wolniejszych układach graficznych. Jakość grafiki stoi na bardzo dobrym poziomie. Ponadto jest możliwość uruchomienia gry w DirectX 9.0c oraz DirectX 11.

Image
Image
Image

Najsłabszym jest jeden ze starszych układów graficznych w całym porównaniu – Radeon 4650. Nawet w rozdzielczości 1280x1024 trudno się grało. Jedyne wyjście to drastyczne obniżenie detali grafiki. Nareszcie "do życia" budzą się karty NVIDII. Dirt2 w trybie DX 9.0c świetne wypada na niezbyt drogich układach GeForce GTS 250. Nawet droższe HD 4870 oraz nowoczesne HD 5770 nie odskakują im dużo.

Dobrze sprawują się również Radeony HD 4850. Pomimo wieku te układy dysponują niezłą wydajnością i nawet w 1680x1050 uzyskują dobrą wydajność. A tuż za nimi zajmują miejsce karty GeForce 9800 GT.

Image
Image
Image

Sprawdziliśmy szybkość działania gry w trybie DirectX 11. Niestety bardzo obciąża on układ graficzny. Wydajność spada, a zysk w jakości grafiki jest… raczej symboliczny. Powyższe wykresy mówią same za siebie. Do płynnego grania w rozdzielczości 1680x1050 trzeba mieć co najmniej Radeona 5770.

Radzimy pozostać przy znacznie mniej wymagającym DX9.0c. Chyba że masz np. Radeona 5850.

Crysis

Image

Crysis pomimo długiej obecności na rynku nadal świetnie nadaje się do testów kart graficznych. Oferuje znakomitą grafikę i wykorzystuje nowoczesne techniki wyświetlania obrazu. Stawia niestety spore wyzwanie dla procesorów i kart graficznych.

Image
Image
Image

Bez niespodzianek. Najmniej komfortu z grania będą mieli posiadacze budżetowych Radeonów HD 4650 i niestety dość drogich (ok. 300 zł) Radeonów HD 5570.  W tym wypadku lepszym wyborem będzie tańszy GeForce 9600 GT, który oferuje wyższy średni i minimalny fps.

Ciekawie prezentuje się natomiast HD 5670, który depcze po piętach konkurencyjnemu GeForce 9800 GT.  Pomimo wieku, GF 9800 GT świetnie się prezentuje, a do tego jest tani. Natomiast Radeon 5670 nie odstaje mu na krok i w tych samych warunkach pobiera mniejsze ilości energii elektrycznej.

Pochwalić trzeba również coraz słabiej dostępnego HD 4770, który plasuje się pomiędzy GeForce GTS 250. Ważnym jest tutaj fakt, że ten Radeon nie notował takich spadków generowanych klatek/s i na tym polu wygrywa z droższymi GTS 250.

Na czele stawki mamy nieśmiertelne Radeony HD 4870 i HD 5770.

Dawn of War 2

Image

Jedyna strategiczna gra w niniejszym porównaniu kart graficznych. Podobnie jak Crysis potrafi wycisnąć ostatnie soki z akceleratorów graficznych. ;-). Testujemy w miejscu, gdzie na ekranie pojawia się mnoga ilość jednostek, co chwilę następują wystrzały i wybuchy. Jest gorąco!

Image
Image
Image

Nawet najszybsze karty w teście mają ogromne spadki kl./s. Trudno o zachowanie płynności w czasie największych bitew. Dobrze, że to gra strategiczna, bo w strzelankach bądź wyścigach przy 10 klatach nie da się grać. Większość układów graficznych jest w stanie osiągać ok. 50 kl./s. Chociaż do pełnej płynności wystarczy nawet 30 kl./s, więc karta graficzna pokroju GT 9800 GT lub HD 5670 będzie wystarczająca dla rozdzielczości 1680x1050.

Czołówkę obstawiają układy HD 4870, HD 5770 i HD 5750. Najmocniejsze karty NVIDII, czyli GTS 250, walczą z Radeonami HD 4850, ale jak widać trudno im odnosić zwycięstwo.

STALKER: Zew Prypeci

Image

Druga obok CMR: Dirt2 gra w teście, która potrafi wykorzystać dobrodziejstwa DirectX 11. Silnik graficzny może wykorzystać wszelkie nowinki technologiczne obecnie dostępnych akceleratorów graficznych. Gra jest bardzo zróżnicowana pod względem wymagań sprzętowych. Otwarte przestrzenie, czy też większa ilość przeciwników wpływają na wydajność. Natomiast zamknięte lub małe pomieszczenia zazwyczaj nie stwarzają większych problemów nawet na wolniejszych układach graficznych.

Image
Image
Image

Chyba wszyscy czekali na to, co pokaże ta gra. Najniższa rozdzielczość nie sprawiała sporych problemów tańszym akceleratorom, jak GeForce 9600 GT bądź Radeon 4850. Nie da się jednak ukryć, że wreszcie karty NVIDII zaczęły osiągać lepsze rezultaty. GeForce 9800 GT spokojnie nawiązuje walkę z Radeonem HD 4850, również gdy włączymy wygładzanie krawędzi i filtrowanie anizotropowe. Najszybsze w tym teście GeForce GTS 250 nie dopuszczają do siebie nawet na krok HD 5770 ani HD 4870. Do w miarę płynnego grania w 1680x1050 wystarczy zaopatrzyć się np. GF 9800 GT lub HD 5750.

Image
Image
Image

Dokonaliśmy pomiarów wydajności w DirectX 11. O ile w Dirt2 Radeony HD 5000 wyraźnie zwalniały i raczej bez sensu było ustawianie takiego trybu, o tyle w Stalkerze: Zew Prypeci widać zupełnie inną sytuację. W zależności od układu graficznego zgodnego z DX11, widać że średnia ilość klatek/s jest taka sama lub nawet ciut wyższa. Jednak stare przysłowie mówi: „nie ma róży bez kolców”. Tryb DX11 wpływa w negatywny sposób na minimalną ilość kl./s. Występują duże wahania animacji. Na tyle spore, że według nas ustawić DX10 i cieszyć się mniejszymi spadkami wydajności. Szkoda, bo zapowiadało się ciekawie.

Podkręcanie

Każdy akcelerator został przez nas podkręcony. Ze względu na sporą ilość testowanych modeli kart, mieliśmy ograniczoną ilość czasu jaki mogliśmy poświęcić na podkręcanie. Przedstawione maksymalne wartości, do których udało się podkręcić karty, mogą różnić się od tych, które uzyskacie na swoich kartach. Pomiary dokonaliśmy w dwóch grach: Stalkerze oraz CMR: Dirt2. Oto wyniki:

Image
Image

Na każdej karcie graficznej overclocking przyniósł pewien wzrost wydajności. Wymieniamy tylko te modele kart, gdzie podkręcanie przynosi najlepsze efekty.

Diabelnie podkręcały się budżetowe HD 5570! Ciekawie zaprezentował się Sapphire Radeon 5570, który pomimo nieciekawego wyglądu osiągnął częstotliwość 900/1070 MHz! Przypominamy, że standard dla tej karty to 650/900 MHz. Wzrost wydajności to około 25%.

Świetnym wynikiem może się również pochwalić MSI Radeon 5670, w którym stabilne taktowanie GPU wyniosło 920 MHz (standard: 775 MHz).

Spory zapas mocy miały również układy HIS Radeon 5750 IceQ+ i Sapphire Radeon 5750 Vapor-X.

UWAGA: karta Gigabyte Radeon 4850 Multi Cooling podczas podkręcania była dodatkowo schładzana wentylatorem 120 mm.

Temperatury

Pomiarów dokonywaliśmy pod obciążeniem w zapętlonym teście w grze Crysis oraz w trybie spoczynku, czyli w systemie operacyjnym. Podajemy temperatury, do jakich udało się rozgrzać rdzeń każdej z kart graficznych. Temperaturę odczytywaliśmy za pomocą programu MSI AfterBurner:

Image

Temperatura w głównej mierze zależy od możliwości zastosowanego chłodzenia, ale i również innych współczynników, jak chociażby proces technologiczny GPU. Najchłodniejszymi kartami graficznymi w spoczynku były ASUS Radeon 4850 Glaciator, jak i układy oparte na HD 5570 i HD 5670. Zaskoczeniem może okazać się karta ASUS, ale to nie przypadek. Wentylator pracował z tak dużą prędkością (a parzy tym hałasem), że karta była naprawdę chłodna.

Większość akceleratorów w trybie spoczynku była chłodna, gdzie temperatura GPU oscylowała pomiędzy 30 a 40 stopni C. Najbardziej gorącym okazał się MSI Radeon 4850 z referencyjnym coolerem. To naprawdę gorąca karta.

Image

O wiele ciekawiej jest pod obciążeniem, kiedy układ graficzny jest obciążony w 100%. Liderami były tutaj karty Gigabyte Radeon 5570 i Gigabyte Radeon 4850 Zalman, a także MSI Radeon 5670 i ASUS Radeon 4850 Glaciator (z wyjącym wentylatorem).

Stawkę zamykały pasywnie chłodzone HD 4850 i GeForce 9600 GT Gigabyte'a, jak również referencyjny MSI Radeon 4850. Słabo również prezentuje się chłodzenie na układach MSI Radeon 5750 i 5770. Odstają one od reszty stawki.

Pobór energii

Pomiaru energii dokonujemy przy pomocy watomierza. Niestety nie jesteśmy w stanie obliczyć, ile pobiera sam układ graficzny. Poniższe wartości dotyczą więc całej platformy testowej (oprócz monitora, głośników, drukarki). Pomiar w trybie „spoczynku” odbywał się przy uruchomionym systemie operacyjnym, w którym  była włączona przeglądarka Firefox z dwoma zakładkami oraz program muzyczny Foobar. Natomiast „obciążenie” sprawdzaliśmy podczas zapętlonego testu w grze Crysis.

Image

Pierwsze co należy stwierdzić to fakt, że Radeony pod względem poboru energii są liderami. Zarówno bez obciążenia, jak i z nim. Gdy pracowaliśmy w systemie operacyjnym, pobór całej platformy ze wszystkimi kartami graficznymi z serii Radeon HD 5000 oscylował na poziomie 100-110 W. W dalszej kolejności usytuowały się akceleratory NVIDII.

Image

Pod obciążeniem sytuacja raczej nie wygląda inaczej. Najoszczędniejszymi okazały się karty z serii HD 5000, w tym najwolniejsze HD 4650,  HD 5570 i HD 5670. Dalsze miejsca zajęły GeForce 9600 GT i GeForce 9800 GT. Komputer z układami Radeon 5750 w naszym wypadku to pobór energii na poziomie 200-210 W. Szybsze modele HD 5770 pobierały już blisko 230 W, ale biorąc pod uwagę możliwości w grach - nie jest to wcale dużo. Najbardziej prądożernymi okazały się HD 4850, HD 4870 i GeForce GTS 250. Jednak nie ma co się dziwić. To urządzenia starej generacji i w przypadku kart "czerwonych" mają obecnie już swoich następców.

Podsumowanie

Za nami druga część przeglądu akceleratorów z segmentu 200-600 zł. Łącznie przetestowaliśmy 34 kart graficznych. Mamy nadzieję, że niniejszy przegląd niedrogich kart przyda się komuś, kto akurat poszukuje niedrogiego akceleratora do swojego komputera.

Tak jak wspominaliśmy w poprzednim przeglądzie, zanim pójdziemy do sklepu i wybierzemy jakikolwiek układ graficzny, zastanówmy się czy będzie on optymalny do posiadanego komputera. Wielkość monitora, wydajność podsystemu bądź ilość spędzanego czasu na grach, filmach czy w internecie to główne czynniki, nad którymi warto się zastanowić. Pozostaje też kwestia gotówki, jaką możemy wydać na daną kartę.

Image

Testy przeprowadziliśmy w najbardziej grywalnych rozdzielczościach, czyli 1280 x 1024 i 1680 x 1050. W nich niedrogie akceleratory sprawdzą się najlepiej. Okazuje się, że do komfortowej rozgrywki wystarczy niezbyt drogi akcelerator, pokroju GF 9600 GT, GF 9800 GT lub HD 5670. Wydając 300-400 zł dostaniemy produkt, z którego będzie zadowolona większość potencjalnych użytkowników.

Dla bardziej wymagających graczy polecamy coś z wyższej półki. Idealnie tutaj nadają się karty z serii GeForce GTS 250 i Radeon 5750. Tego pierwszego kupimy za mniej niż 500 zł. Z kolei HD 5750 to wydatek rzędu 490-530 zł, ale w zamian otrzymujemy nie tylko dość szybki układ graficzny, ale też nowoczesny i bardziej energooszczędny. Radeon HD 5770 kosztuje niewiele więcej niż wolniejszy brat – HD 5750, a oferuje lepszą wydajność w grach. Kto ma dodatkowy zapas gotówki, może się na niego skusić.

Image

A co ze starszymi HD 4850 i HD 4870? Okazuje się, że te karty pomimo kilkunastu miesięcy obecności na rynku są świetnymi akceleratorami do gier! Mają dobry stosunek ceny do wydajności. Radeon HD 4850 w większości testów osiąga wydajność na poziomie Radeona 5750, a Radeon 4870 na poziomie HD 5770. Jest zatem wybór pomiędzy tańszymi i starszymi układami graficznymi, a nowoczesnymi, ale niestety droższymi. Dla tych, którzy nie zważają na pobór energii, a DirectX 11 i obsługa wielu monitorów jest zupełną abstrakcją i czymś niepotrzebnym - polecamy HD 4850 i HD 4870.

Warte uwagi!

Nie ukrywamy, że prawdziwym hitem wśród przetestowanych Radeonów okazał się ASUS Radeon 5770 512 MB Cooper Cooler. Kosztuje tyle co HD 5750 1 GB, a oferuje o wiele wyższą wydajność. W naszych testach 512 MB wpłynęło marginalnie na osiąganą wydajność, za to mocno wpłynęło na cenę! Karta przy tym ma ciche i wydajne chłodzenie i oferuje wszelkie nowinki technologiczne, jakie wprowadziło AMD w ostatniej generacji swoich kart.

Pozytywnie zaskoczył nas również PowerColor Radeon 5750, głównie za sprawą możliwości w podkręcaniu oraz dobrym systemem chłodzącym. Ciekawym produktem jest też HIS Radeon 5750 IceQ+, a to za sprawą dopracowanego coolera i pełnej wersji gry Dirt2. Dzięki temu dodatkowi cena na poziomie 530 zł nie jest wygórowana.

Naszą uwagę przyciągnął także HIS Radeon 4870 iCooler x3, który oferuje świetną wydajność na poziomie nowych kart Radeon 5770 i szczyci się genialnym coolerem. Pod warunkiem oczywiście, że spory pobór prądu i brak DX11 ci nie przeszkadza.

Taki jest wybór benchmark, a teraz dajemy wam wolną rękę w wyborze karty dla siebie. Wiemy, że brakuje niektórych urządzeń, o które często pytacie na forum. Niestety nie wszystko jesteśmy w stanie dla was ściągnąć i przetestować. Niemniej jednak wymienione karty graficzne są jednymi z najlepszych w zestawieniu i polecamy je bez cienia wątpliwości.

Zdobyte rekomendacje:

Image
Wybrane dla Ciebie
ZACZEKAJ! ZOBACZ, CO TERAZ JEST NA TOPIE