AKG Y50BT – test słuchawek Bluetooth
Słuchawki

AKG Y50BT – test słuchawek Bluetooth

Tomasz Chmielewski | Redaktor serwisu benchmark.pl
Autor: Tomasz Chmielewski
7 komentarzy Dyskutuj z nami

Słuchawki Bluetooth są coraz bardziej popularne. W związku z tym sprawdziliśmy jak w teście poradzi sobie model Y50BT znanej firmy AKG.

marketplace
Ocena benchmark.pl
  • 4,5/5
Plusy

- dobrej jakości, przyjemne niemęczące brzmienie,; - bardzo dobre zrównoważenie rejestrów,; - świetna izolacja dźwięków,; - obsługa aptX,; - długi czas pracy,; - możliwość pracy na kablu po rozładowaniu się akumulatora,; - niezły komfort nawet dla okularników,; - solidne materiały, bardzo dobra jakość montażu i wykonania,; - bardzo ładny wygląd,; - znakomity stosunek jakości do ceny.

Minusy

- ograniczona dynamika i pasmo przenoszenia,; - stwardnienie dźwięku i zniekształcenia przy dużych poziomach wysterowania,; - brzmienie zamknięte w głowie,; - raczej nie nadają się do głośnego słuchania wymagających materiałów klasycznych,; - odczuwalny dyskomfort przy dłuższym użytkowaniu (>1h).

Konstrukcja

Słuchawki bezprzewodowe AKG Y50BT mają dość typową konstrukcję: metalowy pałąk z 35-milimetrową regulacją z każdej strony łączy się z poliwęglanowym przegubem, do której przymocowano muszlę z przetwornikiem. Od strony wewnętrznej muszle wyłożono poduszeczkami wykonanymi, najprawdopodobniej, ze sztucznej skóry.

Wewnątrz każdej muszli mamy szerokopasmowy przetwornik o średnicy 4 cm. Przetworniki pracują w obudowie jednostronnie zamkniętej.

Słuchawki są znakomicie spasowane i zmontowane. Od strony zewnętrznej nie widać żadnych dużych szczelin czy typowych wkrętów montażowych.

Oto podstawowe parametry:

  • impedancja: 32 omy
  • skuteczność: 113 db/V
  • maks. moc. wyjść.: 30mW
  • pasmo przenoszenia: 20-20000Hz (producent nie podaje spadków)

Akcesoria

Fabrycznie dołączone akcesoria obejmują:

  • kabel USB-/micro USB,
  • mocny, sznurowany pokrowiec.

Zasięg

W typowym mieszkaniu o powierzchni 60 m kw., przy źródła sygnału ustawionym w salonie, zasięg traciłem dopiero w kuchni oddalonej od około 9-10 metrów; warto zaznaczyć, że słuchawki i laptop nie „widziały się”, tj. gdyby poprowadzić linię to natrafiłaby ona na przeszkodę w postaci ściany pomieszczenia kuchennego. Moim zdaniem taki zasięg jest zupełnie wystarczający do typowych zastosowań, choć w domu jednorodzinnym sytuacja może wyglądać inaczej.

Wygoda użytkowania

Do zalet słuchawek bezkablowych nie trzeba chyba nikogo przekonywać. Wygoda, jaką zapewnia bezprzewodowość jest po prostu bezcenna. Nieskrępowani kablami możemy chodzić po mieszkaniu zanurzeni we własnym dźwiękowym świecie. Możemy nawet myć zęby czy … kąpać się. Znudził się nam się utwór? Nie ma sprawy, dwa szybkie naciśnięcia okrągłego przycisku znajdującego się pomiędzy przyciskami głośności (+/‒) i przeskakujemy do następnego.

Trzy kliknięcia w ten sam przycisk i wracamy do poprzedniego. A gdy ktoś wchodzi do pokoju i chce nam coś powiedzieć, jedno naciśnięcie włącza pauzę. Fajne nieprawdaż? Wszystkie ww. funkcje działały bezproblemowo, niezależnie od tego czy korzystałem ze smartfona (Lumia 540), tableta (Samsung Galaxy Tab S2), czy komputera (Acer S7, Windows 10, Foobar).

Czas pracy

Przy codziennym użytkowaniu przez około 2-3 godziny dziennie na średnim poziomie głośności słuchawki wytrzymały bez ładowania około 6 dni, co potwierdza dane producenta o 20-godzinnym czasie pracy. Co ciekawe, gdy wyczerpie się akumulator, słuchawek możemy używać nadal. Wystarczy podłączyć kabel znajdujący się w fabrycznym zestawie i voila: gramy dalej, choć już tym razem z dyndającym kabelkiem.

Krótkie podsumowanie pozostałych funkcji znajdziecie w poniższym filmie: