
Wytrzymałe, matowe i funkcjonalne. Testujemy nowe płyty indukcyjne Amica
Nowe matowe płyty indukcyjne marki Amica mają być superwytrzymałe, łatwe w czyszczeniu i wyposażone w rozwiązania uprzyjemniające oraz ułatwiające gotowanie. Przyjechaliśmy do showroomu firmy, by sprawdzić, czy rzeczywistość pokrywa się z deklaracjami.
Płatna współpraca z Amica
Płyta indukcyjna, jaka jest, każdy widzi, prawda? Ot, błyszczy się i szybko podgrzewa garnki. Co jednak, gdyby ktoś wymyślił płytę indukcyjną, która jest odporna na zarysowania, łatwa w czyszczeniu, ogólnie estetyczna, a do tego wyposażona w kilka rozwiązań uprzyjemniających gotowanie, oszczędzających czas i prąd? Tego zadania podjęła się Amica, tworząc swoje nowe matowe płyty indukcyjne, które miałem przyjemność sprawdzić.
Test matowej płyty marki Amica
Matowa powierzchnia i styl za milion dolarów
Zaznaczę, że już kiedyś gościliśmy w showroomie firmy – pamiętam to doskonale, bo właśnie tam upiekłem swój pierwszy w życiu sernik. I to całkiem udany, muszę nieskromnie dodać. Tym razem nie piekłem, a gotowałem, sprawdzając nowe matowe płyty indukcyjne Amica, które jeszcze przed testem wpadły mi w oko z dwóch konkretnych powodów. Po pierwsze: design. Wyglądają po prostu świetnie, nowocześnie i – co najważniejsze – nie krzyczą „jestem kawałkiem błyszczącego szkła (czy innej ceramiki), na którym zobaczysz każdą kroplę wody”.
Po drugie: odporność. To nie są delikatne urządzenia, z którymi trzeba się obchodzić jak z jajkiem. Producent deklaruje, że matowa powierzchnia jest 4-krotnie bardziej odporna na zarysowania i 3-krotnie bardziej odporna na uderzenia niż zwykłe płyty bez matowej powłoki.
Ciekawych systemów Amica wrzuciła do swoich płyt indukcyjnych więcej – tu je zajawię, a omówię za moment.
- HobControl Pro – 4 predefiniowane ustawienia temperatury dla pól grzewczych.
- AutoBridge – automatyczne łączenie sąsiadujących pól grzewczych, gdy postawimy na płycie większy garnek.
No dobra, wracając do wytrzymałości – jak w praktyce sprawdzają się te matowe płyty? Podczas mojego testu, gotowałem po włosku, więc merdałem jak oszalały, przesuwałem garnki, dbałem o to, by wszędzie panował kontrolowany chaos. I co? I uderzanie garnkami czy przesuwanie ciężkich patelni nie zrobiło na powłoce najmniejszego wrażenia.
Do tego dochodzi kwestia czystości – smugi i odciski palców są tu niemal niewidoczne, a doprowadzenie płyty do ładu po intensywnym smażeniu to kwestia jednego przetarcia mikrofibrą. „Cykniesz” raz i czyste. Magia? Nie, Amica Ameryki nie odkryła, a po prostu wrzuciła do płyt indukcyjnych rozwiązania, których mogli oczekiwać użytkownicy. Ja bym ich na przykład oczekiwał, bo czyszczenie błyszczącej płyty w domu to dla mnie mordęga. Innymi słowy, ta matowa powierzchnia to po prostu diabelnie dobra inżynieria.
HobControl Pro, czyli gotowanie na autopilocie
Ujmijmy to wprost, w kuchni lubimy oszczędzać czas, prawda? Jak go oszczędzamy, to mamy wrażenie, że życie jakoś tak mniej przemyka nam między palcami. I dla tych oszczędnych w płytach Amica mamy system HobControl Pro, oferujący 4 precyzyjne programy temperaturowe:
- Topienie w 40°C – idealne do roztopienia czekolady czy klarowania masła.
- Duszenie w 70°C – gulasz bez przypalania? Lubię to!
- Gotowanie na wolnym ogniu w 90°C – jak ktoś lubi gotować rosół, to będzie zachwycony.
- Grillowanie w 200°C – dla fanów konkretnego wysmażenia; sprawdza się też przy smażeniu stir fry.
Uwielbiam takie rozwiązania, bo zdejmują z nas obowiązek zastanawiania się: „czy poziom 4 to już za dużo, czy jeszcze za mało?”. Tu po prostu wybierasz program i skupiasz się na smaku.
Test bojowy: spaghetti aglio e olio i mus czekoladowy
Żeby nie było, że tylko rozmawiamy o specyfikacji – na filmie, który możecie obejrzeć na naszym kanale YouTube, widać, jak trochę się z omawianym sprzętem pobawiłem. Spaghetti aglio e olio, czyli prostota z Neapolu, której nie da się zepsuć, wyszła super. Mus czekoladowy też, choć cały czas mam wrażenie, że desery nie są moją mocną stroną. Co ważne, do przygotowania musu wykorzystałem program 40°C, na którym roztopiłem czekoladę. Bez żadnej kąpieli wodnej. Wyszło super.
Automatyka, którą doceniłem, czyli AutoBridge
Do zwiększonej odporności i predefiniowanych trybów temperaturowych w swoich nowych płytach indukcyjnych Amica dorzuca jeszcze system AutoBridge. System ten sprawia, że po postawieniu większego garnka lub brytfanny na płycie sąsiadujące pola grzewcze same stwierdzają, że trzeba połączyć siły i stworzyć jedno większe pole, jest super. Ot, rzecz bardzo ułatwia gotowanie, a o to chodzi w kuchennych nowościach.
Dobre te płyty indukcyjne marki Amica?
Indukcja sama w sobie jest wygodna, ale o tym nikogo nie trzeba przekonywać. W swoich nowych modelach Amica poszła o krok dalej, dodając do wygodnego rozwiązania garść przydatnych funkcji oraz zwiększając ich wytrzymałość i poprawiając prezencję. To jak z gotowaniem prostego spaghetti – rzecz nie może się nie udać. Mamy tu więc matową powierzchnię, która jest łatwa w czyszczeniu i radzi sobie z trudami pracy w kuchni, oraz kilka zautomatyzowanych rozwiązań, które oszczędzają czas i energię, bo nie musimy podczas gotowania żonglować ustawieniami. I to jest super, i zasługuje na polecajkę. Dodam też, bo warto, że teraz można testować sprzęt marki Amica - piekarniki i płyty, i jeśli nie spełni on twoich oczekiwań, to możesz go zwrócić. Klasyczne 100% satysfakcji albo zwrot pieniędzy, więc jeśli nie jesteś przekonany, masz wątpliwości, wahasz się - cóż, śmiało sprawdź.
Warto kupić, jeżeli
Jeśli ktoś szuka nowej płyty i zależy mu na przemyślanych rozwiązaniach, to polecam pójście w ekosystem Amica. Topowa matowa płyta ze wszystkim to koszt mniej więcej 2000 zł, co wypada świetnie na tle zwykłej, błyszczącej konkurencji. Innymi słowy, szukasz nowej płyty, a sprzątanie kuchni po zrobieniu obiadu nie jest twoim hobby? Bierz Amicę, będzie okej.
Nie warto kupować, jeżeli
Cóż, jeśli nie lubisz matu, to płyty Amici mogą ci estetycznie nie podpasować, ale warto zobaczyć je z bliska i może nawet zmienić zdanie?
Płatna współpraca z Amica














Komentarze
0Nie dodano jeszcze komentarzy. Bądź pierwszy!