Avatar The Game - uczta dla fanów?

Odnajdź w sobie Na'vi

Premiera filmu Avatar, pierwszego pełnometrażowego filmu w 3D, stworzonego z ogromnym rozmachem, odbiła się szerokim echem na całym świecie. Film już w pierwszym tygodniu przyniósł rekordowe zyski. W nasze ręcę trafiła gra na licencji filmu - Avatar: The Game. Postanowiliśmy sprawdzić, czy ma ona szanse stać się kamieniem milowym w historii gier, podobnie, jak stał się nim bez wątpienia film Cameroona w historii kinematografii.

Każdy na pewno zadaje sobie także pytanie, czy gra, będąca według twórców prequelem superprodukcji, będzie oferowała graczom doznania wizualne na tym samym lub zbliżonym poziomie. Na pewno namiastkę tego co można było zobaczyć w kinie, mając na głowie okulary 3D, możemy zobaczyć, dysponując odpowiednim do tego sprzętem, jako że gra, pozwala na wyświetlanie obrazu w pełnym trójwymiarze. Niestety, ze względu na brak wymaganych do tego urządzeń trybu tego nie testowałem. Postanowiłem natomiast sprawdzić, czy z grą poradzi sobie, dość leciwa już, jak na dzień dzisiejszy, lecz delikatnie podkręcona karta GeForce 9600 GT. Zapraszamy do lektury, przed nią zachęcając jeszcze do obejrzenia oficjalnego trailera gry! :)

Wymagania

Procesor Core 2 Duo 2.4 GHz
(lub odpowiednik AMD)
Karta grafiki 512 MB (GeForce 6800 lub lepsza) (lub odpowiednik ATi)
Pamięć 2GB RAM
Miejsce na dysku 4GB HDD
System Windows XP/Vista/7

Rozgrywka

Image

Akcja gry toczy się na Planecie o nazwie Pandora, gdzie ludzkość w XXII w. znalazła cenny minerał, warty duże pieniądze. Jak to w takich przypadkach bywa, priorytetem jest zrobienie wszystkiego, w celu jego pozyskania.

W grze wcielamy się w postać żołnierza piechoty morskiej Able Rydera. Ma on brać udział w najnowszym programie naukowym, dającym ludziom możliwość kontrolowania, za pomocą umysłu i odpowiedniej aparatury, ciał pozyskanych od rdzennych mieszkańców planety, zwanych N'avi. Te ciała są właśnie tytułowymi Avatarami, służacymi do kontaktu z rdzenną ludnością planety.

Na pewnym etapie dano graczom możliwość wyboru tego, po czyjej stronie się opowiedzą i czy zabawę kontynuować będą dalej w formie ludzkiej, czy też może w ciele przydzielonego im Avatara. Ma to spory wpływ na rozgrywkę, jako że postacie różnią się wszystkim - od stylu gry, przez posiadane bronie, wachlarz umiejętności, a na sposobie przetrwania w samej dżungli kończąc. Wiadomym jest, że prócz natywnych mieszkańców planety, zagrożeniem dla człowieka będzie nie tylko fauna, ale i flora planety. Grając jako N'avi będziemy mogli natomiast osiodłać część zwierząt (m.in. zasiąść na grzbiecie latającego Ikariana).

Image

Planeta zachwyca kolorystyką, całe otoczenie wygląda bardzo efektownie i robi bardzo dobre wrażenie. Silnik Havok pozwala na dynamiczne wyświetlanie takich efektów jak dym, czy też poruszające się pod wpływem wiatru drzewa. Biegając po rozległym obszarze gry, niemalże czujemy zapach otaczającej nas roślinności. :)

Sama gra oferuje nam dwa rodzaje zadań - główne oraz poboczne (wyzwania). Te, będące głównymi są mocno zróżnicowane i wciągające, te poboczne natomiast są na każdej mapie identyczne, jednakże odmienne dla każdej strony konfliktu. Za oba rodzaje zadań gracz otrzymuje punkty doświadczenia, które z kolei odblokowują nowe bronie, umiejętności oraz pancerze, które są unikalne dla postaci, którą w danej chwili gramy.

Image

Aby oderwać się na chwilę od zmagań na Pandorze w trybie TPP, graczom zaoferowano mini grę o nazwie Conquest. Wraz z zarobionymi punktami doświadczenia dostajemy pieniądze, za które z kolei, po wejściu do specjalnego menu dostępnego przy każdym teleporcie, możemy kupić jednostki, bądź wybudować struktury. Wszystko to ma miejsce na mapie, będącej mapą Pandory, prezentowaną w formie kuli i podzielonej na sektory. W grze tej chodzi o przejęcie kontroli nad jak największa częścią planety, za co będziemy wynagradzani bonusami w postaci polepszenia naszych umiejętności w grze z perspektywy trzeciej osoby.

Grafika, ustawienia 

Ustawienia graficzne a świat w grze

Ubisoft w swym dziele postanowił wykorzystać autorski engine Dunia, znany graczom z Far Cry 2, który jednak poddano znacznym modyfikacjom. W porównaniu do starszej produkcji nie powinniśmy mieć problemów z graniem na najwyższych możliwych ustawieniach z włączonym AA x8 na sprzęcie ze średniego segmentu i obawiać się o to, że zamiast obrazu z gry zostaniemy uraczeni pokazem slajdów. Silnik Dunia pozwala nam zobaczyć w grze między innymi bardzo realistyczny efekt płonącego ognia, czy dymu, reagującego na wiatr. Jego cechą charakterystyczną jest także wsparcie dla bardzo dużych map, po których będziemy się mogli swobodnie poruszać bez obaw o doczytywanie jej kolejnych sektorów. Nie należy także zapominać o tym, że gra korzysta również z dobrodziejstw engine'u Havok, odpowiedzialnego za fizykę.

W Avatar: The Game mamy możliwość zmiany całkiem sporej liczby ustawień. Jak ich zmiana przekłada się na wydajność i co dokładnie powoduje? Przekonajmy się. Różnice wyrażone w FPS to różnice między skrajnymi wartościami ustawień (najniższe - najwyższe możliwe).

Test przeprowadzono, gdy bohater stał nieruchomo w miejscu, w którym widzimy na ekranie zarówno wodospad, ognisko, jak i woda oraz roślinność. Wyjściowo wyświetlane były 23 klatki na sekundę przy ustawieniach najwyższych. Następnie obniżano każdorazowo poziom detali do minimum o jedną, konkretną opcję, aby zaobserwować zmianę.

Tak wygląda zrzut ekranu z najwyższych możliwych ustawień...

Image

...a tak z ustawień najniższych:

Image
  • Resolution: nie trzeba chyba nikomu tłumaczyć - ot rozdzielczość ekranu
  • V-Sync: czyli po prostu synchronizacja pionowa (synchronizacja fps z odświeżaniem monitora, wyrażonym w Hz)
  • Stereoscopy: opcje przydatne w momencie korzystania z okularów 3D / w przyszłości monitora 3D
  • Anti-aliasing: wygładzanie krawędzi (8 FPS)
  • Real Tree: intensywność poruszania się drzew, względem siły wiatru (1 FPS)
  • Fire: określa jak duży wpływ ma wiatr na ruch płomieni (0 FPS)
  • Advanced - Overall: zmiana wszystkich najbardziej istotnych opcji dla mniej zaawansowanych użytkowników (27 FPS)
  • Vegetation: szczegółowość roślin (1 FPS)
  • Shading: cieniowanie obiektów (3 FPS)
  • Terrain + Geometry: poziom detali wszelakich powierzchni płaskich, górzystych i falistych (5 FPS)
  • Post FX: brak dostrzegalnych zmian (0 FPS)
  • Textures: w teorii tekstury, w praktyce brak różnicy między detalami niskimi, a wysokimi (0 FPS)
  • Shadow: cienie rzucane przez obiekty oraz wpływ na wygląd wody z większej odległosci (5 FPS)
  • HDR: poprawa jakości tekstur poprzez efekt HDR (1 FPS)
  • Bloom: bardzo przyjemna dla oka poświata i efekt „bajkowych” kolorów (2 FPS)

Przygotowaliśmy dla Was także krótki film z rozgrywki na mapie, na której przeprowadziliśmy wszystkie testy:

Zalety i wady, czyli nie ma róży bez kolców

  • Do największych atutów gry należy z pewnością bardzo przyjemna dla oka grafika i sposób, w jaki została przedstawiona planeta zamieszkana przez N'avi. Przemierzając ją wzdłuż i wszerz natrafimy na mnóstwo roślin i zwierząt. Te drugie żyją własnym życiem, zbierają się w niewielkie stadka, często atakują gracza, innym razem po prostu odpuszczają.  
  • Wielu osobom spodobać się może niewielki element strategiczny, jakim jest mini gra, o takim też zabarwieniu - Conquest, w której walczymy o przejęcie kontroli nad planetą. Przejmowanie kontroli nad coraz większą ilością sektorów, na jakie została podzielona pozwala nam na otrzymanie różnorakiego rodzaju bonusów (te z kolei możecie zobaczyć na filmiku). Mała rzecz, a cieszy. :)  
  • Kolejną zaletą jest wartka akcja, albowiem wkoło nas cały czas coś się dzieje i nie sposób się nudzić. Po drodze do realizacji zadań zarówno głównych, jak i pobocznych napotkamy walczących ze sobą ludzi i N'avi (możemy wspierać odpowiednie dla wybranej przez nas ścieżki strony), zwierzęta atakujące ludzi oraz te, które będą chciały zagrozić życiu naszego bohatera (bez względu na to, czy będziemy w ciele N'avi, czy też ludzkim).  
  • Ostatnim czynnikiem, który był dla mnie zaletą, a dla wszystkich Was będzie sprawą subiektywną, jest współczynnik frajdy odczuwanej z gry. U mnie stał on na wysokim poziomie i z przyjemnością spędziłem przed nią kilka godzin, potrzebnych na jej ukończenie po stronie N'avi.
 
  • Możliwość wybrania strony, po stronie której się opowiemy (czy będzie to rasa ludzka, czy też N'avi)
+
  • Zaczynając od wady największej trzeba wspomnieć o tym, że gra jest zdecydowanie zbyt prosta. Ukończenie jej nie powinno sprawić nikomu większych problemów, ba, ośmielę się wysunąć tezę, że bez problemu można przejść grę od początku do końca ani razu nie ginąc. Niestety wpływa to na czas potrzebny do jej ukończenia, a ten wynosi raptem kilka godzin.
 
  • Niestety widać, że grą stworzona została pierwotnie z myślą o konsolach. Praca kamery bardzo często daje się we znaki i nie nadąża za poczynaniami naszego bohatera, co jest, wydaje się jedynym poważnym utrudnieniem w walce. ;)
 
  • Do listy minusów należy także dopisać liniowość, którą twórcy chcieli zakamuflować dość dużymi możliwościami w kwestii przemieszczania się między poszczególnymi strefami planety oraz misjami pobocznymi (które w każdej lokacji są niestety identyczne i nie dają zbyt wiele satysfakcji z ich ukończenia). Poruszamy się na ogół z góry wyznaczonymi ścieżkami prosto z punktu A do B i mimo tego, że możemy w tym czasie udać się w zgoła odmienne miejsce na planecie, na ogół nie korzystamy z tej opcji, jako że tam nie czeka na nas nic zaskakującego do zrobienia.  
  • W zaletach wspomniałem o bardzo przyjemnej dla oka grafice. Grafika jest przyjemna, ale w niektórych przypadkach lepiej nie przyglądać się pewnym elementom otoczenia z bliska, jako że co wrażliwsze osoby mogą doznać estetycznego szoku. Nawet na najwyższym poziomie detali nasz bohater, którego widzimy zazwyczaj z nieco większej odległości, przy odpowiednim przybliżeniu obrazu okazuje się być nieco niedopracowanym, w kwestii nałożonych na niego tekstur. Jest to jednak naprawdę niewielka doza goryczy i podczas gry na pewno nie zwrócimy na nią uwagi.  
  • Podczas przechodzenia gry zdarzyło mi się także wpaść pomiędzy elementy otoczenia tak, że nie byłem w stanie wyjść, a jedynym rozwiązaniem było wyjście do menu głównego i ponowne wczytanie "checkpointu" (brak opcji zapisu gry w dowolnym momencie - rozwiązano to jednak dość dobrze, podobnie jak w Assassins Creed - podczas wykonywania ważniejszych czynności, zbierania kluczowych przedmiotów).
 
  • Kolejną drobną wadą w moim odczuciu jest częste respawnowanie się przeciwników tuż za plecami naszego bohatera, choć i na to można przymknąć oko.
 
  • Ostatnią łyżką dziegciu było dla mnie zakończenie. Tu jednak nie zdradzę niczego. ;)
-

Poniżej prezentujemy filmik, na którym zobaczycie jak wygląda tryb Conquest, o którym wspominaliśmy nieco wcześniej oraz to, jak brawurowo wylądować swoim Ikarianem wewnątrz jaskini.

Testy wydajności

Tabela ustawień

  Wysokie (max) Średnie Niskie
Rozdzielczość 1280x1024 1280x1024 1280x1024
Anti-aliasing x8 x4 x0
Real Tree ultra high medium low
Fire ultra high low low
Physics ultra high medium low
Overall ultra high medium low
HDR włączone wyłączone wyłączone
Bloom włączone włączone wyłączone

Do testów wydajnościowych postanowiłem użyć sektora Iknimaya, jako że łączy on w sobie wiele elementów krajobrazu, takich jak np wodospady, czy też roślinność, które możemy spotkać w innych lokacjach, a których ruch, tudzież zwykłe wyświetlanie może w znaczny sposób obniżyć ilość FPS. Aby uzyskać miarodajny wynik poruszałem się przez 1.5 minuty pomiędzy stałymi punktami, zarówno na grzbiecie Ikariana, jak i na piechotę, biorąc przy tym udział w walkach. Jak wspominałem wcześniej karta do wszystkich testów została podkręcona, tylko jednokrotnie przy ustawieniach wysokich postanowiłem porównać jej wydajność z tą, którą osiągnie karta na zegarach domyślnych. Czy podkręcanie miało znaczący wpływ na wydajność? Aby to wykazać test na wysokich detalach przeprowadzono także bez OC.

Platforma testowa

Sterowniki, system operacyjny i programy:

  • Windows XP Professional 32-bit PL
  • DirectX 9.0c
  • nVidia 196.21
  • Fraps 3.0.1

Tryb 1280x1024

Aby każdy z Was miał świadomość tego, jak prezentuje się gra w testowanej rozdzielczości z poszczególnymi ustawieniami graficznymi przedstawiam zrzuty ekranu z 3 różnych lokalizacji wyświetlanych na 3 poziomach szczegółowości. Kolejno są to poziomy wysoki, średni i niski.

Jak widać, szczególnie w przypadku ostatniego zestawu, na którym podziwiamy Pandorę nocą, różnica jest ogromna.

Avatar: 1280x1024,Max

AA x8

Avatar: 1280x1024,Max, bez OC karty

AA x8

Avatar:

sans-serif">1280x1024,Średnie

AA x4

Avatar: 1280x1024,Niskie

AA x0

Jak widać, dzięki OC w prosty sposób możemy zyskać kilka FPS, na tym poziomie w dużej mierze decydującym o tym czy gra będzie działać płynnie. To właśnie podkręcanie karty (pod warunkiem, że robi się to rozważnie) może być tymczasowym rozwiązaniem, gdy na wymianę na nowszy model nie mamy po prostu gotówki.

Reszta wyników prezentuje się bardzo przyzwoicie – gra działa płynnie i jedynie na najwyższym poziomie detali wytrawni gracze pokręcą nosem, gdyż czasem zdarzy się nieznacznie szarpana animacja.

RAM, 1280x1024,Niskie

Test RAM przeprowadzony został w tej samej lokalizacji, w której dokonano reszty testów. Polegał na przebiegnięciu określonej trasy i wyliczeniu z niej średniej ilości FPS. Czy dostrzegalna będzie różnica pomiędzy 1, GB, 2GB, a 3GB RAM?

Jak widać na powyższym wykresie różnica w użyciu 2GB i 3GB pamięci RAM oscylowała w granicach 5 FPS . Grze wystarcza w zupełności 2 GB i nie trzeba inwestować w większą ilość, chcąc w nią zagrać. 1GB RAM powodował już jednak bardzo wolne wczytywanie poziomów, a spadek rzędu 12 FPS oznacza, że na wysokich detalach w takiej konfiguracji już na pewno nie pogramy i wątpliwym jest czy będzie można w pełni rozkoszować się grą na ustawieniach nieco tylko wyższych niż średnie.

Podsumowanie i ocena końcowa

Testy, które przeprowadzono wykazały, że gra nie ma kosmicznie wygórowanych wymagań, a mimo to prezentuje się bardzo dobrze, za wyjątkiem paru niedociągnięć. Wynikać to może oczywiście z engine'u, który nie jest już najświeższym. Posiadacze nieco słabszego sprzętu, niż nasza platforma testowa nie powinni też mieć problemów z grą na detalach wyższych niż średnie, a niższych niż najwyższe, gdyż gra jest naprawdę świetnie zoptymalizowana.

Image

Patrząc na test pamięci widzimy także, że osoby, w których komputerach w dalszym

Roman, serif">ciągi tkwi 2 GB RAMu mogą bez obaw czerpać przyjemność z gry, bez obaw o znaczny spadek wydajności.

Image

Gra jest na pewno warta polecenia jej wszystkim tym, którzy lubią dobre gry akcji. Mimo wszystkich wymienionych minusów można czerpać sporą przyjemność gry,

Roman, serif">powiększoną dodatkowo jeśli przypadł nam do gustu film "Avatar" i historia w nim przedstawiona.

Poniżej zestawienie plusów i minusów w pigułce, dla tych, którzy pominęli sekcję „zalety i wady.”

Minusy:

  • Możliwość „utknięcia” postaci
  • Praca kamery
  • Liniowość
  • Rozczarowujące zakończenie
  • Jakość niektórych tekstur z bliska
  • Respawnowanie się przeciwników tuż za plecami

Orientacyjna cena w dniu publikacji testu: ok. 79,90 zł (PC)

Wybrane dla Ciebie
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ