Wymagające słuchawki dla wymagających. Sony WF-1000XM6 - recenzja
Słuchawki BT

Wymagające słuchawki dla wymagających. Sony WF-1000XM6 - recenzja

przeczytasz w 4 min.

Sony WF-1000XM6 nie są najmniejszymi i najwygodniejszymi w użytkowaniu słuchawkami TWS na rynku, ale wynagradzają to jakością dźwięku i ANC.

Słuchawki Sony WF-1000XM6 dopiero co zostały oficjalnie zaprezentowane, ale miałem okazję testować je przez ostatnie dwa tygodnie. Początki były trudne, ale z czasem się do nich przekonałem. 

Z Sony WF-1000XM6 trzeba się nauczyć współpracować

Wstępna konfiguracja słuchawek zaczyna się od dobrania wkładek dousznych, które są dostępne w czterech rozmiarach. Aplikacja Sony Sound Connect sugeruje sprawdzenie wszystkich gumek po kolei, a oprogramowanie odtwarza krótki dźwięk, którego wyciek jest analizowany przez wbudowane mikrofony. Po czterech powtórzeniach tego procesu apka wskazuje, która nakładka jest najlepsza dla lewego, a która dla prawego ucha. 

Przed premierą Sony zaprosiło mnie na warsztaty poświęcone WF-1000XM6. Razem z innymi dziennikarzami dostaliśmy ok. 15 minut na konfigurację, ale w tym czasie nie zdążyłem dobrać wkładek, bo aplikacja wyświetlała komunikat, że wszystkie są źle dobrane. W pośpiechu założyłem więc pierwsze lepsze i z tak skonfigurowanymi słuchawkami spędziłem dobę. 

Ze źle dobranymi wkładkami doświadczenie jest rozczarowujące; ANC praktycznie nie działa, a i brzmienie jest płaskie. Uczciwie zaznaczę, że byłem w mniejszości, bo większość dziennikarzy nie miała problemów z doborem gumek, ale naliczyłem dwie osoby, którym również się to nie udało. 

Po powrocie do domu przysiadłem do konfiguracji raz jeszcze, na spokojnie sprawdzając wszystkie wkładki i ułożenie słuchawek w uszach. Po jakichś 30 minutach eksperymentowania udało mi się znaleźć optymalną konfigurację. 

Wtedy jakość dźwięku i ANC w Sony WF-1000XM6 zaczęła oddawać

Sony WF-1000XM6 grają bardzo wyrafinowanie i zniuansowanie. W ich strojeniu brali zresztą udział cenieni inżynierowie dźwięku z renomowanych studiów muzycznych, bo celem było zapewnienie brzmienia jak najbardziej zgodnego z intencją realizatorów. 

Efekt? Testując słuchawki wałkuję tę samą playlistę od dobrej dekady i w znanych utworach udało mi się usłyszeć szczegóły, których istnienia nie byłem świadomy. Po przesiadce z Pixel Buds Pro 2 perkusja stała się pełniejsza, a struktura instrumentów basowych idealnie wyczuwalna. 

Sony WF-1000XM6 nie są jednak słuchawkami z najgłębszym basem, z jakim miałem do czynienia, bo nawet wspomniane Pixel Buds Pro 2 potrafią grać niżej. To sprzęt bardziej do świadomego słuchania i szukania brzmieniowych niuansów niż kiwania głową w rytm rozsadzającego czaszkę dudnienia, ale zakładam, że jeśli ktoś chce wydać na TWS-y 1300 zł, to ma bardziej wysublimowane oczekiwania. 

Po dobraniu wkładek okazało się, że Sony WF-1000XM6 mają też najlepsze ANC, z jakim się spotkałem. Podczas jazdy pociągiem większość słuchawek radzi sobie z filtrowaniem niskiego szumu, ale M6 zaskakująco skutecznie odcinają także średnie i wyższe częstotliwości. 

Słuchawki pokazują pazur zwłaszcza podczas usuwania niejednolitych dźwięków. Po włączeniu ANC mam wrażenie, jakby głośność muzyki w kawiarni i stukotu klawiatury spadła o 70 proc. Co prawda WF-1000XM6 generują przy tym nieco szumu własnego, ale ten znika po odtworzeniu jakiegokolwiek dźwięku. 

Bez zarzutów spisuje się również tryb przejrzystości, bo dźwięki zbierane przez mikrofon odzwierciedlane są bardzo naturalnie. Podobnie jak w przypadku słuchawek LinkBuds Clip, ponadprzeciętnie dobrze wypada także jakość rozmów. 

Sony WF-1000XM6 nie są jednak najwygodniejszymi i najprzyjaźniejszymi w użytkowaniu słuchawkami TWS na rynku

Jeśli chodzi o wygodę, niedogodności nie skończyły się na wstępnej konfiguracji. Wspomniane wkładki wykonane są z pianki, która po wyjęciu z etui jest twarda, ale staje się elastyczna pod wpływem ciepła. Niektórzy rozgrzewają je palcami, ale ja wypracowałem sobie taki system, że najpierw delikatnie wsuwam słuchawki w uszy na kilka sekund, by nabrały temperatury, a dopiero później wciskam je głębiej. Potem zostaje już tylko obracanie słuchawek w celu znalezienia idealnego ułożenia, by ANC zaczęło działać. 

Zakładanie Sony WF-1000XM6 każdorazowo zajmuje mi 20-30 sekund. Nie brzmi to jak koniec świata, ale zdecydowana większość słuchawek "siedzi" mi w uszach chwilę po wyjęciu z etui. 

Sony chwali się, że model M6 jest o 11 proc. mniejszy niż M5, ale na tle konkurencji w dalszym ciągu są to słuchawki duże i ciężkie (6,5 g z wkładką w rozmiarze M). Mam wrażenie, że wystający z uszu element działa jak dźwignia, bo ze 2-3 razy na godzinę muszę je poprawiać, by ANC działało prawidłowo. Brakuje mi tutaj jakichś elementów stabilizujących. 

Sony WF-1000XM6, AirPods Pro 3 i Pixel Buds Pro 2

Jak z dłuższym słuchaniem? Może to kwestia budowy mojego ucha, a może wielkości słuchawek i materiału, z którego wykonano nakładki, ale już po kilkunastu minutach noszenia zaczynam odczuwać dyskomfort, który jest do zniesienia, ale z czasem się nasila. Osobiście nie jestem w stanie korzystać z WF-1000XM6 ciągiem dłużej niż przez 3-4 godziny. 

Dotykowa obsługa jest za to satysfakcjonująco wygodna. Panele dotykowe precyzyjnie wykrywają stuknięcia palca, więc wstrzymywanie odtwarzania, zmiana trybu ANC, wybudzanie asystenta głosowego czy regulacja głośności nie stanowią wyzwania. Ciekawą opcją jest możliwość wyciszenia mikrofonu w samej słuchawce, co może być przydatne choćby podczas rozmów grupowych. 

Przez to bateria Sony WF-1000XM6 jest wręcz zbyt dobra jak na te słuchawki

Sony deklaruje, że WF-1000XM6 grają do 8 godzin z włączonym ANC. Podczas testów nie bardzo mogłem te obietnice zweryfikować, bo ledwie jestem w stanie używać ich ciągiem przez połowę tego czasu. Chętnie oddałbym trochę baterii dla mniejszego rozmiaru i większej wygody noszenia. 

Dołączone do zestawu etui obsługuje szybkie ładowanie słuchawek oraz ładowanie bezprzewodowe. Cewkę indukcyjną umieszczono pod płaską podstawą, dzięki czemu pokrowiec nie zsuwa się z ładowarki, co lubi się zdarzać w przypadku opływowych konstrukcji. 

Szkoda, że aplikacja Sony Sound Connect wciąż nie ma polskiego interfejsu

Aplikacja towarzysząca odgrywa w przypadku tych słuchawek kluczowe znaczenie, bo bez niej ciężko nawet dobrać nakładki. To z jej poziomu zarządza się także trybami, kodekami i panelami dotykowymi, które są mocno konfigurowalne. 

Z niezrozumiałych dla mnie powodów apka Sound Connect nie została jednak spolszczona, co jest dziwne, bo mówimy o sztandarowych słuchawkach marki premium. Apple od lat obrywa za to, że Siri nie mówi po polsku, a tymczasem Sony nie zadało sobie trudu, by przetłumaczyć kilkudziesięciu linijek tekstu w aplikacji. 

Czy warto kupić Sony WF-1000XM6?

Największym atutem Sony WF-1000XM6 jest jakość dźwięku, aktywnej redukcji hałasu i rozmów, bo w tych aspektach jest to absolutna topka. A kto wie, czy nie najlepsze słuchawki TWS na rynku w ogóle. 

Jest to więc sprzęt dla wymagającego słuchacza, ale problem w tym, że same słuchawki także są dość wymagające. W moim przypadku komfort noszenia i użytkowania pozostawia sporo do życzenia. 

Wszystko sprowadza się więc do potrzeb. Jeśli dla kogoś brzmienie i ANC są priorytetem i chce korzystać ze słuchawek podczas krótszych sesji, Sony WF-1000XM6 są godne polecenia. Jeśli ktoś szuka słuchawek np. z myślą o komforcie i wielogodzinnych podróżach, to niekoniecznie będzie to najrozsądniejsza opcja. 

Warto kupić, jeśli:

  • zależy ci na topowej jakości dźwięku;
  • oczekujesz ANC filtrującego nie tylko szum, ale i niejednolite dźwięki;
  • korzystasz z innych słuchawek Sony i szukasz dopełnienia ekosystemu.

Nie warto, jeśli: 

  • kluczowa jest dla ciebie wygoda użytkowania.

Produkt do przeprowadzenia testu został użyczony przez firmę Sony. Firma użyczająca nie miała wpływu na treść ani wyglądu w nią przed publikacją. Jest to niezależna recenzja dziennikarska.

Komentarze

0
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.

    Nie dodano jeszcze komentarzy. Bądź pierwszy!

Witaj!

Niedługo wyłaczymy stare logowanie.
Logowanie będzie możliwe tylko przez 1Login.

Połącz konto już teraz.

Zaloguj przez 1Login