Płyty główne

DFI Infinity nF Ultra II M2/G

Po nieprzyjemnych relacjach z płytą Asus M2N-E 500 SLI, nadarzyła się okazja, by wymienić płytę. Pieniędzy nie miałem za dużo, mimo to znalazłem odpowiednią płytę. Pierwszy egzemplarz, który do mnie trafił nie wstawał. Drugi, nowy i w pełni sprawny miałem po 3 dniach, z czego jestem zadowolony.
Produkt z pewnością nie należy do tych dobrze opakowanych i wyposażonych. W porównaniu z pudełkami EVGA, DFI może się schować i wstydzić. Płyta zabezpieczona została jedynie folią antystatyczną, wokół leżały kable, sterowniki, instrukcja, wszystko luzem.

Pierwsze co zwraca uwagę w budowie to zamienione miejsce procesora z pamięcią RAM. Jaki był tego cel nie wiem, w każdym bądź razie nie przysporzyło mi to kłopotów. Dalej, z obawą w oczach, spojrzałem na mizerny system chłodzenia: mały wentylatorek a pod nim radiator o niewielkiej powierzchni. Innowacyjne rozwiązanie stanowią przyciski Power i Reset umieszczone na płycie, dzięki czemu nie potrzebna nam obudowa, przynajmniej do pierwszego startu. Trochę problemu stanowią gniazda zasilania 24 i 4-pinowe, są zbyt blisko siebie, mogłyby zostać przesunięte o pół centymetra.
Płyta ma 2 sloty IDE, 4 SATA, gigabitową sieciówkę, 8-kanałową kartę dźwiękową. Wbrew specyfikacjom technicznym płyta bezproblemowo obsługuje pamięci DDR2 800 MHz.

Płyta nie sprawiała problemów przy instalacji systemu, sterowników, obsługuje dyski SATA razem z ATA. W pewnym teście przeczytałem, że nie traci stabilności nawet gdy obsadzimy wszystkie porty PCI. Do kontroli temperatur i obrotów producent dostarczył program Smart Guardian. Temperatura chipsetu nie należy do niskich, ale wentylator nie należy do głośnych. Po odpowiedniej regulacji jego obrotów w Idle chip ma 56 st., a wentylator kręci się z prędkością ~2500RPM czyniąc go praktycznie niesłyszalnym. Nawet na wyższych obrotach nie jest potwornie głośny, więc moje obawy zostały rozwiane, choć temperatury są stosunkowo wysokie. Trudno jednak przekroczyć 65 stopni.

Karta dźwiękowa jest przyzwoitej jakości, gra trochę słabiej niż poprzedni Asus, ale zdecydowanie lepiej od MSI K8N Ultra nF 4 Ultra. Jedyny większy problem jaki do tej pory mnie spotkał, to pamięci pracujące na niższej częstotliwości. Winę najprawdopodobniej ponosi mnożnik procesora 9,5 (informację tę znalazłem na jednym z for). Pamięci, z takim mnożnikiem, zamiast 800 maja 750 MHz, gdy mnożnik zmniejszam, zmniejsza się także częstotliwość. Jest na to lekarstwo: mnożnik 9, HTT 223 i mam lekko podkręcony procesor, bo tylko 100 MHz, a pamięci pracują z normalną prędkością. Innym napotykanym problemem, występującym nie tylko u mnie, są komunikaty o zbyt wysokim podkręceniu procesora, nawet gdy pracuje na standardowych wartościach dziwny problem, występuje rzadko i w nieokreślonych okolicznościach, najczęściej gdy wkładam nowy sprzęt lub gdy coś podłączę/odłączę, choć nie zawsze. Zdarzyło mi się to chyba 4 razy w ciągu kilku miesięcy. Kolejna dziwna przypadłość sprawiła, iż obawiałem się ponownego padnięcia Mobo. Na szczęście tylko pomyliłem porty PS/2, do których podłączam klawiaturę. W każdej innej płycie pokazuje się wtedy stosowny komunikat, tu jednak nie było nic, płyta po prostu nie startowała. Wersja Biosu jaką posiadam jest z lutego 07, być może niedługo go zaktualizuje i problemy znikną.

BIOS ma dużo opcji, w ustawieniach pamięci można się pogubić. Ponadto mamy spory zakres ustawienia napięć na procesor i pamięci, powinny one każdego zadowolić. Możemy regulować trzema spośród pięciu możliwych wentylatorów.

Opinie krążące na temat płyt DFI w dziedzinie OC są jednoznaczne bardzo dobre podstawy do kręcenia. Z zakupu jestem zadowolony. Za ok. 250 zł otrzymałem stabilny, dobry produkt. Mimo iż chipset stary i płyta słabo dostępna, zachęcam bardziej zaawansowanych użytkowników do kupna, gdyż tanie, nowe chipsety są dużo mniej podatne na takie zabiegi.

Komentarze

0
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.

    Nie dodano jeszcze komentarzy. Bądź pierwszy!