Laptopy

Podsumowanie

z dnia

Dream Machines GS1060 to kawałek naprawdę dobrego sprzętu dla graczy. Nie jest to kolejny nudny laptop, który przytłacza swoimi rozmiarami, ale nowoczesna i smukła konstrukcja, którą śmiało można nazwać mobilnym komputerem do gier. Jest lekki - waży niecałe 2 kg i łatwo zmieści się w plecaku (obudowa mierzy 18 mm w najgrubszym miejscu). Podoba mi się ta nowa stylistyka. Dream Machines w końcu nie wygląda jak sprzęt sprzed kilku lat, ale jak coś, co zostało zaprojektowane współcześnie.

Dream Machines GS1060-15PL22

Obudowa jest zarazem odpowiednio solidna. Wykonano ją z aluminium i tworzywa sztucznego, a poszczególne elementy są dobrze spasowane ze sobą.

Zmiana obudowy nie oznacza odejścia od najważniejszej zalety, czyli dowolności w doborze podzespołów - dysk, pamięć, ekran - co kto woli i na ile portfel pozwoli.

Dream Machines GS1060-15PL22 podkładka

A jak wyglądają możliwości tego lapka? Tutaj nie mam większych uwag. Mocny procesor Intel Core i7 oraz karta graficzna Nvidia Geforce GTX 1060 gwarantują, że każda gra będzie działać w rozdzielczości Full HD zachowując płynną animację przy wysokiej szczegółowości grafiki. Sprawdziłem to na wielu tytułach i muszę przyznać, że czy to Wiedźmin, czy Rise of the Tomb Raider, czy Far Cry Primal - każda gra działała tak, jak można tego oczekiwać po sprzęcie za ponad sześć tysięcy złotych.

Dream Machines GS1060-15PL22 przód

Nie wszystko jest jednak idealne. Smukłe laptopy wyposażone w tak mocne podzespoły zazwyczaj mają trudności ze sprawnym usuwaniem gorącego powietrza z wnętrza obudowy. I niestety tak jest też w przypadku GS1060. Obudowa nagrzewa się mocno (miejscami temperatury przekraczają 50 stopni Celsjusza), a jednocześnie układ chłodzenia pracuje głośno.

Dream Machines GS1060-15PL22 klawiatura

Dużym plusem jest natomiast to, że pomimo odchudzenia obudowy, do dyspozycji mamy naprawdę dużą liczbę złączy, w tym nawet dwa porty USB 3.1 typu C, trzy wyjścia wideo i trzy USB 3.0. Klawiatura też dobrze się sprawdza, jest podświetlana, mamy możliwość konfiguracji poszczególnych klawiszy, co jest istotne dla każdego gracza.

Dream Machines GS1060-15PL22 logo

Czy zatem polecam ten sprzęt? Zdecydowanie tak. Z jego zakupu każdy powinien być zadowolony.

Ocena końcowa:

  • smukła (18 mm) i lekka (1,9 kg) obudowa
  • dobrej jakości, matowy ekran Full HD
  • szybki i pojemny dysk SSD
  • bogaty zestaw złącz
  • wydajność wystarczająca do płynnej gry w FHD
     
  • głośny i niewystarczająco wydajny układ chłodzenia
  • przeciętny touchpad

90%

Dobry produkt

Komentarze

8
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Mattio91
    Zdecydowanie polecacie laptop do grania ze slabym chłodzeniem?!?
    Przecież za miesiąc jak układ lekko się zabrudzi to bez podkładki już nic nie pociągnie. Po pół roku zacznie się czyszczenie, zmienianie past i czarowanie, żeby przywrócić chociaż część sprawności.
    Nie, dziękuje. To nie przypadek, że laptopy do gier mają takie porządne chłodzenie.
  • avatar
    Dudi4Fr
    Nie chce wyjść na hejtera, ale czasem ten test nie jest sponsorowany?

    "głośny i niewystarczająco wydajny układ chłodzenia"
    +
    Układ chłodzenia w Dream Machines GS1060 radzi sobie nie za dobrze. Uruchomienie gry i dłuższa rozgrywka powoduje nagrzanie niektórych fragmentów obudowy, szczególnie w górnej i środkowej części do temperatury przekraczającej nawet 50 stopni Celsjusza."

    Kiedyś za takie coś byście zjechali tego łapka a tutaj dajecie 4,5 gwiazdki? Gdyby to był jaki Asus, MSI, Gigabyte i tak dalej pewnie dostał by 3 jeśli nie mniej.

    Przecież +/- 50C na klawiaturze to jakaś masakra a co dopiero w lecie kiedy na dworze będzie 35C+. Fakt, w zimie może robić za podgrzewacz dłoni...

    Jeśli ktoś szuka dobrego i cienkiego lapka to w tej cenie można zastanawiać się nad MSI GS63VR. Który ma identyczną konfiguracje ale znacznie lepiej radzi sobie z chodzeniem oraz jest zauważalnie mniejszy.
  • avatar
    Konto usunięte
    No właśnie... laptop do gier oznacza, że nosisz ze sobą stacjonarkę albo wybierasz bezpłodność. Z taką temperaturą na kolana bym go nie wziął, a przecież to "lap top".
    -1
  • avatar
    Konto usunięte
    Najbardziej mnie ciekawił czas pracy tego sprzętu na baterii, ale szału nie robi. Na 6600K wyciągam podobny wynik tylko z odłączonym podświetlaniem klawiatury, które dodaje ok 30 min pracy.

    Oprogramowanie od Clevo niestety kuleje, strasznie ciężkie są te programy. Dodatkowo brakuje mi możliwości wyłączenia podświetlania w biosie ( nawet na Prema Bios ) lub ustawienia podstawowego koloru, które standardowo jest niebieskie. Dopiero Control Center pozwala zmienić na inny po uruchomieniu systemu.
  • avatar
    daro7557
    Ostatnim dobrym laptopem do gier był MSI GT70 z i7 4 generacji i wysokim modelem GTX. Następne "dobre" laptopy do gier(np. Clevo P870) były oparte na desktopowych i7 i mocno się grzeją.
  • avatar
    projectdarkstar
    Szczerze - recenzja po łebkach. A szkoda.

    Nie od dziś wiadomo, że Clevo ma miejscami problemy z odprowadzaniem ciepła.
    Zmierzyliście temperaturę obudowy, a jak w throttlingiem?
    W recenzji ani słowa o temperaturach CPU czy GPU pod obciążeniem.

    Nawet nie otworzyliście lapa żeby pokazać jak wygląda, że o wykonaniu jakichkolwiek testów matrycy poza absolutnie podstawowymi nie wspomnę.

    Słabo proszę benchmarka. Naprawdę słabo.
  • avatar
    SiLNOR3KI
    Już kiedyś zwracałem uwagę, że w testach laptopów, nie dają temp. podzespołów. To jest zwykły kolejny tekst reklamowy/sponsorowany i tak trzeba go traktować...
  • avatar
    Falcon333
    Ktoś ma tego lapka? Bo zastanawiam się nad jego kupnem. Wiem, że przez to, że jest smukły, przy wymagających grach będzie niczym rozpalone ognisko na biurku, ale zamierzam do niego dokupić podkładkę chłodzącą. Pytanie tylko, czy warto?