Drukarki i skanery

Jakość ponad wszystko. Demon szybkości? Drukujemy? Drukujemy!

Epson chwali się, że w nowych drukarkach fotograficznych zmniejszeniu uległa wielkość pojedynczej kropli atramentu Claria - z 3 do 1.5 pl, ponadto drukarka może stosować krople o pięciu rozmiarach. Powinno się to przekładać na ładniejsze, bardziej ostre wydruki, z dokładniejszym odwzorowaniem barw - zadba o to technologia o skomplikowanej nazwie Advanced Variable Sized Droplet Technology, w skrócie AVSDT. Tak na marginesie, to naszym skromnym zdaniem na polu komputerowych skrótów od dawna najlepszym pozostaje TWAIN :))

W każdym razie Epson postawił na jakość, chociaż i w przypadku poprzednich drukarek była ona wysoka. Oglądaliśmy przez lupę fotografie wydrukowane przez R360, starając się znaleźć jakieś wady, przekłamania, słabe punkty... ciężko było, ale w końcu znaleźliśmy - drukarka ma problemy z oddawaniem szczegółów w bardzo jasnych miejscach, na przykład chmurki na niebie. Ekran monitora pokazuje jeszcze pewną minimalną ilość odcieni, a na wydruku jest biała, wypalone plama. Zaznaczamy, że jest to wada naprawdę minimalna i pojawiająca się rzadko, więc w zasadzie można ją spokojnie pominąć.
Wydrukowaliśmy specjalnie w celach testowych dwa trudne dla drukarki zdjęcia A4 (z bardzo dobrych jakościowo plików). Szary kot na ciemnym tle miał za zadanie przetestować R360 w dziedzinie odwzorowania odcieni szarości, a w celu sprawdzenia wierności oddania kolorów i drobnych detali wydrukowaliśmy planszę testową z przejściami tonalnymi wszystkich kolorów.

Z obu tych prób R360 wyszła obronną ręką, bardzo ładnie poradziła sobie zarówno z szarościami, jak i z kolorami na dużym formacie A4. Można śmiało stwierdzić, że w domowych warunkach osiągniemy nie gorsze, a niejednokrotnie lepsze efekty, niż oddając pliki do fotolabu. Możemy na spokojnie optymalnie dopasować każdą fotkę w takie sposób, jaki nam odpowiada - na jednym zdjęciu uzyskać nasycone, żywe kolory, na drugim stonowane szarości, na jeszcze innym poeksperymentować z kontrastem. Chyba każdy fotoamator przeżył niejedno rozczarowanie podczas oglądania zdjęć wykonanych w fotolabie: co oni zrobili, przecież to nie tak wyglądało, tutaj złe kolory, tutaj za ciemno, wrrrr!! Bardziej doświadczeni uzytkownicy wiedzą, że przygotowanie plików dla fotolabu wymaga nieco zachodu, a przede wszystkim skalibrowania barwnej przestrzeni roboczej własnego komputera do profili fotolabu. A i tak w rezultacie wszystko zależy od humoru laboranta, który jak się postara, to zepsuje nawet najlepiej przygotowane fotki. W przypadku wykonywania odbitek na drukarce, jeśli najpierw dobrze poznamy sprzęt, wówczas zawsze otrzymamy zamierzone efekty, oszczędzimy sporo czasu i nerwów.

Zupełnie bez wiary w przyzwoity efekt przeprowadziliśmy eksperyment - wydrukowalismy fotkę zrobioną komórkowym aparacikiem 2 mpx, czyli o rozdzielczości 1600x1200. Teoretycznie taka rozdzielczość powinna wystarczyć do zrobienia dobrej odbitki 9x13, jednak przy dobrej ostrości i szczegółowości zdjęcia, a tym niestety 2-megapikselowe aparaty montowane w nowych Nokiach nie mogą się pochwalić. Ale wcisnęliśmy "Drukuj", by po chwili obejrzeć... hm, nawet nie tak tragiczną odbitkę... Wady zdjęcia uległy niewielkiemu zmniejszeniu, czy raczej zamaskowaniu, poprawiła się troszkę ostrość, czyli zadziałała korekta PhotoEnhance. Jeśli więc zrobiliśmy komórką 2 mpx dobre jakościowo zdjęcie, to możemy pokusić się o wydrukowanie go na Stylus Photo R360, mając nadzieję na przyzwoity jakościowo wydruk.

Demon szybkości?

Stylus Photo R360 ma być według producenta zdecydowanie szybsza od swoich poprzedniczek, nawet o 80%, drukować 30 stron tekstu na minutę, a fotkę jakości standardowej i formacie 10x15 wypluwać w 13 sekund. Ma to sprawić system kontroli zmiennej wielkości kropli (w skrócie VSDT) oraz zmodernizowana głowica Micro Piezo
Sprawdziliśmy to oczywiście, otrzymując nieco inne rezultaty.
Zmierzyliśmy najpierw czas wydruku 9 zdjęć 10x15, oczywiście w jakości "najlepsza fotograficzna" - zajęło to drukarce całe 19 minut, czyli 2 minuty i 6 sekund na jedno zdjęcie. Hm... nie wiemy w jaki sposób Epson uzyskał 13 sekund, może drukowali fotkę w najgorszej jakości, z szerokimi ramkami i w 3 kolorach? Naszym zdaniem jeśli już drukować, to tylko w najlepszej jakości, stosowanie gorszej jakości jest niestety od razu widoczne na wydrukach.

W dziedzinie druku tekstu niewiele można już poprawić, współczesne drukarki radzą sobie tutaj wystarczająco dobrze. R360 wydrukowała w normalnej jakości bardzo ładne literki, ostre, o gładkich krawędziach, o dobrym nasyceniu kolorem czarnym, ale wydrukowanie 20 stron tekstu przeplatanego kilkoma tabelkami zajęło jej 7 minut i 14 sekund. Oczywiście w jakości roboczej było znacznie szybciej, bo ten sam tekst przeszedł w 3 minuty 30 sekund, ale to cały czas wynik daleki od deklarowanych 30 stron na minutę. Nieco zdziwieni przeczytaliśmy ponownie fragmenty tekstów reklamowych Epsona i powtórzyliśmy operację - czas wydruku w jakości normalnej pozostał bez zmian, poprawił się natomiast o 25 sekund czas wydruku w jakości roboczej.
Zauważyliśmy też, że podczas drukowania w jakości roboczej, tak mniej więcej w połowie tekstu drukarka znacznie przyspieszyła, strona była drukowana błyskawicznie, "jednoprzebiegowo", bez przystawania w celu doczytania danych. Druk o jakości roboczej jest jasnobrązowy, troszkę blady, ale wyraźny i dający się spokojnie odczytać.

Drukujemy? Drukujemy!

Epson Stylus Photo R360 to bardzo dobra drukarka dla fotoamatora, który chce sam od początku do końca kontrolować proces od zrobienia zdjęcia, aż do umieszczenia go w albumie. Wygoda użytkowania to mocna strona drukarki - wszechstronność, drukowanie bez komputera, intuicyjna obsługa. Bardzo wysoka jakość wydruków to kolejna zaleta, chyba najważniejsza. W zasadzie nie ma się do czego przyczepić, R360 drukuje piękne, ostre fotki o naturalnych kolorach. Na wydrukowanie kilku zdjęć w najwyższej jakości trzeba co prawda chwilkę poczekać, ale w warunkach domowych nie jest to aż tak istotne.

Za największą wadę uważamy ubogie dodatkowe wyposażenie - lepszym dysponują niekiedy drukarki z najniższej półki, kosztujące 150 złotych. Epson zaoszczędził parę groszy, a mógł niewielkim kosztem zrobić naprawdę dobre wrażenie na tych, którzy zdecydowali się wydać niemałą przecież kwotę na R360.
Na koniec możemy jeszcze powiedzieć, że ekranik R360 szybko uzależnia, umożliwiając błyskawiczny wydruk dowolnego pliku z karty pamięci bądź pendrajwa. Przyzwyczajamy się szybko do takiej możliwości, a zaczynamy w pełni doceniać wygodę, którą zapewnia R360 z chwilą, gdy przychodzi nam zapakować drukarkę z powrotem do pudełka...

Komentarze

0
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.

    Nie dodano jeszcze komentarzy. Bądź pierwszy!