EUFY Smart Scale P1, powiedz przecie, kto jest najpiękniejszy w świecie?
Gadżety

EUFY Smart Scale P1, powiedz przecie, kto jest najpiękniejszy w świecie?

z dnia
Maciej Piotrowski | Redaktor serwisu benchmark.pl
3 komentarze Dyskutuj z nami

EUFY Smart Scale P1 pasować będzie do nowoczesnej łazienki. Waga ta ma jednak w zanadrzu znacznie więcej atutów niż tylko eleganckie wykonanie z jednego kawałka przydymionego szkła. Jej 14 różnych pomiarów potrafi nieźle zdopingować do odchudzania. Wiem to po sobie.

marketplace
Ocena benchmark.pl
  • 4,2/5
Plusy

- stylowy, elegancki wygląd,; - precyzyjny pomiar aż 14 różnych parametrów,; - możliwość śledzenia postępów maksymalnie 16 użytkowników z jednego konta wraz z ich automatycznym rozpoznawaniem,; - błyskawiczna konwersja kg/lb,; - przejrzysta, czytelna aplikacja mobilna EufyLife,; - współpraca z Google Fit, Fitbit czy Apple Health.

Minusy

- brak polskiej wersji interfejsu,; - szklana płyta szybko „łapie” zabrudzenia.

Waga łazienkowa to z pozoru mało istotny gadżet. Wystarczy jednak zacząć nieco bardziej dbać o swoją sylwetkę by z miejsca urządzenie to nabrało dla nas znaczenia. Zgodzi się z tym chyba każdy kto choć raz próbował zgubić zbędne kilogramy. Uważni czytelnicy Benchmark.pl z pewnością pamiętają moją próbę, którą wspólnie, redakcyjnie nazwaliśmy „Schudnij z Maciejem, czyli lifting gracza”

Eufy Smart Scale P1 - widok wagi

EUFY Smart Scale P1 – dlaczego warto zwrócić na nią uwagę:

  • Dokonuje aż 14 różnych pomiarów zdrowotnych – od wagi i BMI, poprzez masę mięśniową i kostną, aż po tłuszcz trzewny, białko czy wodę
  • Z jednego konta swoje trendy zdrowotne może śledzić nawet 16 użytkowników
  • Potrafi automatycznie rozpoznawać członków rodziny
  • Możliwość powiązania dedykowanej apki mobilnej EufyLife z Google Fit, Fitbit czy Apple Health
  • Wygląda elegancko w nowoczesnej łazience

I choć tamta akcja została dość brutalnie przerwana moim wypadkiem, gipsem i rekonwalescencją, to jednak pozwoliła mi inaczej spojrzeć na elektroniczną wagę. Wszak nic tak nie motywuje do dalszego działania jak widoczne efekty w postaci znikających kilogramów. A że wciąż próbuje pozbyć się opony na brzuchu (o zamianie jej na kaloryfer już nawet nie wspominając), to gdy w naszej redakcji pojawiła się nowa, zaawansowana waga diagnostyczna nie mogłem nie skorzystać z okazji.  

Eufy Smart Scale P1 - pudełko

I tak właśnie w moje ręce trafiła EUFY Smart Scale P1 – waga, która potrafi sprawdzić i ocenić aż 14 różnych parametrów zdrowotnych. Z tym gadżetem możesz więc budować masę mięśniową, kontrolować wagę podczas diety, a nawet monitorować zawartość wody i białka w organizmie. Co więcej, wszystko to dostępne jest nawet dla 16 użytkowników, bo towarzysząca urządzeniu aplikacja mobilna nie nakłada ograniczenia jednego konta dla jednej osoby.

Eufy Smart Scale P1 - waga i smartfon

EUFY Smart Scale P1 dało mi tak potrzebny zastrzyk energii i dalszą motywacje do zrzucania zbędnych kilogramów.

Waga diagnostyczna - prozdrowotne wsparcie technologii

EUFY Smart Scale P1 już przy pierwszym kontakcie robi naprawdę dobre wrażenie. Zamiast zwartej, plastikowej konstrukcji mamy tu barwioną, lekko przezroczystą, wzmocnioną szklaną płytę o zaokrąglonych brzegach, z czarno-srebrnymi akcentami. Bo kto powiedział, że zaawansowana waga łazienkowa musi wyglądać ascetycznie i nudno?

Eufy Smart Scale P1 - stopy na wadze

Co ciekawe, nie ma tu typowych dla wag diagnostycznych metalowych czujników, bo raz, że cała szklana powierzchnia pokryta została powłoką przewodzącą ITO gwarantującą precyzyjne pomiary, a dwa – że zarówno 2 pary sensorów jak i 4 elektrody sprytnie tu ukryto. Nie zapomniano przy tym o bezpieczeństwie użytkownika – skoro wchodzimy na ową szklaną płytę bosymi nogami to musi ona chronić nas także przed ewentualnym poślizgnięciem. 

Eufy Smart Scale P1 - miejsce na baterie

To czego nie widać na pierwszy rzut oka to duży, standardowo umieszczony wyświetlacz. Gdy EUFY Smart Scale P1 nie jest używana zmyślnie ginie on na czarnym tle. Z kolei gdy na niej staniemy białe cyfry mocno kontrastując z ciemnym tłem są wyjątkowo czytelne. Mając prawie 2 metry wzrostu i sporą wadę wzroku nie musiałem nawet sięgać po okulary by odczytać wynik. Ciekawostka - na spodzie wagi, na wysokości wyświetlacza znalazł się przełącznik między kilogramami (kg), a funtami (lbs), za sprawą którego można w ciągu jednej sekundy zweryfikować swoją wagę w innej niż standardowa jednostka masy.

Oczywiście, jak przystało na elektroniczną wagę diagnostyczną także i tutaj wraz z urządzeniem otrzymujemy dedykowaną aplikację mobilną, w tym przypadku nazwaną EufyLife (do ściągnięcia za darmo z Google Play bądź App Store). I to właśnie ona, po połączeniu z wagą za pośrednictwem technologii Bluetooth, gra tu pierwsze skrzypce zbierając wszystkie pomiary i dostarczając je nam w przejrzystej, łatwej do zrozumienia formie.

Eufy Smart Scale P1 - widok nóżki

EUFY Smart Scale P1 – jak to działa? 

Pytanie wydaje się prozaiczne, bo jakby nie patrzeć wagi diagnostyczne goszczą na półkach sklepowych już od jakiegoś czasu. Nie wszyscy mogą jednak wiedzieć o co w tym wszystkim chodzi i jak tego typu urządzenie może pomóc dbać o formę. Punktem wyjścia są w tym przypadku impulsy elektryczne i zjawisko bioelektrycznej impedancji

Wchodząc na wagę w ciągu kilku sekund, za sprawą niewyczuwalnego impulsu, przeprowadzana jest zatem analiza naszego ciała i pomiar nie tylko wagi, ale również tkanki tłuszczowej, masy kostnej czy mięśniowej. I tu ujawnia się jedna z najważniejszych zalet EUFY Smart Scale P1 – waga ta dokonuje aż 14 różnych pomiarów, łącznie z podstawowym metabolizmem, poziomem protein i procentową zawartością wody w organizmie. Uzyskane w ten sposób wartości odczytujemy z poziomu aplikacji, w której znalazło się również graficzne podsumowanie każdego parametru (dla bardziej obrazowego porównania w relacji do jego stanu normalnego) wraz z tekstowym objaśnieniem.

EUFY Smart Scale P1 - pomiar wagiEUFY Smart Scale P1 - szczegółowe pomiaryEUFY Smart Scale P1 - relacje wyniku do normy
Z uwagi na generowane impulsy elektryczne EUFY Smart Scale P1 nie jest zalecana dla osób z rozrusznikiem serca (bądź innymi medycznymi) i kobiet w ciąży

Dla zdrowia, lepszego samopoczucia, dla całej rodziny

Aplikacja EufyLife posiada również kilka wyjątkowo przydatnych opcji. Osoby, które tak jak ja próbują zrzucić zbędne kilogramy, docenią zapewne możliwość ustawienia sobie celu wagowego weryfikowanego po każdym ważeniu. Producenci pomyśleli tu nawet o zasugerowaniu nam optymalnej wagi określając jej zakres na podstawie płci i wzrostu podanego podczas dodawania użytkownika.

Oczywiście, nie mogło również zabraknąć graficznych wykresów naszych postępów obrazujących zachodzące zmiany czy w to wadze, wskaźniku BMI, masie mięśniowej czy tkance tłuszczowej. A co najlepsze, wszystko to dostępne jest nie tylko dla jednego użytkownika, ale całej jego rodziny. EUFY Smart Scale P1 pozwala bowiem podpiąć pod jedno konto aż 16 osób i każdą z nich waga potrafi automatycznie rozpoznać dopasowując pomiary do konkretnego profilu. Sprawdziłem to na mojej rodzinie i działa to całkiem nieźle. 

EUFY Smart Scale P1 - cel wagowyEUFY Smart Scale P1 - trendy wagoweEUFY Smart Scale P1 - postępy w pozbywaniu się tkanki tłuszczowej

Opisując EUFY Smart Scale P1 i towarzyszącą jej aplikację EufyLife nie można nie wspomnieć o opcji automatycznej synchronizacji pomiarów z Google Fit, Apple Heath czy Fitbit. Dla osób czynnie uprawiających sport i na co dzień korzystających z tego typu mobilnych doradców zdrowia może to być spory atut. Szczególnie, że „podpięcie” do nich apki EufyLife to kwestia dosłownie kilku kliknięć.

Szukasz gadżetu, który mógłby dodatkowo zdopingować Cię do odchudzania albo zwyczajnie polepszyć samopoczucie? EUFY Smart Scale P1 nada się do tego idealnie.

EUFY Smart Scale P1 - profile rodzinyEUFY Smart Scale P1 - waga członka rodzinyEUFY Smart Scale P1 - wyniki członka rodziny

EUFY Smart Scale P1 – czy warto kupić?

Przyznam szczerze, że przez ostatnie miesiące nieco się zaniedbałem. Choć wiem, że powinienem nie ustawać w wysiłkach, by dojść do upragnionej przeze mnie wagi (którą 5 lat temu udało mi się osiągnąć w 3 miesiące), jakoś nie potrafiłem zebrać się w sobie by trzymać reżim. Cóż, w pewnym wieku robi się coraz trudniejsze, a i okoliczności ostatnimi czasy nie były dla mnie łaskawe.

EUFY Smart Scale P1 dało mi tak potrzebny zastrzyk energii i dalszą motywacje do zrzucania zbędnych kilogramów. W jaki sposób? Po prostu przez te kilka dni używania tejże wagi mogłem na bieżąco obserwować zachodzące zmiany w pomiarach weryfikując przy okazji to co mi pomaga, a co szkodzi. No i mogłem też cieszyć się z ewentualnych, nawet niewielkich postępów podbudowując swoją pewność siebie. Jeśli więc szukasz gadżetu, który mógłby dodatkowo zdopingować Cię do odchudzania albo zwyczajnie polepszyć samopoczucie, to EUFY Smart Scale P1 nada się do tego idealnie. 

Eufy Smart Scale P1 - zbliżenie wagi

Ocena końcowa EUFY Smart Scale P1:

  • stylowy, elegancki wygląd
  • precyzyjny pomiar aż 14 różnych parametrów
  • możliwość śledzenie postępów maksymalnie 16 użytkowników z jednego konta wraz z ich automatycznym rozpoznawaniem
  • błyskawiczna konwersja kg<=>funty (lb)
  • przejrzysta, czytelna aplikacja mobilna EufyLife
  • współpraca z Google Fit, Fitbit czy Apple Health
     
  • brak polskiej wersji interfejsu
  • szklana płyta szybko "łapie" zabrudzenia

Ocena ogólna:

84% 4,2/5

Dobry Produkt

Oto co jeszcze może Cię zainteresować:

Komentarze

3
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    bartoliniog
    Jakie to irytujące że kolejny raz nie jest podana choćby przybliżona cena urządzenia
  • avatar
    rrrrrr
    > Ciekawostka - na spodzie wagi, na wysokości wyświetlacza znalazł się przełącznik między kilogramami (kg), a funtami (lbs), za sprawą którego można w ciągu jednej sekundy zweryfikować swoją wagę w innej niż standardowa jednostka masy.

    Przecież takie coś ma praktycznie dowolna najtańsza waga łazienkowa lmao.

    W sumie więcej funkcji waga łazienkowa nie potrzebuje niż podawanie wagi. Pomiar % tłuszczu metodą impendancyjną jest w zasadzie bezużyteczny, bo ta metoda ma dobre kilka punktów procentowych niepewności, a więc nie wiesz, czy realnie masz ~10% czy ~18%, a wizualnie to duża różnica.
  • avatar
    Adrianwo
    Macieju, do kogo należą te pięknie pokazane stopy?