Gry

Halo: Reach - niezapomniana przygoda

Maciej Piotrowski | Redaktor serwisu benchmark.pl
30 komentarzy Dyskutuj z nami

Najlepsza część legendarnej serii. Twórcy stanęli na wysokości zadania i zaserwowali zakończenie przygody godne mistrzów. Plus: rewelacyjny tryb multiplayer, w tym kooperacja dla 4 graczy. Masz Xbok

Halo: Reach

PEGI:
Ograniczenia wiekowe
Gra na platformy Konsola Xbox 360
Gatunek strzelanina FPS/ gra akcji
Tryb Gry Single/Multi
Cena ~180 zł (wersja standardowa)
~190 zł (wersja limitowana)
~360 zł (wersja legendarna)
Premiera światowa 14 września 2010 r.
Premiera w Polsce
14 września 2010 r.
Demo gry brak
Producent Bungie Software
Wydawca Microsoft Game Studios
Dystrybutor PL Microsoft

Wszystko co dobre musi się kiedyś skończyć. Taką zasadę przyjęli także twórcy legendarnej serii Halo, oznajmiając jakiś czas temu, że najnowsza odsłona "Reach" będzie zarazem pożegnaniem z uniwersum Halo. Jednocześnie Bungie Software obiecało swoim fanom, że nowa gra będzie godnym zwieńczeniem przeszło 10-letniej przygody z tą marką. Czy udało się dotrzymać tej obietnicy?

 

 

Dla fanów serii Halo podtytuł nowej odsłony mówi właściwie wszystko. Dla tych, którzy dotąd nie zetknęli się z tym uniwersum konieczne jest wyjaśnienie, że Reach to pierwsza planeta, która stała się celem inwazji obcych. Fabuła Halo: Reach powraca więc do początku całej historii, do wydarzeń od których wszystko się zaczęło. Reach legło w gruzach, stając się początkiem otwartej wojny z rasą Covenant.

Naszym bohaterem, a właściwie bohaterami, bo gra oferuje również możliwość kooperacji w trybie kampanii dla 2-4 graczy, jest zespół Spartan, genetycznie zmodyfikowanych żołnierzy noszący nazwę kodową Noble Team. Członkowie elitarnego oddziału nie mają imion, lecz numery. Nam przyjdzie pokierować losami numeru "6".

Co ciekawe, po raz pierwszy w historii serii Halo mamy możliwość wykreowania swojej postaci od zera. Nie ma co prawda zbyt dużego wyboru, bo ogranicza się on jedynie do płci i personalizacji  pancerza, ale dodaje to zabawie specyficznego klimatu i stanowi niezłą zachętę dla dalszego rozwoju postaci. W czasie zabawy, czy to w trybie kampanii, czy w rozgrywkach sieciowych, postępy nagradzane są kredytami, za które później możemy modernizować pancerz, zmienić głos naszej postaci czy dodać jakiś specjalny bonus - przykładowo wybuch konfetti po śmierci.

O co tu Halo?

 
 

Wśród nowości jest możliwość korzystania z specjlanych zdolności, np. osłony

 

Nowości w Halo: Reach jest sporo. Twórcy serii bardzo starali się zrobić na graczach jak największe wrażenie. Opowieść o walce o przetrwanie planety wymagała nieco innego, znacznie poważniejszego podejścia i mroczniejszego klimatu. Dzięki temu kolejne misje zyskały na różnorodności (są nawet misje w kosmosie), a cukierkowa oprawa graficzna została zastąpiona bardziej stonowaną i realistyczną. Epickie wielkie bitwy, w których udział biorą olbrzymie korwety i oddziały Spartan w świetnie przedstawionych plenerach wreszcie prezentują się tak jak powinny. Małe starcia z wrogiem również dostarczają wielkich emocji, a to dzięki całkiem niezłej sztucznej inteligencji. Szkoda trochę, że pod tym względem naszym kompanom nie zawsze udaje się zabłysnąć.

O tym jak dużo dała zmiana klimatu gry może świadczyć fakt, że po raz pierwszy w historii tej serii dotrwałem do jej końca. :-). Historia walki grupy żołnierzy o utrzymanie się planety Reach wciągnęła mnie na tyle mocno, że chciałem do niej wracać. I to nie tylko po to, aby w końcu ujrzeć zakończenie, ale przede wszystkim żeby móc znów poczuć się jednym z walczących żołnierzy, jednym ze Spartan. Najlepsze jest to, że takie uczucie towarzyszyć będzie zapewne każdemu, kto wcześniej nie zetknął się z uniwersum Halo lub podobnie jak ja nie „dał rady” dotychczasowym odsłonom. Małe kolorowe krasnale jakoś wcześniej nie przypadły mi do gustu. Całe szczęście, że tym razem twórcy gry zerwali z przesadnie cukierkową grafiką, która rodziła skojarzenia z bardziej brutalną kreskówką dla dzieci i młodzieży, a nie poważną produkcją.

Nie bez znaczenia jest również znakomita ścieżka dźwiękowa, za którą odpowiadał po raz kolejny Martin O'Donnell. Jego przygoda z serią Halo trwa nieprzerwanie od pierwszej jej odsłony, dostarczając graczom coraz to mocniejszych wrażeń. Pod tym względem Halo:Reach wybija się jednak mocno ponad przeciętność. Dzięki znacznie mroczniejszym klimatom samej gry i poważniejszemu podejściu do opowiadanej historii przygotowane przez O’Donnella utwory brzmią nieporównywalnie lepiej niż te, które mogliśmy usłyszeć we wcześniejszych częściach. 

Ciekawostki

Co się składa na sukces Halo? Kiedy w 2001 roku na rynku pojawiła się gra Halo: Combat Evolved, mało kto spodziewał się, że ta nieźle zapowiadająca się produkcja mniej znanego studia Bungie Software otworzy całkowicie nowy rozdział w  historii gier. Pierwszy tytuł na nową konsolę Microsoftu okazał się prawdziwym kilerem wśród strzelanin FPS i  rewolucją w rozgrywkach sieciowych na miarę Quake’a. Jej ogromy sukces zapoczątkował jedną z najbardziej rozpoznawanych i kultowych serii w  historii gier wideo. Bardzo szybko też Halo awansowało do miana flagowej marki starego i nowego Xboksa, przyciągając do tych konsol gigantyczną liczbę graczy. I trudno się dziwić, skoro kolejne części tej niezwykłej serii nie tylko rozwijały niezłą opowieść o wojnie ludzi z rasą obcych, ale także dostarczały coraz większych wrażeń podczas rozgrywki w świetnie skonstruowanych trybach zabawy wieloosobowej.

Ojcowie serii Halo, firma Bungie Software, podpisała 10–letni kontrakt z  firmą Activision na mocy którego kolejne jej produkcje wydawane będą wyłącznie przez koncern Bobbiego Koticka. Zerwanie współpracy z  Microsoftem nie oznacza jednak końca marki Halo. Wcześniejsze umowy pomiędzy firmami doprowadziły do przejęcia pełni praw do tej marki przez giganta z Redmond. Istnieje więc realne prawdopodobieństwo, że już wkrótce zobaczymy dalsze odsłony tej słynnej serii.