Gry

Człowiek strzela, diabeł kule nosi

Umarlak mówi „Sprawdzam!”

Czemu wspomniałem o pokerze? Dlatego, że cały system tak zwanych „perków” jest zobrazowany kartami, które rozdajemy naszym bohaterom. Każdy z zabijaków może otrzymać pięć kart, które zapewniają mu dodatkowe zdolności, a ich określone układy (analogiczne z pokerowymi) poprawiają statystki i fundują bonusy przydające się w walce.

Hard West - karty zdolności

To właśnie w tym aspekcie twórcy Hard West najsilniej popuścili wodze fantazji. Umiejętności, które możemy zaszczepić naszej drużynie są czasem dziwaczne, czasem groteskowe, ale prawie zawsze fascynujące i dosyć kreatywnie pomyślane. Żeby nie być gołosłownym, przytoczę kilka istotnych przykładów. Oczywiście, na początek nie sposób nie wspomnieć o znanym z trailerów systemie rykoszetów. I muszę przyznać, że działa on rewelacyjnie. Ogromną frajdę sprawia trafienie przeciwnika z drugiego końca mapy, dzięki pociskowi, który najpierw odbija się od imadła, potem od słupa, a na koniec przebija klatkę piersiową bandziora. A zanim ktokolwiek podda w wątpliwość zgodność takiej trajektorii z prawami fizyki, pozwolę sobie wspomnieć o paru zdolnościach, które nie mają już nic wspólnego z realizmem.

Hard West - zabawa z rykoszetem

Jeden z takich „perków” pozwala nam zamienić się punktami życia z przeciwnikiem, co jest obrazowane transfuzją krwi, zachodzącą – że tak powiem – „w locie”. Możemy więc obserwować purpurowe strugi tryskające z serca naszego bohatera i znajdujące swój cel w klatce piersiowej przeciwnika. Do tego dochodzą też takie innowacje jak możliwość powalenia pobliskich drabów samym tylko krzykiem czy też skorzystanie z diabelskiej pomocy, która dodaje nam punktów zdrowia i poprawia resztę statystyk. A to wszystko to tylko czubek karcianej góry, jaką możemy uzbierać w trakcie gry. Ten element rozgrywki jest bez wątpienia asem dobytym z rękawa twórców Hard West.

Hard West - brutalnie i krwawo

Świat z lotu sępa

Poza bardzo nastrojowymi lokacjami, gdzie możemy prowadzić taktycznie przemyślane strzelaniny, do naszej dyspozycji oddano też tak zwaną „mapę świata”, która pozwala wypełnić czas między kolejnymi misjami. Niestety, tutaj po raz kolejny wychodzą na wierzch niedociągnięcia twórców, jak również niski budżet produkcji. Cały ten obszar rozgrywki przypomina do złudzenia leciwe gry RPG, w których akcja rozgrywała się na mniej lub bardziej ciekawych tabliczkach z tekstem. W dodatku wydarzenia, jakie napotykamy w czasie tych mało pasjonujących podróży przez prerię ograniczają się w zasadzie do konieczności podejmowania określonego ryzyka, które skutkuje zdobyciem takiej lub innej nagrody, ewentualnie odniesieniem ran. Co za tym idzie, albo dostaniemy bonus pomagający nam w kolejnej potyczce, albo też nasz bohater otrzyma ranę, która skutecznie utrudni mu walkę.

Hard West - mapa świata

Oprócz wspomnianych mało pasjonujących perypetii, na „mapie świata” możemy też znaleźć sklepy z bronią, bombami lub medykamentami. Ale prawdę powiedziawszy, jest to tak słabo przemyślany aspekt gry, że szkoda nawet poświęcać na niego więcej miejsca w recenzji. A i z samej rozgrywki można by go bez zbędnych wyrzutów sumienia usunąć, jako że jest w zasadzie tylko nudnawym przerywnikiem między całkiem satysfakcjonującymi etapami.

Hard West - sklep z bronią

Kto mi ukradł konia?

Tak jak już wspominałem, drobnych niedociągnięć nie brakuje w Hard West. I chociaż klimat westernu doprawionego czarną magią świetnie się sprawdza, o tyle same potyczki mogłyby być znacznie bardziej dynamiczne. Mówiłem już o braku możliwości wyskakiwania przez okna. To jeden z kilku elementów, które mogłyby dodać strzelaninom pikanterii. Choć możemy przewracać stoły, żeby zrobić z nich zasłonę, wszystkie przeszkody są w zasadzie niezniszczalne. Szkoda, bo rozpadające się blaty czy kontuary wprowadziłyby odrobinę dobrze rozumianej nerwowości.

Hard West - zakres ruchu

Skoro mowa o rozwiązaniach dotyczących mechaniki i ich swatania z westernową formułą, warto odnieść się do starego, ale wciąż świetnego Desperados. Choć minęło już wiele lat od premiery tamtego tytułu, w niektórych miejscach przewyższa on pomysłowością nowiutkie Hard West. Starczy wspomnieć zeskakiwanie z balkonu na podstawionego konia, podkładanie przeciwnikom węża w worku, uwodzenie bandziorów, strzelanie do lasek dynamitu i wiele, wiele innych. Choć w naszej rodzimej turówce jest sporo ciekawych umiejętności, bardziej pasują one do horroru, niż do westernu. Trochę szkoda, bo można było wyciągnąć z tego świetnego kowbojskiego klimatu jeszcze więcej.

Hard West - taktyczne zagrania

W Hard West ten się śmieje, kto strzela pierwszy

Jak widać, wydanie opinii na temat Hard West nie jest sprawą prostą. Naprawdę ciężko jednoznacznie go ocenić. Rozgrywka jest bardzo wciągająca i daje dużo satysfakcji, jednakże szkoda, że obok innowacyjnych rozwiązań, takich jak zmiana obrazu pola walki przy przywoływaniu potężnej czarnej magii, pozostaje kwestia fundamentów mechaniki, które są solidne, ale dosyć ubogie. Co za tym idzie, z jednej strony jest to rzetelna produkcja, która dostarczy sporo frajdy nie tylko fanom złożonej taktyki, z drugiej zaś obawiam się, że nie jest w stanie wytrzymać konkurencji chociażby z XCOM 2. Jedynie osoby, którym bliższy sercu Dziki Zachód, niż kosmiczne inwazje, mogą wybrać Hard West, zamiast tego ostatniego tytułu. Choć na przeczekanie do jego premiery polska produkcja nada się w sam raz.

Hard West - podróż po mapie

Warto docenić pracę ekipy z CreativeForge Games i trzymać kciuki za ich dalsze produkcje. Być może po stoczonym boju nie odjadą oni w stronę zachodzącego słońca, ale przysiądą do prac nad Hard West 2. To byłoby mistrzowskie posunięcie, bo potencjał wydaje się tu być ogromny i szkoda, że został tylko częściowo wykorzystany.

Hard West - pojedynek

Ocena końcowa:

  • niezły, zręcznościowy model jazdy
  • dużo wyzwań w pięciu jasno nakreślonych stylach
  • dobra oprawa wizualna
  • duże możliwości zmiany wyglądu pojazdów
  • spora grywalność
  • małe zróżnicowanie trybów gry
  • brakuje wielu elementów znanych z poprzednich części
  • grać można tylko po podłączeniu do sieci
  • brak możliwości szybkiego wejścia do wyścigu
  • męcząca ścieżka dźwiękowa
     
  • Grafika:
     dostateczny plus
  • Dźwięk:
     dobry
  • Grywalność:
     dostateczny plus

76%

Komentarze

2
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Kerebron
    Brakuje dla mnie jednej, ale za to bardzo istotnej, informacji. Czy ta gra jest modowalna? Jeśli tak, to w jakim stopniu.
  • avatar
    zaroowka
    Wam się trochę ocena końcowa nie pomyliła z czymś innym?

    Bo modelu jazdy w tej grze się nie uświadczy.