Procesory

Intel Core i5 3570K - test, cena, opinie

z dnia
Marcin Jaskólski | Redaktor serwisu benchmark.pl
99 komentarzy Dyskutuj z nami

Czy następca Intel Core i5 2500K jest wart grzechu? Sprawdź naszą recenzję!

marketplace
Ocena benchmark.pl
  • 4/5
Plusy

dobry stosunek ceny do możliwości, 22-nm i tranzystory TriGate, bardzo dobra wydajność w średnim segmencie, kontroler PCI-E 3.0, zintegrowana grafika HD 4000 z obsługą DX11, energooszczędność, odblokowany mnożnik

Minusy

mniejszy potencjał podkręcania od procesorów poprzedniej generacji

Pod koniec kwietnia bieżącego roku Intel zaprezentował nowe procesory segmentu średniego, czyli Ivy Bridge. W naszym premierowym teście zrecenzowaliśmy najmocniejszy procesor tej rodziny, czyli Core i7 3770K. Jest to następca Core i7 2600K (Sandy Bridge) i jest z pewnością układem bardzo dobrym, chociaż nie przełomowym.

Przypomnijmy, że procesory Ivy Bridge korzystają z tej samej podstawki co Sandy Bridge i wiele płyt z chipsetami poprzedniej serii 6x umożliwia ich obsługę pod warunkiem zaktualizowania BIOS/EFI (oczywiście o ile producent płyt pomyślał o takim posunięciu). Procesory Ivy Bridge wykonane są 22-nanometrowym procesie produkcyjnym, co oznacza zmniejszone zapotrzebowanie na energię, mają między innymi kontroler PCI-E 3.0 oraz znacznie wydajniejszą zintegrowaną grafikę.

ivy bridge intel Core i5 3570K

Core i5 3570K

Tym razem przyszła pora na testy modelu Intel Core i5 3570K, czyli następcy chyba najpopularniejszego procesora na rynku desktop - mowa oczywiście o Core i5 2500K. Podobnie jak poprzednik, wyposażony jest w cztery rdzenie, brak technologii HyperThreading i 6MB pamięci L3. Wykonany jest w procesie technologicznym 22-nm i wyposażony w nową wersję zintegrowanej grafiki HD 4000. Literka K w nazwie informuje, że procesor ma odblokowany mnożnik, jednak wszyscy zainteresowani nowymi procesorami Intela wiedzą już, że nie oferują one takiego potencjału podkręcania jak Sandy Bridge.

Czy Core i5 3570K godnie zastępuje swojego wciąż szalenie popularnego poprzednika? Zapraszamy do lektury!