Laptopy

Laptopy w 2012 - czego oczekiwać

z dnia
Tomasz Duda | Redaktor serwisu benchmark.pl
7 komentarzy Dyskutuj z nami

Laptopy zaczną dłużej pracować na baterii, a przy tym oferować wyższą wydajność. Doczekamy się kolejnych ultrabooków oraz nowego systemu, Windows 8.

 

Obecnie wiele osób nie wyobraża sobie spędzenia aktywnego dnia w pracy, szkole czy w domu bez okazjonalnego sięgania do kieszeni i korzystania ze smartfona. Podobnie wygląda kwestia ultramobilnych tabletów, które bez problemu mieszczą się w plecaku, torebce, a niektóre nawet w kieszeni. Urządzeń tego typu przybywa, trudno jest więc oprzeć się pokusie ich użytkowania. Pytanie jednak co z laptopami? Czy odchodzą powoli na emeryturę, czy raczej wkraczają dopiero w swoje najlepsze lata?

  ultrabook
Zobacz testy ultrabooków
  » Lenovo IdeaPad U300s
  » Acer Aspire S3
  » Asus Zenbook UX31E

Odpowiedź nie jest łatwa, ale pewne jest jedno - zmiany nadchodzą! Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują na to, że nadchodzą dobre czasy dla wszystkich, którzy planują kupno nowoczesnego laptopa w 2012. Niekoniecznie dotyczy to cen laptopów, które spadają bardzo powoli, ale pod względem technologicznym z pewnością będzie się działo.

Kierunek ultrabooki

Świat pecetów z całą pewnością pozazdrościł elegancji, stylu, prostoty i lekkości MacBookom Air firmy Apple. Taka teza może się wydawać kontrowersyjna, ale prawdą jest, że MacBooki Air pojawiły się na rynku na początku 2008 roku, a ultrabooki, które wzbudzają nie lada zachwyt, dopiero zaczynają pojawiać się na sklepowych półkach.

Ultrabooki mają na celu utworzenie nowej kategorii jakościowej wśród laptopów. Są to komputery klasy premium, które łączą w sobie piękną elegancką stylistykę z niewielkimi rozmiarami i wagą, oraz wysoką wydajnością komponentów. Z całą pewnością nie podzielą one losu netbooków, które mimo że małe, do najcieńszych nie należały, a przy okazji cechowały się znikomą wydajnością.

HP Envy Spectre
HP Envy Spectre

Niedawno minione targi CES 2012 odbywające się w Las Vegas tylko przekonały zainteresowanych, że ultrabooki to przyszłość laptopów. Wśród nowości zauważyć można było takie perełki jak HP Envy Spectre, który pod względem grubości mieści się na pograniczu specyfikacji przewidzianej dla wspomnianych komputerów, ale pod względem designu i specyfikacji niewielu konkurentów może się z nim równać.

Jego 14-calowy wyświetlacz ma rozdzielczość 1600x900 pikseli i podświetlany jest LED-ami. Podświetlana jest też klawiatura, która wyglądem nawiązuje do MacBooków. We wnętrzu znalazł się też szybki dysk SSD, procesor Intel Core (i5 lub i7 ULV), nawet 8 GB pamięci RAM, głośniki Beats Audio, port USB 3.0 i bardzo wytrzymała bateria, która według deklaracji wystarczyć ma na 9 godzin ciągłej pracy. Obudowa wykonana została w części ze szkła Gorilla Glass, o wysokiej odporności na zarysowania.

LG Z330
LG Z330

Dobre wrażenie robi też LG Z330 – ultrabook z 13-calowym ekranem, procesorem Inter Core, 4 GB pamięci RAM, dyskiem SSD 128 GB, portem USB 3.0 i piękną aluminiową obudową o bardzo cienkim profilu wynoszącym około 15 mm. Z tłumu wtróżniają się też konstrukcje takie jak Samsung Series 9, LenovoThinkPad U430u, supercienki Acer Aspire S5, a nawet Lenovo IdeaPad YOGA, który idzie o kolejny krok dalej i wprowadza ekran dotykowy do klasy ultrabooków. Nie wspominamy już nawet o Asusie Zenbook, który wzbudził ogromne zainteresowanie w momencie swojej premiery.

Przewiduje się, że udział ultrabooków w całym rynku laptopów wyniesie 12% w 2012 roku i wzrośnie do około 43% w roku 2015. Szacunki te bynajmniej nie są zaskakujące, ani nierealne. W końcu perspektywa noszenia ze sobą wydajnego laptopa o grubości przeciętnej książki i ważącego o połowę mniej wcale nie jest straszna.

Ultrabook projection
Prognoza iSuppli - rozwój ultrabooków

Jest spora szansa, że do końca roku zobaczymy znacznie więcej konstrukcji hybrydowych stanowiących połączenie rozmiarów i wydajności ultrabooka z funkcjonalnością dotykowego tabletu. A co z baterią?

Dłuższa praca na baterii

Nie będzie chyba zaskoczeniem stwierdzenie, że tradycyjne laptopy nie należą do urządzeń wybitnie długo pracujących na baterii. Istnieje jednak szansa na wyraźną poprawę tego stanu rzeczy. Zawdzięczać możemy to procesorom najnowszej generacji produkowanym przez firmę Intel. Chodzi oczywiście o modele Ivy Bridge, czyli oficjalnego następcę Sandy Bridge.

U podstaw sukcesu architektury procesorów IvyBridge mają stać pierwsze na świecie tranzystory 3D Tri-gate. Nazwano je trój-bramkowymi, ze względu względu na zastosowanie bramki kontrolującej przepływ elektronów z trzech stron. Ich zastosowanie pozwoli nadal funkcjonować prawu Moore’a.

Jak dotąd wzrost wydajności i mniejszy pobór prądu otrzymywano przez wprowadzanie coraz niższych procesów produkcyjnych. Dzięki wynalazkowi Intela przejście z dotychczasowych 32 nm na 22 nm, w którym wyprodukowane zostaną procesory Ivy Bridge, da znacznie większy zysk niż wynikałoby to z samego zmniejszenia procesu produkcyjnego.

Współczynnik TDP (Thermal Design Power) będzie wynosić od 17 do 55 W (w przypadku modeli mobilnych) lub od 35 W do 77 W (w przypadku modeli dla komputerów stacjonarnych). Pierwsze nieoficjalne testy wskazują, że wydajność będzie wyższa od kilku do kilkudziesięciu procent w porównaniu do analogicznych modeli Sandy Bridge. Dzięki mniejszemu zapotrzebowaniu na energię Intel będzie mógł wkroczyć pełną parą w świat ultrabooków.. Firma planuje silnie konkurować na tym polu z potężnym konkurentem ARM, co oznacza również możliwość wkroczenia na teren tabletów i smartfonów.

Można też napisać, że przy identycznym poziomie wydajnościowym procesory Ivy Bridge będą zużywać zauważalnie mniej energii niż Sandy Bridge. Z drugiej strony przy identycznym poziomie zużycia prądu wydajność będzie znacząco wyższa, co jest z pewnością znakomitą informacją dla przyszłych użytkowników – laptopy będą wydajniejsze w grach i zastosowaniach multimedialnych. Różnica w wydajności samego zintegrowanego układu graficznego ma wynieść nawet 30-40%. Czas pokaże, jak powyższe rozwiązania sprawdzą się w rzeczywistości oraz co przedstawi konkurent, AMD, który również ma w rękawie swojego asa.

Windows 8

Ostateczną odpowiedź na pytanie czy Windows 8 będzie rewolucyjnym hitem, czy może jednak katastrofalną wpadką poznamy dopiero po premierze tego systemu, ale pewne jest jedno – jego pojawienie się będzie naprawdę dużym wydarzeniem w świecie komputerów mobilnych i nie tylko.

Pierwszą wyróżniającą się rzeczą jest interfejs graficzny Metro, który został adoptowany z mobilnej wersji systemu (Windows Phone 7). W smartfonach spisuje się on po prostu rewelacyjnie – działa płynnie, jest intuicyjny, ergonomiczny i wygląda efektownie (mimo że minimalistycznie). WP7 zyskał spore uznanie wśród użytkowników smartfonów, choć przyznać trzeba też, że jego popularność wciąż nie jest zbyt wysoka w porównaniu do Androida lub iOS-a.

Windows 8 ma szanse wnieść zmiany większe niż Windows 95 w chwili swojej premiery. W roku 2012 z pewnością wiele rzeczy będzie się działo wokół tego systemu. Premiery wersji beta możemy się spodziewać prawdopodobnie pod koniec lutego. Ma być to wersja zdecydowanie bardziej dopracowana niż wrześniowy „preview”, więc wiele osób wyczekuje tej kompilacji z niecierpliwością.

windows-8-desktop-preview

W interfejsie Metro tradycyjne ikonki zastąpione zostały przez płytki, które podobnie jak w wersji mobilnej będą aktualizowały się w czasie rzeczywistym, wyświetlając informacje o aktualnej liczbie nieprzeczytanych wiadomości, powiadomień, pogodzie, notowaniach giełdowych itp.

Co ważne, Microsoft sugeruje, że w przeciwieństwie do obecnych wersji systemu ósemka będzie wyświetlała się równie dobrze bez względu na to, czy ekran jest duży i ma bardzo wysoką rozdzielczość (np. profesjonalny monitor lub telewizor), czy też jest mały i ma ograniczoną rozdzielczość (np. tablet). Dotychczas standardowy pasek Windows po wyświetleniu na małym ekranie o wysokiej rozdzielczości robił się cienki i nieużyteczny, a czcionki nieczytelne dla osób o słabszym wzroku.

Metro UI to rozwiązanie wprost idealne do obsługi dotykowej za pomocą palca. Jeśli jednak pracujemy na tradycyjnym, dużym komputerze biurkowym i używamy myszki oraz klawiatury, to interfejs Metro będziemy mogli zmienić w ten znany już z Windows 7. Pamiętać należy jednak o tym, że zapewne coraz więcej komputerów (w tym laptopów) zacznie oferować opcjonalną lub domyślną obsługę dotykową, więc możliwe, że z biegiem czasu interfejs Metro zacznie dominować nad archaicznym menu Start.

windows8betadesk

Tradycyjne aplikacje i te nowe, do obsługi palcami, będzie można również wyświetlać na jednym ekranie i wygodnie się między nimi przełączać. Windows 8 będzie więc środowiskiem łączącym nowoczesne narzędzia wielodotykowe ze starszymi, które przygotowano z myślą o myszy i klawiaturze.

windows8_touch_and_std

Użytkownicy skorzystać mogli będą również z nowego sklepu Windows Store, który na wzór rozwiązań znanych m.in. z Androida i iOS-a pozwoli na sprawne przeglądanie i pobieranie lub kupowanie oprogramowania, dodatków i innych udogodnień.

Windows-8-Virtual-Keyboard

Nowy Windows zaoferuje również wsparcie dla procesorów opartych na architekturze ARM (system-on-chip). Oczywiście na komputerach z tymi chipami nie odpalimy aplikacji skompilowanych natywnie na procesory x86 i x64, ale aplikacje tworzone z myślą o interfejsie Metro, budowane w C#/XAML lub HTML 5/JavaScript dadzą sobie radę świetnie na procesorach ARM, jak i na x86 oraz x64.

Być może doczekamy się popularyzacji hybrydowych laptopów, które integrowały będą w sobie CPU o różnych architekturach – np. superwydajne, wielordzeniowe x64 uruchamiane w czasie dużego obciążenia (np. gry) oraz ARM, który pracował będzie w czasie przeglądania internetu lub edycji dokumentów, oszczędzając przy tym baterię komputera. Takie rozwiązanie mogłoby być całkiem ciekawe. Wyobraźmy sobie na przykład ultrabooka z wydajnym procesorem x64, którego ekran jest odłączany i służy jako dotykowy tablet z ARM-em w środku.

System oferował będzie również nowe sterowniki dla drukarek, kart sieciowych Wi-Fi i kontrolerów USB 3.0. Dzięki temu istnieje duża szansa, że nasz sprzęt będzie działał od razu po wpięciu do portu, bez potrzeby doinstalowywania czegokolwiek z płyty lub pobierania ze strony producenta.